Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Nowe zapisy z kokpitu tupolewa poszerzają wiedzę o katastrofie i potęgują zamieszanie

(74)
Za sprawą ujawnionych przez RMF FM stenogramów ponownie możemy się przekonać, że w katastrofie smoleńskiej nie ma nic z romantycznego dramatu. Jest tylko polska swawola i lekkomyślność.
  • 2015-04-07 14:04 | Tanaka

    Poszerzony stenogram nagrania z kokpitu szokuje jeszcze bardziej niż poprzednie

    Niekoniecznie jednak źle się stało, że od początku nie było tej najpełniejszej wersji nagrania. Szok byłby prawdopodobnie tak silny, że nie do przyjęcia. Natomiast, niezamierzona, sekwencja stopniowania szoku, pozwala nieco lepiej znieść poznanie tego, co się rzeczywiście zdarzyło i z jakiego powodu.

    Dr inż. Maciej Lasek, był i jest, nadzwyczaj powściągliwy w informowaniu opinii publicznej o rzeczywistym przebiegu katastrofy. Nadmiernie, choć można to zrozumieć, chroni tych najbardziej odpowiedzialnych. unika stwierdzenia wprost i dobitnie, że była nie tylko pośrednia, ale i bezpośrednia presja na załogę w wykonaniu "DWP"- czyli Dowódcy Wojsk Powietrznych, czyli gen. Błasika. Jego słowa: „Faktem jest, że my musimy to robić do skutku” są realnie ROZKAZEM. Nie ma tu znaczenia, że nie odczytano (jak dotąd) słów w takim porządku: rozkazuję lądować w Smoleńsku.
    Presja ze strony "osób trzecich" jest także szokująco wyraźna.
    Ale chyba najbardziej szokujące jest odliczanie załogo do śmierci: podają wysokość lotu coraz bardziej przybliżającą wszystkich do śmierci - i nic ! Dopiero, kiedy samolot łamie skrzydło na drzewie, następuje przeraźliwy krzyk śmierci.
    Trudno chyba o lepszą ilustrację intelektualnego i emocjonalnego porażenia całej załogi pod wpływem okoliczności sprokurowanych przez organizatorów lotu i "osoby trzecie" , korzystające z kabiny pilotów jak stanowiska didżeja z podręcznym piwkiem.

    Niestety dla strony polskiej, nie związana jak komisja Jerzego Milera, niewypowiedzianym przymusem zaokrąglania i łagodzenia faktów w wniosków, komisja rosyjska mogła bardziej wprost powiedzieć o presji na załogę oraz o alkoholu na pokładzie i realnie w kabinie pilotów.

    Komentarz do tego, wyprodukowany przez rzecznika PIS, Mastalerka jest urągająco obrzydliwy: gdzie są oryginały nagrań, to prowokacja w rocznicę katastrofy, Tusk jeździł na nartach w Dolomitach.
    Ludzie z PISu nie mogą i nie przestaną się załgiwać. Groby brata prezesa i innych bliskich PISowcom w niczym im nie przeszkadzają. Wręcz odwrotnie - zwiększają zacięcie w łgarstwie, by odciąć się od współodpowiedzialności.
  • 2015-04-07 14:15 | Andrzej

    Chaos we mgle

    Faktycznie był tam chaos. Bracia Kaczyńscy parli do lądowania za wszelką cenę, bo zależało im na efekcie propagandowym. Piloci starali się zachować resztki zdrowego rozsądku, ale byli ulegli wobec gen. Błasika. I Pilot Protasiuk powinien był decydować w sprawie lądowania, ale nie postawił się, tak jak wcześniej jego kolega podczas lotu do Tbilisi, tylko czekał na to, co powie Lech Kaczyński. To wszystko razem, w połączeniu z fatalną pogodą i błędami pilotażu doprowadziło do katastrofy.
  • 2015-04-07 14:25 | xmax

    PO ma temat na co najmniej nastepne 20 lat

    przed kazdymi wyborami beda cos lemingom wrzucac, jak nie innych mozliwosci to odgrzewa sie stare kotlety :-)
    He, he, he,,raz zdobytej wladzy nigdy nie oddamy
  • 2015-04-07 14:28 | żyga

    Re:Nowe zapisy z kokpitu tupolewa poszerzają wiedzę o katastrofie i potęgują zamieszanie

    Trzeba wyć z bezsilności.Kto wywołał wojnę smoleńską.?Kto doprowadził do rozpaczy rodziny zmarłych ,którzy teraz czytają ,że po uderzeniu w drzewo nastąpił potworny krzyk?Kto stworzyl sektę smoleńską ,która wierzy w wybuch.?Wybuch ,która spowodował rozpadnięcie samolotu ,a żąda się jego zwrotu leżącego pod wiatą.Niemcy nie żądają zwrotu wraku.,mimo, że tam nie było wybuchu.Bo pozostał tylko jeden mały kawałek kadłuba.A prawda.Dopiero po ujawnieniu rozmowy bliżniaków.
  • 2015-04-07 14:32 | kenzo_bojownik

