Wyszukaj na forum

Forum


Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Nie wyciągajcie ręki po publiczne pieniądze, frankowiczom powinniście pomóc sami, z własnych dochodów – taki sens ma wypowiedź Andrzeja Jakubiaka, szefa Komisji Nadzoru Finansowego.
  • 2015-03-26 21:03 | Janusz Z

    Jaka piramida stoit na "kredytach we frankach"?

    Gorzką prawdą jest to, że uległa Pani propagandzie, staremu trickowi bolszewickiemu przypisywanemu błędnie Goebbelsowi, mianowicie że kłamstwo powtórzone po wielokroć zostanie w końcu zaakceptowane jako prawda. Mechanizm działa do dziś nie tylko w kwestii oszustwa frankowego. Oszustwa, gdyż – jak powszechnie wiadomo - nie było żadnych franków, nikt z oszukanych ludzi nie dostał ani pół franka, zresztą banki ich nie miały w ogóle, szwindel był zaplanowany z zimną krwią, ze złą intencją od samego początku. Nie było także kredytu wg definicji, tylko oszukańczy instrument spekulacyjny, o który żadna z ofiar nie prosiła. Mechanizm Leninowsko/goebbelsowski jest notabene uniwersalny, działa także w kwestii puczu ukraińskiego, czy „niosących światu demokrację” USA z Izraelem do spółki, itd.

    Banki wyciągają dziś ręce do państwa, gdyż taki jest globalny projekt, a inicjatorem były USA z ich słynnymi bailoutami. Frankowicze wyszli przed szereg. Zbuntowali się za wcześnie, zanim globalna finansjera zdążyła odpalić broń masowego rażenia i uruchomić efekt destrukcyjnego domina, niczym, Goldman Sachs w USA, bo nikt nie ma chyba wątpliwości, że na bazie „bezpiecznych kredytów frankowych” w Polsce została zbudowana cała piramida derywatów, które jak teraz pieprzną, to siwy dym. Frankowicze psują bankierskim złodziejom i oszustom całą zabawę.

    Rozwiązanie nie jest pokrycie strat z zysków, tylko ustawowe unieważnienie tych umów i zwrot przez banki nadpłat dokonanych przez Frankowiczów plus ewentualne odszkodowania oraz wpakowanie do kryminału wszystkich szefów banków w Polsce, które w tym kryminalnym procederze uczestniczyły. Upadną? A niech je szlag i jasna cholera. W Polsce czas na polskie banki.
  • 2015-03-26 21:27 | jakowalski

    Re:KNF chce, by banki przeznaczyły zyski na pomoc frankowiczom

    Chciejstwo...
  • 2015-03-26 21:29 | jakowalski

    Re:KNF chce, by banki przeznaczyły zyski na pomoc frankowiczom

    Janusz
    Polskie banki mają być uczciwsze? Niby dlaczego? I z jakiej racji mają one pomagać spekulantom walutowym, takim jak ty?
  • 2015-03-26 21:49 | Janusz Z

    Re:KNF chce, by banki przeznaczyły zyski na pomoc frankowiczom

    Nie będę tego komentował, bo nie masz pojęcia, o czym piszesz. Doedukuj się, to pogadamy: http://www.polskatimes.pl/artykul/965379,prof-witold-modzelewski-700-tys-polakow-nabitych-w-kredyty-we-frankach-moze-wygrac-w-sadzie,id,t.html?cookie=1#czytaj_dalej
  • 2015-03-26 23:20 | bbadacz

    Re:KNF chce, by banki przeznaczyły zyski na pomoc frankowiczom

    Kopacz z Piechocińskim lobbują przeciwko frankowiczom w Strasburgu:

    http://wpolityce.pl/m/gospodarka/238687-polski-rzad-walczy-w-luksemburgu-by-bankierzy-nie-stracili-tego-co-bezprawnie-zagarneli-milionom-polakow
  • 2015-03-26 23:47 | Seba

