Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Wiktoria orszańska

(1)
2014-09-06 20:06 | liptus
Jerzy Besala w swoim artykule, w cześci opisującej przebieg bitwy pod Orszą, zwraca uwagę, że hetman Ostrogski rzucił na pomoc szarżującemu Sampolińskiemu swój huf czelny. Czy oby nie zachodzi tu pomyłka? Czy huf czelny Ostrogskiego, to nie właśnie ten pod wodzą Sampolińskiego? Może autorowi chodziło o huf walny pod dowództwem Świerczowskiego? Przecież Sampoliński nie mógł przyjść sam sobie z pomocą, nawet na rozkaz Ostrogskiego.

Druga kwestia luźno związana z tematem, to utrata Smoleńska w 1514 r., która stała się tematem obrazu Jana Matejki. Powszechnie sądzi się, że na obrazie, a konkretnie na liście leżącym przed Stańczykiem, widnieje nazwa miasta Smoleńsk i rok 1514, podczas gdy w rzeczywistości widnieje tam napis Samogitia, czyli Żmudź oraz rok 1533. Czy znajdzie się ktoś potrafiący połączyć Żmudź z rokiem 1533 i wyjaśnić frasunek Stańczyka?