Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Przestańmy ratować rezerwaty

(1)
Za sto lat na ziemskich lądach nie będzie już dawnej, pierwotnej biosfery. Jej skrawki ocaleją, być może, w rezerwatach. I pewnie tam też trafią ostatni obrońcy dzikiej natury.
  • 2014-09-25 18:03 | lonefather

    Pożegnanie z dziczą

    Po otrzasnieciu sie z szoku, jaki mnie dopadl i przemysleniu postulatow prof Kareivo, widze sens w tym co glosi.

    Rozumiem, ze czekamy na ta ksiazke o zbilansowanym rozwoju, moze z niej dowiemy si ewiecej, bo wlasnie to budzi watpliwosci, na czym to zbilansowanie bedzie polegac i czy w trakcie bilansownia czegos waznego, przez nieuwage, nie stracimy.

    Nie jestem ekooszolomem, ani na "+", ani na "-", od ponad 15 lat rozumiem, jakie beda konsekwencje globalnego ocieplenia i nie mam watpliwosci, ze wszyskie, doslownie wszystkie ekosystemy padna ofiara zmian klimatycznych. Choc moze slowa "pasc ofiara" sa bledem, i raczej nalezy mowic o transformacji pod wplywem globalnych zmian klimatu.

    Jestem stalym bywalcem muzeow Historii Naturalnej i wlasnie slowo "muzeum" jest kluczem, ktory pozwala zrozumiec, ze ekosystem nie jest czyms stalym, czego dowodem jest wlasnie wiekszosc eksponatow, to sa "ofiary" zmian srodowiska. Tak my ludzie, nie zdajac sobie z tego sprawy, stalismy sie czynnikiem ekologicznym, a uruchomienie i przyspieszenie, zmian klimatycznych, to juz nie jest "zatrucie jednej rzeki", ale rozciagniecie naszego wplywu na cala planete...

    Mozliwe, ze obecnie szydercze miano "ogrodnikow", moze w przyszlosci okazac sie dumna nazwa...