    Re:KNF chce, by banki przeznaczyły zyski na pomoc frankowiczom

    To dzieki bankom komercyjnym /BFG/uratowano depozyty kas spoldzielczych SKOK na kwote 3 miliardy 200 mln chociaz za rozrzutnosc powinni zaplacic wylacznie spoldzielcy..Obowiazek pokrywania strat SKOK prze banki?BFG/ jest moim zdaniem naruszeniem Konstytucji RP/.Dlaczego wiec banki maja pomagac spekulantom walutowym czyli"frankowiczom".Wypowiedź Belki i Jakubiaka sa moim zdaniem rowniez niekonstytucyjne. i narusza demokracje w Polsce.
  • 2015-03-27 06:46 | Niezawistny Polak

    Jacy spekulanci

    Jeśli kredytobiorców, którzy przyszli do banku po kredyt na mieszkanie, mamy nazywać "spekulantami" - to znaczy, że banki podłożyły im świnię: właśnie spekulacyjny instrument finansowy, który dla niepoznaki nazwano kredytem.

    W dodatku banki najeżyły umowy tych "kredytów" klauzulami niedozwolonymi, przez co tzw. frankowicze są rżnięci na potęgę - o czym dziennikarze jakoś nie są skłonni wspominać (nie rozumieją tego pojęcia ani jego konsekwencji?). Powtarzają tylko jak mantrę, że "frankowicze i tak mają dobrze, bo płacili niższe raty" (co jest wprowadzaniem w błąd, bo "frankowicze" oprócz rat muszą opłacać jedno, drugie, trzecie horrendalne ubezpieczenie - skutkiem czego koszty kredytu w PLN i indeksowanego do CHF są właściwie podobne).

    Aha, w większości są to kredyty w PLN, jedynie indeksowane do kursu CHF. To jest naprawdę fundamentalna różnica z punktu widzenia prawa cywilnego i jak ktoś chce w ogóle zabierać na ten temat głos, to powinien ją najpierw przyswoić.

    I tak dalej, i tak dalej - gigantycznym szwindlem są te "kredyty", a żeby to dostrzec, wystarczy odrobina dobrej woli na początek.
  • 2015-03-27 08:45 | jakowalski

    Re:KNF chce, by banki przeznaczyły zyski na pomoc frankowiczom

    Janusz
    Każdy może wygrać proces w sądzie, ale nie musi...
  • 2015-03-27 08:49 | jakowalski

    Re:KNF chce, by banki przeznaczyły zyski na pomoc frankowiczom

    Janusz
    Z jakiej racji wszyscy podatnicy, w tym też tacy, których nie jest stać na zaciągniecie kredytu mieszkaniowego, mają pomagać garstce zamożnych spekulantów, którzy zaciągnęli kredyty w obcej walucie, licząc na korzystne dla nich zmiany jej kursu względem złotówki i na korzystne stopy procentowe, które przecież ciągle się zmieniają, a więc raz są wysokie, a raz niskie?
  • 2015-03-27 10:39 | jakowalski

    Re:KNF chce, by banki przeznaczyły zyski na pomoc frankowiczom

    MartinBaruch - DOBRE!
  • 2015-03-29 19:06 | Kazimierz K

    Re:KNF chce, by banki przeznaczyły zyski na pomoc frankowiczom

    Moim zdaniem winę za obecną sytuację Frankowiczów ponosi częściowo Państwo.

    1. Tylko w Polsce utrzymywano tak wysokie stopy procentowe, co miało nie doprowadzić do przegrzania polskiej gospodarki (polityka Balcerowicza).
    Kredyt złotówkowe były więc z tej przyczyny wydawały się całkowicie nie racjonalne, w szczególności gdy dotyczyło to kredytów hipotecznych(długoterminowych).

    2.Prawie wszyscy politycy twierdzili że Polska wejdzie do sytemu monetarnego Euro za kilka lat, co ostatecznie było złudnym stwierdzeniem. Gdyby Polska weszła do systemu Euro kilka lat temu, tak jak obiecano , to ograniczyło by to aż tak duży wzrost wartości franka szwajcarskiego w stosunku do innych walut w tym do euro i złotego.

    3,Kredyty były najczęściej brane w latach 20005-2006 gdzie od 1990 do 2005r frank wzrósł na wartości z ponad 1 zł do 2,6zł.
    Kto mógł zatem przypuszczać, że nastąpi dalszy wzrost franka do innych walut.

