Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Domowa przemoc majątkowa

(11)
Kto ma pieniądze, ten ma władzę. W polskich domach pieniądze mają z reguły mężczyźni. I wykorzystują to. Tak rodzi się przemoc ekonomiczna.
  • 2015-03-17 12:21 | rosomak

    Bo zupa...

    Temat dokłada się do wałkowanej właśnie konwencji nt przeciwdziałania przemocy. Że to nie fizyczna a też przemoc i... też ktoś powinien się tym zająć. Ale do cholery, też dotyczy tylko kobiet.
    Czy ktoś przypomni sobie, że jest bardzo, bardzo niedoskonałe prawo rodzinne w Polsce i kobieta, jak tylko chce i poszuka trochę, odpowiednio cynicznego prawnika, może zniszczyć swojego byłego męża, ojca JEJ dzieci (inaczej nikt o dzieciach po rozwodzie nie mówi).
    To jest rodzaj przemocy, nie fizycznej i nie przeciw kobietom. Ciekawe, czy ktoś o tym sobie przypomni, czy zaraz uspokoi sumienie wyciągając statystyki mówiące, że większość mężczyzn z zasądzonymi alimentami i tak ich nie płaci.
  • 2015-03-18 12:37 | rebel

    Re:Domowa przemoc majątkowa

    Może jakaś inna historia:
    To typowy przejaw przemocy ekonomicznej. Jedna ze spraw dotyczyła nieformalnego związku, który rozpadł się, bo kobieta uznała, że pracą zarobkową może zająć się partner. Ona nie musi, zresztą nie widziała dla siebie wystarczająco atrakcyjnej i wysokopłatnej pracy. On długo utrzymywała dom, ją i dzieci, a także spłacał kredyt za mieszkanie. Aż wreszcie stracił cierpliwość i wystawił jej walizki za drzwi. Musiała się przeprowadzić do mieszkania, które wynajęła mu jej matka. Nadal nie pracowała, więc alimentów nie płaciła.
  • 2015-03-21 08:15 | camel

    Re:Domowa przemoc majątkowa

    @rebel @rosomak - moje wy samce-biedaki. Co te wasze historie mają udowodnić? Jaka logika towarzyszy napisaniu takich postów? Żalicie się? Artykuł jest na temat X i z mety pojawiają się posty "a co z tematem Y"? No co! Nico! Nie w tym tekście. Może i "ktoś sobie przypomni" o niedoskonałym prawie rodzinnym, może ktoś opisze historyjkę rebela o leniwej, niepracującej, co to nic nie robiła tylko wychowywała dzieci (ile, rebel?). Opisze przyczyny, dla których polski facet uważa, że wychowanie i opieka nad dziećmi, gotowanie i sprzątanie to "nic". Ale to w innym tekście! Ten jest o tym! Czy to tak trudno pojąć?

    BTW rosomak - ta praktyka prawa rodzinnego, która ci się tak nie podoba, wynika właśnie z tradycyjnego, katolicko wiejskiego modelu, w którym psim obowiązkiem kobiety są dzieci, przy czym są one (te dzieci) połączone z matką "duchowo" jakimś ponadzmysłowym, kremówkowym łączem. Stąd logika wyroków już jest jasna - facet to potencjalnie niebezpieczny, nieodpowiedzialny element, zaś zerwanie kremówkowego połączenia szkodzi małym duszyczkom, aniołkom...
  • 2015-03-21 11:17 | rebeliar

    Re:Domowa przemoc majątkowa

    Dokładnie o tym samym pomyślałam czytając ten fragment. Jednak ciągle zakorzenione jest myślenie, że mężczyzna MUSI pracować i utrzymywać dom, a kobieta MOŻE to robić. Jakkolwiek rozumiem przedstawiony w artykule dramatyzm tej sytuacji, tak odwrócenie jej uświadomiło mi ile jeszcze musi minąć zanim dojdziemy do faktycznego równouprawnienia.
  • 2015-03-21 14:17 | PL@STI

    Re:Domowa przemoc majątkowa

    To ja proponuje zmienic na wzor zachodni , gdzie dzieci PRZYNALEŻĄ raczej do OJCA a w momencie malzenstwa domyslna jest ROZDZIELNOSC majatkowa. Ile kto zarabia tyle jego , proporcje sa proste i sprawiedliwe.

