Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Problemy z reformą kodeksu karnego

(2)
Czeka nas sądowa rewolucja. Nawet umiarkowani pesymiści twierdzą, że skończy się ona katastrofą. Bo miało być jak w Ameryce, a może być jak zwykle – czyli między bałaganem a apokalipsą.
  • 2014-11-20 09:16 | pglad

    Jakoś to będzie...

    Znowu radosna twórczość parlamentarzystów i wyalienowanych profesorów prawa. I to podobnie jak w przypadku PKW bez zapewnienia stosownych zabezpieczeń finansowych i jasnego określenia struktury i ustrojowej pozycji Prokuratury bo "przecież jakoś to będzie".
    Idea bezwzględnie słuszna ale tylko dla poważnych postępowań karnych toczonych przed Sadem Okręgowym. Bez prawdziwej rewolucji, która wprowadzi zasadę oportunizmu ścigania, niemożliwa do wprowadzenia w życie na poziomie Sądów i Prokuratur Rejonowych. Miast prowadzić poważne postępowania Sądy utkną w marazmie pieniaczych spraw o groźby, znęcania etc a Policja zwłaszcza w większych miastach ograniczy się do wykrywania na papierze sprawców drobnych przestępstw i przedstawiania Prokuraturze kolejnych notatek urzędowych "celem podjęcia decyzji". Przy okazji po raz kolejny zadziwia fakt jak właśnie owa Policja potrafi wymiksować się z wszelkiej odpowiedzialności za poziom i skuteczność postępowań karnych, głosząc jednocześnie wszędzie swe "sukcesy". Z reformy na pewno zadowoleni są adwokaci, część środowiska sędziowskiego i oczywiście parlamentarzyści.
    Wymiarowi sprawiedliwości grozi zaś zawał i rozmycie zdroworozsądkowych reguł w gąszczu, niepojętych dla przeciętnego zjadacza chleba formalizmów.
    Na końcu zaś i tak jak zawsze wszystkiemu winny będzie prokurator.
  • 2014-11-20 16:12 | zet

    Re:Problemy z reformą kodeksu karnego

    "Znowu radosna twórczość parlamentarzystów i wyalienowanych profesorów prawa. "

    Zgoda,nie są oni bez winy.
    Ale tak naprawdę w największym stopniu zawodzi praktyka "dnia codziennego". Powszechnym i bardzo niepożądanym oraz wręcz szkodliwym jest zjawisko nieznajomości prawa cechujące przedstawicieli wszystkich środowisk,łącznie z osobami po studiach prawniczych.
    Media podają prawie codziennie przykłady łamania prawa na terenie kraju i braku odpowiedzialności winnych takich praktyk.
    Podam własny przykład,odbiegający nieco od wątku,lecz mieszczący się w zamyśle twórcy tematu.
    Odbyła się niedawno /jak corocznie/ uroczysta odprawa wart przy Grobie Nieznanego Żołnierza w Warszawie. Udział w niej jednostek wojskowych nie może dziwić. Natomiast wystawianie służby wartowniczej przez straż pożarną,policję,służbę więzienną i służbę celną to profanacja uroczystości. Te formacje nie posiadają żadnego przygotowania do pełnienia służby wartowniczej,nawet na posterunkach honorowych. Komu i w jakim celu ten pic?
    Po co pisać różne instrukcje,regulaminy,wytyczne, skoro i tak ktoś/?/ zdecyduje inaczej i nie poniesie żadnej kary za nieuctwo/jak mawia pewien profesor/. Mogły te formacje brać udział w defiladzie,nie muszą pełnić warty,bo nie potrafią.