Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Jak wyglądają kompetencje językowe europejskich polityków?

(9)
Zapewne Donald Tusk zdąży tak wypolerować swój angielski, aby się dogadać w Brukseli. Ale żeby prowadzić tam politykę, musi się nauczyć języka brukselskiego.
  • 2014-09-09 23:01 | maciej

    DISCE PUER ENGLISH Jezyk angielsi w UE w Brukseli

    Dokladnie siedemdziesiat lat temu, Armia Czerwona wyzwolila Krasnystaw i we wrzesniu 1944 poszlismy z bratem do pierwszej gimnazjalnej. Byly trzy klasy z jezykiem francuskim, trzy z jezykiem niemieckim I jedna z jezykiem angielskim. Matka urodzona i wychowana w Cesarstwie Austro-Wegierskim, znala niemiecki perfect oraz b. dobrze francuski i koniecznie chciala nas widziec w klasie z jezykiem francuskim ale ojciec sie uparl i orzekl ze tylko angielski ma przyszlosc. W koncu ten jezyk angielski pogonil nas z Polski do Kanady. Dzisiaj juz jestem za stary by szukac roboty w Brukseli, stad moj "angielski balak" jest psu na bude. maciej
  • 2014-09-10 13:34 | ebom

    Tłumaczenia ustne

    "tłumaczących symultanicznie w kabinach lub konsekutywnie, prosto do ucha słuchaczy" - to nie tak, akurat do ucha słuchaczy tłumaczy tłumacz symultaniczny, bo przekaz z kabiny idzie do ich słuchawek (opcjonalnie może taki tłumacz robić szeptankę, zamiast siedzieć w kabinie, siedząc bezpośrednio przy uchu jednego słuchacza i szepcząc do niego tłumaczenie). Wymienione dwa tryby tłumaczenia ustnego różnią się czym innym: tłum. symultaniczne to takie, kiedy tłumacz mówi jednocześnie (symultaneously) z mówcą, tłumaczy "na bieżąco"; tłum. konsekutywne to takie, kiedy mówca co kilka minut robi w swoim przemówieniu przerwę i dopiero wtedy (consecutively) następuje tłumaczenie danego fragmentu, tłumacz stoi wtedy najczęściej przy mówcy i korzysta z notesu, kiedy ten przemawia. Często w takim trybie tłumaczone są tez spotkania kilku osób, bo łatwiej co kilka zdań zrobić przerwę na tłumaczenie, niż wszędzie pchać kabiny ;)
  • 2014-09-10 18:36 | alfie33

    Re:Jak wyglądają kompetencje językowe europejskich polityków?

    "Szczególnie w międzynarodowym środowisku, jakim jest Bruksela, chodzi nie tyle o akcent, ile o właściwą wymowę, by zostać zrozumianym. A także o precyzyjne wyczucie znaczenia słów" W spawanej komunikacji właśnie o to chodzi a nie o akcent. O ile akcent nie pływa bardzo na wymowę, to poza pewnymi słowami, gdzie akcent zmienia znaczenie słowa np concrete jako przymiotnik akcent jest na drugą sylabę a jako rzeczownik na pierwszą nie ma aż tak dużego znaczenia. Najważniejsza jest w miarę poprawna wymowa, nawet jeśli z obcym akcentem i wymową. Anglojęzyczni zazwyczaj nie mają problemu zrozumieć w filmach jak charakterów z rosyjskim, hiszpańskim akcentem, czy francuskim itd. Najczęściej anglojęzyczni aktorzy naśladują te akcenty, ale nawet gdy są to autentyczni aktorzy z Rosji, Francji itd to nie ma problemu ich zrozumieć. Przykładowo Antonio Banderas, Jean Reno, Depardieu, czy serbski aktor Rade Sherbedgia który często gra Rosjan. Na amerykańskich uniwersytetach jest bardzo wielu wykładowców z obcym akcentem, i nie ma problemów z ich zrozumieniem, (no może z niektórymi) o ile mają przyzwoita wymowę. Arianna Huffington ma dosyć mocny akcent, ale posługuje się świetnie angielski. Schwarzenegger zrobił karierę jako aktor i przez pewien czas jako polityk w USA , a ma niemiecki akcent (no dobra austriacki ale dla anglojęzycznych brzmią tak sami) . Politycy nie powinni aż tek się przejmować akcentem, czy tym, że wypowiadają R inaczej, tak długo jak mówią płynnie i zrozumiale. http://thecolbertreport.cc.com/videos/wg36jw/arianna-huffington""
  • 2014-09-11 07:32 | wnukmarek

