Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Czy twoje dziecko zrobi karierę?

(9)
Czy można wychować dziecko na szczęśliwego dorosłego, który spełnia się w interesującej pracy, dużo zarabia, ładnie mieszka i nie miewa problemów osobistych? Oto kilka uwag – na początek roku szkolnego.
  • 2014-08-27 15:34 | Freya2000

    Programowanie dzieci

    Mam wielu starszych znajomych, których dzieci, właśnie tak jak opisano w artykule "programowane na sukces" właśnie dorastają. I wiele tych dzieciaków po intensywnym dzieciństwie jest po prostu wypalonych. Moim zdaniem dziecko nie jest w stanie psychicznie wytrzymać intensywnego planu zajęć fundowanego przez rodziców. Moja koleżanka wymyśliła sobie wychowanie córki na artystkę, codziennie od rana do wieczora to dziecko miało zajęcia, najpierw w szkole, potem prywatne lekcje muzyki, tańca i angielskiego, a w weekend-y przeróżne konkursy. Dzieciak po maturze jeszcze dostał się na studia, potem po pół roku je rzucił, wyjechał do USA, ale tam też nie wytrzymał dłużej niż pół roku i jest z powrotem w Polsce - siedzi w domu i nie robi nic. Takich historii znam mnóstwo. Moim zdaniem te dzieci po prostu są wypalone, tak jak dorośli po intensywnej kilkuletniej pracy w korporacji. Tymczasem nie ma żadnej bezpiecznej ścieżki kariery. Pewnie, że nie można nie dbać o dziecko, ale powinno się zachować umiar. Rodzic powinien pomóc dziecku rozwijać jego własne talenty oraz zaszczepić w nim ciekawość świata, pewność siebie, optymizm, wytrwałość oraz pracowitość. Z moich obserwacji wynika bowiem, że to właśnie wytrwałość w dążeniu do wytyczonego celu oraz umiejętność pokonywania trudności pozwalają na zrobienie kariery, dodatkowe umiejętności w tym pomagają, ale bez tych dwóch cech niewiele się w życiu osiągnie.
  • 2014-08-27 23:57 | bever

    Re:Czy twoje dziecko zrobi karierę?

    o jakiej klasie sredniej jest mowa, bo nie ma takiej w pl. klasa srednia to nie miesieczne dochody z zarobkowej pracy, to posiadanie kapitalu gromadzonego przez pokolenia chocby nieruchomosci, to kultura i rodzinne historie opowiadane wieczorami, pamiatki rodzinne jak zdjecia obrazy i "bibeloty tuska" ponad wszystko to dziedziczone zaklady pracy firmy czasami duze, akcje i fundusze. gdzie to niby polska klasa srednia ma? to najemni robole w korpokapitalizmie w obcych korporacjach, lub urzednicy sprzedajacy sie jednej lub drugiej partii, nowa klasa pochodzenia malomiasteczkowo chlopskiego. polska klasa srednia zostala eksterminowana najpierw prze rasizm etniczny hitlera potem przez rasizm klasowy stalina.
  • 2014-08-28 13:40 | Freya2000

    Re:Czy twoje dziecko zrobi karierę?

    Myli Pan klasę średnią z mieszczaństwem. Niestety tym właśnie charakteryzuje się klasa średnia, jest czymś pośrednim pomiędzy robotnikami żyjącymi z dnia na dzień, a ludźmi z klasy wyższej posiadającymi większe majątki i niezbyt zależnymi od wahań koniunktury. Nasza klasa średnia dorabia się dopiero od 20 lat, zatem czego oczekiwać. Natomiast razi mnie Pana pogarda dla ludzi, którzy dzięki własnej pracy wyrwali się z klasy niższej. Jak dla mnie taka osoba jest bardziej godna szacunku, niż ktoś, kto swoją pozycję społeczną zawdzięcza wyłącznie urodzeniu.
  • 2014-08-28 17:43 | bever

    Re:Czy twoje dziecko zrobi karierę?

    z nowym na dorobku 'mieszczanstwem' zgoda. prywatnie sadze ze klas spolecznych w dawnym rozumieniu nie ma. sa najemni, mobilni, tymczasowi pracownicy, precariat. nalezy do nich profesor uniwersytetu, radny i zatrudniony monter, skladak palet i lodowek, ktory w pl czesto ma studia wyzsze. jesliby jedynym wyroznikiem mialo byc posiadanie tego minimum jakie w pl nobilituje do 'klasy' sredniej, to bedziemy miec ideologie nie analize.
    chodzi mi o znacznie wiekszy problem na jaki skazano polakow. bez przemyslu i potrzeb jakie on kondensuje do rozwoju, nie ma co mowic o mieszczanstwie i klasach srednich. lepiej o niskoplatnych wyrobnikach, substytutach robotow w tym wlasnie takze nauczycielach uniwersyteckich, 'pssorach'
  • 2014-08-28 18:41 | Ciekawy kraj

    Kariera w PL

    "Natomiast razi mnie Pana pogarda dla ludzi, którzy dzięki własnej pracy wyrwali się z klasy niższej".

