Wyszukaj na forum

Forum


Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Czy Rosjanie zgodzą się umierać za Putina?

(14)
Udział rosyjskich żołnierzy w ukraińskim konflikcie jest w Rosji tematem tabu, pogrzeby ofiar odbywają się potajemnie, a liczby poległych się nie ujawnia. Czy gdyby padł oficjalny rozkaz: „Na front!”, rosyjscy obywatele byliby posłuszni?
  • 2015-03-16 13:27 | 88

    Re:Putin zadziwia świat

    Świat chyli czoła przed Putinem
  • 2015-03-16 19:00 | yuzek

    a czy BigBrother et consortes (czyli NATO) zapytał się czy Polacy chcą umierać za inwestycję 5 mld USA (wg Vic Nuland)?

    Pomijając drobny fakty, że Michnik już we wrześniu 1989 poleciał do Kijowa "z przyjacielską wizytą" a wkrótce potem George Soros założył swoją fundację (taką ichnią "fundację Batorego) jeszcze przed "rozwiązaniem" ZSRR a p. Zbig Brzeziński na lewo i prawo prezentował swoją "doktrynę Brzezińskiego" (czyli sposób jak "rozp....lić" Ruskich - nie ważne czy ZSRR czy FR - chodzi o "grunt" od Bugu do Sachalina to co? To pikuś? Sami "przyjaciele". Ja rozumiem, że miłujący pokój Wielki Brat z najemnikami (czyli NATO) mają oszałamiające sukcesy w szerzeniu "demokracji" i "wolności" (a Wietnam a Irak a Libia a zwłaszcza oszamiający "sukces" w Afganistanie to malutka lista przykładów: no prawda były rzeczywiste sukcesy: Panama a zwłaszcza Granada). Biorąc pod uwagę czysto wojskowy punkt widzenia - to aż strach żeby te buraki amerykańskie (plus chłopcy z NATO) zaczęły "prezentować" swoje zdolności.
    Jest taka uprzejma prośba aby towarzystwo wzajemnej adoracji pn. Nowa Europa Wschodnia et consortes wzięło pod uwagę drobny fakt, że cywilizacyjne sukcesy polactwa (to tak na marginesie bo nas Ślązaków "ślązakowcami" nazywają prezentując całą gamę swoich możliwości intelektualnych zapominając, że "Polska" to nie cały świat a Polacy nie naród wybrany szerzący "kaganek" wolności, "demokracji" i nie na darmo, dzisiaj trzymają nas "poza salonami" bo tam jest miejsce "red necks" i miał rację Helmut Schmidt jak mówił Kwachowi przed wejściem do EU że "Polska nie nadaje się" (za Krytyką Polityczną).
    A przy okazji, kiedy zaczniecie Polacy sprzątać jak wasze psy srają na chodnikach. W Europie (tj. na zachód od Odry) już dawno sobie z tym dali rady jak również z tym, że żyją z tego co zarobią a nie co dostaną "na krzywy ryj". WON (to hasło mojego przyjaciela zza Buga i podzielam jego pogląd). WON synkowie zza Buga za Bug.
  • 2015-03-16 19:29 | czytacz

    Re:Czy Rosjanie zgodzą się umierać za Putina?

    8 to ósma litera alfabetu, jak moderator o tym nie wie.
  • 2015-03-16 21:14 | legionista

    Re:Czy Rosjanie zgodzą się umierać za Putina?

    Jak to bywa w Rosji nikt nikogo nie zapyta czy chwyci za broni w słusznej sprawie poprostu bedzie do tego przymuszony a propangadziści powiedza i będa ogłaszac że tylu ochotników będzie gotowych zginaći za Rosję i swojego Carewicza Putina
  • 2015-03-17 02:13 | neospasmin

    czy Rosjanie zgodza sie umierac za Rosje?

    Artykul od sasa do lasa: z jednej strony gigantyczne poparcie dla wladz Rosji, z jej wola przylaczenia Krymu i pomocy Noworosji a za drugiej twierdzenie ze rosyjskie spoleczenstwo jest na wskros konsumpcyjne.i wszystko co dla niego wazne to koryto.
    Jak to pogodzic?
    To pytanie do autorki.
  • 2015-03-17 10:18 | Wojtek

    Re:Czy Rosjanie zgodzą się umierać za Putina?

    Wbrew pozorom jedno nie wyklucza drugiego. Wysokie poparcie wcale nie musi się przekładać na gotowość do poświęceń.
    Bardo często popieramy cos co podbudowywuje nasze ego, aler to nie oznacza że jesteśmy gotowi za to umierać.
    Inna sprawa, że patrząć na obecne praktyki Kremla ewentualny brak chęci rosjan do czynnego udziału w walkach wcale nie musi sie przełożyć na brak mięsa armatniego dla armii rosyjskiej. Ot - zostaną tam po prostu wysłani bez pytania i potulnie pójdą walczyć i zabijać. Taka mentalność niewolnika - pan każe sługa musi.
  • 2015-03-17 12:05 | bezportek

    Sens pytania Rosjan.

