Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Obrazy niekupione, obrazy spalone

(10)
Gdy się wydaje, że wszystko, co kuriozalne, głupie, absurdalne, już się w kulturze zdarzyło, nagle ktoś puka od spodu i mówi: a kuku! Tak właśnie należy potraktować przedsięwzięcie o dumnej nazwie „360 Minutes Art”.
  • 2014-10-20 21:00 | lukasso

    Dla mnie ten "performance" to nie sztuka.

    To interesujace, ze malarze zgodzili sie dolczyc do tej imprezy przy pelnej swiadomosci, ze ich obrazy ocaleja tylko wtedy, gdy znajdzie sie na to kaska.
    Widac wiec wyraznie, co dla "artysty" jest najwazniejsze.
    No, chyba ze etap niszczenia dziela jest rownie wazny, jak jego tworzenia.
    Ale ja za maly na takie sztukie jestem.
    Co do glupoty w sztuce to trudno przebic kolesia z Holandii, ktory zachecal ludzi do karmienia rybek akwariowych karma zrobiona z utylizowanych zwolok wieznia po egzekucji. Ogladajacy mogli odmowic karmienia poprzestajac na ogladaniu instalacji, lecz artysta ostrzegal, ze rybki zdechna z glodu...
  • 2014-10-20 21:35 | Bibilijny

    Re:Obrazy niekupione, obrazy spalone

    Znam jednego 'artystę' , na szczęście wojskowy w stopniu oficerskim już na emeryturze więc ma z czego żyć, co całe życie malował i niczego nie sprzedał. Uważa siebie za geniusza, rodzina jego też, ja natomiast za pacykarza, co nie ma opanowanej podstawowej sztuki malowania. Czy nie lepiej tę 'twórczość' spalić ?
  • 2014-10-21 14:54 | B o t a k

    Re:Obrazy niekupione, obrazy spalone

    Nie rozumiem jednego. Mówi się o jednej Polce a tam przecież są dwie...Czyżby ta druga nie chciała się przyznać do swojej polskości????
  • 2014-10-21 18:31 | Peter

    Re:Obrazy niekupione, obrazy spalone

    Świetna akcja, pełny radykalizm. gratuluję autorom, że wykazali się dystansem do własnej sztuki. Czasem lepiej coś unicestwić niż bez sensu gromadzić czy rozdawać, boć co rozdane to bez wartości żadnej.... Jeszce raz brawa!
  • 2014-10-21 23:18 | wiesiek

    Re:Obrazy niekupione, obrazy spalone

    warto spalić nawet 10 swoich obrazów żeby potem sprzedać 1000. Rynek jest nieubłagany, kto nie wypłynie ten sobie może swoimi obrazami tyłek podetrzeć. Jak już palić to nie u siebie w piecu tylko z mediami.
    ps: rozdawanie obrazów nie ma sensu, bo ludzie gardzą tym co jest za darmo, wcale tego nie cenią. Kiedyś próbowałem rozdać swoje studyjne rysunki, nie wzięto ani jednego. Co za wstyd dla mnie. A taki byłem optymistycznie nastawiony przed akcją rozdawania, bo ludzie rzekomo pragną sztuki. Pragną ale tej z piedestału. Byle gówno byleby od góry przyszło.
  • 2014-10-22 12:20 | Komentator

    Pisanie artykulow w piec minut

    Artykul zostal napisany aby pobudzic dyskusje. Autor wyrazil sie kalrownie, ze mu sie akcja palenia obrazow nie podoba. Klopot w tym, ze argumenty przytoczone sa dosc slabe i ich jedyna moca jest tkliwosc; budynek zostal spalony nieopodal, lekcja z historii itp. Antyteza nie zostala tu przeanalizowana. Po co tracic czas skoro jest tylko piec minut aby cos, byle jak i wydaje sie bez wiekszej znajomosci napisac.
  • 2014-10-22 13:31 | ka sia

    Re:Obrazy niekupione, obrazy spalone

    Pani Joanna Rutkowska to polska artystka, która od lat tworzy i wystawia swoje prace w Niemczech. Projekt został stworzony przez artystów niemieckich, którzy zapraszają do udziału w wystawie artystę reprezentującego kraj, w którym odbywa się kolejna edycja wystawy. W Polsce była to Joanna Sarapata. Stąd ten podział. :)
  • 2014-10-22 22:34 | Brat Joanny R

    Re:Obrazy niekupione, obrazy spalone

    Moja siostra jest polką i cały czas przyznaje się do tego tylko Polska uważa ją za Niemkę...
  • 2014-10-22 22:50 | JoannaArt

    Re:Obrazy niekupione, obrazy spalone

    Witam. ..jestem Polką I nie ukrywam tego. .wręcz przeciwnie podkreślam to !!! To polska prasa tego nie pisze. .
    Z wyrazami szacunku, Joanna Rutkowska
  • 2014-10-23 12:04 | Annn

    Re:Obrazy niekupione, obrazy spalone

    Artyści zawsze byli dziećmi swoich czasów. Akt "samospalenia" dobitnie podsumowuje naszą rzeczywistość. Nie odnajduję w tym performansie analogii do "Fahrenheit 451", ani do nazi - inkwizycyjnych pożarów. Żyjemy w kulturze natłoku wciąż zmieniających się obrazów, jesteśmy epatowani stałą promocją nowości. Nowość codziennie wypiera to, za czym tęsknimy: stabilizację. Jednocześnie chcemy iść z duchem czasu, ale trzymać w garści czas naszego życia. Starość, a w końcu i śmierć, ta prawdziwa, ostateczna zostały zredukowane (ach, to sztuczne przedłużanie młodości, te przeszczepy, zamrażanie komórek, cały przemysł sepulkralny, ach te baloniki i wata cukrowa na cmentarzach...), symbolicznie wymazane z kultury, bo świat się ich boi. Przemijanie z jednej strony jest obowiązkiem naszych czasów (dziś kupiony, nowy smartfon jutro będzie już stary), z drugiej strony jest zakrzyczaną prawdą. Jednocześnie (o czym wiedział już Andy Warhol, mistrz amerykańskiej komercji) nic nie pobudza ludzi tak, jak seks i śmierć. To się po prostu najlepiej sprzedaje...
    Ps. Góry jedzenia prosto z marketów trafiają na śmietniki i do spalarni, nie opłaca się tego niekupionego żarcia rozdawać biednym...