Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Barack Obama: Zabrać bogatym, oddać pozostałym

(10)
Swoje Orędzie o Stanie Państwa prezydent skierował do tych, którzy wierzyli, że zreformuje Amerykę – ale się rozczarowali.
  • 2015-01-21 15:41 | mzmsoch

    Deficyt USA-Chiny

    ciekawe że w 2014 roku deficyt handlowy usa w handlu z chinami jest największy od lat i wynosi około 320 mld $, taki jest skutek liberalizacji handlu i przenoszenia miejsc pracy z usa do chin
  • 2015-01-21 16:01 | Slawczan

    Re:Barack Obama: Zabrać bogatym, oddać pozostałym

    Zabawny jest pan Barack - gdy wie, że NIE MA SZANS na jego ,,politykę Robin Hooda", ze względu na fanatycznie oddaną bogatym republikańską większość w Kongresie wtedy wznosi jej sztandar.
  • 2015-01-21 18:57 | _sens

    Re:Barack Obama: Zabrać bogatym, oddać pozostałym

    nie ma to jak pełne "zmysłowości" wywody małpki kiki z Ameryki.
  • 2015-01-21 19:42 | alfie33

    Re:Barack Obama: Zabrać bogatym, oddać pozostałym

    "community colleges, gdzie uczą się biedacy" Zbyt duża generalizacja, a wręcz kłamstwo. Owszem uczą się tam biedniejsi, ale niekoniecznie biedacy i to tez zależy gdzie. W dużych miastach prędzej ale wiele takich szkół jest na przedmieściach, w miasteczkach (służą kilu miasteczkom w okolicy) i chodzą tam ludzie z klas średnich a nie żadni biedacy. Czu tam, bo blisko, ni każdy ma ochotę wyjeżdżać z domu na studia, po drugie w ten sposób mogą zaoszczędzić nieco pieniędzy, te dwa lata studiów można potem przetransferować na 4 letnie uniwersytety (średniozamożni tez liczą kasę). W tych szkołach są kierunki jak np pielęgniarstwo które wielu sobą wystarczają na zdobycie dobrze płatnego zawodu be potrzeby 4 lat studiów. Z tą biedota to autor artykułu przesadził, to może prawda jeśli chodzi o miejskie college w dzielnicach mniejszości rasowych, ale wiele community colleges na przedmieściach ma w większość studentów ze średniej klasy i to białych. Na parkingach przyzwoite auta. To nie jest biedota panie redaktorze.
  • 2015-01-21 19:46 | alfie33

    Re:Barack Obama: Zabrać bogatym, oddać pozostałym

    "community colleges, gdzie uczą się biedacy" Zbyt duża generalizacja, a wręcz kłamstwo. Owszem uczą się tam biedniejsi, ale niekoniecznie biedacy i to też zależy gdzie. W dużych miastach prędzej, ale wiele takich szkół jest na przedmieściach, w miasteczkach (służą kilku miasteczkom w okolicy) i chodzą tam ludzie z klas średnich, a nie żadni biedacy. Czemu tam? Bo blisko, nie każdy ma ochotę wyjeżdżać z domu na studia, po drugie w ten sposób mogą zaoszczędzić nieco pieniędzy, te dwa lata studiów można potem przetransferować na 4 letnie uniwersytety (średniozamożni też liczą kasę). W tych szkołach są kierunki jak np pielęgniarstwo które wielu osobom wystarczają na zdobycie dobrze płatnego zawodu bez potrzeby 4 lat studiów. Z tą biedotą to autor artykułu przesadził, to może prawda jeśli chodzi o miejskie college w dzielnicach mniejszości rasowych, ale wiele community colleges na przedmieściach ma w większość studentów ze średniej klasy i to białych. Na parkingach przyzwoite auta. To nie jest biedota panie redaktorze.
  • 2015-01-21 20:23 | erbe

    Re:Barack Obama: Zabrać bogatym, oddać pozostałym

    spoko..

    Amerykanie maja technologie i patenty. Chinczycy produkuja bazujac na amerykanskich technologiach i patentach. Amerykanie kupuja produkty placac zielonym papierem. Chinczycy lokuja zielony papier w amerykanskich nieruchomosciach i bankach.

    55% wartosci produktu wyprodukowanego w Chinach idzie do kieszeni amerykanskich spolek.