    Zadawanie rosyjskim mużykom pytania, czy czego chcą, czy nie, jest bez najmniejszego sensu. To bezwolne stado, od lat selekcjonowane pod kątem bydlęcej odporności na myślenie, nie ma i nie ma prawa mieć swego zdania.
    Niczego się też nie potrafi nauczyć.
    Ponad sto lat temu pognali na japońców - padło kilkaset tysięcy. Nie minęła dekada - ruszyli na wielka wojnę. Kilka milionów w piach. Ledwo zdążyli się poddać, za namową syfilityka lenina zaczęli się wybijać nawzajem, a i na sąsiadów napadli ( w tym na Polskę). Efekt - kilkanaście milionów trupa.
    Nawet nie pokolenie później - nierozumne bydło wlazło w szkodę, pchając się znów do Polski. W wyniku wojny, kilkadziesiąt milionów zakopano w glebie, większość bezimiennie. Teraz, choć ledwo połowa luda się ostała, znowu durne masy prą na zachód. Ciekawe, czy za parę lat będzie komu po rosyjsku o kawałek chleba prosić?
  • 2015-03-17 13:18 | irek

    Re:Czy Rosjanie zgodzą się umierać za Putina?

    Rosyjski naród (wiekszosc) ma tak propagandowo "zryty beret " że PÓJDĄ ! Przecietny Rosjanin nie ma nic do stracenia. Żyje w zapyziałychy miasteczkach, w zapyziałych warunkach. 78% rosjan nigdy nie bylo za granicą ! nigdy nie widzieli nic innego niż swoj okreg .
    Z pozostałych 22% to powiedzmy połowa była na jakims wyjeżdzie Turcja czy Egipt all Inklusiv = czyli tanie chlanie
    Wiec tylko okolo 10% Rosjan ma coś do stracenia (kasa, auta , nieruchomosci itd ) i cos s sobą reprezentuje.
    A Reszta??? Coajwyzej po wojnie beda anulowane ich długi ( zadłużenie kredytami masakryczne w Rosji) albo bedą liczyć ze znowu nakradną (trofieja) jak w 1945 .
    Bywam w Rosji- wiem o czym piszę. Zryte berety i tyle. Zyją jak dziady, ale najważniesze: " KRIM NASZ"
  • 2015-03-17 18:24 | Andrzej

    Re:Czy Rosjanie zgodzą się umierać za Putina?

    Teraz w Rosji biją dziennikarzy, którzy piszą o rosyjskich żołnierzach zabitych na Ukrainie. To i tak postęp, bo w czasie II wojny światowej rozstrzeliwano żołnierzy Armii Czerwonej, którzy z ociąganiem szli do ataku, a rodziny zawiadamiano, że zginęli w bitwie.
  • 2015-03-17 19:28 | michrich

    Re:Czy Rosjanie zgodzą się umierać za Putina?

    Szowinizm i religia to silne uczucie ktore zawsze motywowalo spoleczenstwa.
    Pojda, pojda gdy nic w innego nie ma w zamian.
  • 2015-03-19 09:36 | MartinBaruch

    A czy naiwne , niewykształcone polaczki nie mające pojęcia o życiu i świecie z bieda kredytem nie do spłacenia we franku szwajcarskim za 2 złote na 40 lat są gotowe umierać za banderowców oraz bankrutów i zbrodniarzy wojennych z usa ?!

    A czy naiwne , niewykształcone polaczki nie mające pojęcia o życiu i świecie z bieda kredytem nie do spłacenia we franku szwajcarskim za 2 złote na 40 lat są gotowe umierać za banderowców oraz bankrutów i zbrodniarzy wojennych z usa ?!
  • 2015-03-20 17:03 | Jan-janusz

    Re:Czy Rosjanie zgodzą się ?, ważniejsze czy Polacy się zgodzą na neokolonializm europejski ?

