Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Energia odnawialna, ale droga

(9)
W Polsce rodzi się energetyka fotowoltaiczna. Mamy z nią problem jak z energetyką atomową. Dobrze, żeby była, ale ile to nas będzie kosztować? I dlaczego tak drogo?
  • 2015-03-28 18:17 | hohoberiberi

    o ogniwach

    Polityko kochana, krzem się robi z kwarcu, owszem, ale ogniwa fotowoltaiczne już się robi z tego krzemu.

    Poprawcie to, proszę. Rozumiem, że to nie jest w tym artykule najważniejsze, ale jednak bardzo razi.
  • 2015-03-30 08:05 | jakowalski

    Re:Energia odnawialna, ale droga

    Trzeba zacząć więc walkę z chmurami! Może poprzez masowe modły w Licheniu?
  • 2015-04-01 01:32 | lonefather

    Re:Energia odnawialna, ale droga

    A o wodzie znow ani slowa ...

    Klimat sie zmienia, Europa Srodkowa od okolo stu lat wiadomo, ze pustynnieje, a tu znow o wodzie i malej retencji ani slowa nie ma.

    Glupota to, czy zwyczajna ignorancja?

    Zbierac wode w setkach malych zbiornikow, podniesc lustro wody gruntowej i wytwarzac energie elektryczna z wody,..

    Tyle korzysci na raz, a zamiast tego gledzenie o energii solarnej. Jakby jakakolwiek inna energia, poza geotermalna, miala ine zrodlo niz slonce. Przciez ta z wody, to tez w gruncie rzeczy sloneczna, bo potrzebne jest parowanie (slonce) i wiatr, tez w sumie slonce, zeby przegonic chmury... Wszystko, poza energia geotermalna jest mozliwe wylacznie dzieki sloncu...
  • 2015-04-05 08:10 | axiom1

    Re:Energia odnawialna, ale droga

    Rezim lekarza pediatry nawet nie ma Ministerstwa Energetyki !!!
  • 2015-04-05 09:14 | axiom1

    Re:Energia odnawialna, ale droga

    Typowy przyklad polskiej nieudolnosci.

    Niemcy maja taki sam klimat. Zainstalowano tam 30 MW photovoltaic baterii. Dlaczego u Niemcow ma te sens ekonomiczny a w Polsce przy czterokrotnie nizszych kosztach pracy nie ?

    To jeden z polskich cudow. A takich cudow jest tysiace.

    Odpartyjnic polskie firmy energetyczne natychmiast !!!


    A co do polityki emergii slonecznej to nawet wiecej niz smiech. Ministerstwo Energetyki ktore nie istnieje powinno sie tym zajmowac. A zajmowali sie poslowie PSL do czasu Pawlaka a teraz nie wiadomo kto ??? Jaki lekarz pediatra taki nierzad.
  • 2015-04-05 10:24 | Marcin

    Re:Energia odnawialna, ale droga

    @ axiom 1
    Porownywanie do Niemcow jest chore. Mozna zadac tez sobie pytanie: dlaczego w Polsce nie ma polskiego Mercedesa, BMW, czy Siemensa? Jak Polska chce technologicznie goniec Niemcy to akurat nie powinna zaczynac od kopiowania ich w wydatkach na baterie sloneczne. Ile lat Niemiec musi pracowac na komplet baterii slonecznych na dachu swojego domu, a ile Polak? Chyba nie musze pokazywac kalkulacji, bo to jest przedszkole ekonomiczne.
  • 2015-04-05 10:32 | Kukulski Jacek

    Re:Energia odnawialna, ale droga

    "Są kraje stworzone do fotowoltaiki, Polska do nich nie należy. W Afryce Północnej, Australii, na Bliskim Wschodzie z 1 m kw. w ciągu roku można uzyskać nawet 1900 kWh (kilowatogodzin). Na południu Europy, w Indiach, w niektórych stanach USA 1700 kWh. A w Polsce? 800, góra 1000 kWh/rok..." To jest naslonecznienie, a nie zysk energii elektrycznej. Trzeba uwzglednic sprawnosc calej instacji ( ok. 15 %) i wtedy mozna mowic o zysku energii elektrycznej. Uwzgledniajac sprawnosc to zysk energii eletrycznej w Polsce bedzie wynosil 120 gora 150 kWh/m2 na rok
  • 2015-04-06 09:33 | Luap

    Re:Energia odnawialna, ale droga

    Marcin:nie bierz ax...powaznie:on zna sie na wszystkim.....niedokladnie!
    W br.bylem na zebraniu akcjonariuszy Siemens;a:prez es liczy na olbrzymie zamowienia malych,domowych ,elektrocieplowni!To robi sie juz od wielu lat w RFN;z tym,ze buduje sie coraz mniejsze!Trudno powiedziec mi na ile to wplynie na zuzycie energii Niemiec,ale faktem jest,ze zmniejsza sie jej zuzycie prawie we wszxystkich nosnikach !Energia odnawialna;obecnie ponad 27% stale zwieksza swoje moce!
    Prza okazji:rzadcy z Warszawy,tak jak nie wiedza o co chodzi w gornictwie wegla kam.,tak samo nie maja pojecia o nowoczesnej energetyce np.kapital panstwowy w elektrowniach moze wymyslic tylko warszawski nieuk po UW!!!!
  • 2015-04-07 00:39 | divak2

    Re:Energia odnawialna, ale droga

    Problemem nie jest zainstalowanie sobie baterii słonecznych na domu, tylko ustabilizowanie systemu energetycznego. To znaczy, kiedy słońca nie ma, ci wszyscy właściciele paneli pewnie też chcieliby brać skądś prąd, bo inaczej nie obejrzą ulubionego serialu albo nie dadzą rady pracować przy komputerze, o lodówce czy pralce nie wspominając. Więc na ich potrzeby musi istnieć gotowa do natychmiastowego uruchomienia rezerwa, w postaci elektrowni gazowych (już widzę jak cieszy się nasz sprzedawca gazu) lub pracujących "na biegu jałowym" węglówek (niesłychanie ekologiczne). Dwa, jeśli prąd otrzymujemy wyniku procesów nie dających kontrolować (nasłonecznienie,wiatr) to potrzebna jest możliwość gromadzenia energii. W Polsce przy dobowym zapotrzebowaniu na prąd +- 300GWh mamy możliwość zmagazynowania w elektrowniach szczytowo pompowych około 3GWh. Zatem mamy rezerwy na poziomie 1% dobowego zapotrzebowania. Sądzę że z tych elektrowni nie będzie dużo więcej prądu niż te pojedyncze procenty. Inaczej będzie trzeba się przyzwyczaić do znanego z komuny "dziesiątego stopnia zasilania".

    Porównywanie Polski z Niemcami jest bez sensu, gdyż oni mają znacznie większe możliwości gromadzenia energii i mogą sobie pozwolić na buforowanie znacznie większej mocy pochodzącej z niestabilnych źródeł. Mają oni np znacznie bardziej rozbudowane połączenia transgraniczne (taki most energetyczny 5GW do Skandynawii - mniej więcej nasz Bełchatów) i mogą sobie sprzedawać Norwegom i Szwedom prąd kiedy jest go nadmiar i odkupować od nich kiedy nie ma wiatru w nocy. Co bardzo satysfakcjonuje finansowo Skandynawów.