Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

„Economist”: Polskie banki gwiazdami Europy

(15)
Gospodarka Polski i znaczenie kraju na scenie międzynarodowej konsekwentnie rosną. Tak też polski system bankowy wyrasta na jednego z liderów Europy – pisze brytyjski tygodnik w swoim najnowszym wydaniu.
  • 2014-08-25 13:53 | sincity_citizen

    Pytanie.

    A moze po prostu banki w Poksce doja swoich klientow o wiele lepiej.
  • 2014-08-25 14:00 | Piotr

    Lider?

    Mam wątplkiwości. Mapewno "nasze" banki kosztują nas o wiele za dużo. Lokaty na 3%, kredyty na 20%, opłaty za dyspozycje na rachunku. To co jest w cywilizacji za darmo, u nas kosztuje za dużo w porównaniu do siły nabywczej.
    Testowanie rozwiązań typu "pay pass", które są nie do przyjęcia w cywilizowanych krajach i jest niezbepzieczne dla klienta banku u nas jest normą. Mogą testować "pay pass", tylko niech odpowiadają w 100% za nieprawidłwości oraz braki w zabezpieczeniach.
    Nasze Państwo za dużo pozwala sektorowi bankowemu. Ciekawe czy płacą pracownikom niższego szczebla też adekwatnie do wypracowanego zysku. Mam wątpliwości. czy są fair play.
    Potrzeba u nas silnego rządu i sprawdzenia systemu bankowego pod względem zysków i zatrudniania pracowników, a następnie podatków odprowadzanych w naszym kraju.
    Jak pisałem wcześniej mogą eksperymentować u nas z nowymi technologiami, ale odpowiedzilanośc spada na bank w 100%..
    Nie zgodzę się z autorem książeczki czekowe przerabialiśmy w naszym kraju w latach 90-tych, były r ównież dla klientów indywidualnych napewno w dawnym Banku Zachodnim.
  • 2014-08-25 14:07 | Dan

    Re:„Economist”: Polskie banki gwiazdami Europy

    sincity - na pewno, bo przecież niemożliwe jest żeby coś było dobre u nas co? Poland- come and complain!
  • 2014-08-25 14:10 | Adalbert

    Re:„Economist”: Polskie- obce banki gwiazdami Europy

    Czy te obce banki w Polsce będą wzorem dla innych kolonizatorów podbijających kolejne kraje ?
    W XXI wieku to banki i bankierzy wykonują rolę dawnych dywizji pancernych.
  • 2014-08-25 14:16 | axiom1

    Re:„Economist”: Polskie banki gwiazdami Europy

    Obce banki operujace w Polsce wykorzystuja polakow ponad europejska przecietnosc. Taki jest wniosek z artykulu w "The Economist".

    Oczywisice bo polski nie-rzad dyktatora Donka Tuska na to pozwala. Podobny raj ma wiekszosc obcych korporacji. Np Fiat ani razu przez 25 lat nie zaplaocil CIT.
  • 2014-08-25 15:21 | rr

    Re:„Economist”: Polskie banki gwiazdami Europy

    Może?
  • 2014-08-25 15:55 | Slawczan

    Re:„Economist”: Polskie banki gwiazdami Europy

    Po pierwsze nie polskie ale banksterskie. Swoje ,,świetne" wyniki zawdzięczają paskarskim cenom usług a zyski uzyskane w ten sposób transferują do swoich central, które bynajmniej nie mieszczą się w Warszawie. Artykuł z cyklu ,,Pochwała głupoty - jak dobrze, że pozwalacie się okradać"
  • 2014-08-25 17:14 | nie do śmiechu

    Re:„Economist”: Polskie banki gwiazdami Europy

    Jeśli Economist coś w Polsce chwali, to Polacy czym prędzej powinni łapać się za kieszeń.
  • 2014-08-25 22:29 | bever

    Re:„Economist”: Polskie banki gwiazdami Europy

    jesli walczymy z polskimi obozami smierci nawet sama nazwa Oswieciem, to przeciez mamy tu taka sama sytuacje. nalezy mowic banki europejskie/swiatowe z polskim logo.
    pozostaly polakom nazwy wlascicielami sa inni i widac to po oprocentowaniu i haraczu jaki placicie za utrzymanie konta, operacje na nim itd. w usa mam to za free
    znakomicie dziala tez polskoslowainska unia kredytowa zalozyciel skokow tu jest to spoldzielnia(unia) w pl skok staje sie bankiem i natychmiast upada.
  • 2014-08-26 06:22 | joanna

