Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Żakowski: teoria rogala wyjaśnia pochodzenie społecznych konfliktów

(8)
Lekarze, górnicy, rolnicy, frankowcy, muzycy, znów górnicy i naukowcy. Szykują się następni. Czy widzicie nadciągające tsunami konfliktów społecznych? Sorry, taki mamy klimat. Polityczny, społeczny i kulturowy.
  • 2015-02-10 23:29 | hohoberiberi

    owszem

    Bardzo fajna diagnoza, tylko pytanie - co dalej, co ja, prosty człowiek, mogę zrobić żeby było lepiej?

    Mnie proszę dopisać do rachunku - uczyłem się w publicznych szkołach do 24 roku życia, pod koniec 26 wyjechałem do pracy do jednego z krajów trzonu. Teraz mam 27. W Polsce pracowałem w zawodzie i mogłem się utrzymać. Miałem nawet zdolność kredytową! Obecnie nie pracuję na zmywaku, ale na dobrym stanowisku z zakresu zaawansowanych technologii. Umowę podpisałem jeszcze przed kupnem biletu w jedną stronę. W pracy w Polsce moje inicjatywy, jeśli jakiekolwiek miałem, były stopowane. Przez polskich kierowników z Pańskiego pokolenia, Panie Żakowski, kwitowane były w najlepszym wypadku pobłażliwym uśmiechem. Przez zagranicznych namiestników i opiekunów zagranicznego kapitału blokowane były prostym tekstem "kryzys, brak środków". Miałem być trybikiem bez wpływu na całość. Po pracy czułem się tak źle, że na jakąkolwiek inną aktywność nie miałem siły. Nie nabyłem żadnych nowych kwalifikacji wsiadając do samolotu, ale bardzo szybko okazało się, że mogę uczestniczyć w dyskusji, moja praca jest wartościowa, szef czeka na moje pomysły. Jestem nawet zachęcany do działalności w związkach zawodowych. Dokładnie tak jak Pan pisze. Tylko co dalej?

    Dość naiwnie chciałbym, żeby polska rzeczywistość naginała się raczej w kierunku trzonu. Żebym miał do czego wracać. Tylko jaki ja mam na to wpływ, co ja mogę w tym celu zrobić? Z perspektywy tysiąca kilometrów od Warszawy niespecjalnie dużo przychodzi mi do głowy. Perspektywa sprzed roku, kiedy pracowałem w Warszawie, to jest bezwład całkowity. Być może za mało widziałem, za mało wiem, ale poważnie i naiwnie pytam, Panie Żakowski - co Pan proponuje?
  • 2015-02-10 23:53 | elik3p

    Re:Żakowski: teoria rogala wyjaśnia pochodzenie społecznych konfliktów

    Bosko trafnie! Ale jak z tym dotrzec do politykow? Czy zechce im sie chciec?
  • 2015-02-11 11:52 | jakowalski

    Re:Żakowski: teoria rogala wyjaśnia pochodzenie społecznych konfliktów

    Hohoberiberi
    Tyle, że na Zachodzie też jest dziś podobnie jak w Polsce. Podam jeden przykład z wielu: pracowałem kiedyś w centrali wielkiego zachodniego banku jako analityk systemów i szef projektu (system analyst, czyli projektant systemów informatycznych oraz project manager). Kiedyś na zebraniu tzw. egzekutywy (wyższego kierownictwa) zapytano nas o wnioski racjonalizatorskie, to ja wtedy zgłosiłem wniosek, aby otworzyć oddział tego banku w największym i najelegantszym wówczas w tym państwie centrum handlowym, które znajdowało się zresztą w mojej dzielnicy, a więc często tam bywałem. Niestety, ale mój wniosek, zresztą jak najbardziej słuszny (gdyż po pewnym czasie otwarto tam oddział tegoż banku, jako że stal się on jedynym dużym bankiem bez oddziału w tymże centrum) został odrzucony z adnotacją, ze ja mam przedstawiać tylko wnioski z własnego podwórka, czyli informatyki, a nie co do generalnej polityki banku. Jak widać, takie same idiotyczne zachowania kadry zarządzającej, o których piszesz, spotyka się także na tzw. Zachodzie, jako że tam dziś też jest negatywna selekcja na wyższe stanowiska: przyjmuje się tam na nie krewnych, znajomych i tzw. „yes-menów”, czyli potakiwaczy, lizusów i innych karierowiczów, a nie ludzi kompetentnych. Mam na to liczne dowody, zarówno z własnej praktyki jak też i z literatury fachowej (wykładałem dość długo zarządzanie i ekonomię, głównie poza Polską).
    Pozdrawiam!
  • 2015-02-11 12:15 | jakowalski