    4.Banki przedstawiały potencjalnym kredytobiorcom taki przewidywany scenariusz. Jeżeli za kilka lat Polska wejdzie do systemu monetarnego Euro, co nastąpi w najbliższym czasie, to wkrótce nastąpi wzrost wartości złotego i będą problemy w spłaceniu kredytów złotówkowych. Jest to trochę skomplikowana i nieobiektywna interpretacja, lecz to wystarczyło do przekonania, by nie brać kredytu w polskiej walucie. Ile na tych kredytach w frankach dodatkowo zarobili przedstawiciele banku i sam Bank, trudno obecnie ocenić

    Czy zatem Frankowiczów można nazwać idiotami oraz naiwniakami i pozostawić ich samych sobie.

    Moim zdaniem jednym z rozwiązań ze strony Państwa jest możliwość rozliczenia w/w strat Frankowiczów z ich kosztów uzyskania przychodów. Przecież jeżeli dany Frankowicz uzyskuje legalne przychody, dlaczego dotychczas nie wprowadzono możliwości przynajmniej częściowego obniżenia podatku z dochodów osobistych z tytułu odliczenia tych strat. . Zamiast tego członkowie rządu obiecują jakieś nie realistyczne rozwiązania, każąc za to płacić jedynie bankom. Banki oczywiście mogą w jakiś sposób proponować pomoc i dodatkowe dobre rozwiązania dla Frankowiczów, lecz bez pomocy Państwa nie będą to akceptowalne propozycje dla Frankowiczów.

    Czy Państwo polskie da szansę życia w Polsce zadłużonym we Frankach polskim rodzinom.
  • 2015-03-29 20:26 | jakowalski

    Re:KNF chce, by banki przeznaczyły zyski na pomoc frankowiczom

    Kazimierz K
    P. S.
    Ale nie rozumiem, z jakiej racji wszyscy podatnicy, w tym też tacy, których nie jest stać na zaciągniecie kredytu mieszkaniowego, mają pomagać garstce zamożnych spekulantów, którzy zaciągnęli kredyty w obcej walucie, licząc na korzystne dla nich zmiany jej kursu względem złotówki i na korzystne stopy procentowe, które przecież ciągle się zmieniają, a więc raz są wysokie, a raz niskie?
  • 2015-03-29 20:28 | jakowalski

    Re:KNF chce, by banki przeznaczyły zyski na pomoc frankowiczom

    Kazimierz K
    P. S. do P. S.
    Mylisz wartość pieniądza z jego siłą nabywczą i kursami wymiany pieniądza. Stąd też nie zabieraj głosu w sprawach, na których zwyczajnie się nie znasz!
  • 2015-03-30 07:18 | jakowalski

    Re:KNF chce, by banki przeznaczyły zyski na pomoc frankowiczom

    Dlaczego ktokolwiek ma pomagać spekulantom walutowym, jakimi są przecież tzw. frankowicze?
  • 2015-03-30 19:07 | Kazimierz K

    Re:KNF chce, by banki przeznaczyły zyski na pomoc frankowiczom

    Bardzo mi przykro, że niektóre osoby nie rozumieją moich propozycji rozwiązania przedmiotowego problemu.
    Przecież moja wypowiedź nie dotyczyła wartości pieniądza , jego siły nabycia i kursów siły pieniądza itd.,tylko jak pomóc Frankowiczom którzy pobrali kredyty hipoteczne na zakup mieszkania we frankach szwajcarskich.

    Nie można się również zgodzić z powszechną kreowaną opinią, że kredyty hipoteczne we frankach szwajcarskich na zakup mieszkąń, brały jedynie bogate osoby lub klasa średnia, co nie wymaga pomocy Państwa.

