Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Spór o papierosy trwa od lat

(18)
W XX w. palenie tytoniu było obyczajem powszechnym. W XXI w. stało się najzacieklej zwalczanym nałogiem. Jak do tego doszło i czym to grozi?
  • 2015-04-02 06:01 | dag71

    Wspanialy artykul

    Jestem niepalacy, ale jestem za wolnoscia wyboru i bede bronil do przyslowiowej smierci prawa ludzi do robienia ze swoim cialem tego co chca. Oczywiscie, pod warunkiem, ze ja bede mial tez prawo do oddychania swiezym powietrzem. Postepujace zakazy palenia sa alarmujace bo wkrotce, uzywajac typowych argumentow zdrowotnych, zabronione bedzie siedzenie w pracy, bo to jest "nowy rak" jak sie juz zaczyna mowic. I jest to prawda, siedzacy tryb zycia jest bardzo szkodliwy i prowadzi do wielu chorob, wlaczajac smierc.

    Prawde powiedziawszy, umiarkowane palenie moze miec pozytywne zdrowotne efekty. Zalozmy, ze wypalam jedno cygaro na tydzien w Piatek wieczorem a w ciagu tygodnia trenuje do maratonu. Trening wzmacnia moje serce, pluca itd. a cygaro lagodzi stress. Moze, to nie jest prawda ale w koncu nikt takich badan nie przeprowadza, bo sa one politycznie niepoprawne.
  • 2015-04-09 19:37 | camel

    Re:Spór o papierosy trwa od lat

    @dag1 - należy pamiętać, że o wiele większym zagrożeniem dla naszych płuc są spaliny ukochanych przez Polaków diesli a także dymek z domowych palenisk, w tym ten ze spalania węgla. To są realne i prawdziwe problemy, nie tytoń. Ale za tytoń zabrał się nasz władca zza oceanu, więc my musimy być posłuszni. Zresztą nasz Sejm nie ma wpływu na realną politykę naszego państwa, stąd zajmuje się tym, czym się zajmuje - a to moralnością poddanych, a to upamiętnieniami, ogłoszeniami parafialnymi i trzeciorzędnymi zakazami czy nakazami.
  • 2015-04-11 08:28 | axiom1

    Re:Spór o papierosy trwa od lat

    Najwiekszym nalogiem jest 25 lat lajdactwa na konto polskich dzieci. 25 lat nie-rzadow - 25 lat deficytow i ponad 1000 mld zl dla polskich dzieci do splacenia.
    Nigdy w historii dorosli nie lajdaczyli sie na konto swych wlasnych dzieci. Z tym nalogom nalezy skonczyc.
  • 2015-04-11 09:09 | Bogna

    Re:Spór o papierosy trwa od lat

    Ja natomiast walczę z sąsiadami palącymi na balkonie. Brak zakazu oficjalnego powoduje to że moje mieszkanie "tonie" w kłebach potwornie śmierdzącego dymu, który pozostaje przez długi czas. Czytając fora rozumiem że mieszkanie to własnośc i mieszkańcy mają mieć wolność Ale co z moją wolnością? Tego już niikt nie uwzględnia regulując ustawy prawne. Ja wolności we własnym mieszkaniu nie mam, boli mnie głowa od tego smrodu, spać się nie da. Śmierdzą firanki. I gdzie jest moja wolność? Kto w tej "walce" wygrywa? A no palacz Bo jemu wolno, bo to jego balkon, jego terytorium, a że zakłóca to moje życie to już nie jest istotne.
  • 2015-04-11 09:43 | axiom1

    Re:Spór o papierosy trwa od lat

    Najardziej szkodzacym nalogiem sa religia i chodzenie do kosciola. Niszczy to procesy myslowe mozgu, pozbawia zdolnosci przywodczych i tworczych i przygotowuje do dozywotniego wyzysku i poddanstwa.

    Z powodu tego nalogu Polska wyglada tragicznie na tle czolowych krajow swiata. Przyklad, rok 2012, ilosc patentow na milion mieszkancow; Polska 2.15, Niemcy 160, Szwajcaria 235, Izrael 300, Korea Pld 400, Japonia 500, USA 435 !!!
  • 2015-04-11 10:27 | Rafał

    mniejsza o szkodliwość, istotny jest smród

    To, że palenie szkodzi nie tylko palącemu nie jest tak istotne, jak to, że uprzykrza życie. Palenie na ulicy, pod oknami, przy wejściach. Ale na ogół nie jest to wina samych palaczy, tylko idiotów administrujących budynkami, którzy palaczom wyznaczają najbardziej uciążliwe dla innych miejsca.
  • 2015-04-11 11:08 | ooooo

    gdzie informacja "artykul sponsorowany"?

