Wyszukaj na forum

Forum


Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Agresja Rosji na Ukrainę. O co chodzi Putinowi?

(27)
Jeżeli rosyjskie wojsko – już nie w przebraniu, lecz umundurowane – wkroczyło na teren Ukrainy, to ukraińskie władze słusznie nie mają wątpliwości, że to rozpoczęcie niewypowiedzianej wojny rosyjsko-ukraińskiej.
  • 2014-08-28 23:47 | Adalberto

    Na Ukrainie jest wojna między wojującymi banksterami a zaniepokojoną Rosją

    Przyszedł czas na refleksję. Plan był prosty jak umysły służb zajmujących się wywoływaniem wojen. Robimy Majdan w Kijowie w kórym wezmą udział patrioci i nacjonalisci zaniepokojeni korupcją i uapdakiem Ukrainy, który doprowadzimy do zamachu stanu . Wybieramy prezydenta który będzie ralizował podpowiedzi tych, co będą przyznawali kredyty ,
    Taki wariant zadziałal w Egipcie.
    Potem związujemy Ukrainę z paktem wojskowym, który wejdzie na południowe flanki Rosji i przejmiemy kontrolę nad morzem Czarnym . Nasze bazy będą gwarantem wypłacalności Ukrainy z długu, jaki będzie zaciągała Ukraina i za parę lat wszystko na Ukrainie będzie własnością banksterów , tak jak to jest w Polsce.
    Tylko na Polsce Putinowi nie zależy , ale na Rosjanach zamieszkujących od wieków wschodnią Ukrainę mu zależy.
    Tak to plan spalił się na panewce o czym wcześniej wiedział każdy normalny człowiek interesujacy się polityką Europy.
    Tego nie wiedzieli tylko doradcy banksterów , bo im rozum odbiera nadmierna chciwość.
    Na Ukrainie musi być spokój , bo Unia nie przetrwa próby wojny na Ukrainie.
    Normalni Europejczycy przejrza wreszcie na oczy i zobaczą marność tego spisku.
    Ukraina powinna być bogatym krajem , bagactwem samych Ukraińców, a nie oligarchów.
  • 2014-08-29 08:19 | axiom1

    Re:Agresja Rosji na Ukrainę. O co chodzi Putinowi?

    Jagna znowu podzega. Wyrzucic ja z Polityki za brak kultry dziennikarskiej.


    Wojne rozpoczeli banderowcy atakujac rosyjska lundnosc na wschodzie ukrainy.
  • 2014-08-29 08:30 | Andrzej Falicz

    Szalenstwo Putina

    Swoja agresja wpycha bratni narod ukrainski w objecia zachodu wykopujac row nienawisci, ktory stanie sie kamieniem wegielnym do tej pory chwiejnej tozsamosci ukrainskiej.

    Owszem zyska popularnosc w samej Rosji I kolejny procent ...ziemi, ktorej tak "wielkiej Rosji brakuje"....
    Entuzjazmu starczy na pare lat...kosztem izolacji, militaryzmu, korupcji, zamordyzmu, nacjonalistycznego wrzasku itp.
    zanim sami Rosjanie zrozumieja, ze nie tedy droga.

    Bo tylko glupiec kopie sie z koniem - a USA plus UE maja 20-krotnie wiekszy potencjal ekonomiczny niz Rosja.

    Rosja potrzebuje Europy majac za plecami rosnace I coraz bardziej agresywne supermocarstwo chinskie.
    Putin popelnia olbrzymi blad - najwieksza cene placic bedzie sama Rosja, druga w kolejce Europa a zyska...jedynie USA.
  • 2014-08-29 09:43 | Moderator Srul Cenzurstein

    Re:Agresja Rosji na Ukrainę. O co chodzi Putinowi?

    zablokowanie rosyjskich portów wojennych na Morzu Czarnym jest międzynarodowej banksterce potrzebne do "demokratyzacji" irańskiej ropy. Tyle tylko, że międzynarodowa banksterka jak zwykle chce to zrobić po trupach innych i woli za pomocą Mediów podżegać do działań zgodnych ze swoim interesem - stąd Majdan itd, który wyjdzie Ukraińcom równie na złe, jak Okrągły Stół w Polsce, po którym syta i tłusta "lewica laicka" śmieje się w TV, że "transformacja NAM się udała".
    Ponieważ władza, jaką dawał pewnej nacji monopol na fałszowanie rozliczeniowej waluty świata, się pomału kończy, możemy spodziewać się jeszcze wielu coraz bardziej agresywnych podrygów "Wielkiego Szatana" z Nowego Jorku, jak to słusznie nazywa Iran. Polakom natomiast najbardziej zagraża obecnie inwazja z Izraela, bo pod władzą Niemiec i Rosji Polacy przetrwają, zaś zwiększenie aktualnej 3 mln populacji o kolejne 3 mln to dla Polski pewna śmierć.
  • 2014-08-29 12:57 | ecres

    Re:Agresja Rosji na Ukrainę. O co chodzi Putinowi?

