Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Życie bez prawa jazdy

(19)
Są tacy, którzy prawa jazdy nie chcą mieć albo nie mogą mieć. Bo za drogie, bo ekologia. Prawie 40 proc. dorosłych Polaków żyje bez tego dokumentu.
  • 2014-08-05 22:46 | Agulka

    Krzyżyk na cztery kółka

    Nie jestem w stanie zrozumieć ludzi, którzy żyją bez prawa jazdy (oprócz czynników zdrowotnych). Pochodzę z samochodziarskiej rodziny, auta w moim życiu zawsze odgrywały ważna role, nie ze względu na prestiż, ale wolność, jaka nam dawały. Wsiadaliśmy, czy to do Trabanta, Malucha czy Dużego Fiata i jechaliśmy gdzie tylko chcieliśmy. Czy to do pracy, czy nad jezioro... Samochód zawsze był i pozostanie dla nas przyjacielem.
    Nigdy nie zrozumiem podejścia ludzi, zwłaszcza kobiet i matek, nie mających prawa jazdy albo nie jeżdżących 'bo nie chce/nie potrafię/nie bo nie', a pozostających w związkach, małżeństwach itp. Dlaczego druga polowa ma liczyć zawsze na siebie, nie pic na imprezach i zawsze być kierowca? A co jak zaniemoże i nie będzie taxowki czy autobusu żeby zawieźć do szpitala a karetka odmówi? Druga polowa, ta niejeżdżąca wtedy rozkłada ręce... Taki egoizm.
    Poza tym prawo jazdy = niezależność, mobilność oraz umiejętność opanowania stresu i podejmowania decyzji pod presja czasu. Same zalety :)
  • 2014-08-07 09:39 | Pan Jurek

    Re:Życie bez prawa jazdy

    Tak jak nie kazdy moze byc muzykiem, tak nie kazdy moze byc kierowca. Efekty widzimy na drogach. Stada "kierowcow" maltretujacych bezmyslnie pedal gazu, bo to jedynie potrafia.
  • 2014-08-07 10:54 | OlgaLesniak

    Re:Życie bez prawa jazdy

    Niestety w Polsce kobiety wiszace na mezach w kwestii prowadzenia auta to jakas plaga. Przyzwyczaily sie ze zawsze beda dowiezione na miejsce odwiezione i obsluzone i nawet jak maja prawko to po co go uzywac skoro kierowca jest zawsze pod reka. Za granica to nie do pomyslenia, kobiety chca byc niezalezne, moc pojechac same na zakupy, spotkac sie z kolezankami i nie musiec zalezec od nikogo. Moja mama ma prawo jazdy nawet kilka lat jezdzila codziennie do pracy ale odkad jest na emeryturze to przestala jezdzic a ze nigdy nie czula sie 100% pewnie za kolkiem to teraz ewidentnie sie tego boi. Zdarzylo sie kiedys tak ze dzien przed Wigilia trzeba bylo zawiezc mojego tate do szpitala to poszla budzic sasiadke o pierwszej w nocy zeby ta go zawiozla. W drodze powrotnej natomiast nie mogla sie dodzwonic po taksowke bo nie bylo akurat wolnych i musiala isc pieszo 10km o czwartej nad ranem!! Myslalam ze ten epizod czegos ja nauczyl i ze sprowokuje do jazdy autem, ale gdzie tam. I ile ja takich przypadkow znam...
  • 2014-08-07 13:11 | michalexande

    Re:Życie bez prawa jazdy

    Mam 33 lata i wybrałem rower, którym dojeżdżam do pracy (jest szatnia, prysznic). Większe zakupy zamawiam do domu, Po imprezie wracam taksówką, na wakacje samolotem. Po co ma mi być prawo jazdy w tej sytuacji? Żeby mieć auto i czuć się bardziej męsko? Ten stereotyp wymiera.
  • 2014-08-07 13:58 | Pan Jurek

    Re:Życie bez prawa jazdy

    Zapomiales dodac, ze powinien umiec grac na skrzypcach,
  • 2014-08-11 14:52 | m.

    Re:Życie bez prawa jazdy

    "A co jak zaniemoże i nie będzie taxowki czy autobusu żeby zawieźć do szpitala a karetka odmówi?"
    a co jak w samochodzie pójdzie guma albo skonczy sie beznzyna, albo zatna sie drzwi w garazu? mozliwosci jest wiele....
  • 2014-08-11 14:53 | m.

