Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Czym się różni codzienne życie na wschodzie i zachodzie Ukrainy

(15)
Krym zajęty przez Rosjan, Donbas odpada, a reszta Ukrainy krzepnie nie tylko narodowo, ale i nacjonalistycznie. I nadal składa się na nią kilka różnych światów.
  • 2014-10-09 12:34 | Mama Żuka

    po co komu Donieck

    Polecilabym tekst naszym dziennikarzom. Pani Olejnik, Lisowi, Wroblowi, Michnikowi, Miecugowowi
    i reszcie która bezkrytycznie zagrzewa do boju Ukraińców Polaków i oczywiście UE, ganiac jednoczesnie naszych sąsiadów z południa za opieszalosc w atakach na Rosję.
    Na pytanie o cel "partnerstwa wschodniego" pada odpowiedź: wolna, demokratyczna i silna Ukraina.
    Pięknie lecz to tylko banka mydlana bo Dla prawego sektora i nie tylko ,silna to skrajnie nacjonalistyczna,
    wolna to taka /np dla oligarchow/ , swobodna grabierz swoich obywateli , demokratyczna to nasze na wierzchu. Dla Polaków to kordon sanitarny odgradzajacy od Rosji, dla USA strategia wojskowa, dla UE -straty w gospodarce a kto ma za to zapłacić? Nieszczęśni ukraincy którzy dali się wciagnac przez polityków w wojnę domową. Na końcu tak czy siak wszyscy będą musieli dogadać się z Rosją.
    Dodam że to nie Rosjanie zniszczyli zapowiedź demokratycznych zmian po pomaranczowej rewolucji ,lecz ukraincy rękami swojego premiera i swojego prezydenta wykolowali naród oraz UE !/ w tym oczywiście nasze "partnerstwo wschodnie "/
  • 2014-10-09 18:00 | abchaz

    Re:Czym się różni codzienne życie na wschodzie i zachodzie Ukrainy

    Tytuł jest wyraznie "na wyrost" jednak od Szczereka dowiedziałem się znacznie więcej o tej Ukrainie dzisiejszej,niż od dziennikarzy wymienionych w lamencie Mamy Żuka.Każdy z żurnalistów ma swoje miejsce i swoje dewiacje. Np "Kropka nad I" podobno domaga się broni nuklearnej.A Szczerek słucha,wiatr wącha,ludzi ogląda i od czasu do czasu coś napisze.
    Szczerek ma kwalifikacje (tzw papiery) by opisac (on cię bedzie analizał) tą menażerię żurnalistów nie do zdarcia.Może kiedyś...
  • 2014-10-09 19:40 | art

    Re:Czym się różni codzienne życie na wschodzie i zachodzie Ukrainy

    Polskie władze od lat prowadzą politykę destabilizującą region. Aktywnie uczestniczyły we wszystkich ukraińskich „rewolucjach” i do dziś czynią wszystko w celu zdestabilizowania Białorusi – czego nawet nie ukrywają. Pretekstem tutaj ma być”walka o prawa człowieka”, choć wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w sprawie tajnych więzień CIA pokazał, jak polskie władze troszczyły się o prawa człowieka.

    Podczas kijowskiego „Majdanu”, na którym zaprezentowali się dumnie niemal wszyscy politycy polskiego mainstreamu, i nie przeszkadzało im to, że pozują do zdjęć pod czarno – czerwonymi flagami UPA, polskie władze poparły przewrót z wręcz histeryczną gorliwością, a w sukurs pospieszyli im dziennikarze i celebryci. To, co działo się później i co było konsekwencją przewrotu – przyjęto z lodowatą obojętnością – mam na myśli mordy, popełniane przez ukraińskich nacjonalistów (m.in. 2 maja w Odessie), czy decyzję samozwańczego Jaceniuka, która pozbawiła rosyjskojęzycznych obywateli Ukrainy ich podstawowych praw – prawa do posługiwania się własnym językiem. Gdy upomnieli się oni o swoje prawa, polskie władze wręcz zachęcały do zduszenia ich oporu siłą, choć przecież zawsze istnieje możliwość negocjacji i rozmów, budowania zgody. Takiej propozycji wobec zwaśnionych obywateli Ukrainy nie wysunięto, polskie władze gorąco zachęcały Kijów do prowadzenia wobec Rosjan na Ukrainie twardej, wręcz brutalnej polityki. Konsekwencją było referendum na Krymie, który oderwał się od Ukrainy i przystąpił do Rosji.