    Mój pogląd wynika z tego, że nie można do jednego worka włożyć osoby które kredyt hipoteczny uzyskały wyłącznie w celach komercyjnych(biznesowych)z pozostałymi przypadkami.. Te pierwsze osoby rzeczywiście powinny sobie same dać radę, gdyż ewentualne dodatkowe koszt jak wysokość raty kredytowej mogą sobie zaliczyć w koszty uzyskania przychodów.Taka sama sytuacja będzie dla nich występować,gdy będą ewentualnie rezygnować z kredytowania, gdy będą wstanie spłacić swój kredyt.
    Zupełnie jednak inaczej przedstawia się sytuacja dla osób pozostałych , które uzyskały kredyt hipoteczny na zakup mieszkania jako osoby fizyczne, nie prowadzące działalności gospodarczej. Dotyczyło to przede wszystkim osób zatrudnionych na umowach o pracę, zatrudnionych w firmach prywatnych i państwowych. W tej sytuacji najczęściej dotyczy to polskich rodzin, które postanowiły zamieszkać w kraju i nie wyjeżdżać za granicę.

    Jako że Banki nie są chętne do pomocy Frankowiczom, gdyż często są zainteresowane przejęciem tych mieszkań za połowę i mniejszą cenę (tak jak to było w Ameryce) , zaproponowałem moim zdaniem całkowicie racjonalny projekt rozwiązania problemu. Jako że podatek dochodowy powinien być płacony od wynagrodzenia netto, po potrąceniu określonych kosztów uzyskania przychodów, to do takich kosztów powinno się zaliczyć (przynajmniej częściowo) straty z tytułu wzrostu wartości franka. Przecież zgodnie z przepisami do przychodów zalicza się odsetki z depozytów(podatek Belki), to dlaczego nie można równięż uznać że z tytułu zaciągniętych kredytów występują jakieś straty(koszty).
    Jeżeli w danym temacie nie możemy nic wnieść , to przynajmniej nie wprowadzajmy w swoich wypowiedziach anarchii tematycznej i dezinformacji.






  • 2015-03-30 20:38 | jakowalski

    Re:KNF chce, by banki przeznaczyły zyski na pomoc frankowiczom

    Kazimierz K 2015-03-30 19:07
    1. Zrozum, że na kredyty hipoteczne we frankach szwajcarskich na zakup mieszkań, jest stać w Polsce jedynie bardzo bogate osoby czyli wyższą klasę średnią, a one z definicji nie powinny otrzymywać żadnej pomocy ze strony państwa, czyli inaczej podatników, których większości nie jest przecież stać na zaciągniecie i spłatę takowego kredytu!
    2. Zrozum, że tylko firmy maja w zasadzie prawo do potrącania ze swych dochodów kosztów ich uzyskiwania, a na pewno już nie można uważać strat pochodzących ze spekulowania walutami jako kosztów uzyskania dochodu, szczególnie zaś przez osoby fizyczne. Poza tym, to zaciągając kredyt konsumencki, z definicji godzisz się na ponoszenie strat, jako że finansujesz swa konsumpcję kredytem, co oczywiście podraża jej koszt. Gdybyś nie żył ponad stan i nie konsumował na kredyt, to byś miał więcej pieniędzy i nie martwił się tym, że ponosisz straty z powodu spekulowania walutami.
    3. I na koniec: jeśli pożyczasz swoje pieniądze bankom, to otrzymujesz od tych banków procent (odsetki) a więc to jest twój dochód, a więc musisz płacić podatek od tego dochodu. Ty zaś rozumujesz tak jak Kali: jeśli moja pożyczyć komuś pieniądze, a więc ktoś musieć mojej płacić odsetki, to być to dobry uczynek, ale jeśli ja pożyczyć od kogoś pieniądze i ten ktoś chcieć ode mnie z tego tytułu odsetki, to być to zły uczynek. :-(
  • 2015-03-30 20:39 | jakowalski

    Re:KNF chce, by banki przeznaczyły zyski na pomoc frankowiczom

    Kazimierz K - p.s.:
    Moim zdaniem winę za obecną sytuację tzw. frankowiczów ponosi częściowo państwo, tolerując kapitalizm, czyli system (ustrój, jak kto woli) oparty na wyzysku większości (ludzi pracy) przez garstkę właścicieli kapitału, co pociąga za sobą także zgodę na lichwę, której spektakularnymi ofiarami są tzw. frankowicze.
  • 2015-03-31 11:55 | Kazimierz K