    Re:Życie bez prawa jazdy

    oraz sadzic drzewa i budowac domy
  • 2014-08-13 22:58 | Eau de Cologne

    Re:Życie bez prawa jazdy

    "Tak jak nie kazdy moze byc muzykiem, tak nie kazdy moze byc kierowca."

    To w Polsce wciaz prawo jazdy traktowane jest jakos cos "specjalnego".
    Istnieja bowiem kraje, w ktorych 99% populacji ludzi doroslych posiada
    prawo jazdy.

    P.S. Niestety, w wielu miejscach na swiecie nie ma tez czegos
    takiego jak "komunikacja miejska"!
  • 2014-08-17 22:16 | jol

    Re:Życie bez prawa jazdy

    Nie wiem dlaczego (może pasowało do tezy artykułu), ale autorzy znowu w pewnie nieświadomy sposób powielają stereotyp, że ludziom ze wsi samochód jest potrzebny tylko do szpanu. Niestety mieszkanie i normalne funkcjonowanie na prowincji, gdzie do jakiegokolwiek miasta jest kawałek, jest w dzisiejszych czasach niemożliwe bez samochodu. Dlatego też kilka aut w jednym domu to nie przejaw prowincjonalnego wyrzucania kasy w to, co widać, a raczej niezbędne do funkcjonowania minimum, gdy np. kilka osób zaczyna pracę o różnych godzinach/pracują w kilku okolicznych miastach. Np. w okolicach, skąd pochodzę, w ciągu ostatnich 5-6 lat dojazd PKSem do pracy/szkoły stał się niewykonalny, chociaż wcześniej nie było z tym najmniejszego problemu, a połączenie było co 30 minut. Spójrzcie chociaż raz na tę kwestię z tej strony, nie traktujcie ludzi spoza największych miast jak gorszych, mniej rozgarniętych krewnych...
  • 2014-12-03 12:16 | dom400

    Re:Życie bez prawa jazdy

    można żyć bez prawo jazdy ale jest łatwiej gdy się je posiada


    nauka jazdy Wesoła
  • 2015-02-18 22:13 | awontor

    Re:Życie bez prawa jazdy

    Mógłbym kupić auto, ale co potem zawsze parę stówek miesięcznie mniej na rachunku, kogoś stać dużo zarabia ok droga wolna. Ale pk co bym zyskiwał mając auto: do pracy jadę rowerem czas dojazdu ok 25 minut bardzo spokojnej jazdy, samochodem kiedyś jechałem byłem może 5 minut wcześniej, ale rowerem jechałem za darmo a samochód swoje spalił. W zimie, kiedy jest snieg pozostaje mzk, tutaj samochodem jest szybciej , ale trzeba odsniezyc zdrapać szyby, ja wolę podlecieć do autobusu niż walczyć z zamarzniętym autem. Zakupy, hipermarket mam blisko wiec nawet by sie nie oplacalo brać auta, pozatym zakupy moge zrobić w sklepie internetowym . Zakupy drobne typu chleb maslo wendlina serek robię w osiedlowym spozywczaku.
  • 2015-03-16 22:13 | roman167

    Re:Życie bez prawa jazdy

    Dla mnie też życie bez prawa jazdy byłoby ciężkie i na dzień dzisiejszy sobie tego nie wyobrażam :)


    [Url=http://www.twojaelka.pl]http://www.twojaelka.pl[/url]
  • 2015-03-17 20:48 | roman167

    Re:Życie bez prawa jazdy

    Dla mnie też życie bez prawa jazdy byłoby ciężkie i na dzień dzisiejszy sobie tego nie wyobrażam :)



    <a href="http://www.twojaelka.pl">http://www.twojaelka.pl</a>
  • 2015-06-30 13:27 | Moniq_

    Re:Życie bez prawa jazdy

    Wszystko zależy od tego, gdzie się mieszka. W takim Krakowie samochód nie jest potrzebny do niczego z wyjątkiem większych zakupów, ale te można przywieźć taksówką raz na jakiś czas. Paradoksalnie to komunikacja miejska często daje wolność - można wypić piwo na mieście, nie martwić się stłuczkami i miejscami parkingowymi. Prawo jazdy zrobiłam po 18 urodzinach i nie jeżdżę, bo zwyczajnie nie mam potrzeby i byłyby to zupełnie bezsensowne i niemałe koszty. W drodze do pracy czytam książki zamiast stresować się w korkach i szukać miejsca do zaparkowania. Nie będę jeździć dopóki życie mnie nie zmusi, nie dlatego, że się boję, tylko dlatego, że to bez sensu.

