Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Parytety dla mężczyzn

(6)
Wiem, że to politycznie niepoprawne, ale pod wieloma względami to mężczyźni są dziś płcią dyskryminowaną. Osiągnęliśmy równowagę w nierówności płci?
  • 2015-04-01 01:51 | Niclaire

    No i?

    Bardzo chaotyczny artykuł - ciężko powiedzieć, co właściwie autor postuluje. Mogę się zgodzić z ostatnią myślą, że nie ma czegoś takiego jak prawdziwy mężczyzna, bo każdy jest inny. Jestem absolutnie za podążaniem drogą cnoty w rozumieniu starożytnogreckim, ale jak dla mnie ważniejsze jest wykształcanie w dzieciach obu płci odpowiedzialności za siebie i za otoczenie, nie zaś próby wciskania ich w niewiadomo jakie formy. Arete, pewien etos - one są ważne, i ważne jest zachowanie równowagi w wychowaniu, ale płeć nie powinna tutaj być czynnikiem decydującym. O czym świadczy to, że uczniowie mniej się przykładają, gdy są uczeni przez nauczycielki? Pewnie o tym, że ich matki i nauczycielki wykształtowały w nich przeświadczenie o tym, że kobieta więcej wybaczy, na więcej rzeczy przymknie oko. Nie, nie powinny tak robić, ale to własnie wskazuje na to, że coś jest nie tak z wychowaniem na każdym etapie, jeżeli tak jest w istocie. A co do ilości nauczycieli płci męskiej, to w ilu przypadkach ich brak wynika z faktu, że po prostu rzadziej studiują kierunki nauczycielskie? Kwoty kwotami, ale jak politechniki chciały przyciągnąć maturzystki, zrobiły akcję kierowaną pod ich adresem. To wszystko też zresztą wynika z faktu, że tradycyjnie słabiej opłacane zawody są uznawane za bardziej kobiece. Ten system się nie sprawdza na każdym kroku, a paniczne ataki na tzw. gender, dokonywane zazwyczaj przez ludzi, którzy nawet nie wiedzą, o co w nim chodzi, tylko pogarszają sprawę. PS. Matki się cieszyły, że zlikwidowano powszechną służbę wojskową, bo chciały mieć synów w domu? Co to za argument?""
  • 2015-04-05 21:31 | pdi2

    Re:Parytety dla mężczyzn

    Zawodowo poruszam się pomiędzy środowiskiem wiejskim a miejskim i szczególnie wyraźnie widzę kontrast między tradycyjnym a nowym podziałem ról życiowych między kobiety a mężczyzn.

    Artykuł opisuje zjawiska, które od paru lat widzę wokół siebie w różnych środowiskach jak się pojawiają i narastają.

    Być może mają związek ze zjawiskiem opisanym w doświadczeniu Calhoun'a

    http://www.physicsoflife.pl/dict/eksperyment_calhouna.html

    Eksperyment Calhoun'a - opis
    Eksperyment Calhoun'a
    PHYSICSOFLIFE.PL|OD: JOHN FREESLOW

    Eksperyment Calhoun'a - opis
    Eksperyment Calhoun'a
    PHYSICSOFLIFE.PL|OD: JOHN FREESLOW
  • 2015-04-05 22:08 | pdi2

    Re:Parytety dla mężczyzn

    Zgadzam się również z tym że nadmierna feminizacja wychowania i edukacji dzieci jest szkodliwa.

    Kto jeszcze czyta Starą Baśń, Kraszewskiego ? Są tam opisane Postrzyżyny, czyli symboliczne przejście dziecka spod władzy matki pod władzę ojca.

    Współczesne kobiety-matki i kobiety-nauczycielki nadmiernie dominują i przedłużają swoją władzę wychowawczą, nie widzą w męskim sposobie wychowania żadnej wartości. To co chłopca interesuje i rozwija - jest krytykowane: nie wchodź na drzewo, nie strzelaj z procy, itp. Niech wyrośnie na niedojdę byle sobie nie zrobił krzywdy. To samo na dalszych etapach rozwoju. W zamian chwalą wzorce zachowań "dziewczęcych", emocjonalnych, sprzecznych z naturą i z góry skazanych na odrzucenie.

    Te same kobiety, w życiu osobistym rozpaczają pod hasłem "gdzie ci mężczyźni". I nie widzą związku między jednym a drugim.
  • 2015-04-05 22:15 | pdi2

    Re:Parytety dla mężczyzn

    Być może te zjawiska mają związek z doświadczeniem Calhoun'a :

    http://www.physicsoflife.pl/dict/eksperyment_calhouna.html
  • 2015-04-06 23:05 | stok

    Re:Parytety dla mężczyzn

    Od lat najlepszy tekst w POLITYCE.
  • 2015-06-21 14:12 | Zenon

    co na to feministki?

    Bardzo dobry artykuł wspaniale pokazujący, że nasze społeczeństwo jest w całości wychowywane przez kobiety, więc ja się pytam, o co chodzi feministkom? Przecież mężczyźni są dokładnie tacy, jak wychowały ich kobiety.