    Re:Nowe zapisy z kokpitu tupolewa poszerzają wiedzę o katastrofie i potęgują zamieszanie

    Bohaterowie dramatu milcza bo maja usta pelne ziemi. W zwiazku z powyzszym zyjacy moga wkladac w ich usta co chca. I tak sie dzieje juz od 5 lat. Od poczatku wiadomym bylo iiz w kokpicie byly osoby niezwiazane z pilotazem. Od poczatku wszyscy wiedzieli ze na pilotow wywierano presje. Teraz jedynie poznajemy szczegoly... jak silne byly naciski...
    Bolesne dla mnie jest jedynie ze z niewatpliwej tragedii uczyniono farse, ze brat blizniak nie tylko wyrazil na to zgode ale podsycal zapedy domoroslych detektywow. Zginelo wielu dobrych ludzi i paru idiotow, ale tak dzieje sie zawsze w podobnych okolicznosciach. Rodziny zabitych musialy przejsc przez to same. To jest dla mnie zasmucajace. I nie ma chyba juz nic...zadne dalsze odkrycia nie przyniosa niczego poza zwiekszeniem bolu tych co zostali.
  • 2015-04-07 14:33 | axiom1

    Re:Nowe zapisy z kokpitu tupolewa poszerzają wiedzę o katastrofie i potęgują zamieszanie

    Sledztwo jest manipulowane - to oczywiste.
  • 2015-04-07 14:43 | M

    Re:Nowe zapisy z kokpitu tupolewa poszerzają wiedzę o katastrofie i potęgują zamieszanie

    Straszne i obrzydliwe, że żyjemy w kraju, w którym samolot pilotuje nie kapitan i nawet nie nielegalnie stojący mu za plecami generał, tylko jacyś śmieszni, głupawi panowie w garniturkach, którym się wydaje, że skoro mają władzę, to mogą wszystko i wiedzą lepiej. Kategorycznie jestem przeciw jakimkolwiek pomnikom dla nich.
  • 2015-04-07 14:55 | Byniek

    Prawda nas wyzwoli ?

    Czy warto było dla osłony dobrego imienia kilku osób manipulować faktami, zatajać je, neutralizować przez bałamutne komentarze ? Oczywiście nie, prawda, jak oliwa, zawsze na wierzch wypływa. Szkoda, że po tak długim czasie i to na skutek wycieku informacji, wyszły na jaw okoliczności, które dla myślących obiektywnie były oczywistością.
  • 2015-04-07 15:08 | Adalbert

    Re:Nowe zapisy z kokpitu tupolewa - to jest Polska urzędniczych wasali i przydupasów

    W kokpicie bałagan nad bałaganami - a po tragedii politycy dopasowują do tego teorię spiskową i nie dbając o interesy narodowe dążą do konfliktu między państwami ? Tak wygląda Polska małych ludzi , którzy prywatne nienawiści przenoszą na cały naród .
  • 2015-04-07 15:19 | Olo

    Re:Nowe zapisy z kokpitu tupolewa poszerzają wiedzę o katastrofie i potęgują zamieszanie

    Trzeba było pięciu lat, żeby ustalić takie fakty. Kiedy Polacy poznają prawdziwą przyczynę katastrofy smoleńskiej? Zamach, hel, sztuczna mgła, bomba termobaryczna, ciekawe, co jeszcze będzie podawane jako przyczyna tej katastrofy. Ciekawe, czy pomnik stanie w Smoleński, skoro Rosjanie chcą w zamian pomnika czerwonoarmistów w Krakowie: http://odkryjmy.pl/smolensk/pomnik-w-smolensku-w-zamian-za-pomnik-czerwonoarmistow-w-krakowie/
  • 2015-04-07 15:34 | Leszex

    Re:Nowe zapisy z kokpitu tupolewa poszerzają wiedzę o katastrofie i potęgują zamieszanie

    „A teraz jeszcze walczą o pomniki” powiedziała moja żona. Dalszy komentarz zbyteczny
  • 2015-04-07 15:39 | fidelio77

    Re:Nowe zapisy z kokpitu tupolewa poszerzają wiedzę o katastrofie i potęgują zamieszanie

    @Tanaka
    "DWP"- czyli Dowódcy Wojsk Powietrznych, czyli gen. Błasika. Jego słowa: „Faktem jest, że my musimy to robić do skutku” są realnie ROZKAZEM. Nie ma tu znaczenia, że nie odczytano (jak dotąd) słów w takim porządku: rozkazuję lądować w Smoleńsku. "