    Było, jak w filmach Hitchcocka – najpierw trzęsienie ziemi, a potem napięcie wzrasta, tak jak wzrastały pogróżki Polski wobec Rosji i fanatyzm jej poparcia dla wszystkiego, co czyniły i mówiły ukraińskie władze. Domagano się więc sankcji wobec Rosji, nie bacząc, że uderzą one rykoszetem w polskie interesy.

    Gdy Ukraina ogłosiła swą „operację antyterrorystyczną” wobec cywili z południowego wschodu kraju i gdy wojska Ukrainy wraz z Gwardią Cywilną poczęły bombardować, niszczyć i ostrzeliwać z broni ciężkiej miasta Donbasu, nie stroniąc od mordów na cywilach i stosując nawet zakazaną międzynarodowymi konwencjami broń – polskie władze fanatycznie ją popierały, ba! Nawet posłano kamizelki kuloodporne.Nie, nie dla cywili, dla… żołnierzy ukraińskich.

    Konsekwencje polskiej polityki międzynarodowej są wręcz tragiczne. Ukraina jest dziś zrujnowana, de facto jest bankrutem. Sankcje, które miały zmusić do czegoś Rosję (a które nigdy w historii nie sprawdziły się wobec tego kraju, nawet wtedy,  gdy był on totalnie zrujnowany po rewolucji bolszewickiej), uderzyły rykoszetem w Unię i uderzają coraz boleśniej w nasz kraj. W Donbasie zginęły tysiące ludzi, samych cywili ukraińska armia wymordowała ponad 2 tysiące, a dziś ta sama armia, która tak „dzielnie” wojowała przeciwko cywilom i niszczyła miasta południowo wschodniej Ukrainy, jest w rozsypce, ponosi wręcz straszliwą klęskę (co polskie media tłumaczą dziś – za mediami ukraińskim – „inwazją Rosji na Ukrainę”, nie bacząc na to, że wojska ukraińskie miały wręcz miażdżącą przewagę w sprzęcie i ilości żołnierzy).

    Tymczasem można było – wręcz należało! – prowadzić zupełnie inną politykę zagraniczną, niż jadowicie antyrosyjska. Polska miała szanse (ma je do dziś, pod warunkiem, że do władzy dojdzie ktoś, kto to zrozumie) być pomostem pomiędzy Wschodem a Zachodem, krajem, który stara się budować przyjazne i dobre relacje ze wszystkimi sąsiadami – także z Rosją i Białorusią. Z Ukrainą – również, ale nie znaczy to, by bezmyślnie przyklaskiwać wszystkim pomysłom ukraińskich władz, podjudzać ją do wojny i równie bezmyślnie powtarzać w mediach wszystkie radosne „komunikaty” ukraińskich mediów, które wobec ponoszonych przez armię klęsk podnoszą lament, że „Rosja napada na Ukrainę”.

    Z taką Polską nie tylko liczono by się w świecie i taki kraj nie tylko odgrywałby istotną rolę w wielkiej polityce – taki kraj miałby też dobre relacje gospodarcze  z sąsiadami i w ten sposób budował  dobrobyt swych obywateli.

    Tymczasem na Rosję jesteśmy permanentnie obrażeni. Za Katyń, komunizm, carat, Putina, olimpiadę – za całokształt. Jednak nie obrażamy się na Niemców za Hitlera, na Ukrainę, za Wołyń i Podole, czy na Zachód za sprzedanie nas najpierw Hitlerowi, a potem Stalinowi.