    Re:Żakowski: teoria rogala wyjaśnia pochodzenie społecznych konfliktów?

    Panie Redaktorze Żakowski!
    Nie jest prawdą, że tylko my mamy deficyt handlowy i płatniczy, a tzw. Stara Unia ma nadwyżkę. Przecież takie Zjednoczone Królestwo (UK) to żyje od lat, czyli co najmniej od czasów Thatcher, na kredyt: ma ono obecnie dług zagraniczny niższy tylko od długu zagranicznego USA, a jego (UK) dług wynosi prawie dziesięć tysięcy miliardów (dokładnie 9,590,995,000,000) dolarów USA, to jest ponad 160 tysięcy dolarów per capita; tak więc dług zagraniczny UK jest już ponad cztery razy wyższy od jego PKB, a to oznacza przecież de facto bankructwo i życie na kredyt. Oficjalnie w UK jest dziś też około 2 milionów bezrobotnych, ale ta liczba jest mocno zaniżona, o czym poniżej.
    Przypominam też, że nawet Niemcy, bez wątpliwości najsilniejsza gospodarka Zachodniej Europy, mają dziś już ponad 5500 mld USD długu zagranicznego! Poza tym, to Niemcy mają dziś prawie 3 miliony bezrobotnych, (oficjalna stopa bezrobocia wynosi tam dziś „tylko” ok. 8%, ale jest ona mocno zaniżona, o czym poniżej). Szacuje się bowiem, że w Niemczech (podobnie jak w UK) może być dziś nawet do 10 mln faktycznie bezrobotnych, tyle że „ukrytych” po różnych programach dostarczających bezrobotnym substytuty zatrudnienia n.p. w postaci szkoleń, nic zresztą tym bezrobotnym nie dających w warunkach ogromnego deficytu miejsc pracy.
    Takie przykłady można mnożyć, a dowodzą one fałszywości pańskiej tezy! Po prostu kapitalizm wszedł w swą ostateczną, schyłkową fazę, już w latach 1970tych, to jest od tzw. kryzysu energetycznego, wywołanego bezpośrednio kolejną agresją Izraela na jego sąsiadów, a mającego swe główne źródło w wyczerpaniu się najważniejszych czynników wzrostu gospodarki kapitalistycznej, czyli głównie w dekolonizacji, która to odebrała Zachodowi możliwość bezkarnego łupienia swych kolonii To przecież głównie na łupieniu kolonii (także wewnętrznych jak to było w przypadku USA) powstało to współczesne bogactwo takich państw kapitalistycznych jak USA, Japonia, UK (ZK), Francja, Belgia czy Holandia, a także, choć w nieco mniejszym stopniu, Niemcy i Włochy. Piszę o tym n.p. na blogu red. Bendyka.
  • 2015-02-12 15:23 | abchaz

    Reformacja !

    Reformacja ukształtowała mentalnośc narodów "trzonu" a kontrreformacja mentalnośc narodów "rogala".
    To mentalnośc decyduje o tzw "kapitale społecznym" (Czapiński) odzwierciedlajacym wzajemne zaufanie,dążenie do konsensu,kooperatywnośc i uczciwośc.
    Ciekawe czy są jakieś badania socjologiczne pozwalajace na na porównanie kapitału społecznego róznych regionów Polski.
    Zwłaszcza interesujaca była by w tym rankingu pozycja Ziemi Cieszyńskiej.Ostatniej ,w miare spójnej enklawy protestanckiej.
    Pzry czym to badanie powinno obejmowac tylko tubylców.W bogatych czasach Slaska i Zagłębia cieszyńskie najechali poszukiwacze tanich działek i chałup.
    Żakowski celnie diagnozuje .
    Jajakobyły prognozowac mogę,że tylko udana i "mega" (Doda !) masowa reformacja może dac nadzieję Umęczonej (kartka) ,przejscia po latach do "trzonu" .Oczywiscie jeżeli "trzon" bedzie jeszcze wtedy istniał..Nawet,gdyby się okazało,że z tą reformacją ,znowu spóżnilismy się i "trzonu" już nie ma,to obrzydliwa uczciwośc powszechna nam to wynagrodzi.
  • 2015-02-12 16:07 | pkierski

