Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Stolica Niemiec: miasto nie dla Szwabów

(8)
Zjednoczony ćwierć wieku temu Berlin zmienił się jak żadne inne niemieckie miasto. Ton nadają tu przyjezdni, choć miejscowych to złości.
  • 2014-11-15 15:23 | victorast

    berlińskie słoiki

    z dużym zainteresowaniem przeczytałemten artykuł, jednak w jednym miejscu trochę mnie "zamurowało". nie wiem skąd autor dowiedział się o przeciętnych zarobkach berlińczyków (3.000 Euro miesiecznie), więc dlatego nie potrafie się do tego odnieść. ale pisać, że jest to poniżej średniej w Niemczech to już absolutna nieprawda!!! w Niemczech NIE MA statystyki średniego wynagrodzenia dotyczącej wszystkich pracobiorców. są statystyki zarobków w niektórych branżach (banki, ubezpieczenia, koncerny zamochodowe...). kilka lat temu dane z kas chorych w Hamburgu określiły w przubliżeniu, że jeste to niewiele ponad 2.000 Euro/miesięcznie a Hamburg to miasto należące do tych o dobrych zarobkach. mieszkam w RFN od 35 lat i śledzę ten proces. takie przekłamywanie danych to niestety "zła krew" działwjąca na "biednych" Polaków, którzy zbyt często zazdroszczą (również często niepotrzebnie) "bogatym" Niemcom!!! cieczył by mnie artykuł o około 7 milionach bezrobotnych i w tym częściowo bezrobotnych Niemcach!!! tak, to prawda!!! bo oficjalnych bezrobotnych jest faktycznie około 3 milionów (procentowo najmniej w Europie) ale danę są absolutnym ogłupianiem ludzi. w niemieckich mediach jest czasem nawet temat nr.1 nie wzięci są tu bowiem pod uwagę biorący pomoc socjalną. nie wzięci tu są pod uwagę absolwenci szkół czy uniwersytetów, bo "bezrobotny w myśl ustawy" to osoba, która utraciła pracę i pracy szuka!!! ci, którzy po ukończeniu edukacji szukają pracy ale jej nie stracili (no bo jak, skoro się uczyli) nie są bezrobotnymi "w myśl ustawy". jest w tych około 7 milionów także znaczna grupa (około 2,5 miliona) tych zarabiających na "umowach śmieciowych" nawet poniżej minimum socjalnego (często poniże 800 Euto) i "socjal" im to wyrównuje w zalezności od stanu rodzinnego!!! Niemcy to naprawdę dla wielu jej mieszkańców nie stanowią żadnego raju na ziemi.
    reasumując: o średnich zarobkach w Berlinie nic nie mogę napisać, natomiast średnią w niemczech powyżej tej kwoty, proszę schować raczej między bajki
  • 2014-11-15 18:35 | badnick

    Re:Stolica Niemiec: miasto nie dla Szwabów

    Racja!
    Poza tym, to Berlin jest miastem pruskim, a więc jest on dla Prusaków, a nie dla Szwabów!
  • 2014-11-16 11:06 | agus

    Re:Stolica Niemiec: miasto nie dla Szwabów

    Co Pan opowiada! Przeciez wszysccy wiedza, ze kazdy niemiec jezdzie mercedesem, ktorego myje szampanem, a wakacje spedza przynajmniej na Teneryfie! Aha i- i opieka spoleczna rozdaje pieniadze. A zarty na bok. Autentyczna rozmowa poslkiego pracownika spolecznego w Belrnie. Dzwoni pani z Polski,pyta, gdzie znajdzie mieszkanie. "A prace juz pani ma", pyta pracownik. "Nie, ale przeciez w pizzeri w Berlinie zarabia sie 3000 euro, a Pizzeria jest na kazdym rogu. Dam rade". Pracownik juz liczyl, czy da rade przyjmowac nastepnych potrzebujacych. 7,5 miliona osob musi dostawac zasilki uzupelniajace, bo nawet na pelnym etacei zarabiaja ponizej 800 euro. Dla wszystkich, ktorzy beda teraz przeliczac na zlotowki: w kraju, w ktorym bilet miesieczny kosztuje ponad 80 euro, a kilogram mortadeli minimum 11,90, a wynajecie mieszkania jednopokojowego Berlinie (wynajmowane obecnie, a nie 8 lat temu), to wydatek kolo 400 euro (no, chyba ze chce sie miec piec kaflowy i opalac weglem) . Leiej, niz w Polsce, ale nie opowiadajmy o raju, bo bedziemy wspolwinni losu tych Poalkow na zyjacych na ulicach Berlina (Polacy to najwieksza grupa zagrniczynch bezdpomnych w stolicy)
  • 2014-11-22 16:01 | T1000

