Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Finanse Polaków: jak (nie)oszczędzamy

(15)
Życie finansowe to najbardziej intymna sfera życia Polaka. Starają się je poznać socjolodzy, psycholodzy, ekonomiści, bo od tego, co robimy z pieniędzmi, zależą losy nie tylko nasze, ale i polskiej gospodarki. Co udało się ustalić?
  • 2014-12-09 21:57 | luczax

    typowy błąd przemądrzałych dyletantów

    Cytat: ile trzeba będzie zwrócić bankowi, jeśli zaciągnęło się na 18 miesięcy kredyt w kwocie 1000 zł, oprocentowany na 10 proc. rocznie?
    odpowiedź poprawna w/g autorów wynosi 1150 zł. Wszystko byłoby dobrze gdyby w założeniach powiedziano, że w niniejszym banku kredyt wraz z odsetkami zwraca się w całości w ostatnim dniu okresu kredytowania. Niestety, nie spotkałem dotychczas takiej oferty w jakimkolwiek banku. Może autorzy taką ofertę widzieli?
    Natomiast całkowita spłata normalnego kredytu spłacanego w równych ratach miesięcznych wyniesie ok. 1080 zł (+/- 1 zł raty równe/malejące). Tej wartości nie ma w liście możliwych odpowiedzi. Zapewne dlatego, że do tego wyliczenia niezbędny jest aparat matematyczny spoza pierwszych trzech klas podstawówki, więc bankowcy używają gotowych kalkulatorów kredytowych.
    Natomiast od redaktora Polityki oczekujemy nieco więcej wnikliwości oprócz wyśmiania zwykłego zjadacza chleba.
    Chwała natomiast NBP, że ostrzega przed banksterami wszelkiej maści.
    Pozdrawiam wszystkich czytelników i życzę spokojnych Świąt i pomyślności w 2015 roku!
  • 2014-12-10 00:21 | nikaaaa_321

    banki to usankcjonowana prawnie lichwa

    Dziwi, że ludzie nie chcą oszczędzać, gdy oprocentowanie na lokatach oszczędnościowych jest śmiesznie niskie. Może jednak ten brak oszczędzania to jednak przejaw ekonomicznego instynktu? Bardzo zachęcaja opłaty bankowe w razie wczesnego zerwania lokaty czytaj przepadanie znacznej części wkładu...
    Zresztą banki nie są zainteresowane, aby ludzie oszczędzali są zainteresowane wciskaniem kredytów na lichwiarski procent.
  • 2014-12-10 12:02 | nikaaaa_321

    Re:Finanse Polaków: jak (nie)oszczędzamy

    pomyliłam się...przepadanie znacznej części zysku z oprocentowania a nie wkładu chciałam napisać
  • 2014-12-10 19:36 | bever

    Re:Finanse Polaków: jak (nie)oszczędzamy

    nie martw sie, pojdzie wszystko w 'moje' rece, czyli bankow niepolskich, zebym mial odsetki zerowe od kredytu, nawet na zakup hondy 0% na 60 mc.
  • 2014-12-10 21:23 | Tichy62

    Re:Finanse Polaków: jak (nie)oszczędzamy

    Autor zapomniał o tym, że aby zacząć oszczędzać Polak musi zapłacić;

    PIT, VAT, ZUS, podatki akcyzowe, podatki lokalne + opłaty w urzędach. Za to co zostanie musi przeżyć. Trudno w takiej sytuacji oszczędzać.

  • 2014-12-11 09:01 | sławek.m

    Re:Finanse Polaków: jak (nie)oszczędzamy

    No, ja na rachunku mam 0,01% na lokacie, 1,2% ostatnio spadło a jak chciałbym wziąć kredyt to bym zapłacił z 15, 20%. Więc po co mam trzymać pieniądze w banku? Żeby gospodarka rosła w siłę? Ulubione przez Balcerowicza "rynki finansowe"?
  • 2014-12-11 09:03 | sławek.m

    Re:Finanse Polaków: jak (nie)oszczędzamy

    Autor nie wspomniał że większośc tych mądrych wyliczaczy to wysoko przepłaceni ekonomiści.
  • 2014-12-11 21:28 | Piotrek

    planowe oszczędzanie

    Zabawny tekst "Jeśli więc Polak oszczędza, to na krótki dystans, wydatki także planuje najczęściej z miesięcznym wyprzedzeniem. Co dziesiąty – z półrocznym, a tylko 3 proc. z rocznym." Dziwi kogoś ta krótka skala planowania? Mnie nie. Zarabiasz mało, niewiele zostaje, o ile zostaje. Założyć lokatę w banku z tych resztek? Przecież odsetki są poniżej inflacji. To jak oszczędzać? Pamiętajmy, że mówimy o osobach, dla których udany miesiąc to taki, że zostało im 50 albo 100 PLN w portfelu - ktoś taki nie ma co liczyć na jakiś wspaniały program oszczędzania z banku. A to nawet z tego powodu, że przeziębi się i całe oszczędności pójdą na jedną wizytę w aptece. Dodając do tego jednorazowe kolorowanki i wklejanki tfu... podręczniki szkolne, które potrafią kosztować prawie całą najniższą pensje (albo niewiele do tego brakuje). Dodając do tego... i tak dalej i tak dalej. A co do edukacji... znam przypadek, że dziecko w trzeciej klasie zna tabliczkę mnożenia, tylko dlatego, że dziadek uparł się na naukę tego "czegoś", człowiek słabo wykształcony, ale wiedzący że trzeba umieć liczyć i sam nie znający żadnego obcego języka, ale nalegający na naukę ich. Zauważył że szkoła już się tym nie zajmuje. Więc jaką wiedzę ekonomiczną mają mieć Polacy jak sporo osób nie wie co to % pewnie.
  • 2014-12-12 18:49 | victorast