    to zasługa Polaków nie banku i rządu

    W ramach naszego koszmarnego kompleksu jacy to my jesteśmy gorsi niż reszta Europy (bzdura kompletna!) nie zauważamy, że to rozsądek zdecydowanej większości z nas spowodował, że banki mają zyski a nie ogromna liczbę niespłacalnych kredytów.
    Pomimo sensacyjno-sentymentalnych artykułów o "biednych kredytobiorcach, których nie stać na spłacanie rat" i innych matematycznych idiotach, takich osób, rodzin, które postanowiły pożyć sobie na poziomie, na który ich nie stać jest procentowo bardzo mało- zaledwie 5% gospodarstw domowych Polaków. W Hiszpanii ponad dwa razy więcej, przy czym kwota, którą taki przeciętny zidiociały hiszpański kredytobiorca ma do spłacenia jest również ponad dwukrotnie wyższa prze przeciętnym wynagrodzeniu wyższym tylko o połowę.
    Oczywiście, to nie znaczy, że 95% rodzin nie ma kredytów do spłacenia. Ma- 10% rodzin ma kredyty hipoteczne, 22% rodzin ma kredyty w ogóle. Na tle Europy to jest po prostu- pikuś! Szczególnie, że zdecydowana większość to po prostu ratalne zakupy. Mimo nachalnej reklamy banków, mimo nachalnego zachęcania w każdym banku. Mimo pokrętnego tłumaczenia jaki jest koszt kredytu albo liczenie, że Polak jest jak ta idiotka w reklamie, która zachwyca się, że dostaje kredyt "za dychę" kiedy jest to 12% rocznie przy deflacji!
    A jednocześnie 40% Polaków ma oszczędności. Fakt, niewielu ma duże, większość małe, ale jak na nasze zarobki to jest dowód, że wielu z nas umie gospodarować pieniędzmi dużo lepiej niż "ci mądrzy (bzdura!) i bogaci na Zachodzie". Sporo tych oszczędności leży w skarpecie, nie w bankach. Ale to niech sobie banki odpowiedzą, co robią nie tak, że ludzie nie chcą im powierzyć kasy. Może miałyby jeszcze lepsze wyniki.
  • 2014-08-26 08:17 | kaesjot

    Re:„Economist”: Polskie banki gwiazdami Europy

    Należałoby napisać, że AŻ 60 % Polaków nie ma żadnych oszczędności a z tych 40 % większość stanowią emeryci z "postkomuszego" portfela.
  • 2014-08-26 09:12 | joanna

    czyżby?

    @ kaesjot, napisał Pan kompletną nieprawdę, najwięcej "zaskórniaków" mają rolnicy, potem pracujący na własny rachunek, pracujący na etacie na 3. miejscu a emeryci w 80% nie maja odłożonego ani grosza.
    Ja rozumiem, że na forum to można pisać co się tylko chce, ale może lepiej pisać o czymś o czym ma się pojęcie.
    To jak u Twaina- "lepiej milczeć i uchodzić za głupka niż się odezwać i rozwiać wszelkie złudzenia".
  • 2014-08-27 07:59 | kaesjot

    Re:„Economist”: Polskie banki gwiazdami Europy

    W przypadku rolników i ludzi pracujących na własny rachunek trudno oddzielić oszczędności od tego, co stanowi niezbędny kapitał obrotowy czy rezerwowy lub inwestycyjny. Np rolnik specjalizujący się w produkcji roślinnej swe produkty zbiera i ( jak się uda ) sprzedaje raz w roku a żyć trzeba cały rok. Prowadzący działalność gospodarczą też często musi zaangażować własne środki w realizację zlecenia a potem czekać na zapłatę a tu kolejne zlecenia tez trzeba finansować.
    Dodam jeszcze, że połowa oszczędności należy do 6% najbogatszych Polaków czyli przeciętny stan oszczędności w tej grupie jest 16-krotnie wyższy niż w grupie pozostałych 94% Polaków.
    Pozdrawiam - bez złosliwości.
  • 2014-08-27 14:40 | joanna

    słuszne spostrzeżenia, ale..

    W badaniach nad stanem oszczędności to sam badany dokonuj podziału na "oszczędności rozumiane jako środki NIE PRZEZNACZONE na bieżące utrzymanie w kolejnym okresie" oraz "NIE PRZEZNACZONE na finansowanie swojej działalności" czyli musi wyodrębnić "odłożone".
    Oczywiście, nie ma mowy o bardzo precyzyjnych wyliczeniach, nie ma mowy o tym, że te oszczędności nie zostaną przeznaczone na finansowanie działalności jesli bedzie to niezbędne. Ale fakt, że nie można czegoś wyliczyć co do grosza nie oznacza, że to coś nie istnieje.
    Oczywiście, że niepewnośc, która towarzyszy rolnictwu i pracy na własny rachunek sprzyja oszczędności podobnie jak praca na etacie ze wszystkimi zabezpieczeniami na wyp. choroby czy zwolnienia sprzyja zaciąganiu kredytów co nie znaczy, że nie ma etatowców niezadłużonych.
    Jednak fakt, że aż tak wielu Polaków ma oszczędności mimo płac przy których odkładanie wymaga wiele rozsądku i dyscypliny bardzo dobrze świadczy właśnie o naszym rozsądku i dyscyplinie. Tu istotne jest to, że pracujący za średnia krajową potrafi odłożyć w ogóle a nie że odłożył miliony bo to niemożliwe. To nie jest możliwe nigdzie dla średniaka.
    Natomiast to, że tak niewielka grupa ludzi ma oszczędności bardzo duże w porównaniu z ogółem populacji jest wynikiem oczywistej ogromnej dysproporcji między najwyższymi dochodami a średnimi i niskimi. To zjawisko nie ma jednak nic wspólnego z generalną zdolnością do rozsądnego gospodarowania swoimi dochodami przez ogół społeczeństwa a nie tylko bogaczy, którzy po prostu nie są w stanie aż tak dużo wydać.
  • 2015-03-10 13:55 | Pigeon

    Re:„Economist”: Polskie banki gwiazdami Europy

    @Piotr
    Zdecydowanie odpowiedzialność powinna być po stronie banku. Tak samo powinno być jak udzielą kredytu na skradziony dowód itp., a nie wymigiwanie się i kombinowanie.


    ___________________
    Ostatnio na blogu: BGŻ OPTIMA
    http://antyhaczyk.blogspot.com/2015/03/bgz-optima-opinie-lokata-bezkarna-konto.html
    BGŻ Optima - opinie, lokaty konto i promocyjne oprocentowanie.