    Putinowi chodzi o to samo co naszemu Bekowi.Ma dwa wyjścia .zaprosić wszystkich Rosjan z Ukrainy do siebie albo ich bronić.Może by i zaprosił ale jak widać oni nie chcą.Monstrualne Kosowo w rocznice 1 wojny światowej .Żyć w ciekawych czasach i się nie bać to szczęście ,a zgryzota w chwilach grozy.
  • 2014-08-29 15:10 | MartinBaruch

    Była sobie ukraina ...

    Teraz polska ... Kto normalny oraz w miarę inteligentny i wykształcony będzie chciał ginąć za ten dziki , zacofany , groteskowy kraik całkowicie niesamodzielny oraz ubezwłasnowolniony , który nie jest nawet niepodległym państwem tylko republiką bananową oraz kolonią bankrutów i zbrodniarzy wojennych z usa oraz pedofilów z watykanu gdzie dobrze żyje się tylko klechom , politykom , komornikom , sędziom ,prokuratorom oraz mundurowym pasożytom !!! Niech giną za swoje niewyobrażalnie wygórowane przywileje tchórzliwe mundurowe męskie prostytutki bez honoru które po 15 latach nic nie robinia przechodzą na " emeryturę " w wieku 35 lat i są kulą u nogi uczciwych , porządnych obywateli co tą patologię muszą utrzymywać !!! Normalnych , uczciwych obywateli zmusza się haniebnie aby harowali aż do śmierci do 67 roku życia na tych mundurowych życiowych nieudaczników z patologicznych rodzin , z nizin społecznych , z marginesu społecznego a mundurowa swołocz żyje sobie ponad stan w luksusach na Naszym utrzymaniu , na Nasz koszt , z Naszych podatków jak pączki w maśle !!!
  • 2014-09-01 12:29 | Tanaka

    Pół roku jeżeli

    Cyt: "Jeżeli rosyjskie wojsko – już nie w przebraniu, lecz umundurowane – wkroczyło na teren Ukrainy, to ukraińskie władze słusznie nie mają wątpliwości, że to rozpoczęcie niewypowiedzianej wojny rosyjsko-ukraińskiej."
    Jeżeli ukraińskie wojsko wkroczyło na Wyspy Hula-Gula to jest wojna Ukraina-Hula-Gula.
    Artykuł o umundurowanych wojskach rosyjskich na Ukrainie jest zilustrowany nieumundurowaną grupką bojowników w niezidentyfikowanym krajobrazie i nieznanym czasie.
    Pół roku ani Ukraina, ani nikt inny nie może przedstawić zdjęć nie budzących wątpliwości ani innych dowodów. Zaś zdjęcia satelitarne, opisane przez Ukrainę jako dowód na przekraczanie przez pojazdy armii rosyjskiej granicy oraz budowę instalacji wojskowych na granicy okazują się sfałszowane, w dodatku bardzo amatorsko. Pomylono/sfałszowano obiekty,drogi, miejsca, pojazdy, czas wykonania zdjęć.
    Po rzetelnym dziennikarstwie spodziewam się rzetelnych faktów, dowodów, zdjęć. Nie plotek, pogłosek, gdybań i fantazji. Pół roku to aż nadto czasu. W braku takowych należy pisać do "Pudelka".
  • 2014-09-01 12:30 | Ekonom

    Re:Agresja Rosji na Ukrainę. O co chodzi Putinowi?

    Skąd te dane, panie Falicz? Realny PKB USA (według parytetu siły nabywczej) to 16,799.7 mld $, a UE 16,260.6 mld $ zaś Rosji 2,556.2 mld $ (czyli niewiele mniej niż Niemcy, które mają 3,232.6 mld $). Tak więc USA plus UE maja NIE 20-krotnie większy potencjał ekonomiczny niż Rosja., a tylko jakieś 13 razy większy, a Łącznie z Chinami to ta różnica jest tylko dwukrotna oraz szybko malejąca. Poza tym, to PKB Stanów składa się głownie z usług finansowych, a te są przecież tylko przelewaniem z pustego w próżne…
    Szalom
  • 2014-09-01 12:32 | Tanaka

    Re:Agresja Rosji na Ukrainę. O co chodzi Putinowi?