    Re:Finanse Polaków: jak (nie)oszczędzamy

    PRL owska szkoła dawała ta wiedzę
  • 2014-12-14 09:04 | joanna

    Polak zupelnie normalny i racjonalny

    Artykuły o "oszczędzaniu" demonizują pieniądz tak jakby posiadanie gotówki, lokaty, obligacji to był dowód jakiegoś geniuszu ekonomicznego.
    Tymczasem należałoby się przyjrzeć NA CO Polak wydaje. I może wyjdzie, że wydaje mądrze a Sknerus McKwacz z lokatami i workiem pieniędzy w piwnicy jest głupkiem, który nie zainwestował.
    Pięknie "podbijałam statystyki oszczędności" gdy przy nieoszołamiających dochodach udało mi się zgromadzić całkiem niezła kwotę a potem- z dnia na dzień- dołączyłam do "zadłużonych" w domyśle- głupków. Był to dzień zakupu mieszkania dla syna.Co to oznacza w praktyce? Że po spłaceniu (szybkim bo brakująca kwota nie była duża) jestem w posiadaniu nieruchomości o określonej wartości a nie nabijam kabzę innemu właścicielowi zostając bez dachu nad głową w przyszłości.
    Podobnie człowiek, który inwestuje w remont np. samochodu lub zakup nowego kiedy ten stary ma jeszcze jakąś wartość postępuje mądrzej niż ten, który kasę dusi aż stary będzie jedynie wydatkiem na złomowanie.
    Podobną inwestycją mogą być książki, kursy języka a nawet przyzwoite ubranie czy leczenie zębów- gdy od tego zależy czy i jaką pracę znajdziemy.
    Nawet kupowanie pozornie bzdurnych gadżetów jeśli poprawiają naszą jakość życia to również mogą poprawić naszą pracę. Lub uchronić przed wydawaniem na psychologa, leki przeciwdepresyjne- w tym - wódkę.
    Również "wydatki świąteczne" tak wyśmiewane, niemalże symbol głupoty mają sens- nasze dobre samopoczucie, choć przez kilka dni.
    Rozumiem nawoływanie do oszczędności- wszak banki muszą mieć kasę by pożyczkami zapychać deficyt budżetowy. Ale cytując klasyka: "nie ze mną takie numery", ja zarabiam po to, by moje życie było udane a nie wasze statystyki.
    Znowu je podbijam, odkładając na starość. Kwotę sporo mniejszą niż musiałabym wydać na wynajem mieszkania dla syna- studenta.

  • 2014-12-16 21:04 | ola

    Re:Finanse Polaków: jak (nie)oszczędzamy

    Ja tego nie stety nie robiłam i teraz mam problem. Kasa potrzeba od zaraz a skarpeta pusta. Pomógł mi ferratum bank, dając ekspres kasę. Warunki proste więc mam nadzieję, że ze spłatą nie będę miała problemów.
  • 2014-12-19 03:32 | camel

    Re:Finanse Polaków: jak (nie)oszczędzamy

    Zarabiasz wystarczająco dużo,aby kupić mieszkanie synowi i żyć pełnią życia? Gratulacje. Ale jak to się ma do innych, którzy takich dochodów nie mają?
  • 2014-12-19 03:36 | camel

    Re:Finanse Polaków: jak (nie)oszczędzamy

    Dziękuję za podzielenie się tą radosną wieścią. Natycmiast pędzę sprawdzić ofertę kredytową FERRATUM BANK©® nawet do tysiąca złotych na piętnaście dni! To super sprawa, jestem wzruszony chlip chlip. Bank z Malty?
  • 2014-12-21 14:09 | steaktartar

    Re:Finanse Polaków: jak (nie)oszczędzamy

    camel
    Jak malo zarabiasz to tym bardziej nie jest ciebie stac na placenie lichwiarskich %!
  • 2015-05-28 08:26 | jakowalski

    Re:Finanse Polaków: jak (nie)oszczędzamy

    marcinkowal & irwina
    W kapitalizmie NIE ma nic za darmo, a szczególnie zaś NIE ma darmowych pożyczek, chyba że od znajomych albo członków rodziny. Poza tym, to z czego bezrobotny maił by oddawać ten kredyt? Pomyśleliście o tym?
    I co tu robią reklamy lichwiarzy?