Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Żydzińscy

(7)
Czy się to komu podoba czy nie, jest w Kościele katolickim skromny, ale jakże czysty i piękny nurt filosemicki.
  • 2015-03-17 21:21 | victorast

    Żydzińscy

    Szanwny Panie Hartman. Czasem mi Pana szkoda a czasem cieszę się nawet z tego, że są i tacy, którzy piszą do Pana antysemickie listy.... Nie, nie jestem antysemitą i zapewne nigdy nim nie będę. Choćby dlatego, że zdaję sobie sprawę z faktu, iż naraodowość (każda!!!) to przypadek urodzenia. Jestem tez zdania, że zaadoptowane i także wychowane przez Goebelsa czy Himlera niemowle żydowskie wyrosłołoby prawdopodobnie na antysemitę o odwrotnie: niemowle katolickie wychowane przez ortodoksyjnych Żydów nienawidziłoby gojów. Po co to piszę? Ano po to, aby uzmysłowić Panu, że jest Pan sam sobie winien, bo własciwie mimo, że jest Pan człowiekiem światłym, w każdym razie "z definicji", to ma Pan jednak tendencje masochistyczne. Podkresla Pan stale swój polski patriotyzm i żali sie jednocześnie, że dokuczają Panu antysemici. Czy Pan w ogóle wie, co chce Pan osiągnąc tą obsesyjną paplaniną o sobie... a jeśli już nie o sobie konkretnie, to własciwie w tle (chodzi o pochodzenie żydowskie). Czy nie zdaje Pan sobie sprawy, że to już męczy? Bo ileż można. Mój ojciec, i niech Pan sobie proszę wyobrazi.... Żyd, powiedział mi przed wielu laty, że gdyby wszystkie światowe miedia ogłosiły, że własnie umarł ostatni na świecie antysemita, to wystarczyłby pewnie tylko tydzień z Żydzi sprawiliby pojawienie się pierwszego antysemity, który zapoczątkowałby nową erę antysemityzmu. Ja, mieszkający w Niemczech katolik, wychowany w tym duchu przez mamę katoliczkę jeszcze nigdy nie tłumaczyłem nikomu, że mimo ojca Żyda jetem Polakiem (bo nim naprawdę jestem). Nie widziałem takiej potrzeby. Bo i po co??? jestem człowiekiem, którego jedni lubią, inni nie... ale wcale nie z powodu mego takiego czy innego pochodzenia. A Pan? Sam nie wiem. Ma Pan kompleks? Jaki? jest Pan masochistą? Jesli tak, to słuszniej byłoby iść do terapeuty. Pan juz strasznie tym męczy. Myślę, że nie jestem jedynym, który widząc Pańskie nazwisko juz prawie jest pewien, że Hratman bedzię albo piszł o swojej żydowskiej polskości albo coś o antysemityźmie.... Pan stracił kontrolę.
    I proszę tego nie rozumieć jako coś złosliwego. Ja tak naprawde chcę Panu pomóc... Nawet jeśli jest Pan o to na mnie zły. Ale naprawdę, czy polski profesor filozofii może tylko jojczyć na swój przeklety los, że nie może Pan jakoś zdefiniować swojej tożsamości? Ale niech mi Pan wierzy, ale myślę, że ta Pańska tożsamość jest większiści dość obojetna.
    Pozdrawiam, Victor Ast
    PS. Proszę przczytać moją powieść: "W matni" a zrozumie Pan dlaczego do Pana to wszystko napisałem.
  • 2015-03-17 21:22 | victorast