    Dla doprecyzowania: zdjęcia satelitarne zrobione przez USA. Miliony zdjęć amerykańskich z nieba, a efekt podobny do "selfie" zrobionej sobie przez małpę która znalazła zgubiony aparat i sobie pstryknęła słitfocię.
  • 2014-09-01 13:08 | ecres

    Re:Agresja Rosji na Ukrainę. O co chodzi Putinowi?

    Ziemkiewicz dał głos .Mnie zatkało ,bo go nie znoszę a teraz podziwiam. Chce wojny rusko ukraińskie długo ,z pożytkiem dla nas.1946 r Kisiel pisze,-Polska chciała być wojownikiem.i nieprzygotowana -popadła w konflikt ze wszystkimi sąsiadami,nie mając wcale przyjació.lCzechami pogardziliśmy,do Rumunów mieliśmy wstręt ,Ukraina i Rosja nienawidziły. nas jak zarazy.Niemcy były naszym odwiecznym wrogiem.--Pogodzeniu z Niemcami pomógł KK,Gomułka i Mazowiecki.Rumunia na boku.Z innymi nic się nie zmieniło.A Litwa pokazuje to co może silna Ukraina nam też pokazać stawiając dalej pomniki Bandery..Nasi potomkowoie będą ramię w ramię Rosjanami walczyć przeciw zarazie z południa i dalekiego wschodu.Walczyli już w 1945.
  • 2014-09-01 13:29 | ur1952

    Re:Agresja Rosji na Ukrainę. O co chodzi Putinowi?

    Przeczytałem komentarze,wniosek po,już nikt nie wierzy naszym mediom.
  • 2014-09-01 15:17 | Adalbert

    Re:Agresja Rosji na Ukrainę. O co chodzi Sikorskiemu?

    Tusk przed wyjazdem na synekurę do Brukseli powinien wyrzucić Sikorskiego z rządu.
    Ten "mąż swojej żony" powinien odejść raz na zawsze. Podżeganie do wojny domowej w Europie
    jest może zajęciem z którego on musi się wywiązać wobec jego sponsorów, ale to nie ma nic wspólnego
    z interesem Polski dotkniętej najgorszymi doświadczeniami z czasów wojny.
  • 2014-09-01 18:46 | zadymausa

    Przestancie oszukiwac.

    https://www.youtube.com/watch?v=yH35raTPVu8#t=11
  • 2014-09-01 19:00 | Joanna Kopytowska

    Re:Agresja Rosji na Ukrainę. O co chodzi Putinowi?

    O nico , nudzi sie chłopina , to absurdalna , anachroniczna wojna o imperialne mrzonki robiona na skórze bezbronnych cywili , pozostawienie Ukrainy na paswe Rosjan to hańba , tak było od poczatku tak zwanej ukraińskiej niepodległosci ,nikt się o Nia nie upomniał żeby nie drażnic lwa więc dusił ja cenami ropy 2 razy wyzszymi niz gdzie indziej , teraz ,lew ryczy i rozszarpuje niewinątka a wszyscy mówia że deszcz pada , przecież nie chcemy wojny ,nuklearnej wojny , sytuacja jak po Monachium przed II wojna światową , zdusić gda trzeba było wcześniej nie kupujac ropy od bandziora ale wszyscy łudzili sie ze złagodniał , teraz Rosja ma solidne zapasy gotówki a swiat poza Europa chętnie sprzeda Rosji broń i żywność,pewnie drozej ale zarobią wszyscy ...poza Unią i USA.Rosja jest zabezpieczona na OKRES WOJNY bo od lat zarabiała na ropie 1 miliard dolarów DZIENNIE wiec na wojnę wystarczy a ze zrówna z ziemia całą Europę to mały pikus , czekanie teraz niic nie da , trzeba zastosować wszystkie możliwe sankcje i pomóc Ukrainie pod auspicjami ONZ , udając Greka jak oni ,wojsko bez naszywek , dozbroić Ukrainę wysyłaja c tam najemników lub misje ONZ , POZAWALANIE NA MASAKRE CYWILÓW PO TA ABY CAŁĄ WINE ZA KONFLIKT ZRZUCAĆ PROPAGANDOWO NA UKRAINE TO DROGA DO NIKĄD
  • 2014-09-01 19:09 | zadymausa

    Re:Agresja Rosji na Ukrainę. O co chodzi Putinowi?

    https://www.youtube.com/watch?v=yH35raTPVu8#t=11
  • 2014-09-01 22:43 | Woj Ciech

    Re:Agresja Rosji na Ukrainę. O co chodzi Putinowi?