    Ipad wyprodukowany w Chinach kosztuje $600. Tylko $6.50 z tej sumy zostaje w kieszeniach Chinczykow.
    "Buying from China is in fact buying American"

    http://www.forbes.com/sites/forbesleadershipforum/2011/12/22/buying-from-china-is-in-fact-buying-american/

    A tutaj:
    U.S. home market pulls in more Chinese buyers.

    http://usatoday30.usatoday.com/money/economy/housing/story/2012-04-03/us-homes-lure-chinese-buyers/53977638/1
  • 2015-01-21 21:10 | Marcin

    Re:Barack Obama: Zabrać bogatym, oddać pozostałym

    Oczywiscie ze Obama musi cos powiedziec by tym mniej rozumnym sie wydawalo ze on tak na prawde rzadzi. Tymczasem kapitalizm jest jak gotujaca sie caly czas zupa w ktorej mety wyplywaja od czasu do czasu na wierzch natomiast jedni ida w gore, a drudzy leca na dno. Znana jest zasada w kapitalizmie ze pierwsze pokolenie buduje fortune, drugie ja powieksza, natomiast trzecie trwoni. Przypisywanie jakiejs katastrofy gospodarce amerykanskiej trwa juz dobrze ponad wiek, " a jednak sie kreci". W Polsce mamy dopiero pierwsze pokolenie budujacych kapitalizm, wiekszosc z nich majatki ma zbudowane na przekretach. Obawiam sie ze w tym przypadku nie zadziala zasada 3 pokolen. Pierwsze pokolenie "wybudowala{ (czytgaj ukradlo), nastepne probuje dalej krasc i laduje za kratkami, natomiast majatek ulega konfiskacie lub toczy sie o niego walka bez koncowego rozwiazania na zasadzie pata. Jaki wnisek?
    Spojrzec na wlasne podworki, tam jest wiecej do zrobienia.
  • 2015-01-21 23:40 | bever

    Re:Barack Obama: Zabrać bogatym, oddać pozostałym

    "te dwa lata studiów można potem przetransferować na 4 letnie uniwersytety" a jak mozna przetransferowac? co mam rozumiec przez to? mozesz podpowiedzie, dziekuje.
  • 2015-01-22 03:37 | Pedro

    Re:Barack Obama: Zabrać bogatym, oddać pozostałym

    Zgadzam sie w zupelnosci. Poza tym czesto community college wybieraja nastolatki ( z klasy sredniej !) ktore jeszcze nie sa zdecydowane co do swojej przyszlosci. I zamiast wydawac olbrzymie pieniadze na uniwersytet po prostu ida do CC a pozniej ewentualnie moga te studia transferowac. Dla przykladu moja sasiadka placi za studia w CC $12 tys. rocznie. ""
  • 2015-01-22 13:30 | skymouse