    Na obrażaniu się i bezmyślnej, awanturniczej polityce nie zbudujemy nic, a tylko i wyłącznie stracimy, udowadniając wszem i wobec, że nie jesteśmy poważnym państwem. Niestety – nic nie wskazuje na to, by sytuacja miała się zmienić. Może być jeszcze gorzej. Największe szanse na wygraną w wyborach ma partia która jest o wiele bardziej groteskowo – antyrosyjska i fanatycznie proamerykańska, niż PO, czyli PIS który już obiecuje wysłanie polskiego wojska na Ukrainę! Bo o ile PO jest antyrosyjska raczej tylko deklaratywnie i werbalnie, to PIS nienawidzi Rosji zupełnie szczerze. Czyli możemy mieć wojnę naprawdę!
  • 2014-10-10 09:16 | Rysiek

    Re:Czym się różni codzienne życie na wschodzie i zachodzie Ukrainy

    Sorry, ale to co piszesz to stek półprawd, manipulacji i niepotwierdzonych informacji. Choć zdaje się, że masz dobre intencje, to do rzetelnego spojrzenia na rzeczywistość Tobie daleko...
  • 2014-10-10 10:15 | kaesjot

    Re:Czym się różni codzienne życie na wschodzie i zachodzie Ukrainy

    Czyli wniosek jeden - odciąc rusofobów od władzy i powierzyc ją tym, którzy chcą i potrafią dogadac się z Rosjanami ?
    Tylko komu, skoro ten wojowniczy nastrój udzielił się także wielu politykom lewicy.
    A może rację miała babcie Kiepska, że w polityce to tylko k..y i z..je ?
    Albo gen. Petelicki ...?
  • 2014-10-10 15:07 | camel

    Re:Czym się różni codzienne życie na wschodzie i zachodzie Ukrainy

    Ryśku, na twoje dictum jest określenie "picts or it didn't happen". Można je przetłumaczyć jak następuje: albo zadasz sobie trud wskazania manipulacji i naprostowania półprawd, albo wychodzisz na kłamcę. Co wybierasz? Włożysz trochę pracy by podeprzeć swoje stwierdzenie?
  • 2014-10-10 19:43 | publicyst

    @art

    1. "Wszedłem" na forum z myślą pogratulowania autorowi artykułu dobrej pracy; żadkość w świecie polskich mediów od prawie roku -pierwsza przyjemność!

    2. "Wszedłem" więc i natrafiłem na twój wpis. Czytałem go z zainteresowaniem zgadzając się z każdym zdaniem -druga przyjemność; gratuluję !

    3. @Rysiek jest, jak na razie, jedynym, któremu cosik tu nie odpowiada. Jeden, jedyny -trzecia przyjemność!
  • 2014-10-11 07:16 | Mieczysław S.Kazimierzak

    Re:Czym się różni codzienne życie na wschodzie i zachodzie Ukrainy

    Od zarania komunizm był antypolski.ŻYDOBOLSZEWIZM w działaniu przejął rosyjski rasizm.W wyniku cywilizacyjnej przewrotności mamy do czynienia z ŻYDOBNDERYZEM,który ten rasizm zaktywizował.
    Nadal jest POLSKA MIEDZY WSCHODEM A ZACHODEM,tylko bardziej globalnie niż to analizował polski badacz Feliks Koneczny.Wschód od Zachodu różnią systemy demokratyczne.Od Polski z klasyką demokracji partyjniackiej na Wschód to klasyka demokracji oligarchicznej. Uwzględniając Daleki to wobec zadłużonego dolara na Zachodzie mamy antydolarową koalicję na Wschodzie rosyjsko-chińską.
  • 2014-10-11 16:13 | Zipas

    Re:Czym się różni codzienne życie na wschodzie i zachodzie Ukrainy

    Wielkie dzięki za tekst. Szkoda tylko, że ukazuje się w niszowym miejscu (takie czasy dla Polityki), albowiem mieszkam poza krajem i kiedy odwiedziłem się niedawno, akurat w momentach Majdanu, i oglądałem z przywiezionymi gośćmi dzienniki TVP i TVN, to oni mnie pytali, czy u nas wszyscy są tak samo mocno zaangażowani w Sprawę jak wysyłani tam dziennikarze w kuloodpornych kamizelkach, czy też chodzi o dziennikarski dżihad. Na co ja odpowiadałem, że nie o dżihad tu chodzi, lecz że mamy dziennikarstwo o gorąco bijącym polskim sercu, które przez swa wrodzoną wielkość przesłania pojmowany na ogół - w naszym mniemaniu - trywialnie - w Europie i na świecie tzw. Czysty Rozum. Dodałem zarazem, że w Polsce serce przesłania Czysty Rozum zawsze w dobrej wierze. A teraz miałbym argument, ze ów Rozum Sercem Przesłonięty, bywa w Polsce jednak Namacalny w wyodrębnionej formie, tyle że szukać trzeba w Niszowych Okopach.
  • 2014-10-11 21:49 | Artur89