    Putin - jeśli spojrzeć na jego działania bez emocji - pokazuje, że jest naprawdę dalekowzrocznym (czyli dobrym) politykiem. Prowadzi "małą" wojnę na wschodzie Ukrainy nie po to, by wygrać (w sensie terytorialnym), ale po to, by konflikt tlił się możliwie długo. Nikogo nie trzeba chyba przekonywać, że ukraińscy żołnierze to nie są z pewnością nie wiadomo jak wyszkoleni, uzbrojeni i zdeterminowani współcześni Spartanie, którzy dzielnie zatrzymują rosyjskiego niedźwiedzia na rubieżach Europy. Gdyby Rosji zależało na przyłączeniu części Ukrainy, czy choćby utworzeniu quasi-autonomii już dawno by to zrobiła i to otwarcie - ostatecznie nikt ze świata Zachodu nie będzie umierał za wcześniej nikomu nieznany Donbas czy abstrakcyjnie pojętą integralność terytorialną naszych wschodnich sąsiadów. Nawet gdyby Putin osobiście staranował czołgiem przejście graniczne, reakcja byłaby symboliczna. Zbliża się zima, Europa potrzebuje gazu, Europa potrzebuje w dłuższej perspektywie rosyjskiego rynku, więc Ukraińcy, Łotysze i Estończycy albo schowają dumę do kieszeni i oddadzą trudne do zarządzania tereny zamieszkałe przez Rosjan (swoją drogą ci Rosjanie rzeczywiście mogą nie czuć się tam gdzie są najlepiej, wszak pamiętają lepsze, imperialne czasy - taka prawda) albo narażą się na to, co teraz spotka Kijów. A będzie to zapewne długie i bolesne wykrwawianie się - Putin będzie podsycał konflikt jak długo się da - niechże płonie pogranicze. Ukraina zwraca się wyraźnie ku Zachodowi, wydaje się, że po drodze jej z NATO, po drodze jej z UE - jeśli będą konsekwentni, mogą w te struktury kiedyś wejść. Więc Putin szykuje nam brudną bombę - Zachód dostanie Ukrainę osłabioną, zdestabilizowaną, pełną wewnętrznych napięć, z dziurawą granicą, z gospodarką na skraju przepaści. Taka Ukraina przytulona do Zachodu ten Zachód tylko osłabi. Zatem do doraźnych korzyści w postaci entuzjazmu rosyjskiego narodu, który znowu czuje, że Kreml robi to co jest jego przeznaczeniem, tzn. rozdaje karty w regionie i nie tylko, Putin zbiera fanty na przyszłość, z tej mąki będzie dla Rosji dobry chleb. A jeśli nie wszystko pójdzie tak gładko jakby Car chciał - zawsze można przykręcić gaz. Czy to odczujemy? Na pewno, choć nie tak jak się spodziewamy. Indywidualni konsumenci odbierają bodaj nie więcej niż 1/4 gazu, reszta idzie w przemysł, usługi itd. Konsekwencje ograniczeń będą więc znacznie bardziej dotkliwe niż konieczność dogrzewania się elektrycznymi piecykami - to będzie duży cios dla całej gospodarki. Słaba Ukraina, osłabiona Europa, a nad tym wszystkim Rosja z mściwym uśmieszkiem - w końcu jako mocarstwo, w końcu na swoim miejscu.
  • 2014-09-02 07:57 | le_mon

    Re:Agresja Rosji na Ukrainę. O co chodzi Putinowi?

    Zastanawiam się dlaczego Pani łże? Bo pisze Pani na polityczny obstalunek, czy może naprawdę wierzy pani temu "premierowi"? Co jest warte słowo Jaceniuka i władz ukraińskich to było widać w lutym, kiedy to "gwiazda" polskiej dyplomacji radośnie ćwierkała na Twitterze że dzięki niemu osiągnięto porozumienie :D http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Radoslaw-Sikorski-porozumienie-poki-co-zakonczylo-zabijanie-na-Ukrainie,wid,16426092,wiadomosc.html?ticaid=1135f7
    Jeszcze na dokumencie dobrze atrament nie wysechł, a Ukraińcy już pokazali gdzie mają wszelkie umowy. Ukraińcy droga Pani, nie Putin!
    Zdążyła już Pani o tym zapomnieć, czy po prostu niewygodny fakt zamiotła Pani pod dywan, tak jak nasz minister od pizzy? :D
    Twierdzi Pani że rosyjskie wojska wkroczyły na Ukrainę. Gdzie są dowody? Bo słowo Jaceniuka to dla mnie żaden dowód, wręcz przeciwnie.
    Dla Pani informacji: "Yet when the head of its Ukraine mission, Paul Picard, was asked if the monitoring team saw any evidence of Russia crossing the border with troops and tanks, the answer was "no". http://www.sott.net/article/284530-OSCE-repeats-There-are-no-Russian-troops-or-military-equipment-in-Ukraine-Poroshenkos-telling-porkies
    Więc kto tu łże, Jaceniuk czy szef misji OBWE na Ukrainie? No ale o tym w naszych "niezależnych i obiektywnych" mediach martwa cisza.
    "Polityka" natężeniem prymitywnej propagandy przebiła już śp. "Trybunę ludu". Wstyd!!!
  • 2014-09-02 08:46 | Henryk

