Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Czy mężczyzna może być w ciąży? Może

(5)
Konrad, lat 24, od ponad ośmiu miesięcy w ciąży, od 3,5 roku oficjalnie, zgodnie z wyrokiem sądu, jest mężczyzną.
  • 2014-08-28 08:40 | alfie33

    formalnie mężczyzna - bilogicznie wciąz kobieta.

    Zgodnie z wyrokiem sądu mężczyzna, ale zgonienie z naturą kobieta. Nie mam nic przeciw zmianą płci, ale proszę nie twierdzić, że mężczyzna zaszedł w ciąże. Owszem, legalnie to mężczyzna, ale biologicznie kobieta, co potwierdziło zajście w ciąże. Gdy odkrywane są zwłoki, a raczej kości np ofiar wypadków, zbrodni, katastrof itp po wielu latach. to badane jest DNA, kiedyś tylko np kształt czaszki i na tej podstawie określana jest płeć, Co dana osoba miała w dokumentach, z którą płcią się identyfikowała nie ma najmniejszego w takim wypadku znaczenia (zakładając że nie było przy szkielecie dowodu) . W ciąże zaszedł transseksualny mężczyzna który urodził się jako biologiczna kobieta.
  • 2014-08-28 17:12 | Sonoe

    biologicznie? formalnie?

    "Zgodnie z kariotypem" - a kariotyp Konrada to mężczyzna, ma chromosomy XY, nie XX. Moim zdaniem brakuje w artykule trochę informacji, ja z tego co przeczytałam wnioskuję że Konrad albo raczej Beata urodził się jako hermafrodyta, czyli jednostka posiadająca cechy obojga płci, miał macicę i niezstąpione jądra, wówczas organy płciowe wyglądają jak kobiece, tylko trochę dziwne, zwykle słabo owłosione. Rodzice uznali że mają dziewczynkę i tak go wychowywali, tego nie widać na zewnątrz bez usg i to pod warunkiem że wie się czego szukać. Zrobili mu test genetyczny i wyszło że ma zestaw genów XY, czyli genetycznie jest mężczyzną choć produkowane przez jajniki hormony w tym progesteron spowodowały że rozwinął pierwszo i drugorzędowe cechy płciowe żeńskie, mimo iż płeć mózgu od początku była męska. To są bardzo trudne sprawy a ci ludzie przeżywają prawdziwy horror, łatwo jest używać uproszczeń w stylu: 'oh ale z natury jest kobietą', nie z natury jest genetyczną anomalią którą współczesna medycyna może do pewnego stopnia naprawić.
  • 2014-08-28 22:26 | alfie33

    Re:Czy mężczyzna może być w ciąży? Może

    Nie chciałem używać słowa typu anomalia, tak czy inaczej nie jest to w pełni mężczyzna, bo żaden mężczyzna w ciążę nie zajdzie, nie ma takiej możliwości. Jeśli to przykład hermafrodytyzmu to inna sprawa, ale hermafrodyta też nie jest mężczyzną, jest osobą intersekualną. Z pewnością to trudna sprawa dla tej osoby, chodzi mi jedynie o to, że tytuł sugeruje , że mężczyzna zaszedł w ciążę. Co nie jest prawdą. Trans-płciowy bądź interseksualny mężczyzna z macicą i jajnikami zaszedł w ciąże. Więc choćby w tym aspekcie to przynajmniej częściowo biologiczna kobieta. Zresztą artykuł nie sugeruje, że to osoba dwupłciowa, lecz transseksualna. Takiej osobie nie da się stworzyć w pełni funkcjonujących narządów męskich. Nie ma jeszcze takiej techniki. W drugą stronę nieco łatwiej, można z robić z mężczyzny kobitę, ale z kolei nie da się wszczepić macicy i jajników i taka osoba po usunięciu jader staje się bezpłodna.
  • 2014-08-29 10:04 | PAK4

    Re:Czy mężczyzna może być w ciąży? Może

    Co to znaczy biologicznie?
    Rozumiem, że oddzielasz psychologiczne części identyfikacji płciowej, jak tożsamość seksualna i gender... Ale i biologia ma dwa, różne kryteria -- wykształcone cechy płciowe i DNA. Zwykle wszystkie cztery cechy są zgodne, ale zwykle nie znaczy zawsze. Także, jeśli chodzi o cechy biologiczne. Także jeśli się ograniczymy wyłącznie do naturalnego rozwoju, bez interwencji lekarskiej.
  • 2014-08-29 18:33 | alfie33

    Re:Czy mężczyzna może być w ciąży? Może

    Tak oddzielam, i zwracam uwagę wyłącznie na wykształcone cechy płciowe. Nawet najbardziej męska z charakteru (jeśli coś takiego istniej) uważająca się za mężczyznę kobieta, ale przed terapią hormonalna oraz operacjami typu usunięcie piersi, może mnie pociągać seksualnie, o ile jest ładna, lub ma w sobie to coś, a bardzo kobiecy mężczyzna, przebrany za kobietę nie. Sugeruje się wyłączenie instynktem, a nie kulturowymi czy też tożsamościowymi aspektami kobiecości. Osobowość odgrywa rolę w związku, ale w sensie wstępnego pożądania, nie ma dla mnie i dla wielu facetów znaczenia, przynajmniej jeśli chodzi o jednorazową przygodę. Kochać mogę różne osoby, ale nie oznacza to, ze ich pragnę seksualnie. Mogę nawet nie lubić osobowości, zachowania danej kobiety ale pociąga mnie ona czysto zwierzęco-seksualnie, fizycznie (i nie chodzi o strój czy fryzurę). Chłopczyca w garniturze ale o kobiecych kształtach jest dla mnie atrakcyjna, trans kobieta zrobiona na lalę mnie odrzuca. . Jestem zwierzęciem biologicznym uwarunkowanym biologią instynktami a nie normami kulturowymi i tym co społecznie jest uważane za kobiece czy męskie. Co za tym idzie tożsamość płciowa, płeć kulturowa (gender) nie maja dla mnie znaczenia. Nie oznacza to, że takie osoby dyskryminuję, poniżam, przy nich mogę używać form języka jakie im odpowiadają ale i tak w środku uważam, że to nie są kobiety czy mężczyźni i nie wszedł bym z takim osobami w intymna relację. Stek sojowy nie jest dla mnie stekiem i nie powoduje, że mi na niego cieknie ślinka.