    Natomiast zupełnie inaczej jest w małych miejscowościach i w takich faktycznie trudno mi sobie wyobrazić życie bez prawa jazdy i samochodu.
  • 2015-06-30 15:54 | Archiwistka

    Re:Życie bez prawa jazdy

    Artykuł sugeruje, że motywem posiadania samochodu na wsi i w mniejszych miastach jest prestiż i pokazanie się pod kościołem.
    Artykuł głosi w ten sposób brzydką półprawdę. Własny środek transportu to na wsi warunek przeżycia. Szkoła, urząd, lekarz, zakupy poza żywnościowymi (a i żywnościowe warto, bo sklepiki wiejskie grubej, czasem 25% marży nie mają chyba tylko na alkohol i czekoladę) - bez samochodu ani rusz. W niedzielę niektóre miejscowości są odcięte od świata, ani pekaesa, ani prywatnego busa nie uświadczysz. Poza niedzielą i tak zapomnij o powrocie po 19... chyba, że masz swój samochód. A ceny biletów? Samochód nawet z benzyną, OC, AC i naprawami potrafi wyjść wciąż taniej.

    Własny samochód i prawo jazdy poza dużymi miastami to niestety NIE JEST kwestia wyboru.
  • 2015-06-30 19:31 | Anka7

    Re:Życie bez prawa jazdy

    Ja jestem lękowcem i boję się jeździć...po 30 godzinach kursu jeździłam tak jak na początki, nie kontynuuje... straciłam 1700 zł
  • 2015-06-30 22:16 | Raq-lodz

    Re:Życie bez prawa jazdy

    Nawet nie chodzi o całkowita niezdolność do prowadzenia pojazdów. Chodzi o jakiekolwiek ogarnięcie na drodze. Czasami widzę na ulicach ludzi w pojazdach, którzy nie powinni ich prowadzić, bo nie używają wyobraźni. Nie rozglądają się, blokują prawo czy lewoskręty. Nie zważają na przerwy pomiędzy pojazdami, gdy przed chwila sam nie miał gdzie stać, bo tył auta nie mieścił się w pasie. Blokowanie lewego pasa i wiele innych zachowań.
    Daleko nie szukać, dziś w programie drogówka Pani uderzyła w stojący samochód (poprawnie zaparkowany), ale wezwała patrol bo to tamten spowodował kolizję. Oczywiście dostała mandat za uderzenie pojazdu. Wiele wiele innych. Pozdrawiam.""
  • 2016-04-09 17:45 | mmielczarek1989

    Re:Życie bez prawa jazdy

    Ja osobiście zrobiłem prawo jazdy dość późno, bo pod koniec studiów magisterskich, ale obecnie nie potrafię sobie wyobrazić funkcjonowania bez samochodu. Na taki luksus mogą sobie pozwolić wyłącznie ludzie, których całe życie (rodzina, znajomi, praca) znajduje się w jednym (dużym) mieście, na względnie małym obszarze. Natomiast w sytuacji, gdy mieszkasz w jednym mieście, rodzinę masz w innym, dziewczyna mieszka jeszcze w innym, samochód jest po prostu niezbędny. Nie mówiąc już o mieszkaniu w mniejszych miastach czy na wsiach: wtedy wręcz warunkuje on przeżycie.

    Osoby które odpuszczają prawo jazdy, nie zdają sobie sprawy że stanowią ciągły ciężar dla innych.
  • 2016-04-10 22:40 | Monika1980@

    Re:Życie bez prawa jazdy

    Pierwszy raz jak robiłam prawo jazdy, miałam tak koszmarnego instruktora, że nawet do egzaminu nie podchodziłam, do następnego podejścia minęło 10 lat, i poszło bez problemu, ale tylko dzięki super instruktorowi. Żyłam długo bez prawka, ale już bym nie chciała. Dziecko, jego sprawy, moja szkoła, zajęcia dodatkowe, lekarz, zakupy itp., dodatkowa praca( warunek posiadanie auta). Samochód niesamowicie ułatwia życie.
    A na wsi, gdzie mieszka moja siostra, bez auta nie miałaby jak dojechać do pracy i szkoły, lekarza, bo PKS jeździ z 2 razy dziennie a w weekendy wcale.