    Re:Agresja Rosji na Ukrainę. O co chodzi Putinowi?

    Rosji chodzi o przywrócenie utraconych wpływów politycznych i gospodarczych na Ukrainie. Majdan pokazał, że w dotychczasowej formie jest to niemożliwe. Pozostaje zatem podział Ukrainy na Wschodnią i Zachodnią. We Wschodniej rosyjskojęzyczna z poparciem siły militarnej gwarantuje utrzymanie dotychczasowego stanu lub jak w przypadku Krymu przyłączenie do Rosji. Czas pokaże czy po wsparciu gospodarczym i militarnym Ukrainie uda się przynajmniej częściowo odzyskać
    utracone terytorium i uchronić miejscowych przed czystkami i etnicznymi.
  • 2014-09-02 08:46 | Henryk

    Re:Agresja Rosji na Ukrainę. O co chodzi Putinowi?

    Rosji chodzi o przywrócenie utraconych wpływów politycznych i gospodarczych na Ukrainie. Majdan pokazał, że w dotychczasowej formie jest to niemożliwe. Pozostaje zatem podział Ukrainy na Wschodnią i Zachodnią. We Wschodniej rosyjskojęzyczna z poparciem siły militarnej gwarantuje utrzymanie dotychczasowego stanu lub jak w przypadku Krymu przyłączenie do Rosji. Czas pokaże czy po wsparciu gospodarczym i militarnym Ukrainie uda się przynajmniej częściowo odzyskać
    utracone terytorium i uchronić miejscowych przed czystkami i etnicznymi.
  • 2014-09-02 09:54 | Saurom

    kolejne blagi

    Pisze pani, żę na Ukrainie walczą wojska rosyjskie.To jak pani skomentuje wywiad z generałem Wołodymirem Rubanem w którym ten twierdzi, że w Donbasien nie ma wojsk rosyjskich tłumaczenie kresy.pl.

    Ruban zajmuje się negocjacjami dotyczącymi uwalniania zakładników, pracuje z obydwiema stronami konfliktu. Doprowadził on do zwolnienia ponad stu ludzi zarówno po jednej, jak i po drugiej stronie. Udzielił on wywiadu "Ukraińskiej Prawdzie", w którym mówi m.in. o tym, kto walczy w Donbasie i że konflikt się tam toczący ma charakter ukraińskiej wojny domowej.

    Rozmawiała dziennikarka "Ukraińskiej Prawvy", Kateryna Serhaćkowa.

    - Co to za ludzie, z którymi przeprowadza Pan rozmowy? Jaki maja charakter? W jakim celu działają? Na pewno zdążył Pan już rozrysować sobie jakiś portert.

    - A w jakim celu ukraińska armia bierze do niewoli? Co to za ludzie w ukraińskiej armii i batalionach?

    - To znaczy, dla Pana to jedno i to samo?

    - A dla Pani nie? Dla Pani sześć milionów mieszkańców obwodu ługańskiego i donieckiego nagle stało się wrogami?

    - Nie, cywile nie są wrogami.

    - A ci, co chodzą z bronią – jest ich 15 tysięcy – to wrogowie?

    - No, ogólnie, to tak. To ludzie, którzy zagrażają życiu i zdrowiu cywilów.

    - Armia zagraża życiu i zdrowiu cywilów. Po to ona jest. Oficerowie, którzy kończą akademie wojskowe, - to profesjonalni zabójcy, jak by oni mogli o tym nie wiedzieć? Nie wiedziała Pani? To nie człowiek, który chodzi z flagą na paradzie, to człowiek, który w okopie zabija innego człowieka.

