Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Migrena to nie fanaberia: jak sobie z nią radzić

(7)
Niewiele pospolitych dolegliwości ścina z nóg tak jak migrena. Jak sobie z nią radzić?
  • 2015-02-15 23:24 | Podsumowując:

    Wiemy wszystko (może poza przyczynami "drażnienia nerwu błednego"), natomiast skutecznosć leczenia....

    ...może faktycznie szamani i wiejskie babki będą tak samo pomocni a przynajmniej wątroba się nie rozpadnie. Bo już sam fakt, iż skuteczne mają być preparaty o przeciwstawnym działaniu, przenosi nas do praw logiki obowiązujących w Krainie Czarów.
  • 2015-02-16 14:02 | czytniczka

    Re:Migrena to nie fanaberia: jak sobie z nią radzić

    To dziwne, ale jest tak, jak to opisano w artykule. Każdy chory musi na sobie spróbować różnych metod i wybrać to, co u niego skutkuje. U mnie na przykład początkowo tryptany nie przynosiły efektów. Dopiero jeden z preparatów o dokładnie takim samym składzie jak próbowane wcześniej okazał się strzałem w dziesiątkę. Modlę się tylko, żeby to się nie zmieniło, bo odkąd go odkryłam dla siebie, moje życie zmieniło się na lepsze.
    Inna sprawa, że mam problem z otrzymaniem recepty, ponieważ według mojej pani doktor rodzinnej nie mogę mieć więcej niż jedną migrenę miesięcznie, a tę -według niej - można wyleczyć jedną tabletką. Każde zapotrzebowanie ponad to kończy się wielkim oporem.
  • 2015-02-17 21:47 | inna

    Re:Migrena to nie fanaberia: jak sobie z nią radzić

    Coniedzielna migrena od 26 roku życia była koszmarem.Potem zamieniła się w niespodziewane koszmary w inne dni tygodnia.Nie dało się nic zrobić, bo z tym bólem budziłam się rano, zresztą nie było jeszcze na to lekarstw.Na szczęście - po 50-tym roku życia pozostały już tylko kilkakrotne takie sytuacje w ciągu roku. Były wymioty, bóle głowy bóle połowy twarzy, światłowstręt, uczulenie na zapachy, hałas, światło i wyższa temperaturę.Nie życzę nikomu.
  • 2015-02-17 22:38 | Bardzo dobrze... a tymczasem

    Re:Migrena to nie fanaberia: jak sobie z nią radzić

    pytanie za 10000 talarów do farmaceutów: jak to wyjaśnicie? Co właściwie zażywała Pani Czytniczka? I co właściwie pomaga? Może jest tak jak z fluoksetyną, która u pewnej grupy gatunku Homo polonus świetnie (sic) działała jako Prozac (TM), a gdy przepisywano im inne preparaty z tą samą dawką substancji "traciła moc"? Magia nazwy?
  • 2015-02-18 09:50 | ppanek

    Re:Migrena to nie fanaberia: jak sobie z nią radzić

    Ja tam "Nad Niemnem" nie czytałem, ale czy aby tamtejsze panie nie dostawały bólu głowy i globusa niezależnie od siebie? Tzn., migrena swoją drogą, ale czy globus czasem nie dotykał brzucha (co w modzie gorsetowej mogło być nie mniejszym problemem niż migrena)?
  • 2015-02-18 17:46 | A i jeszcze jedno:

    Re:Migrena to nie fanaberia: jak sobie z nią radzić

    nie wspomniano w tekście migreny w wersji hardcore czyli zespołu Hortona - dzięki bogom/ewolucji, że ta franca jest zdecydowanie sporadyczna.
  • 2015-03-12 14:35 | maria

    Re:Migrena to nie fanaberia: jak sobie z nią radzić

    Polecam artykuł, który ukazał się w New Scientist właśnie na temat najnowszych wyników badań naukowych nad migreną: http://www.newscientist.com/article/mg22530110.700-not-just-a-headache-how-migraine-changes-your-brain.html