Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Co zrobić z dziećmi, gdy mają wolne od szkoły?

(10)
Wakacje są za długie. A w każdym razie się dłużą. Zwłaszcza rodzicom, którzy na ponad dwa miesiące muszą zapewnić opiekę nad dziećmi. Ale chyba również dzieciom, które kombinują, jak nie dać się wywieźć tam, gdzie nie będzie komputera.
  • 2014-07-16 06:56 | booz

    Bardzo ciężki temat..

    ... mimo że dotyczy wakacji. Moim zdaniem problem dotyczy jednak nie tych 90 dni w roku ale wszystkich 365. Chyba ostatnie lata pokazują taki trend, że rodzice starają się zarzucić obowiązek wychowania na innych. Najbardziej na nauczycieli. Nauczyciel jak sama nazwa wskazuje jest od uczenia. Wychowuje dom, i jeśli tam nie uczymy szacunku do innych, do życia swojego i cudzego mamy taki problem. Z drugiej strony rzeczywistość nie pomaga w wychowaniu rodzicom. Świat nie ma autorytetów, wzięcie godnych naśladowania.. Staczamy się
  • 2014-07-16 09:46 | MG_0

    Re:Co zrobić z dziećmi, gdy mają wolne od szkoły?

    1. Takie bezrobocie wśród pedagogów i magistrów od fikołków, a nie ma komu powierzyć świetlicy i sali gimnastycznej w wakacje? Tusk mógłby się obudzić, ileż takie coś może kosztować?
    2. Zgadzam się z opinią powyżej - brat-anglista, bez tych wakacji już by nie żył. To nie jest tak, że nauczyciele mają bite 2 m-ce wakacji - przez pierwsze i ostatnie dwa tygodnie to konferencje zamykające i otwierające rok szkolny, to przygotowania do egzaminów na stopnie nauczycielskie, to przeprowadzanie i sprawdzanie egzaminów dla dzieciaków (na zajęcia wyrównawcze, do klas językowych itd.) + ogarnianie całej masy papierologii niezbędnej do ISO, programów unijnych itp.
    3. Zachowanie naszych szanownych przedsiębiorców i pracodawców to nic innego jak ku.estwo i tyle, ale na to chyba nic się nie poradzi..
    4. Sami wisieliśmy na trzepakach i jakoś funkcjonujemy - mówimy w co najmniej jednym języku obcym, mamy certyfikaty, coś tam wymyślamy. Nie dajmy się terroryzować dziecięcej nudzie i kaprysom.

    Przy okazji polecam książkę Pameli Druckerman o wychowywaniu dzieci we Francji, o nie hodowaniu dzieci-królów.
  • 2014-07-16 17:11 | jukka2003

    ZNP i tak zblokuje

    Nie podobaja mi sie wyliczenia tych urlopow w artykule troche sa pogmatwane. 26 dni urlopu to jest okolo 5 tygodni. Wakacje dzieciakow to 8 tygodni, plus ferie 2, plus costam ekstra (w artykule to 90 dni czyli ok 12 tygodni). Teoretycznie prawie do pokrycie przez urlop obu rodzicow, przy zalozeniu ze nigdy nie pojada razem na wakacje. Ale fakt - chyba cos tutaj nie gra i dlugosc urlopu do wolnego w szkole to fikcja.

    Ale - ZNP i tak zblokuje bo przeciez Karta Nauczyciela jest święta a nauczycielom sie nalezy ten urlop i tyle. Problem po prostu dla ZNP nie istnieje, bo ono nie musi nigdy dyskutowac z rodzicami - a jesli juz to dyskutuje z rodzicami bedacymi nauczycielami jednoczesnie.

    A potem sie dziwic ze ludzie nie maja dzieci ...
  • 2014-07-17 21:28 | strixy

    Re:Co zrobić z dziećmi, gdy mają wolne od szkoły?

    Jako nauczycielka uważam, że szkoły powinny być w wakacje otwarte i organizować czas dzieciom, oczywiście w miarę możliwości. Ale jest to wykonalne. Niestety, moja postawa pozostaje w głębokim konflikcie ze 'świętokrowią' mentalnością ogromnej większości polskich belfrów. Wyjechałam z kraju, podobnie jak sporo moich znajomych o równie 'rewolucyjnych' poglądach.
  • 2014-07-31 16:27 | abakan

    Re:Co zrobić z dziećmi, gdy mają wolne od szkoły?