    Oni tego się uczyli, tak samo, jak ja – pilot-strzelec. Piękne słowo, zdążyliśmy przywyknąć. Zabierzcie słowo pilot i zrozumcie, że ja – strzelec. Co powinienem robić? – Strzelać.

    Nie odnoszę się do tych ludzi tak, jak Pani odnosi się do wrogów. Łatwo Pani patrzeć z tej pozycji. A ja tych ludzi już dawno znam. Tam są oficerowie, tam weterani wojny afgańskiej, z którymi protestowaliśmy przeciwko Janukowyczowi. Tam są ludzie, z którymi staliśmy na Majdanie. Na Euromajdanie. Ale my tego tak nie nazywaliśmy.

    - Tam – czyli gdzie?

    - Tam – po tamtej stornie. Z wstążkami [gieorgiejiwskimi – KRESY.PL]. W Ługańskiej i Donieckiej Republice.

    - To znaczy, ci ludzie stali z Panem na Majdanie?

    - Tak, oni teraz walczą z armią ukraińską. Oni [majdanowcy] są po obydwu stronach.

    - Wobec tego, dlaczego oni to robią?

    - A dlaczego na Majdanie robił to Prawy Sektor? Albo dlaczego ludzie stali na Majdanie?

    - Jeśli oni byli na jednym Majdanie, dlaczego oni teraz występują przeciwko tym ludziom, z którymi tam stali ręka w rękę?

    - Dlatego, że ludzie, którzy stali na Majdanie, zadowolili się obaleniem Janukowycza – i to wszystko. Żadnego innego żądania nie wypełniono. A oni zdecydowali iść do końca. Im nie wystarcza, że obalono Janukowycza, im są potrzebne realne zmiany. A większość rzeczy, których żądają – to to samo, co głoszono na Majdanie.

    - Ale to wygląda zupełnie inaczej.

    - Za to trzeba pogratulować dziennikarzom i wszystkim innym, którzy nazywali ich terrorystami. I tym, którzy wymyślili pojęcie „operacji antyterrorystycznej” zamiast „wojny”.

    - Ale Rosja nie uważa tego za wojnę…

    - A Rosja to a propos czego?

    - Wg Pana Rosja nie uczestniczy w tej konfrontacji?

    - Pani tam widziała wojska rosyjskie?

    - Widziałam żołnierzy z Rosji.

    - Widziała Pani obecność rosyjskich wojsk?

    - Regularnych – nie.

    - I Pani nawet innych nie zobaczy, ponieważ ich tam nie ma. Jeśli by Pani widziała jakiegoś Rosjanina lub wojskowego, to nie oznacza przecież uczestnictwa Rosji.

    - Jak więc to nazwać?

    - Jak Pani chce. Wie Pani, że najemnicy walczą po obydwu stronach?

    - Tak.

    - Po obydwu. I po ukraińskiej, i po ługańskiej o donieckiej. No, to tak samo, jak Polska teraz walczy razem z nami, i Szwecja, jak to nazwać?

    Jest takie niegłupie powiedzenie: „Rosja walczy z Ameryką do ostatniego Ukraińca”. To w dużym stopniu odpowiada prawdzie. Ale to geopolityka i to zupełnie inny temat. O tym mogą mówić specjaliści od obrony narodowej.

    Pracujemy bezpośrednio w terenie i wykorzystując tę wiedzę i własne doświadczenie, nazywamy rzeczy po imieniu. Jeśli jest tam dostarczana rosyjska broń, to to jest jedna sprawa. I jaki człowiek ją dostarcza? Putin może zabronić, to inna kwestia. Jeśli tam są rosyjscy oficerowie, to też inna sprawa. Ale to nie znaczy obecności samej Rosji.

    - A jak to nazwać?

    - Pani tam była?

    - Ostatnie pół roku zajmuję się tylko tym.

    - I co, wszyscy są tam rosyjskimi oficerami? Albo Czeczenami?

    - Nie, nie wszyscy, ale kręgosłup. Ludzie, którzy kierują procesem.

    - Taa, z Bogiem. Z ukraińskimi paszportami?

    - Z rosyjskimi.

    - To są „doradcy”.

    - Instruktorzy.

    - Jeśli w Związku Radzieckim jeździliśmy do innych krajów, to np. „górnicy wymieniający się doświadczeniami” byli instruktorami wojskowymi. Oczywiście, specjaliści z różnych krajów też doradzają. Nie dlatego, że dany kraj ich tam wysyła, a dlatego, że ludzie tego chcą.