    Re:Barack Obama: Zabrać bogatym, oddać pozostałym

    System 4-letnich studiow w USA polega na tym ze student ma przerobic obowiazkowy material stosownie do kierunku studiow ktory jest polecany przez profesorow, nastepnie moze wybrac przedmioty ogolne w ktorych student ma wieksza decyzje niz powyzszych ktore sa obowiazkowe. Nastepnie przerabiajac te materialy z tych przedmiotow musi je zaliczyc egzaminem, kazda porcja materialu zaliczonego posiada okrelona wartosc wymierna w postaci tak zwanych kredytow, w zaleznosci od stopnia trudnosci przewaznie 3 kredyty. Aby uzyskac dyplom ukonczenia 4- letnich studiow ktore ci daja tytul bakalarza[na magistra musi isc dalej od 2-4 lat].Ilosc kredytow dla bakalarza to 120 rozbite na 4 polroczne semestry.Student wybierajac 2-letni community college[Spolecznosciowy, publiczny tak bym nazwal} powinien miec 60 kredytow na swoim koncie po ukonczeniu 2 letniego programu.Nastepnie moze zaczac prace jako ze wiele kierunkow na tych uczelniach przygotowuja do pracy w zawodzie na przyklad pilegniarka ktora jest najbardziej popularnym kierunkiem w naszym rejonie poniewaz oferuje najwysze zarobki i jest najlatwiej znalezc prace, zarobki siegaja 30-50 000 zaraz po studiach brutto.
    Przykladowe kierunki na tych uczelniach to mechanik samochodowy, chlodniarz,stolarz budowlany, elektryk, laborant i.t.d.
    Na tych uczelniach sa dwie grupy studentow ,jedni ktorzy chca pracowac w zdobytym zawodzie i drudzy ktorzy maja na mysli dalsze ksztalcenie, ta grupa mo mozliwosc zakalifikowania swoich zdobytych kredytow w nastepnej uczelni w ktorej beda kontynuowac naku aby zdobyc dyplom bakalarza. te kredyty sa predmiotem weryfikacji przez docelowa uczelnie, wiec warto uzgodnic wczesniej w jakiej dziedzinie chcesz zdobyc dyplom bakalarza i czy uczelnia akceptuje zdobyte kredyty w danych przedmiotach. Inaczej twoje pieniadze i czs beda zmarnowane i bedziesz musial przerabiac material zatwierdzony przez uczelnie docelowa. W moim rejonie 2 letni uniwersytet publiczny ma podpisane umowy o akceptowaniu tych kredytow przez 30 znanych uczelni w skali rejonu, w wiekszosci sa to uczelnie w odleglosci do 250 km.Po z lozeniu papierow do jednego z tych 30 uczelni student podlega weryfikacji jako ze nie ma tu egzaminow wstepnych, jest tylko komisja akceptacyjana ktora ocenia studenta na podstawie nadeslanych obowiazkowych materialow ktore student musi przygotowac zgodnie ze wskazowkami uczelni, jednym z bardzo waznych punktow jest esej napisany przez studenta i jego profil spolecznosciowy.Po ocenie tych materialow komisja decyduje czy mozesz byc zaakceptowany jako student.System uczelni w USA to po krotce pierwszy stopien to uczelnia publiczna, spolecznosciowa - koszt w naszym rejonie 3000 na rok z tym ze musisz byc mieszkac w danym stanie gdzie jest zlokalizowana uczelnia poniewaz sa one dotowane bardzo duzo przez finanse stanowe, jesli jestes spoza stanu to koszt 8000. Do tego dochodza ulgi w formie kwalifikacyjnych znizek, bezwrotnych grantow[darowizn] poprzez programy stanowe i federalne, koncowy effect jest taki ze ze placisz mniej jak 1000 dolarow za rok
    Nastepnym etapem uczelni sa uniwersytety stanowe ,dotowane i stosunkowo niedrogie 10-16000 na rok
    Nastepne sa prywatne uczelnie , katolickie ,etniczne itd koszt 30-45000
    top to Liga Bluszczu uczelnie z renoma swiatowa- Yale, Harvard, Princetone koszt 45000 i wzwyz
    Uczelniez grupy prywatnej i ligi bluszczu utrzymuja sie z donacji ,spadkow zapisanych prze firmy, ludzi sukcesu ktorzy ukonczyli dany uniwersytet, ogolnie mowiac z funduszy prywatnych, panstwo nie doruje tej grupy.
    Pieniadze te sa trzymane i investowane w specjalnym funduszu tzw "endowment fund" ktory na bieazce finansuje dzialalnosc uniwersytetu
    Z tego funduszu w zaleznosci od zrobkow rodzicow studenta przydzielane sa stypendia , dlatego komisja weryfikacyjna jest bardzo skrupulatna i wnikliwa, stypendia moga i sa wysokie dochodza do 25 000 na rok w przypadku gdzie rok kosztuje 35000
    rodzic musi doplacic reszte albo w ratach albo jednorazowo albo student bierze pozyczke.To stypendium jest stopniowane , najmniejsze jest na pierwszym roku poniewaz jest duzy procent rezygnacji, rozczarowan co do kierunku itd, w nastepnych latach progresywnie wzrasta i w 3-4 roku student placi duzo mniej z wlasnej kieszeni niz na pierwszym roku
    Nie jest tajemnica ze absolwenci renomowanych uczelni koncza je z ogromnymi dlugami nawet do 150000 w przypadku doktorow, ktory pozniej splacaja z zarobkow. Dla ciekawostki podam ze fundusz renomowanego universytego Cornel University w stanie Nowy York posiada fundusz wysokosci zasobow finansowych Rosji. Mysle ze przyblizylem czytelnikom ten temat i jestem bardzo zadowolony ze moge partycypowac na forum Polityki ktorej jestem lojalnym fanem od prawie 30 lat od kad opuscilem Polske, i przedtem byla ona jedna z moich ulubionych razem z "W prost" ktore moim zdaniem zeszlo na manowce