    Re:KNF chce, by banki przeznaczyły zyski na pomoc frankowiczom

    Powstał ogromny bałagan w dokonanych wpisach i trzeba będzie chyba zakończyć tą przedmiotową dyskusję.
    Zastanawiam się również nad utworzeniem nowego tematu podobnego tematu
    Odpowiadając na uwagi jakowalski z dnia 2015-03-30 nie wiem czy mam płakać czy śmiać się, gdyż są zupełnie oderwane od polskich reali.

    dot. pt. 1, W Polsce i w innych krajach z pełną wymienialną krajową walutą, nie ma praktycznego znaczenia w jakim pieniądzu zamierzasz zaciągnąć kredyt. Kredyty w frankach szwajcarskich były i są oferowane przez Banki ze względu na niskie odsetki, które kila lat temu były kilka razy mniejsze od kredytów w innych walutach. Wiadomo jest wszystkim, że każdy kredyt pobrany w obcej walucie, zawiera określone ryzyko różnic kursowych, lecz nikt na świecie nie mógł przewidzieć że od 1990 r do 2015 kurs franka w stosunku do Euro i zł/pl ,wzrośnie do 400%. 90% mieszkańców Polski i innych krajów UE nie stać na zakup mieszkania w gotówce.W tej sytuacji kredyt hipoteczny jest bardzo dobrym a nie złym rozwiązaniem dla wielu polskich
    rodzin.
    dot. pt.2 Prowadząc firmę ryzyko kursowe jest kosztem uzyskania przychodu. Nazwanie to wprost spekulacją, to cofnięcie się do okresu lat 70 tych ubiegłego wieku. W Polsce jak i w innych krajach zachodnich podstawą wzrostu gospodarczego jest dobra perspektywa i faktyczny stały wzrost konsumpcyjny ogółu społeczeństwa. Gdy tego jest brak, to nazywamy to kryzysem gospodarczym, co powoduje degradację ekonomiczną społeczeństwa, firm i państwa.
    Wzrost konsupcyjno-gospodarczy nie jest zależny od najbogatszych (oligarchów), lecz od pozostałych grup społecznych.

    dot. pt.3 Przykład Kalego dotyczył zupełnie innej opisanej sytuacji. "Jak ukraść Kali to dobrze a jak Kalemu ukraść to jest bardzo źle". W tej sytuacji bardziej z wielu względów pasuje mój przykład, gdyż nikogo personalnie nie dyskredytuje.
    Jeżeli Państwo pobiera podatek od odsetek z kredytów podatników to dobrze, lecz gdy podatnik z tytułu pobranego kredytu potrąca z przychodów koszt(różnicę kursową), to jet to bardzo źle.
    Zgodzę się tylko z jednym, że kredyty konsumpcyjne, nie powinny być w celu kontynuowania życia ponad stan.
    Co do kolejnego wpisu, to jest to brak realizmu politycznego.
    Nie znam innego realnego ustroju własności środków produkcji niż kapitalistyczny. Gdy właścicielem większościowym lub całkowitym jest Państwo, to również jest to system własności kapitalistycznej, gdyż wszystko podlega rozliczeniu i pieniądzu. Wyzysk człowieka przez człowieka jest znany światu od zamierzchłych czasów i dotyczy przede wszystkim zniewolenia człowieka przez człowieka a nie sytuacji gdy jesteśmy wolni i nikt nas do niczego nie zmusza.
    Wolny człowiek ma wybór czy chce pracować jako zwykły robotnik, przełożony lub jako właściciel fabryki. Ktoś kiedyś napisał "Jeżeli ktoś nie chce pracować to niech nie je" lub "Bez pracy nie ma kołaczy"
    Takie uniwersalne wartości dotyczyć powinny wszystkich doświadczonych przez historię Polaków.
  • 2015-03-31 15:04 | jakowalski