    Tak np. zbierzemy się z Panią, by zorganizować małą bandę, ale potrzebny nam specjalista i my go zapraszamy. Jakiegoś bandytę, powiedzmy. Po to, by nam doradził, jak się do tego zabrać.

    - Ale ludzie, którzy mówią, jak to robić, wszyscy są z Rosji. Jak można mówić o tym, że ten proces ma charakter wewnętrzny, skoro on jest zarządzany z zewnętrz?

    - Widzi Pani to, co chce Pani widzieć.

    - Nie, próbuję to jakoś zrozumieć.

    - Proszę próbować. Ja już Pani powiedziałem swoje zdanie. Wszystkie kwestie są rozwiązywane wewnątrz Ukrainy. Wojnę każda strona mogła wygrać już z osiem razy.

    - Jeśli by nie..?

    - Jeśli by była chęć zwycięstwa, a nie przeciągania tego. Zakończyć ostrzały i porozumieć się – można by było w trzy miesiące. W dowolnej sytuacji można zawiesić ogień i się porozumieć.

    Każdy kto nawet nie był na wojnie wie, że poparcie ludności jest podstawowym warunkiem do prowadzenia wojny. Wbrew temu co piszecie o terroryzowaniu jej przez separatystów to właśnie tym zajmują się nie separatyści ale banderowcy. Może pani wyjaśni dlaczegóż to tak "terroryzowani" przez separatystów mieszkańcy Donbasu uciekają do Rosji a nie na tereny opanowane przez banderowców. Jak pani wyjaśni następujący fakt przedstawiony w artykule z kresy.pl?

    „Terroryści” to w dużej mierze ludność miejscowa, przyznał to nawet przedwczoraj ppłk Dmytro Tymczuk, koordynator, mającej wdrażać ukraińską narrację w środkach masowego przekazu, grupy „Informacyjny Sprzeciw”, na którego często powołują się ukraińskie media. Tymczuk określił liczbę miejscowych wśród „terrorystów” na 40-45% i to po „masowych dezercjach”. Zważywszy na to, że propaganda Tymczuka to ukraiński odpowiednik Russia Today, ten odsetek jest na pewno o wiele wyższy, a jeśli naprawdę dochodziło do dezercji, jak twierdzi Tymczuk, to wcześniej musiał być on jeszcze większy. Nie zmuszam Wildsteina, by wierzył „prorosyjskim” portalom, niech zacznie wierzyć samym Ukraińcom, chyba że tym razem jest mu to nie na rękę.

    A jak pani wyjaśni kolejny fakt kresy.pl

    Brutalna prawda jest jednak taka, że nawet ukraińskie media wskazują, iż dokonujący „zaczystki” (a słowo to nijak nie tłumaczy się na „wyzwalanie”) Ukraińcy dopuszczają się zbrodni i licznych nadużyć.

    „Miejscowi w wyzwolonych miastach w rzeczywistości z przerażeniem mówią o bojownikach Gwardii Narodowej i Prawym Sektorze. W wyzwolonym Lisiczańsku rozdawaliśmy pomoc humanitarną, podeszła matka z pięcioletnim dzieckiem, które drżącym głosem zapytało, czy nie jestem z Gwardii Narodowej, a kiedy dowiedziało się, że jestem ukraińskim wojskowym, podał rękę... Gdybyście to widzieli. Jak drżały jego ręce, po prostu jak podczas epilepsji. Jego ojciec poszedł walczyć za Doniecką Republikę Ludową, poszedł walczyć przeciwko Gwardii Narodowej” – relacjonuje oficer ukraińskiego wywiadu dla portalu 112.ua.

    „Tak, tym ludziom przypisuje się wiele "grzechów" i nadzwyczajną brutalność, i zamiłowanie do trofeów, i niesubordynację. Tak, większość tych rzeczy ma miejsce. Ale przecież takimi właśnie byli Kozacy, o których czytamy w książkach. To nasza kozacka krew” – mówi członek batalionu „Ajdar” temu samemu ukraińskiemu portalowi. Z kolei sam dowódca wspomnianego batalionu przyznaje, że jego żołnierz zastrzelił cywila na oczach syna. Człowieka tego z resztą nie spotkały z tego tytułu żadne konsekwencje, a w karcerze wylądował ostatecznie za kradzież celownika (a przynajmniej tak twierdzą sami Ajdarowcy).

    Gdyby nawet tam rzeczywiście walczyli Rosjanie to gdyby nie mieli poparcia ludności to sprawa by się szybko zakończyła. Tyle, że wbrew temu co pani opisuje w swoich artykułach jest dokładnie inaczej wrogiem nie są dla miejscowej ludności Rosjanie ale właśnie ci którzy mieli ich broni ukraińska armia i banderowcy.