    Żydzińscy

    Szanwny Panie Hartman. Czasem mi Pana szkoda a czasem cieszę się nawet z tego, że są i tacy, którzy piszą do Pana antysemickie listy.... Nie, nie jestem antysemitą i zapewne nigdy nim nie będę. Choćby dlatego, że zdaję sobie sprawę z faktu, iż naraodowość (każda!!!) to przypadek urodzenia. Jestem tez zdania, że zaadoptowane i także wychowane przez Goebelsa czy Himlera niemowle żydowskie wyrosłołoby prawdopodobnie na antysemitę o odwrotnie: niemowle katolickie wychowane przez ortodoksyjnych Żydów nienawidziłoby gojów. Po co to piszę? Ano po to, aby uzmysłowić Panu, że jest Pan sam sobie winien, bo własciwie mimo, że jest Pan człowiekiem światłym, w każdym razie "z definicji", to ma Pan jednak tendencje masochistyczne. Podkresla Pan stale swój polski patriotyzm i żali sie jednocześnie, że dokuczają Panu antysemici. Czy Pan w ogóle wie, co chce Pan osiągnąc tą obsesyjną paplaniną o sobie... a jeśli już nie o sobie konkretnie, to własciwie w tle (chodzi o pochodzenie żydowskie). Czy nie zdaje Pan sobie sprawy, że to już męczy? Bo ileż można. Mój ojciec, i niech Pan sobie proszę wyobrazi.... Żyd, powiedział mi przed wielu laty, że gdyby wszystkie światowe miedia ogłosiły, że własnie umarł ostatni na świecie antysemita, to wystarczyłby pewnie tylko tydzień z Żydzi sprawiliby pojawienie się pierwszego antysemity, który zapoczątkowałby nową erę antysemityzmu. Ja, mieszkający w Niemczech katolik, wychowany w tym duchu przez mamę katoliczkę jeszcze nigdy nie tłumaczyłem nikomu, że mimo ojca Żyda jetem Polakiem (bo nim naprawdę jestem). Nie widziałem takiej potrzeby. Bo i po co??? jestem człowiekiem, którego jedni lubią, inni nie... ale wcale nie z powodu mego takiego czy innego pochodzenia. A Pan? Sam nie wiem. Ma Pan kompleks? Jaki? jest Pan masochistą? Jesli tak, to słuszniej byłoby iść do terapeuty. Pan juz strasznie tym męczy. Myślę, że nie jestem jedynym, który widząc Pańskie nazwisko juz prawie jest pewien, że Hratman bedzię albo piszł o swojej żydowskiej polskości albo coś o antysemityźmie.... Pan stracił kontrolę.
    I proszę tego nie rozumieć jako coś złosliwego. Ja tak naprawde chcę Panu pomóc... Nawet jeśli jest Pan o to na mnie zły. Ale naprawdę, czy polski profesor filozofii może tylko jojczyć na swój przeklety los, że nie może Pan jakoś zdefiniować swojej tożsamości? Ale niech mi Pan wierzy, ale myślę, że ta Pańska tożsamość jest większiści dość obojetna.
    Pozdrawiam, Victor Ast
    PS. Proszę przczytać moją powieść: "W matni" a zrozumie Pan dlaczego do Pana to wszystko napisałem.
  • 2015-03-17 23:24 | victorast

    Re:Żydzińscy

    To jeszcze raz ja. przeoczyłem coś ważnego. Pisze Pan, Panie Hartman na samym poczatku o "czystości i pieknie ruchu filosemickiego". Uważam za rówie zboczony i zakrawający wręcz na hipokryzję filosemityzm jak i antysemityzm. A wie Pan dlaczego? Bo dla mnie równie niepojetym jest nienawidzenie kogoś tylko za jego takie czy inne pochodzenie, jak i kochanie kogos za to samo. Nie można kogos lubieć albo nienawidzić za to, że urodził się Zydem, Francuzem czy Polakiem..... I po profesorze filozofii chciałbym się spodziewać czegoś na wyższym poziomie niż poziom tłuszczy.
    Jeszcze raz pozdrawiam i proszę Pana bardzo: Daj się Pan polubić... ale proszę, nie za pochodzenie.
    victor ast
  • 2015-03-18 22:04 | jakowalski

    Re:Żydzińscy

    victorast
    Żydem zostaje się mając matkę Żydówkę, a nie ojca Żyda! Tak przynajmniej twierdzą rabini oraz prawo Izraela!
  • 2015-03-19 10:37 | victorast

    Re:Żydzińscy

    jakowalski. ja to wiem, ale co to ma wspólnego z tym, co napisałem? Jakos nie widzę związku.
  • 2015-03-19 10:56 | Motyl1

    Re:Żydzińscy

    victorast
    jakowalski ,komentuje wszytko i każdego, nadzwyczaj "wie wszystko " z Wikipedii :) jego ulubiona metoda wytnij , wklej innym słowem po prostu grafoman .
  • 2015-03-19 18:38 | jakowalski

    Re:Żydzińscy

    Motyl1
    Znów tylko ad personam?