Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Fiction coraz bardziej science

(3)
Pisarze i filmowcy z trudem nadążają za najnowszymi odkryciami. Science fiction mniej inspiruje naukowców, ale za to nauka wciąż podsyca fantastykę – od „Interstellar” Nolana po powieści Petera Wattsa.
  • 2014-11-06 08:49 | ciasto

    Dziekuje!

    Panie Marcinie! Bardzo dobry artykuł. Będąc amatorem kina Sfi Fi od wielu lat, przyznam, że kilka tez z Pana artykułu było dla mnie niezwykle ciekawych. I zupełnie przypadkiem tego samego dnia, gdy przeczytałem Pana artykuł, trafiłem na seans Interstellar w lokalnym kinie.

    Dla mnie, mimo nie do konca uprawnionego porównania, jest to jeden z najważniejszych filmów z gatunku Science Fiction od Odysei Kosmicznej Kubricka.

    Film jest po prostu gruby.

    Pozdrawiam serdecznie,

    Maciek
  • 2014-11-12 09:53 | badnick

    Re:Fiction coraz bardziej science

    OK, ale powiedzmy sobie wyraźnie, że Verne tylko popularyzował (zresztą wręcz genialnie) istniejące już wynalazki, natomiast Wells, Capek, Lem, Clarke czy Asimov wymyślili niejako przyszłe wynalazki typu antygrawitacji (Wells), sztucznej inteligencji (Capek), wirtualnej rzeczywistości (Lem), satelitów geostacjonarnych (Clarke) czy też naukowej futurologii (Asimov i Lem).
  • 2014-11-12 10:02 | badnick

    Re:Fiction coraz bardziej science

    PS: Polecam „Interstellar”, tyle, że tam jest ten sam błąd co w „Star Treku”: jeśli ludzie skonstruują inteligentne roboty typu Mr. Data czy też TARS, to ludzie staną się tym samym zbędni. Po co też n.p. wysyłać ludzi na takie misje jak w filmie „Interstellar”, skoro można na nie wysłać znacznie taniej inteligentne roboty, nie potrzebujące ani namiastki grawitacji, ani powietrza do oddychania, ani też jedzenia oraz nie produkujące sików oraz gówien, które na dodatek nie będą kłamać (chyba, że się je zaprogramuje, z powodów politycznych, do kłamstwa, tak jak to było w „Odyssei kosmicznej” Kubricka i Clarka).