    W Warszawie Urząd Miasta organizuje i opłaca "Lato w Mieście" - fantastyczne zajęcia dla dzieci prowadzone w szkołach. Dzieciaki nie siedzą na 4 literach tylko chodzą na basen, do teatru, biorą udział w zajęciach sportowych i plastycznych. Rodzice płacą jedynie 7 zł dziennie za wyzywienie.
    Szacun dla miasta za zorganizowanie czegoś takiego. Byłbym skłonny zrzucać się także na objęcie większej liczby dzieci takimi zajęciami (wiadomo że to kosztuje spore pieniądze).
  • 2015-06-05 12:22 | wmich

    Re:Co zrobić z dziećmi, gdy mają wolne od szkoły?

    Fatalnie i nie spojnie napisany artykul, brak logiki, fatalna stylistyka.
  • 2015-06-05 20:04 | Dobry Duszek

    Re:Co zrobić z dziećmi, gdy mają wolne od szkoły?

    Moi drodzy, rozumiem, że rodzice mają problem z zapewnieniem opieki dla dzieci ze względu na dysproporcje w urlopie i wolnym od szkoły, ale dzieci nie są tworem społecznym i problem nie polega na tym, że mają zbyt wiele dni wolnych od nauki... Problem polega na tym, że część rodziców zarabia zbyt mało by zapewnić im właściwą opiekę poza szkołą. Druga sprawa jest taka, że w pogoni za pieniądzem lub karierą rodzice zapominają na czym polega ich - to oni powinni wychowywać i spędzać czas z własnymi dziećmi, a nie dawać bzdurne prezenty, zmieniać co rusz smartfony, laptopy i inne nowinki technologiczne oraz kupować ciuchy znanych marek i fundować wakacje zagraniczne... To nie nauczyciele są od spędzania czasu z Waszymi dziećmi - nawet jeśli są to letnie szkoły czy zajęcia dodatkowe... Dzieci potrzebują kontaktu z rodziną i bliskimi. sprawa jest taka, że teraz rodzicom wydaje się, że szkoła powinna przejąć opiekę nad ich potomstwem, gdy oni pracują, a przecież nierzadko zdarza się, że rodzice pracują po 10 lub 12 godzin dziennie, na popołudniówki, w soboty, niedziele i na nocki - czy wtedy też powinny być w szkole?
  • 2015-06-07 15:00 | gość

    Re:Co zrobić z dziećmi, gdy mają wolne od szkoły?

    Ciekawie to współgra z artykułem o zabieraniu dzieci ze szkoły na wcześniejsze wakacje. Zdecydujcie się, chcecie więcej wolnego dla dzieci, czy nie?
    Rodzice zapominają, że dziecko ma się po to, żeby je sobie wychować - a nie, żeby inni nam je wychowywali.
    Co chwila słyszę o tych biednych rodzinach, których nie stać na jedzenie i ubrania - gdybym ja nie miała pieniędzy na jedzenie, to nie robiłabym sobie głodującego dziecka.
  • 2015-06-09 19:00 | Zdzicha

    Re:Co zrobić z dziećmi, gdy mają wolne od szkoły?

    Przecież jest dyrektywa UE, żeby w krajach, w których wiek emerytalny to 67 lat, wymiar urlopu wynosił 35, a nie 26 dni. Dlaczego nikt się o to nie upomina?
  • 2015-06-16 14:07 | antyrodzinny kraj

    Re:Co zrobić z dziećmi, gdy mają wolne od szkoły?

    Skoro nasze Państwo tak czynnie namawia nas do rodzenia dzieci, to czemu potem jest problem aby dziecko dostało się do żłobka i przedszkola a jak już jest w szkole, to jest wielki problem co zrobić z dzieckiem we wakacje, przerwy świąteczne, ferie i wiele innych wolnych od nauki dni??? Który rodzic by też nie chciał spędzać tych wszystkich wolnych dni z dzieckiem??? Babcie pracują dłużej i w ogóle pracują, czego nie było jak my byliśmy mali. 6 latki idą do szkoły, więc jak można być tak bezmyślnym by pisać,że dziecko może spędzić czas do powrotu rodziców z pracy na trzepaku????????? Ludzie jak chcecie mieć dzieci w tym kraju i nie paść ze stresu zaraz po trzydziestce to się zastanówcie, bo ten kraj jest szkołą przetrwania dla rodziców.