Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Groźna reforma sądów

(2)
Prokurator może coś zawalić, adwokat nie dopatrzyć, sędzia ma szansę to wszystko wyprostować. Ale właśnie przestaje ją mieć. Naprawdę jest się czego bać.
  • 2014-07-16 11:09 | strixy

    Kolejny krok w stronę społeczeństwa kastowego

    Kolejny krok w stronę społeczeństwa kastowego, w którym bogaci mogą wszystko a biedni nie mają żadnych praw. Szkoda, że rządzący nie widzą, że właśnie to cielęce zapatrzenie w bożka pieniądza, prywatyzacji i ślepa wiara w 'niewidzialną rękę rynku' zniechęca obywateli do życia w tym kraju.
  • 2014-07-19 10:26 | Kapral

    Re:Groźna reforma sądów

    Z tą reformą to jest tak, że całkiem sensowny projekt zmian w kodeksie postępowania karnego przygotowała komisja kodyfikacyjna, ale nie została do jego wdrożenia przygotowana (i tak jest nadal) prokuratura pod wodzą naszego dzielnego Seremeta (unser braver trottel). Na domiar złego pierwotny projekt, w kierunku opisanym w artykule zaczęło przerabiać Ministerstwo (nie)Sprawiedliwości, pod rzeczywistą wodzą Michała Królikowskiego (to ten geniusz od aborcji), który to pan uważa, iż zna się na wszystkim co dotyczy sądów, choć jak się orientuję w żadnym nie pracował, czy to jako sędzia, referendarz, czy asystent, ani dnia. Tacy to ludzie jak M. K. decydują w ostatecznym rachunku o losach setek tysięcy, a dopuszcza do tego premier, który jest także obszarze prawa całkowitym dyletantem. W efekcie otrzymamy procedurę karną z założenia niesprawiedliwą, niefunkcjonalną (to w aspekcie prokuratorskim) i pozwalającą na to, aby na sali sądowej decydował w istocie przypadek oraz pieniądz. Najsmutniejsze w tym wszystkim jest to, że jak popatrzeć na przepisy prawa PRL - owskiego, w tym także k. p. k. z 1969 r., to pozostają one wzorem pod każdym względem (spójności, czytelności, stabilności, a nawet sprawiedliwości rozumianej wg rzymskich kanonów) niedoścignionym dla prawodawcy w III RP.