Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Jak w szwedzkim parlamencie...

(3)
  • 2014-12-13 11:15 | victorast

    Jak w szwedzkim parlamencie

    Takie informacyjne artykuły powinny wpłynąć na inteligentnego czytelnika tak, aby ten zrozumiał wreszcie, że demokracja powszechna zaczyna tracić sens. Demokracja powszechna to prawo nieświadomego społeczeństwa do wyboru między dżumą a cholerą..., bo jak inaczej nazwać ludzi pchających się do władzy w jedynym celu, którym jest polepszenie bytu.... sobie i swoim bliskim. Czy jestem przeciwnikiem demokracji? Prawdziwej i mądrej, oczywiście nie. Powszechnej, tak. Czy jestem zwolennikiem dyktatury? Totalitarnej, tak. Logicznej i służącej dobru powszechnemu, nie. Dodam jeszcze, że dzisiejsza demokracja (mam tu na myśli całą Unię Europejską) to tak naprawdę dyktatura kapitału, o której ludzie mało wiedzą. W Brukseli działa około 30 tysięcy lobbystów i to oni rządzą a nie politycy. W Berlinie (mieszkam w Niemczech od ponad 35 lat) jest ich około 5 tysięcy. I jeśli ktoś myśli, że to nie oni o wszystkim decydują, ten jest albo głupi albo nie zdaje sobie z tego sprawy.
    pozdrawiam, victor ast
  • 2014-12-13 11:20 | victorast

    Jak w szwedzkim parlamencie

    przepraszam ale pomyliłem się pisząc o tym czy jestem zwolennikiem dyktatury. prostuję: jestem PRZECIWNIKIEM dyktatury totalitarnej. nie jestem PRZECIWNIKIEM dyktatury mądrej służącej dobru społecznemu. jeszcze raz przepraszam za przypadkowe użycie nieprawidłowych słów w moim komentarzu. victor ast
  • 2014-12-13 14:48 | badnick

    Re:Jak w szwedzkim parlamencie...

    Partyjna „demokracja” parlamentarna to jest tylko parodia demokracji. Przecież w Rosji mamy dziś takie same pozory demokracji jak w Polsce. W obu tych państwach wybory nic nie zmieniają, poza może kolejnością w dostępie świń do koryta, podobnie jak to było w PRLu czy też w ZSRR, tyle, że dziś oficjalnie istnieją w Polsce oraz Rosji różne frakcje rządzącej monopartii. W Polsce ma ona na nazwę POPiSPSLSLD, a w Rosji to jej nazwę też można wydedukować z nazw partii mających swych przedstawicieli w Dumie. Po prostu <b>ta cała wyborcza farsa w Polsce, Rosji etc. jest wynikiem tego, że w tzw. burżuazyjnej demokracji wybory są tylko fikcją, jako iż zmieniają one tylko przedstawicieli rządzących elit, ale nie zmieniają one składu tych elit, jako że zgodnie z teorią elit V. Pareto, to elity władzy zmienić może tylko rewolucja.</b>