    Re:KNF chce, by banki przeznaczyły zyski na pomoc frankowiczom


    Kazimierz K
    1. Niestety, ale kursy walut się zmieniają, podobnie jak odsetki (procenty) liczone od kredytów w poszczególnych państwach, stąd też ma olbrzymie znaczenie to, w jakiej walucie zaciąga się kredyt, a poza tym, to każdy dobry ekonomista powie ci, ze jeśli już musisz zaciągnąć kredyt, to zaciągnij go tylko w takiej walucie, w jakiej zarabiasz. Inaczej, to może się okazać, ze twoje zarobki wzrosną nominalnie o 10%, a kurs waluty, w której zaciągnąłeś kredyt wzrośnie o 20%, a więc mimo, że nominalnie to twoje dochody wzrosły, to realnie one zmalały, jako że coraz większą część swych dochodów będziesz musiał przeznaczać na spłatę zadłużenia. Podobnie jest z odsetkami: one rosną, kiedy koniunktura jest dobra, a maleją, kiedy jest ona zła. Jeśli więc zaciągniesz kredyt w walucie kraju, w którym pracujesz, to wzrost odsetek neutralizowany jest wzrostem twoich dochodów, ale kiedy jest tak jak dziś, czyli że w Szwajcarii koniunktura jest dobra, a więc procenty idą w górę, to znaczy, że w pogrążonej od roku 1990 recesji Polsce musisz wydawać na spłatę swego zadłużenia w szwajcarskiej walucie coraz większą cześć swego złotówkowego dochodu, który realnie zresztą maleje, ze względu na ową recesję panującą w Polsce od roku 1990.
    1a. Poza tym, to ja akurat przewidziałem, że kurs franka w stosunku do złotówki wzrośnie, ponieważ gospodarka Polski jest od lat w głębokiej recesji, spowodowanej deindustrializacją, a gospodarka Szwajcarii ma się relatywnie dobrze, szczególnie zaś w porównaniu do reszty Europy, może poza Norwegią, gdzie jednak dobra koniunktura musi się skończyć wraz z wyczerpaniem się złóż ropy i gazu.
    1b. Zgoda, jakieś 90% mieszkańców Polski i innych krajów UE nie jest i nigdy nie będzie stać na zakup mieszkania za gotówkę. Stąd też jedynym rozsądnym wyjściem, nie zmuszających Europejczyków do zadłużania się na lichwiarskich warunkach, jest aby państwo albo spółdzielnie budowały mieszkania, które można by wynajmować po rozsądnych cenach od państwa albo też od owych spółdzielni mieszkaniowych.
    2. Zgoda, dla firmy to ryzyko kursowe jest uznanym w przepisach podatkowych kosztem uzyskania przychodu, choć oczywiście nie powinno tak być, jako że taki przepis zachęca firmy do spekulowania walutami, co powoduje, że kapitał jest używany głównie w celach spekulacyjnych, a nie inwestycyjnych.
    2a. W Polsce jak też i w innych krajach zachodnich realny wzrost gospodarczy zakończył się w latach 1970tych, a od tego czasu zarówno Polska jak też i prawie cały Zachód pogrążyły się w recesji, pogłębionej przez wspomniane już przeze mnie skierowanie kapitału do bezproduktywnego sektora spekulacji finansowych, zamiast do realnych sektorów gospodarki. Zgoda, że wzrost gospodarki wymaga wzrostu konsumpcji mas, ale przecież od lat 1970tych to masy konsumują coraz mniej (szczególnie per capita), a wzrasta tylko konsumpcja najbogatszych (oligarchów) – zarówno ogółem jak też i per capita.
    3. Tłumaczyłem ci już, że państwo opodatkowuje twój dochód. Nie widzę nic złego w tym, ze dochody nie pochodzące z pracy, a tylko z tytułu posiadania pieniędzy, są opodatkowane. To, co ty proponujesz, czyli pozwolenie na zaliczanie strat wynikłych ze spekulacją walutami do kosztów uzyskania dochodów, promuje tylko bezproduktywną spekulację, a więc jest szkodliwe dla gospodarki narodowej.
    4. Kredyty konsumpcyjne, w tym też i mieszkaniowe, powinny być zakazane także dlatego, że zachęcają one do życia ponad stan.
    5. To, że ty znasz tylko kapitalizm nie znaczy, że inni nie znają innych ustrojów oraz że takie ustroje są niemożliwe do zaistnienia. Zgoda - gdy właścicielem większościowym lub całkowitym kapitału jest państwo, to również jest to system własności kapitalistycznej – tzw. kapitalizm państwowy, znany n.p. z PRLu. Zgoda, wyzysk człowieka przez człowieka jest znany światu od zamierzchłych czasów, tak samo jak n.p. wojny. Ale to nie znaczy, że wyzysk czy wojny są czymś dobrym!
    5a. Nie pisz też bzdur, ze ktoś, kto nie ma kapitału, to jest w kapitalizmie wolny i ma wybór: czy chce pracować jako zwykły robotnik, przełożony lub jako właściciel fabryki. Przecież ludzie pracują jako pracownicy najemni, nie ważne tu czy jako zwykli robotnicy czy też menedżerowie (przełożeni). głównie z powodu PRZYMUSU EKONOMICZNEGO. Kapitalizm jest więc ustrojem opartym na wyzysku i przymusie, a więc nie widzę w nim niczego dobrego, może tylko poza tym, że jest to bardzo dobry ustrój dla garstki właścicieli kapitału, którzy nie muszą w nim, tak jak dawniej właściciele niewolników czy też feudałowie zmuszać swych pracowników do pracy prymitywnym fizycznym batem, skoro kapitaliści mają w kapitalizmie do dyspozycji znacznie efektywniejszy i przyjemniejszy w użyciu bat ekonomiczny.
    5b. Bolszewickie hasło „kto nie pracuje ten nie je” odnosi się zaś do kapitalistów i obszarników, czyli do klasy nierobów i pasożytów, do osobników żyjących z wyzysku czyli z cudzej pracy, a hasło „bez pracy nie ma kołaczy” jest oczywiście prawdziwe, ale należy do niego dodać, ze te kołacze wypiekają w trudzie ludzie pracy, ale są one zjadane przez bogaczy, na ogół przedstawicieli tzw. klasy próżniaczej (T. Veblen).
  • 2015-03-31 18:09 | Kazimierz K

