Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Frankowicze - dlaczego brak profesjonalizmu autora

(2)
2015-02-02 22:37 | Krystyna
Przeczytałam właśnie tekst w ostatniej POLITYCE autorstwa p. Martyny Bundy dotyczący problemów "frankowiczów". I zrobiło mi się smutno, że po raz kolejny w czasopiśmie, które jest dla mnie często żródłem informacji i kształtuje ( pewnie nie tylko moją) opinię na różne tematy - pojawiają się takie nieścisłości. Cytuję: "Państwa nie interesuje , ze wszystko wziąłby bank -zgodnie z prawem 20% sumy sprzedaży [ nieruchomości ] trzeba fiskusowi zapłacić" Rozumiem ( a właściwie nie rozmiem ), że opisywana pani A nie wie jakie jest prawo, ale pani M. Bunda powinna, pisząc w ogólnopolskim tygodniku, sparwdzić jak sytuacja prawnie wygląda. Wg tego co napisała autorka, po sprzedaży mieszkania za 300 000 zł musimy "w ząbkach" odnieść Urzędowi Skarbowenu 60 000 zł. Bzdura. Podatek należy się od DOCHODU, a poza tym po upływie 5 lat od zakupu w ogóle nie rozliczamy się z fiskusem. To wyczytałam teraz, w ciągu 5 minut, wrzucajac w google pytanie o opłaty skarbowe dot, nieruchomości.

Jeszcze raz podkreślam, że jest mi przede wszystkim przykro, że takie nierzetelne informacje pojawiają się w tak lubianym przeze mnie piśmie