    chodzi o to zeby przestali smrodzic i truc innych - takie dorabianie szlachetnej ideologii palaczom jest albo zla wola albo zwykla glupota
  • 2015-04-11 17:30 | Max

    Re:Spór o papierosy trwa od lat

    Jak palacze zaplaca idace w tysiace leczenie szpitalne- niech sobie pala. Ale nie moim kosztem! I kosztem mojej skladki na NFZ!
    wolnosc ludzka konczy sie tam, gdzie inni zaczynaja za nia placic.
  • 2015-04-11 21:04 | Copernicus

    Re:Spór o papierosy trwa od lat

    Palę kilkadziesiąt lat. Prawie tak samo długo nie znoszę przebywania w gęstych oparach tytoniowych. Nie należy wylewać dziecka z kąpielą ! W moim domu ja-jedyny palący-wychodzę sobie na balkon. Bo nieprzyzwoitym uznałem skazywanie niepalących na wąchanie dymu. Panią Bognę informuję, że mieszkam na ostatniej kondygnacji. Zresztą chyba Pani jednak przesadza. Ile osób jednocześnie musiałoby palić w jednym pomieszczeniu, by dym zatruwał powietrze piętro wyżej ? Toż pierwej strażacy by przyjechali gasić pożar! Należy zastosować strefy palaczy i strefy bezdymne. Proste? Skądinąd myślę, że samochody i piece węglowe są bardziej uciążliwe. A szkody dla zdrowia większe czyni nieumiarkowanie pity alkohol.
  • 2015-04-11 23:35 | Lolok

    Re:Spór o papierosy trwa od lat

    """Ile osób jednocześnie musiałoby palić w jednym pomieszczeniu, by dym zatruwał powietrze piętro wyżej ?"

    Wystarczy jedna.
    Sąsiad z dołu palił w łazience albo na balkonie, z łazienki zawsze jakoś przechodziło do nas na górę (budynek z lat 70.), jak było rozwieszone pranie, to przesiąkało dymem.
  • 2015-04-12 12:17 | Woziwoda

    Re:Spór o papierosy trwa od lat

    Nie rozumiem skąd te bzdurne tłumaczenie palaczy domowych; przecież nie chodzi o dym, tylko o parszywy smród ścielący się w mieszkaniu niepalącego, wnikający wraz z cyrkulacją powietrza z zewnątrz (okna, drzwi na klatkę schodową) i wewnątrz (połączenia wentylacji kominowej). Kretyński palacz zrozumie swoją uciążliwość tylko wtedy, gdy doświadczy permanentnego smrodu (fekalia, zepsute produkty) wnikającego w jego mir domowy tymi samymi drogami. Wtedy oszołomiony agresją ma jakieś tam pretensje. Większość pustaków oczywiście nie kojarzy, że sami są takimi uciążliwymi producentami smrodu.
  • 2015-04-12 15:43 | echidna

    Re:Spór o papierosy trwa od lat

    Max - palacze płacą za "leczenie szpitalne" - jak to ładnie ująłeś - za siebie i Ciebie i jeszcze innych. Produkcja jednej paczki papierosów wielokrotnie przewyższa cenę detaliczną. I tak jest na prawie całym świecie. Politycy twierdzą, że tak wysokie opodatkowanie podyktowane jest troską o zdrowie społeczeństwa. Wyższe ceny - mniej palących. Kto chce niech wierzy, kto nie...
    Niepokojące jest jedno - wkraczenie tzw czynników w życie osobiste obywatela. Jak raz się uda... Orwell to chyba był prorok, albo co...
  • 2015-04-12 15:50 | echidna

    Re:Spór o papierosy trwa od lat

    KOREKTA - powinno być CENA DETALICZNA paczki itd - jak niżej

    Max - palacze płacą za "leczenie szpitalne" - jak to ładnie ująłeś - za siebie i Ciebie i jeszcze innych. CENA DETALICZNA jednej paczki papierosów wielokrotnie przewyższa koszt produkcji. I tak jest na prawie całym świecie. Politycy twierdzą, że tak wysokie opodatkowanie podyktowane jest troską o zdrowie społeczeństwa. Wyższe ceny - mniej palących. Kto chce niech wierzy, kto nie...
    Niepokojące jest jedno - wkraczenie tzw czynników w życie osobiste obywatela. Jak raz się uda... Orwell to chyba był prorok, albo co...
  • 2015-04-12 17:54 | Max