    To jest zadanie dla nas, z wynikiem w najszybciej w następnym pokoleniu

    Co możemy zrobić? Zacząć od reformy szkoły w najlepszych możliwych modelach. Promować współpracę nie rywalizację, uczyć nie przedmiotów, ale uczenia się i rozwiązywania problemów - wspólnego. Do tego potrzebne są "tylko" nowe kadry i pokolenie dzieci - nie bójmy się tego słowa - indoktrynowanych w pożądany sposób. Nastawionych na konstruktywną współpracę przy rozwiązywaniu wspólnych problemów.

    "Tylko" tyle. Masz dzieci? Ucz je, że oceny nie są najważniejsze. (Bo nie są! Prymusi - dlaczego Was tak mało na stanowiskach, gdzie macie realną władzę?) Ważniejsze jest zrobienie czegoś wspólnie, nawet jeśli oznacza to rezygnację z części swoich celów. 1,5+1,5 to więcej niż 2+0.
  • 2015-02-12 20:15 | jakowalski

    Re:Żakowski: teoria rogala wyjaśnia pochodzenie społecznych konfliktów

    Racja, pkierski!
  • 2015-12-13 19:20 | Kryzysiek

    Re:Żakowski: teoria rogala wyjaśnia pochodzenie społecznych konfliktów

    hohoberiberi: Pytasz co robic. IMHO Pracowac, rozwijac sie i szukac mozliwosci wykorzystania zdobytego doswiadczenia w ojczyznie. Moze kiedys bedzie mozliwosc powrotu i przeniesienia tego czego sie nauczysz.

    Panstwa "trzonu" maja silne, efektywne panstwo bedace w stanie dbac o sfere publiczna dla swoich obywateli:
    dlugofalowy, dalekowzroczny rozwoj infrastruktury, nauki, techniki, edukacji, uslug publicznych, egzekwowanie podatkow i trzymanie w ryzach korporacji probujacych nagiac prawo do swoich interesow i robic wode z mozgu spoleczenstwu.

    Z wielu stron slychac, ze Polski rozwoj, dzieki funduszom EU, niskim kosztom pracy i relatywnie latwemu dostepowi do w miare wykwalifikowanej/wyksztalconej sily roboczej sie skonczy wkrotce.

    Zmniejszanie dystansu do krajow zachodnich bedzie coraz trudniejsze i coraz wiecej barier bedzie widocznych:
    - niska innowacyjnosc przemyslu i slaba wspolpraca nauki i biznesu
    - braki i zacofanie infrastruktury technologicznej i jakosc kadr
    - niedoinwestowane szkolnictwo
    - niedostatki kapitalu spolecznego = zaufanie i kultura wspolpracy
    - ostatnio widzimy niestety niestabilnosc demokracji i systemu politycznego
    - brak sensownej, dlugofalowej polityki panstwa w takich dziedzinach jak nauka i szkolnictwo, energetyka, krytyczne technologie, ochrona srodowiska naturalnego.

    Wiele raf przed, ale postep Polski jak do tej pory jest imponujacy i na razie jestem optymista.

    BTW. Zaliczylbym Anglie i Irlandie (ostatnio coraz lepsze informacje) do krajow "trzonu", przynajmniej w Anglii obserwuje kumulacje bogactwa, technologii, nauki i kapitalu spolecznego, dzieki stabilnemu rozwojowi przez wieki, ktore trudno nadrobic w ciagu kilkunastu lat.

    Od 4 lat jako specjalista w branzy high-tech w UK.