    Re:KNF chce, by banki przeznaczyły zyski na pomoc frankowiczom

    Dla jakowalski z dnia 2015-03-31
    Dziękuję za komentarz, który jest już bardziej spójny z moi m tekstem.
    Miałem przygotowaną szerszą odpowiedź, lecz program ponownie sfiksował i cały tekst utraciłem.
    Zapraszam do dalszej konstruktywnych kulturalnych polemik na innych stronach forum.
    Do strony wrócę jak pojawią się na niej również inne wypowiedzi.
  • 2015-04-01 20:11 | jakowalski

    Re:KNF chce, by banki przeznaczyły zyski na pomoc frankowiczom

    MartinBaruch
    Praktycznie to każdy, kto wiął większy kredyt, to przegrał życie, jako że jego życie polega na harowaniu tylko po to, aby spłacać banksterom lichwiarskie odsetki od tego kredytu.
  • 2015-04-05 12:41 | wkurzony-chf-owicz

    Re:KNF chce, by banki przeznaczyły zyski na pomoc frankowiczom

    Wszystkim polecam artykul prof Modzelewskiego z 9 lutego br dla Fakt-ow
  • 2015-04-05 12:42 | wkurzony-chf-owicz

    Re:KNF chce, by banki przeznaczyły zyski na pomoc frankowiczom

    .... i link do artykulu:
    http://www.fakt.pl/polityka/modzelewski-o-bankach-i-kredytach-we-frankach,artykuly,522739.html

  • 2015-04-08 18:06 | Kazimierz K

    Re:KNF chce, by banki przeznaczyły zyski na pomoc frankowiczom

    Jedni pobrali kredyt hipoteczne we frankach gdyż nie stać ich było na kupno mieszkania za gotówkę, inni bo chcieli zarobić na sprzedaży mieszkania. Ceny mieszkań jednak spadły i frankowicze stracili podwójnie.
    W obu tych przypadkach państwo powinno pomóc, gdyż mieszkania padną łupem banków.