    Re:Spór o papierosy trwa od lat

    echidna- dziekuje za Twoj wpis, powielajacy jednak szeroko rozpowszechniony w spoleczenstwie mit- koszta, ktore palcz ponosi kupujac papierosy nie rownowaza tzw. "leczenia szpitalnego" (nie pisze tu oczywiscie o wyjatkach- palaczach, ktorzy nigdy nie byli w szpitalu itp). Poniewaz zyje w tzw, srodowisku lekarskim, wiem dokaldnie jakie sa koszta leczenia np. pacjenta z nowotworem pluc (najczesciej i tak nieskuteczne- hospitalizacja, operacja, chemia, konsultacje lekarskie itd- setki tysiecy zlotych). Nie zapominajmy, ze choroby wywolane przez palenie to takze inne nowotwory, chorby serca oraz (o czym sie czesto nie pamieta) dluzszy czas leczenia (a co za tym idzie wyzsze koszta) innych chorob (pacjenci palacze dochodza z reguly dluzej do zdrowia po tzw. "zwyklych oparacjach". Doliczmy do tego przerwy w pracy- zwolnienia wywolane nawet przez glupie przeziebienie- u placzy trwa ona z reguly dluzej i wystepuje czesciej. Sa juz dzis wiarygodne badania, ktroe stwierdzaja, ze koszta ponoszone przez palacza sa kropla w morzy wydatkow na jego leczenie.
  • 2015-04-13 09:50 | The Central Scrutinizer

    Re:Spór o papierosy trwa od lat

    "Najśmieszniejsza" w tym wszystkim jest dychotomia władz, z jednej strony "zwalczających" palenie, a z drugiej czerpiących z podatków za piaperosy (za alkohol takoż) gigantyczne wręcz wpływy do budżetu.
  • 2015-04-13 09:53 | JoJoMona

    Re:Spór o papierosy trwa od lat

    Nie sądzę żeby palacze byli dyskryminowani, żeby eliminacja dymu z przestrzeni publicznej była jakimś zamachem. To mocno przesadzone słowa. W Polsce palacze rzadko szanują prawo niepalących do czystego powietrza. Jest rzeczą nagminną palenie na chodnikach, na przejściach dla pieszych. Nie ma dnia, żebym nie musiała lawirować w celu uniknięcia wdychania dymu idąc gdziekolwiek. Palacze są wszędzie i jakoś nie widzę w nich refleksji że oto dokonują zamachu na moje płuca.
  • 2015-04-13 10:21 | Slawczan

    Re:Spór o papierosy trwa od lat

    Jako zaciekły wróg palenia tytoniu nic tylko powinienem przyklasnąć tej polityce. Problem w tym, że wiem, że ta polityka nie ma NIC WSPÓLNEGO Z TROSKĄ o zdrowie (i szerzej o ) obywatela. To troska zastępcza mająca przykryć brak rzeczywistej troski - o pracę a w zasadzie wzrastający wyzysk ekonomiczny, o komercjalizację służby zdrowia (leczy się to co się opłaca), o upadające szkolnictwo (a zasadzie jego segregację). Doraźnie zaś pozwala wymuszać haracze od korporacji tytoniowych.
    Prześladowanie palaczy w domu jest haniebną interwencją w życie prywatne obywateli. Zażywają legalnie zakupiony narkotyk i jeżeli sa pełnoletni to nikomu nic do tego czym się trują. Niestety z tym de facto szczytnym celem (uwolnienia niepalaczy od zatruwania dymem tytoniowym) dzieje sie to samo co z ekologią - staje się to oszustwem służącym zamaskowaniu braku realnej troski o dobrostan obywateli.
  • 2015-04-13 10:33 | Slawczan

    Re:Spór o papierosy trwa od lat

    @2015-04-12 17:54 | Max
    Idąc za Twoją logiką - kto oszacuje koszta wyzysku, że nie wspomnę o mobbingu, zastraszaniu etc., pracowników w sektorze prywatnym w Polsce? Na co daje pełne przyzwolenie rząd? Kto oszacuje koszta środowiskowe zdegradowania transportu publicznego co w szale balcerowiczowizny zrobiliśmy a co ma niewątpliwy, niszczycielski wpływ na nasze zdrowie (wypadki na drogach, zatrucie środowiska), kto oszacuje szkody wywołane alkoholem?
    I na koniec kwiatek z Twojego podwórka - moja matka zmagała się z nowotworem. ŻADEN lekarz tak naprawdę jej nie pomógł kompleksowo - wszystko - do którego specjalisty iść (bo ją coś tam bolało, bo coś było nie tak) braliśmy z ,,doktora googla" i robiliśmy prywatnie. Dopiero umierając w hospicjum doczekała się przyzwoitej opieki medycznej. Ot i przyczyna ,,najczesciej i tak nieskutecznej" walki z nowotworem. Zwykle ,,rakowiec" jest pozostawiony sam a każdy specjalista obrabia tylko swoją działkę. Gdy boli coś innego niż jego poletko to szukaj sobie sam.