Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Akademia lęku

(3)
Przeminął czas, jakże niedawny jeszcze, gdy uniwersytet był wyspą komfortu i zaufania na burzliwym oceanie społecznego świata.
  • 2015-03-31 11:15 | lakkot

    Apel!!!

    Apeluje o zaprzestanie uzywania rosysjkich cytatow bez tlumaczenia. Skad niby polowa czytelnikow ma wiedziec co to znaczy?
  • 2015-04-04 18:41 | victorast

    Re:Akademia lęku

    Zawsze mam opory aby czytać to, co pisze Hartman. I teraz także, już na samym początku, miałem ochotę przerwać czytanie. Jednak się jakoś przemogłem. I dobrze. Bo jeśli jest tak, jak Pan to opisuje, to faktycznie jest to straszne. Ale..., no własnie, bo nie bardzo pojmuję, co to ma wspólnego z "komuną" (to właśnie porównanie z "komuną" juz na samym poczatku zniechęciło mnie do dalszego czytania tego tekstu). Do niedawna myślałem, że porównywanie każdego możliwego zła z "komuną" to raczej działka prymitywów. Pański ojciec był przecież profesorem matematyki na uniwersytecie wrocławskim, więc powinien Pan wiedziec, że było jednak inaczej niż to, co Pan teraz pisze o dzisiejszych uniwersytetach. Wtedy był tez i wyższy poziom naukowców. Znał Pan pewnie kolegów ojca, profecora Steinhausa, profesora Knastera (prywatnie byli tez sąsiadami na Biskupinie). I co, przeszkadzano im w pracy naukowej?
  • 2015-04-04 18:47 | victorast

    Re:Akademia lęku

    To jeszcze ja. Zapomniałem dodać, że ani profesor Stainhaus, ani jego sąsiad z Biskupina profesot Knaster nie należeli do PZPR. Wielu moich profesorów mających ogromne sukcesy naukowe też mieli PZPR w tzw. "głębokim poważaniu" też nie musiało walcztć z biurokracją uczelnianą.