    A mnie razi ich pogarda do innych. Polacy bardzo szybko sie bogaca i wielu - nie twierdze, ze nie ciezka praca ale nie o to chodzi - wyrywa sie z klasy nizszej, lecz tylko nominalnie, finansowo/materialnie. Znakomita wiekszosc tych ludzi dalej pielegnuje wzorce zachowan i kultury owych nizszych klas, z których wlasnie sie wyrwali. Niestety. I nie ma znaczenia, czy robia zakupy w galeriach handlowych i jezdza drogimi samochodami i dumni sa z tytulu mgr jakies lokalnej wyzszej uczelni. Prolet pozostanie zawsze proletem.

    Moja ocena jest subiektywna a wnioski jak wyzej wyciagnalem z obserwacji rodakow w czasie kilkutygodniowych wakacji w kraju. W róznych miejscach (np. nadbaltyckie plaze w sezonie). To czesto wlasnie sa te dzieci, które "zrobily kariere".
  • 2014-08-29 14:40 | zyta2003

    Re:Czy twoje dziecko zrobi karierę?

    Nie rozumiem co autor jak i wpisujacy rozumieja przez kariere. Czy jest to praca w korporacji zagranicznej od najnizszego stanowiska, czy tez dopiero od stanowiska menadzera w PR tej firmy, czy w banku w dziale kontaktow z klientem, a moze chodzi o panie, kiedys nazywane personalna a teraz tak z angielskiego menadzer human resources. Czy prowincjonalny adwokat, co to bierze wszystko co leci ( w duzych miastach tez tak bierze) to kariera, czy dopiero jak sie zalapie na stanowisko polityczne w stolicy, albo chociaz na "radce w radzie nadzorczej"? A moze chodzi o wystepowanie w tv i mediach w czasie najwiekszej ogladalnosc? A co z prowincjonalnym lekarzem?
    Z tresci nie wynika, ze tu nie o kariere naukowa chodzi, czy zdolnego projektanta, bo do tego moze i pomaga umiejetnosc gry w golfa, ale nawet marny naukowiec musi od tego golfa lepiej radzic sobie w swojej dzialce. A moze chodzi o kariere w nowych technologiach? Tu dopiero konkurencja na mozgi, innowacyjnosc , a nie miejsce zamieszkania. Moge sie domyslac, ze wg autora kariera jest nie wyjrzec poza srodowisko miejsca zamieszkania rodzicow, no chyba ze na stanowisko glownego menadzera w CITIbanku w Londynie. No i dobrze. Kazdy robi kariere jaka lubi, ale pisac o tym wakacyjne artykuly?
    Rozum niekoniecznie idzie w parze z pieniedzmi. Oczywiscie dla 1% najbogatszych nie musi, wszak polowa absolwentow Princetown to dzieci bylych, bogatych absolwentow i nie sa to zawsze orly. Zareczam, ze nieslawny prezydent Busch II, ktory byl w stanie skonczyc ta uczelnie (jakim cudem?!) nie tylko nie chodzil na kursa japonskiego, ani nawet nie uczyl sie muzyki, a przed prezydentura byl za granica w sasiedniej Kanadzie i Meksyku i chyba w niewielu stanach kraju, a jego braki w wiedzy ogolnej sa anegdotyczne.
    Wiec dobrze jest oprocz osobistych predyspozycji stosownie sie urodzic, miec pieniadze i kontakty.
    Ale czy tylko o to chodzi w zyciu. A co z pasja, powolaniem, radoscia z wykonywanej profesji itd, no i jakims szczesciem w zyciu?
    "Kariera" w j. angielskim znaczy przede wszystkim obranie jakiejs zawodowej drogi. Po latach mowi sie, tak i tak przebiegala jego kariera, np "zaczael swoja kariere w wojsku jako szeregowiec, a skonczyl dwa stopnie wyzej". Na odleglym miejscu jest pojecie kariery rozumiane przez Polakow.
  • 2014-08-29 16:26 | Czytelnik Polityki

    Re:Czy twoje dziecko zrobi karierę?

    A moze warto by zwrocic uwage na pasje i zainteresowania dzieci i mlodziezy zamiast meczyc je wszystkimi zajeciami, dyktowac kariere, i wysylac na coraz to nowsze zajecia. Moze warto nauczyc sie obserwowac swoje dzieci i wspierac ich talenty i pasje.
    Bo zrobila sie z tego wszystkiego mocna konkurencja miedzy rodzicami... a dzieci zostaja z tylu... pokrzywdzone, znudzone i zmeczone fanaberiami rodzicow.

    Wsluchajcie sie we wlasne dzieci i pozwolcie niech ich talenty i pasje sie rozwina! Powodzenia!
  • 2014-09-09 09:39 | _sens

    Re:Czy twoje dziecko zrobi karierę?

    Dokładnie..kto się wróblem urodził kanarkiem nie zostanie.
  • 2014-09-21 11:03 | zaz

    Re:Czy twoje dziecko zrobi karierę?

    Artykuł intensywnie reklamuje usługi psychologów. Tyle, że najgorzej wychowane dzieci jakie znam, to właśnie dzieci psychologów.
    I nie jest prawdą, że rodzice mogą poświęcać za dużo uwagi dziecku. Oni w rzeczywistości poświecają całą uwagę własnej wizji dziecka. A to coś zupełnie innego.