    Re:Czym się różni codzienne życie na wschodzie i zachodzie Ukrainy

    Typowy liberalno-lewicowy sposob myslenia.
  • 2014-10-11 22:17 | Artur89

    Re:Czym się różni codzienne życie na wschodzie i zachodzie Ukrainy

    Panu Redaktorowi nie chodzi o brutalna agresje Putina. Rzecz w tym zeby artykul byl sensacyjny, zeby sie dobrze czytalo. O co wlasciwie idzie na tej Ukrainie? Lwow nie chce Doniecka. Donieck nie chce do Ukrainy. Jednym slowem (jak mawia nasz Tusk): Nie pojdziemy na Dzikie Pola !
  • 2014-10-12 14:48 | kaesjot

    Re:Czym się różni codzienne życie na wschodzie i zachodzie Ukrainy

    A jak to jest wg konserwatywno - prawicowego myślenia ?
  • 2014-10-13 12:36 | zet

    Re:Czym się różni codzienne życie na wschodzie i zachodzie Ukrainy

    Rosja jest naszym bardzo ważnym partnerem gospodarczym.Sprzedajemy tam mnóstwo żywności i innych towarów, kupujemy gaz i ropę, Rosjanie płacą nam za tranzyt swoich towarów na zachód. Więc dlaczego popieramy Ukrainę z której nic nie mamy? I jeszcze przez to wplątujemy się w konflikt z mocarstwem jakim ciągle jest Rosja? Rosjanie ustami znienawidzonego w Polsce Putina uznali swoją winę i przeprosili za Katyń. Ukraińcy nigdy nie przeprosili za mordy na wołyniu, ba nawet się do nich nie przyznają. Ciągle nasi politycy i media bredzą jaką to naszą racją stanu jest bezwarunkowe popieranie Ukrainy. A czy rzeczywiście tak jest?
    Ukraina w Uni będzie dla Polski wielką konkurencją w przyciąganiu inwestycji i kapitału dzięki tańszej sile roboczej. Przedsiębiorstwa będą tam przenosić produkcje która teraz się odbywa u nas. Miliony ukraińskich pracowników rozjadą się po Polsce i Europie tworząc konkurencje dla Polaków. Przestaniemy dostawać dotacje z Uni, bo Ukraina jako dużo biedniejsze państwo będzie będzie miała pierwszeństwo. Ukraina czy w Uni czy poza nią, nie będzie Polsce przyjazna, będzie najprawdopodobniej najbliższym sojusznikiem Niemiec. Popierając bezwarunkowo Ukrainę, popieramy też czystki etniczne na ludności rosyjskojęzyczne bo do tego się sprowadza ta tak zwana "operacja antyterrorystyczna''. Bo ta rewolucja ukraińska nie była żadną rewolucją demokratyczną, tylko nacjonalistyczną! Bo te wszystkie ukraińskie pomarańczowe rewolucje miały jeden cel: wydrzeć władzę rosyjskiemu wschodowi Ukrainy i oddać ją nacjonalistycznemu zachodowi! Być może popierając "wielką Ukrainę budujemy sobie wielkiego przyszłego konkurenta, jeżeli nie wroga. Bo w interesie Polski jest raczej mała, słaba Ukraina niż duże 50 milionowe państwo. Więc nie powinniśmy się martwić jeśli wschodnie, rosyjskie regiony oddzielą się od Ukrainy.
  • 2014-10-13 19:49 | Eau de Cologne

    Re:Czym się różni codzienne życie na wschodzie i zachodzie Ukrainy

    I co z tymi nazistowskimi symbolami na ubraniach ochotnikow z batalionu "Azov"? Istnieja, czy tez nie???
  • 2014-11-02 21:25 | Zofia

    Re:Czym się różni codzienne życie na wschodzie i zachodzie Ukrainy

    To USA z poglegla im UE (w tym Polska) wzniecili powstanie faszyzmu na Ukrainie. To caly Zachod ma na sumieniu te wszystkie ofiary w ludziach. Ukraincy jak i Europejczycy sa marionetkami w rekach biznesu wojennego.