    Polityka obecna jest obłudna , aż do bólu, albo do bulu , według nowej ortografii.
    Neokolonializm skazuje małe narody europejskie do poświęcania się w imię interesów globalistów, bankierów, awanturników, którzy destabilizują kraje w imię interesów narodu wybranego.
    W czasach internetu tego się tak dalej nie da uprawiać . To jest prostytucja polityczna. Polityka musi być zrozumiała, aby można się w jej imieniu poświęcać. Polityka UE jest niezrozumiała.
  • 2015-03-21 20:37 | janczek

    Polskie Iluzje

    Jan Czekajewski
    Polskie Iluzje
    Iluzji politycznych Polacy mają wiele a w miarę upływu czasu ilość ich rośnie. Nie sięgając dalekiej przeszłości zastanówmy się nad niektórymi,
    Ostatnio z powodów kalendarzowych Polacy w rezonansie z polską prasą i TV, ubolewają nad jakoby zdradą jaką Polskę i Polaków spotkała ze strony „zachodnich aliantów” czyli USA i Wielkiej Brytanii, w czasie konferencji w Jałcie w dniach 4 do 11 Lutego, 1945r. W czasie tej konferencji oddano ZSSR tereny polskie tereny wschodnie zgodnie z kiedyś proponowaną, po pierwszej wojnie światowej, tak zwaną Linią Curzona na Bugu. Polacy z perspektywy 70 lat uważają, że zostali zdradzeni przez sojuszników.
    Cokolwiek „zachodni alianci” by powiedzieli w czasie tej konferencji, to decyzja o podziale Polski a właściwie przesuniecie jej na zachód, kosztem Niemiec, była przesądzona przez sytuację na frontach. Armie sowieckie już okupowały Polskę i z pomocą rodzimych ubowców likwidowały opozycję. W końcowej fazie wojny światowej Polska przestała być ważna.
    Dla Anglii atak hitlerowskich Niemiec na ZSSR był zbawieniem w ostatniej minucie. Później dla USA ważniejsza była współpraca ZSSR w rozprawieniu się z Japonią, niż to czy Polska będzie, czy nie będzie pod sowieckim wpływem. Zresztą inne kraje Europy Wschodniej podzieliły losy Polski. System komunistyczny, albo raczej sowiecki jaki ZSSR wprowadził w Polsce, spowodował wiele strat zarówno wśród najbardziej żywotnej części polskiej inteligencji jak i zacofania gospodarczego kraju, które do dzisiaj Polska nie może odbudować. Z geograficznego puntu widzenia Polska jednak zyskała na przymusowym przesiedleniu na Zachód. Pozbycie się terenów, które dzisiaj należą do Ukrainy, Białorusi i Litwy wyszło Polsce na korzyść. Teraz Polacy mogą się uśmiechać pod wąsem z powodu kłopotów, jakie Rosja ma z Ukrainą. Zachodnia Ukraina w ramach powojennej Polski byłaby wieczną kością niezgody i waśni. Nawet okrojona Ukraina a właściwie Ukraińska Powstańcza Armia (UPA) prowadziła w latach 1945-47 walkę z komunistyczną Polską o skrawek terenu w Bieszczadach. Polska dzisiejsza jest etnicznie silniejsza, jako że nie ma w swym składzie mniejszości narodowych, które przed rokiem 1939 były wiecznie niezadowolone z życia w Polsce z dominującą przewagą Polaków.
    Co prawda ja, jako wychowanek PRL-u mający zakodowaną niechęć do systemu sowieckiego, którego zbrodnie w Polsce są mi znane, uważam, że polski rząd w Londynie i podziemna opozycja w Polsce byli w błędzie licząc na trzecia wojnę światową, jako drogę do wyzwolenia Polski. Komunistyczny rząd w PRL-u w miarę upływu lat na skutek biernego oporu społeczeństwa zmuszony został do ustępstw i jak dowcip głosił, „w polskim baraku w „Obozie (koncentracyjnym) Pokoju” żyło się najweselej”. Na szczęście Trzecia Wojna Światowa nie wybuchła, gdyż z Polski i Polaków zostałyby jedynie zgliszcza i mogiły. Równowaga w broni atomowej, po obydwu stronach żelaznej kurtyny, zmuszała zapaleńców do refleksji. Jak wiadomo ZSSR posiadał już bombę atomowa w roku 1949, czyli w cztery lata po drugiej wojnie światowej.