    Od dawna nie wierzę w to co pani wypisuje i szczerze mówiąc bardziej wiarygodne są informacje zamieszczane przez zagraniczne portale oraz rosyjskie portale lub te polskie, które są oskarżane o powiązania z Rosją. WIększość informacji zawartych w nich sprawdza się w przeciwieństwie do tego co pani wypisuje. Dlaczego bo pani pisze po prostu czyste propagandowe bzdury, które podsyłają pani zleceniodawcy banderowcy. Przykład informacja o blokadzie Ługańska gdyby była rzeczywiście to nie przedarłby się konwój z uzbrojeniem a potem humanitarny. Kolejny przykład ten szczyt w Doniecku który miał być conajmniej 9 razy opanownay przez banderowców. Skoro tak miało być to jak pani wyjaśni fakt, że był on ostrzeliwany rakietami balistycznymi.

    Podsumowując gdy się czyta te wszystkie pani triumfalistyczne artykuliki o tym jak to Ukraińcy ganiają Rosjan można mieć pewność, że sytuacja jest albo patowa albo, że jest dokładnie odwrotnie.
  • 2014-09-02 09:55 | Wojciech

    Re:Agresja US/NATO

    Niedawno jeszcze tam nie było wojny i nikt o niej nie myślał. Wojnę wywołał podstępny atak US/NATO przy pomocy opłaconych i otumanionych Ukraińców. Rosja nie ma innego wyjścia tylko się bronić. Także przed zmasowana propagandą kłamstwa mediów z udziałem niestety POLITYKI i jej cyngli dziennikarskich
  • 2014-09-02 10:00 | Wojciech

    Re:Agresja Rosji na Ukrainę. O co chodzi Putinowi?

    Brutalna prawda. Na szczęście bandy banderowców uciekają w popłochu. Przyszłość jest niepewna, bo zamiary kompleksu militarnego agresora US/NATO są żarłoczne. Skończy się chyba pożogą atomową i będzie po ptokach. Pani Jagienka także nie ocaleje.
  • 2014-09-02 12:04 | Caramba

    Re:Agresja Rosji na Ukrainę. O co chodzi Putinowi?

    "Dyplomacja jest grą. Ale czy można ją uprawiać z Władimirem Putinem, który oszukuje, kłamie i gra znaczonymi?"

    Szkoda słów.
    Przypomnę mapki (uwaga!) amerykańskie:
    http://www.washingtonpost.com/blogs/worldviews/files/2014/01/ukraine-map-composite.jpg
  • 2014-09-02 16:50 | gr33tx

    stop NATO

    Jestem z Rosji. Był niedawno na imprezie w Gdańsku. Podobało się polską gościnność. W przypadku. Rosja nie jest w stanie wojny z Ukrainą. To wszystko propoganda ze Stanów Zjednoczonych. Ukraina i Rosja to dwa bratnie narody. Na Ukrainie, nacjonaliści w bandytów energetycznych, którzy zabijają swoich ludzi pod wpływem Stanów Zjednoczonych. Zabijać dzieci, starców. Strzelać armaty na zhilylm domów. Kłamać o rosyjskiej agresji. Oszukać ludzi. Rosja nie wchodzi współpracowników i nawet nie myślę o tym. Nie wierz w telewizji. Amerykanie chcą, aby umówić się na wojnę w świecie. Niestety, używam Google Translator.
  • 2014-09-02 18:37 | rs_

    Re:Agresja Rosji na Ukrainę. O co chodzi Putinowi?

    E, tam, zaraz nikt. Idiotów w tym kraju jeszcze długo nie zabraknie, dziennikarze sami dla siebie tak nie kłamią.
  • 2014-09-02 20:34 | zadymausa

    Re:Agresja Rosji na Ukrainę. O co chodzi Putinowi?

    https://www.youtube.com/watch?v=yH35raTPVu8
  • 2014-09-03 13:39 | MMK

    Jak to Rosia wojsk na ukraine nie wysyła ;)

    Proszę w takim razie wyedytować i wprowadzić rewelacje z tego artykułu do

    http://en.wikipedia.org/wiki/2014_Russian_military_intervention_in_Ukraine#Russian_troops_in_region

    zamiast "prymitywnej propagandy" jednego linku. ;)

    P.S. Dla przypomnienia, Krym to tez Ukraina, a sam Putin potwierdził że zielone ludki do wojska rosyjskie bez dystynkcji. Najpierw kłamał, że rosyjskich wojsk nie ma.