    Re:Stolica Niemiec: miasto nie dla Szwabów

    Skoro dyskusja od razu przeniosła się z tematyki berlińskiej na ogólnoniemiecką, to dodam, że Niemcy mają przynajmniej to do siebie, że to państwo naprawdę dobrze działa, ma swoje problemy jak każde, ale działa. Można w Niemczech zrobić karierę, inwestując w siebie i można sobie na emeryturze spokojnie przeżyć. Tego wszystkiego w Polsce wielu milionom Polaków się nie udaje i nie będzie się udawać. I to jest ta zasadnicza różnica.
  • 2014-11-22 16:10 | obserwatore

    Re:Stolica Niemiec: miasto nie dla Szwabów

    Nie bardzo moźna się tu z Wami pogodzić. Przeciętne zarobki, taki ranking istnieje i w Niemmczech. Oczywiście, i wynosi około 4500 Euro miesęczmie. Ale to Brutto. Tu czeba wiedzieć, źe ubezpieczalnie i podatki redukują ten zarobek w zaleźności od wysokości i stanu cywilnego lub liczbę dzieci nawet o 60% a w niektórych wypadkach nawet aź do 75%. Europa i Unia kosztuje. A zjednoczenie Niemiec nie było za darmo. Polacy korzystają z tego i to nie źle. Przy zarobku przeciętnym 4500 euro wynosi wypłata netto: około 2900 ze klasą podatkowę 3. A w klasie podatkowej 1 wynosi netto około 2500 Euro. Jeszcze jest klasa podatkowa 4, 5 i 6. proszę się poinformować i wszystko moźna wyjaśnić. Prawda.
  • 2014-11-22 16:55 | obserwatore

    Re:Stolica Niemiec: miasto nie dla Szwabów

    Sorry ale mój Polski nie najlepszy.
    "Czeba-czy-trzeba"
  • 2014-11-23 16:36 | były mieszkaniec Galicji

    Re:Stolica Niemiec: miasto nie dla Szwabów

    Problemy są wszędzie. I kłopoty ma aparat państwowy także w Niemczech - vide wspomniany "kłopot" z budową lotniska, przy którym nawet polska PKW i polskie koleje wydają się dość sprawne i profesjonalne. Ale najważniejsze, iż jest to miły kraj sympatycznych ludzi nawet jeśli ma kłopoty. A Berlin jest najbliższą polskich granic prawdziwą, rozwijającą się metropolią. I co najważniejsze: przyjemnie kontrastuje z obskurancką i pełną nacjonalistycznego zaduchu Warszawą.... Ciężko czasem jest ale da się żyć i przyjemnie się mieszka...
  • 2014-12-02 23:28 | dobiasz

    zapowiedzi w S-Bahnie

    > Drautzburg nie ma jednak wątpliwości, że kilkadziesiąt tysięcy przybyszów z Nadrenii zmieniło Berlin na lepsze. Tolerancyjni,
    > proeuropejscy – przy okazji podnieśli też poziom usług. Dwujęzyczne menu – w Bonn norma – tutaj początkowo dziwiło. Na
    > Dworcu Zoo – do 2006 r. głównym dworcu Berlina – długo nie było zapowiedzi po angielsku. Dziś, przynajmniej przed
    > najważniejszymi stacjami, pojawiają się nawet w pociągach kolejki miejskiej.

    Zapowiedzi po angielsku w S-Bahnie nie mają nic wspólnego z przybyszami z Bonn. Raczej z boomem turystycznym, a pojawiły się nie przypadkowo w 2006 roku — tuż przed MŚ w piłce nożnej.