Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Co mówią o nas nasze śmieci

(1)
Rozmowa z socjolog dr Anną Wilk o tym, jak niefrasobliwy stosunek do własnych dokumentów może nas wpędzić w poważne kłopoty.
  • 2015-03-05 16:10 | brehia

    brehia

    Szczególnie mnie ubawilo, że rodzina może ubezwlasnowolnic człowieka, jak znajdzie dokumenty o jego stanie zdrowia. Pani doktor powinna się wypowiadać w sprawach, na których się zna. Przez takie nieprzemyślane uwagi, Polacy boją się instytucji ubezwlasnowolnienia i nie korzystają z niej, gdy jest potrzebna. To samo dotyczy kredytów zaciaganych na cudzy dowód. Z wywiadu wynika, że bank absolutnie nie ponosi odpowiedzialności za weryfikację danych klienta, dług trzeba splacac trzy lata, a potem bank resztę rat "umarza". Stek bzdur, nieznajomość przepisów aż piszczy. Czytać hadko!