    Re:Jak wyglądają kompetencje językowe europejskich polityków?

    Tusk nie musi znać dobrze angielskiego. Musi znać dobrze niemiecki, aby dobrze rozumieć polecenia Merkel.
  • 2014-09-11 15:50 | camel

    Re:Jak wyglądają kompetencje językowe europejskich polityków?

    Tania złośliwość. Taka ...prawicowa a więc per definitione - głupia niemożebnie. Wybacz.

    Tusk objął stanowisko reprezentacyjne, bez znaczenia. Honorowe. Polacy dostaną orgazmu, jacy to oni ważni i docenieni bo nie będą w stanie zrozumieć, że tak nie jest. No i znów obliczenia tych z zachodu co do Polaków się sprawdziły. Nikt niczego Tuskowi mówić nie musi, bo nie ma takiej potrzeby, Tusk nie ma znaczenia w Unii a utracił znaczenie jako premier, ergo nie ma potrzeby nim sterować, bo on już nic nie może.
  • 2014-09-11 18:24 | wnukmarek

    Re:Jak wyglądają kompetencje językowe europejskich polityków?

    Zgoda, że nic nie może i ta " Prezydenura" to tylko medialny pic. Ale nikt mi nie powie, że bez poparcia Mekel i Camerona (ciekawe dlaczego?) został mianowany (o wyborze nie może być mowy). Przecież cały "kwiat" dziennikarstwa piał z zachwytu ( o kolesiach z PO nie wspomnę), jak to najważniejsze rozmowy to w kuluarach, nieformalne, ile to można w tych zakulisowych spotkaniach osiągnąć, w tym i dla Polski, że liczy się osobowość, kontakty, zdolność porozumiwnia ( bez dobrej znajomości języka raczej trudna). I to głosili ci nieprawicowi, a więc per definitione- mądrzy niemożebnie.
  • 2014-09-12 06:45 | leniuch102

    Istotne zagadnienia - tylko przez tłumaczy.

    Nie, żeby Tuskowi ktoś pozwolił decydować o istotnych zagadnieniach, to raczej przypomnienie przypadku Chamberlaina, który w Monachium bardziej skupiał się na swojej niemczyźnie niż na meritum rozmów z Hitlerem.

    Nawiasem piszą, sytuację, w której po trzech (co najmniej) latach intensywnej i drogiej nauki ten niewątpliwie zdolny polityk nie umie opędzić po angielsku szablonowej konferencji prasowej, trudno nazwać inaczej niż KOMPROMITACJĄ.
  • 2014-09-24 17:28 | Albert

    Re:Jak wyglądają kompetencje językowe europejskich polityków?

    Politycy to papugi naśladujące język silniejszych partnerów , lobbystów i bankierów. To aktorzy grający w jezyku kraju któremu muszą się podlizywać i zupełnie nie dbają o sens , logike i moralne przesłanie swoich wypocin.
    Szefów wielkich mocarstw nikt nie egzaminuje ze znajomości języków. Oni nawet nie starają się mówić innym językiem niż naród który reprezentują . Natomiast oligarcha ukraiński Jaceniiuk mówi tylko po angielsku , przynajmniej tak to wygląda w mediach.
  • 2014-09-25 17:44 | Andrzej

    Re:Jak wyglądają kompetencje językowe europejskich polityków?

    Najlepiej w Brukseli porozumiewał się ś.p. Lech Kaczyński, poklepując swoich rozmówców po ramieniu.