Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Stołeczni spadkobiercy dekretu Bieruta

(5)
Warszawa to największe w Polsce targowisko nieruchomości, i to najdroższych. Na pośrednictwach i wykupywaniu roszczeń można zarobić dziesiątki milionów złotych. Kim są ludzie, którzy się tym zajmują?
  • 2014-10-29 02:11 | Magdalaena

    ulica

    "Przejął też kamienicę przy ul. Brzeskiej – tę, w której mieszkała Jolanta Brzeska, słynna działaczka ruchu lokatorskiego, której spalone zwłoki znaleziono w Powsinie." Joanna BRZESKA nie mieszkała na ul. BRZESKIEJ tylko na ul. NABIELAKA
  • 2014-10-29 02:18 | cccamel

    Re:Stołeczni spadkobiercy dekretu Bieruta

    Ciekaw jestem kiedy obecnie trwająca megakradzież zostanie uznana za nieprawną i ludzie poszkodowani przez obecny reżim będą mogli odwoływać się do sądów i ubiegać o zadośćuczynienie? W końcu dzisiejsze władze w Polsce nie są pełnoprawne, jako narzucone zzewnątrz. Żeby użyć ich własnej logiki.
  • 2014-10-30 18:24 | badnick

    Re:Stołeczni spadkobiercy dekretu Bieruta to są zwyczajni zlodzieje!

    Ciekawe, dlaczego nie sprawdzi się tego, skąd ci przedwojenni właściciele wzięli pieniądze na wybudowanie bądź też zakup tych domów? Przecież te domy były wybudowane albo kupione na ogół na kredyt, który z reguły nigdy nie został spłacony, a więc odsetki od niego dawno przewyższyły ich obecną wartość. A ponieważ banki zostały po wojnie w Polsce znacjonalizowane, to znaczy, że te praktycznie wszystkie te domy, objęte ustawą reprywatyzacyjna, są własnością skarbu państwa. W związku z tym powinni być postawieni przed sądami, ci, którzy, dla własnych, osobistych korzyści, nie egzekwują tytułu własności skarbu państwa, z ministrami finansów oraz premierami na czele!
  • 2014-10-30 18:25 | badnick

    Re:Stołeczni spadkobiercy dekretu Bieruta

    Przepraszam z powtórkę mego wpisu - była ona niezamierzona...
  • 2014-11-14 11:28 | mecenas

    Re:Stołeczni spadkobiercy dekretu Bieruta

    NIE JEST PRAWDĄ, że koszty wniesienia wniosku o zasiedzenie opłaty sądowe i wynagrodzenie mecenasa wynoszą ok. 10.000 zł TO BZDURA: na rynku jest wiele kancelarii. Cena sporządzenia wniosku o zasiedzenie w paru tysiącach z nich wyniosłaby pewnie 500 góra 1000 zł. Reprezentacja w sądzie na jednym posiedzeniu to koszt 250-350 zł. Opłata sądowa od wniosku to 2.000 zł. Osoby niezamożne mogą się ubiegać o zwolnienie od kosztów sądowych. Jeśli nie w całości to w części. Tylko, że czasem ta ""niezamożność" oznacza dwa samochody w rodzinie, nieruchomości, działki, dwie pensje i dwie emerytury, a o zasiedzenie wniosek składa cała rodzina. Wynagrodzenie w wys. 10 % wartości odzyskanej nieruchomości ?! To proszę iść do innej kancelarii i negocjować. My nie jesteśmy notariuszami, nie mamy ustalonych przez samorząd stawek.

    Osoba rzeczywiście niezamożna uzyska zwolnienie z kosztów w postaci konieczności uiszczenia paruset tysięcy złotych.

    Ludzie przychodzą do prawnika na etapie, kiedy sprawa jest rozgrzebana przez nieprofesjonalistę: np, już po wniesieniu pozwu/wniosku, już po wydaniu wyroku w I instancji. Wtedy stawka rośnie.

    Generalnie - mitem jest, że usługi profesjonalnych prawników (radców prawnych, adwokatów) są niedostępne dla maluczkich z uwagi na cenę. Ceny obecnie są niskie: od 50-100 zł za poradę, od 150-250-500 zł za pismo procesowe, od 250 zł za reprezentację w sądzie. Plus ewentualne dodatkowe wynagrodzenie w przypadku wygranej. A wygrana = zasądzenie na rzecz naszego klienta kosztów zastępstwa procesowego od przeciwnika procesowego. Więc, pomijając pewien % przypadków, kiedy przeciwnik procesowy jest goły jak święty turecki, nasz klient ma nam z czego zapłacić, nie sięgając po swoje pieniądze.