Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Minister Ćiąkalski podałby się do dymisji.

(3)
2015-03-03 02:06 | zmzmzm11
Polska edukacja jest reliktem PRL – u. Otwarcie i z wielką siłą kontynuuje metody państwa totalitarnego. Podstawą edukacji, jako przejawu totalitaryzmu jest dogmat, że edukacja ma misję stworzenia idealnego społeczeństwa. Ma się ono składać z osób, które w szkole opanowały podstawę programową. Ustala ją arbitralnie wódz najwyższy, Minister. Nie wiadomo dlaczego akurat wszyscy powinni opanować podstawę programową, skoro nauka potwierdza, ze najlepsi uczniowie pamiętają po dziesięciu latach jedynie osiem procent wiedzy szkolnej. Wodzowi to nie przeszkadza. Wszak modele społeczeństwa idealnego Stalina, Mao Zedonga czy Pol Pota, też nie miały racjonalnych podstaw.
Namiestnikami wodza są nauczyciele. Mają nad uczniami władzę absolutną, która nie podlega żadnej kontroli. Namiestnik kierując się wytycznymi wodza, sam ustala, co uczeń ma umieć. Sam sprawdza, czy umie. Sprawuje władzę ocen. Wykorzystuje ją dla utrzymania posłuchu. Każdy uczeń wie, że zawsze może być poddany aktowi terroru czyli publicznie odpytany, wyśmiany i upokorzony. Czasem dla okazania demonstracji siły nauczyciel pozbawia ucznia promocji do następnej klasy. Usuwa go z grupy rówieśniczej, z którą uczeń jest zżyty i powinien w niej się rozwijać i dorastać. Temu, któremu było trudno, ma teraz być jeszcze trudniej. Nauczyciel ma dobrze wyćwiczoną retorykę propagandy władzy. Głosi wszem i wobec, że to w imię sprawiedliwości. Jeśli poddany podniesie głowę i powie, że to niesprawiedliwe, zostanie postawiony przed grupą wzorowaną na tzw. trójkach NKWD. Jest w niej namiestnik, jego szef czyli super namiestnik i kolega namiestnika. Ochronę namiestnikom zapewnia Kurator.
Totalitaryzmu władzy nauczycielskiej nie wytrzymał uczeń z Grybowa. Było mu trudno. Walczył. Otrzymał jedynkę. Pewnie nie po raz pierwszy. Przeżył poprzednie, przeżyłby i tą. Tylko to nie była zwykła jedynka. Ten uczeń pokonywał swoje trudności z grupą koleżanek i kolegów, którzy szli razem. Tą jedynką został wyrzucony z grupy. Pozostawiony samemu sobie. Dlaczego nie dano mu szansy spróbowania stoczenia walki egzaminacyjnej razem z grupą? Komu i czemu to przeszkadzało? Kurator orzekł, że wszystko odbyło się zgodnie z prawem. Skoro działanie zgodne z prawem, jednakowoż tak samo niemądre co okrutne, doprowadza ucznia do targnięcia się na życie, to jest to okrutne prawo. Odpowiedzialność powinien ponieść ten, kto je ustanowił. Dlaczego Minister Edukacji Narodowej nie podała się wtedy do dymisji? Obecnie to prawo wymaga podpisu Prezydenta RP. Pytam każdego z kandydatów na ten Urząd. Pytam. Czy jeśli Pani lub Pan zostaniecie wybrani i okaże się, że prawo podpisane przez Prezydenta RP doprowadza młodych ludzi do samobójstwa, podacie się do dymisji?.


Ciało Pawła znalazł w piątek ok. godz. 16 jego ojciec. 19-latek powiesił się w starym, niezamieszkanym budynku, tuż obok rodzinnego domu we Florynce. Jak informuje policja, nie zostawił pożegnalnego listu. Według aktualnego rozeznania funkcjonariuszy nic nie zapowiadało takiej tragedii. Nic nie wiadomo, żeby nastolatek miał jakieś problemy w domu czy uczuciowe. - Był bardzo spokojnym chłopakiem, grzecznym, dobrze wychowanym. reklama Normalnym - kręcili głowami mieszkańcy Florynki tuż przed pogrzebem Pawła. - Ludzie mówią, że zrobił to przez problemy w szkole - powiedział "Krakowskiej" Sylwek, który chodził z Pawłem do gimnazjum. Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, również policja bardzo poważnie bada ten wątek. Wiele do powiedzenia na ten temat mają koleżanki i koledzy z klasy Pawła. - Miał problemy z pracownią ekonomiczną. Nauczycielka tego przedmiotu jest bardzo ambitna, chce mieć stuprocentową zdawalność na egzaminie zawodowym, dlatego uwzięła się na Pawła - twierdzi jedna z uczennic. - Nie chciał wycofać deklaracji o przystąpieniu do egzaminu, dlatego dała mu jedynkę, żeby w ogóle nie miał możliwości zdawania - dodaje kolejna uczennica. Pozostali kiwają głowami.
Czytaj więcej: http://www.gazetakrakowska.pl/artykul/560615,pochowano-ucznia-ktory-popelnil-samobojstwo,id,t.html?cookie=1
Rzecznik dyscyplinarny Małopolskiego Kuratorium Oświaty nie znalazł podstaw do ukarania nauczycielki ekonomii Zespołu Szkół Zawodowych w Grybowie. W kwietniu postawiła ona jedynkę 19-letniemu Pawłowi R., uniemożliwiając tym samym przystąpienie do egzaminu zawodowego i matury. Chłopak popełnił samobójstwo. Sposób oceniania i treść pisemnego sprawdzianu, który nauczycielka przygotowała dla Pawła R., przeanalizowali dwaj wizytatorzy z Krakowa, którzy przybyli do grybowskiej zawodówki. Nie dopatrzyli się rażących błędów, świadczących, że niedoszły maturzysta został źle oceniony czy złośliwie potraktowany. - Nie ma podstaw do postawienia nauczycielce zarzutu, że sposobem oceniania przyczyniła się do śmierci 19-latka - podkreśla Stanisław Szudek, dyrektor delegatury Kuratorium Oświaty w Nowym Sączu.

Czytaj więcej: http://www.gazetakrakowska.pl/artykul/663145,samobojstwo-ucznia-nie-ma-podstaw-do-ukarania-nauczycielki,id,t.html
  • 2015-03-03 15:42 | zet

    Re:Minister Ćiąkalski podałby się do dymisji.

    "Rzecznik dyscyplinarny Małopolskiego Kuratorium Oświaty nie znalazł podstaw do ukarania nauczycielki ekonomii Zespołu Szkół Zawodowych w Grybowie. "

    I słusznie,że nie znalazł. Uczeń zna swoje obowiązki i powinien się uczyć przedmiotów,jakie znajdują się w programie nauczania danej szkoły.
    Próby obwiniania nauczyciela za samobójczą śmierć ucznia z jego klasy są niepoważne. Porównaj staż pracy tego pedagoga i policz ilu uczniów 'doprowadził" do załamania psychicznego,które skończyło się samobójstwem. Jeśli nie znajdziesz,przestań pisać zbędne elaboraty.
  • 2015-03-04 02:04 | zmzmzm11

    Re:Minister Ćiąkalski podałby się do dymisji.

    Jeśli przyjmiemy, że uczeń to przedmiot, który ma obowiązek znać swoje miejsce na ziemi, masz sto procent racji. Jeśli przyjmiemy, że uczeń to człowiek, który ma prawo do odczuwania i emocji, można będzie o sprawie dyskutować.