    Co za kretym wyyslil te Wspolnote, JAKA POLOWA sie nalezy ???? Jak nigdy sie PANNA praca nie skalala i nic nie zarabiala., albo cale zycie na budzetowej posadce za 700PLN.
    Dla mnie bzdura..
    I tak jestesmy, cale zycie "dojeni" bo wypada zaprosic, zaplacic a w efekcie PANIOM sie NALEZY, wyjscia, bilety, restauracje ... potem wakacje, prezenty a z czasem apetyt rosnie ... a my zasuwamy na JEJ wakacje na BOra Bora ...

    Zawsze mowilem
    Do roboty, kazdy ma swoja kariere i SWOJE pieniadze ...
    chcesz ze mna gdzies wyjechac , prosze bardzo, chetnie pojade , ale TY placisz za siebie ... ROWNE 50% !!!!
  • 2015-03-21 16:10 | m.

    Re:Domowa przemoc majątkowa

    Chyba masz na mysli zachod Pólwyspu Arabskiego, bo w Europie najczesciej matka dostaje opieke nad dziecmi, albo oboje rodziców. W Hiszpanii po rozwodzie majatek dzieli sie na pól, chyba, ze spisano przedtem umowe. w Anglii to zalezy od dochodów obojga malzonków, ich wklad w zycie rodzinne (które z ich zajmowalo sie domem np). W Polsce czaesc panów dalej uwaza, ze zajmowanie sie domem to wolunatriat albo hobby nie przynoszace zysków
  • 2015-03-21 19:50 | camel

    Re:Domowa przemoc majątkowa

    @PL@STI biedaku, a trzeba było księdzem zostać! Jakby ci tu teraz pomóc? Może jakiś zasiłek? Bo wiesz, normalny facet nie ma żadnego problemu z utrzymaniem żony i dzieci. Jeśli ma łeb na karku... tylko wiesz... normalni ludzie, facet i kobieta, są partnerami, wspierają się nawzajem i współpracują płynąc przez życie. To, co opisujesz to jakaś małomiasteczkowa, tandetna sprawa spod remizy.
  • 2015-03-21 21:06 | logika

    Re:Domowa przemoc majątkowa


    hehe, cytat:
    "normalny facet nie ma żadnego problemu z utrzymaniem żony i dzieci". Widzę, że pani pisząca chyba jednak boi się nowoczesnego społeczeństwa. Czyli "normalny" facet to ten, który utrzymuje kobietę, a "normalna" kobieta to ta, która daję się utrzymywać...? Dziwną logiką się posługujesz. A raczej bardzo wygodną logiką. No i to szermowanie słowem "normalność" po uprzednim zdefiniowaniu go wg własnego widzimisię...
  • 2015-03-21 21:57 | PL@STI

    Re:Domowa przemoc majątkowa

    "@PL@STI biedaku, a trzeba było księdzem zostać! Jakby ci tu teraz pomóc? Może jakiś zasiłek? Bo wiesz, normalny facet nie ma żadnego problemu z utrzymaniem żony i dzieci."

    No i jak kulą w płot .... nigdy nie mialem PROBLEMU z utrzymaniem ani siebie ani dzieci i utrzymuję je do dziś , co roku wakacje w "ciepłych krajach" i nie żałuję .... Ale żona ??? a przepraszam z jakiej okazji ???
    Walczyłyście o równouprawnienie, to proszę bardzo ... Nie tylko przyjemności ale i OBOWIĄZKI i KOSZTY ...
    Tyle możesz wymagać ile jestes w stanie zarobić ....
    Z drugiej strony żona też nie miała źle, ale jak wymagania rosną ... sama z sobą nic nie robi a wymaga cudów i kosztowności bo JEJ SIE NALEŻY ???
    Sorry .... Ale nie ze mną te numery ....

    Zawsze powtarzam, jak chcesz idz do pracy , zarob tyle co ja, a ja chetnie posiedze w domu :o)
  • 2015-03-22 19:45 | Amma

    @rebel

    Tylko, że jak żona chce być kurą domową i zostać w domu to oczywiste jest, że zajmuje się pełną obsługą pana męża i dzieci. Nie slyszałam jeszcze o niepracującym facecie, który całkowicie przejmuje wszelkie obowiązki domowe. O kobietach, które zarabiały na niepracującego męża oraz zajmowały się w pełni domem słyszałam wiele razy.
  • 2017-05-13 15:18 | azur

    Re:Domowa przemoc majątkowa

    Ostatnio doświadczyłem przemocy ekonomicznej, bo chciano mnie oszukać przy kasie w sklepie.