    Rozpad ZSSR i całego „Obozu Pokoju” odbył się bezkrwawo na skutek obsesji władzy na Kremlu Marksizmem-Leninizmem i jego idiotycznym modelem ekonomicznym z centralnym planowaniem. Nagle tak zwane Republiki ZSSR stały się samodzielnymi państwami i Ukraina stworzona przez Stalina z ziem dawniej w granicach Polski, Rumunii i Rosji, stała się niezależnym państwem. Nowa „putinowska” Rosja ma na zachodniej granicy wrogie im państwo składające się z Ukraińców grawitujących ku Unii Europejskiej i Ukraińców, a właściwie Rosjan którzy są niechętni do życia we wspólnocie z rządem w Kijowie. Bratobójcze walki we Wschodniej Ukrainie utrwalają tą niezgodę i oddalają możliwość kompromisu. Podział Ukrainy jest chyba konieczny, aby zapobiec dalszemu rozlewowi krwi i rozszerzenia się konfliktu na kraje ościenne, głównie Polskę. Pokojowy podział Czechosłowacji na Czechy i Słowację winien być dla Ukrainy przykładem. W tym momencie wraca sprawa, nazywana dzisiaj „Kompromisem w Monachium” do jakiego doszło 30 września 1938 miedzy Chamberlainem i Hitlerem, w czasie którego Chamberlain zgodził się na oddanie Sudetów Czeskich Hitlerowi i cofnął swe poparcie dla rządu czechosłowackiego, który się gotował do walki. Rok później Hitler wydal wojnę Polsce i konsekwencje tej wojny wszyscy znamy. Mówiąc o Monachium i Hitlerze, niektórzy z wojennych zapaleńców zarówno w Polsce jak i w USA porównują Putina do Hitlera i Umowy w Mińsku do Umowy z Hitlerem w Monachium. W sumie takich fotelowych generałów, jak można by ich nazwać, świerzbi ręka albo tyłek, aby rozprawić się z Rosją, którą uważają za agresora.
    Wgląda na to, ze jedynym oponentem w rządzie amerykańskim do rozszerzenia wojny na Ukrainie jest sam prezydent Obama, który mimo nacisków jest przeciwny wysłaniu na Ukrainę ofensywnego uzbrojenia w postaci rakiet przeciwpancernych, helikopterów i instruktorów, którzy nauczą Ukraińców jak się taką bronią posługiwać. Obama boi się, że lokalny konflikt na Ukrainie może wciągnąć US i NATO do dużej wojny z Rosja. Powstaje pytanie, czy taka wojna jest w interesie US i jakie będą jej koszty? W chwili obecnej US jest zaangażowane militarnie na Środkowym Wschodzie i w Afganistanie. Na dłuższą metę Chiny naciskają na kraje pobliskie, takie jak Wietnam czy Filipiny, z zamiarem kontrolowania ich wód terytorialnych. Wgląda na to, że Chiny chcą wypchnąć Stany Zjednoczone z Pacyfiku i stać się dominującym mocarstwem w tamtym rejonie. Ze strategicznego punktu widzenia Chiny są ważniejszym przeciwnikiem dla US niż Rosja i jej zaangażowanie na Ukrainie.
    Do tego wszystkiego, US ma kłopot ważniejszy niż zbrojne konflikty, z którym wiadomo jak sobie radzi, albo raczej nie radzi. Problem jest ekonomiczny i polega na dominacji dolara, jako tak zwanej waluty rezerwowej. Zaletą takiej waluty, jest możliwość „bezkarnego” drukowania pieniędzy (dolarów) w postaci obligacji pożyczkowych, które kupują różne kraje z Chinami i Japonią włącznie. Taka sytuacja istniała od roku 1971, kiedy to Prezydent Nixon unieważnił wymianę dolara na złoto, co spowodowało zastąpienie złota papierowym dolarem. Ostatnio jednak szereg krajów, ale głównie Chiny i Rosja chcą obalić ten system i handlować miedzy sobą we własnych walutach. Jeśli rola dolara, jako waluty rezerwowej zostanie podważona, to trudno nam będzie prowadzić kosztowne wojny bez podwyższenia podatków. W konsekwencji nasz standard życiowy zostanie obniżony i można się spodziewać społecznej rebelii. Tego na pewno obawia się nasz rząd i robi wszystko, aby uniemożliwić próby podważenia dolara, jako waluty rezerwowej.
    Następne pytanie jest, czy frakcja w rządzie US, która pali się do wojny z Rosja, wymusi taka wojnę, w ramach NATO, na Obamie? Z uwagi na bliskość terytorialną, Rosja ma dużą przewagę nad US w konflikcie na terenie Ukrainy. Jeśli wojna z Rosją wybuchnie, to Polska będzie krajem, który poza samą Ukrainą, ucierpi najwięcej. Czy Polska jest gotowa do takiej ofiary w ludziach i zrujnowanych miastach? Jak zwykle w każdej wojnie, przeciętni ludzie nie będą mieli wiele do powiedzenia. O nich kilkadziesiąt lat później będzie się mówiło, że Polacy walczyli i umierali za „Słuszną i Szlachetną Sprawę”, albo „Za Naszą i Waszą Wolność”.




  • 2015-03-22 21:02 | Andrzej

    Re:Czy Rosjanie zgodzą się umierać za Putina?

    Przypominają się słowa Fryderyka Pruskiego, który zachęcał żołnierzy do ataku mówiąc: Naprzód !, czy chcecie żyć wiecznie? W czasie II wojny światowej sowieccy generałowie do czyszczenia pól minowych używali nieuzbrojonych żołnierzy.