    Nieprawda, to są słowa dyrektora Kazany z MSZ, a nie Błasika. Zresztą nie mają one żadnego znaczenia, bo jedną próbę podejścia zakładał sam kapitan znaczenie wcześniej. Dwie próby podejścia sugerował zaś pilot Jaka drogą radiową. Dwie próby podejścia wykonał też Ił zanim odleciał gdzie indziej. Tutaj skończyło się na jednej próbie, także ostatecznie nie było próbowania do skutku. Generalnie - mniej ekscytacji, więcej rozsądku sugeruję.
  • 2015-04-07 16:29 | wnukmarek

    Re:Nowe zapisy z kokpitu tupolewa poszerzają wiedzę o katastrofie i potęgują zamieszanie

    Za jakieś 5 lat jak zaistnieje "konieczność" wyborcza, znowu się odczyta jakieś nowe 30 %. A co tam rodziny, co tam rzetelna prawda (nadmieniam, że w zamach nie wierzę), znowu podejmie się śledztwo, bo coś (tu chyba celowo) wyciekło.
    A teraz pytanie : Kto manipuluje Smoleńskiem i to wszystko podgrzewa? Czy to na pewno jest tylko PiS? A może z Moskwy ktoś podaje pomocną dłoń, bo WSI może stracić protektora? Pytania można mnożyć. W tej sprawie to już chyba wszystkiego można się spodziewać.
    Zulu Gula miał rację. Polska to jednak ciekawa kraj.
  • 2015-04-07 17:02 | Tanaka

    Re:Nowe zapisy z kokpitu tupolewa poszerzają wiedzę o katastrofie i potęgują zamieszanie

    @ fidelio77
    Przywołałem cytat z artykułu RMF FM omawiający zapis nowego stenogramu nagrań z kokpitu. Odpowiedni cytat brzmi:
    "Dowódcy Sił Powietrznych eksperci z dużym prawdopodobieństwem przypisują słowa: "Faktem jest, że my musimy to robić, do skutku".
    sprawdziłem to bezpośrednio z zapisem stenogramu, opublikowanym w necie.
    08:35:47:000 padają dokładnie te same słowa i tak samo są przypisane z dużym prawdopodobi8eństwem Dowódcy Sił Powietrznych (DSP). Poprawność odczytu określono na poziomie 4-tym, czyli bardzo wysokim (najniższy 1).
    Teraz czekam aż podasz inną prawdę, z której wynika, że powiedział to Kazana, albo święty Mikołaj. Proszę o od[powiednie źródła dowodzące tej innej prawdy.
    A do tego czasu proponuję nie tylko więcej rozsądku, ale wyłącznie rozsądek i niepierniczenie.
  • 2015-04-07 17:04 | jk1962

    PIS i Kościół

    To są nie tylko PISowskie łgarstwa ale także katolickie łgarstwa. Macierewicz łże pod znakiem krzyża, kościelne media te wszystkie ohydne łgarstwa propagują. W rozgłośni Rydzyka nieustannie łżą PISowcy.
    Największe łgarstwo tego dziesięciolecia jest wspólnym dziełem PISu i Kościoła i właśnie te załgane szambo wybiło.
    Jak będziecie krytykować Kaczyńskiego, nie zapomnijcie o Kościele.
  • 2015-04-07 17:05 | Tanaka

    Re:Nowe zapisy z kokpitu tupolewa poszerzają wiedzę o katastrofie i potęgują zamieszanie

    @2015-04-07 14:43 | M

    Zgoda. Żadnych pomników. Najbliżej byłoby odpowiedzialnym za katastrofę do pomnika hańby. Ale to by ich jednak wyróżniało. Niech znikną z krajobrazu na dobre.
    A swoją drogą: załoga gada w kokpicie niczym menele nawaleni jak - nomen omen - meserszmity. To jest tzw. "elita"
  • 2015-04-07 17:20 | Indoor prawdziwy

    Re:Nowe zapisy z kokpitu tupolewa poszerzają wiedzę o katastrofie i potęgują zamieszanie

    Przedziwna ta publikacja RMF, jeszcze ciekawsza reakcja Prokuratury. Swoją drogą jak Prokuratura ma coś nowego to niech opublikuje. Opublikowali trzy wersje, czwarta jest tajna :-) Publikacja RMF jest dla mnie całkowicie niewiarygodna.
    Najbardziej dla mnie zagadkowe jest zniknięcie słów ''.. w normie...'' (już zresztą chyba w trzeciej wersji) słyszalnych gołym uchem i obecnych w pierwszej i drugiej wersji. Widać, że autor rzekomej czwartej wersji próbuje udokumentować ''naciski'' usuwając przy tym kilka na pozór nieistotnych i nielogicznych fraz (więc teza - macie swoje ''naciski'' i mordy w kubeł) . A wtenczas te ''nielogiczne'' frazy składały się w spójną całość, która wyjaśniła na pozór nielogiczne zachowanie załogi. Oczywiście o ule ktoś chciał i umiał je zrozumieć.
    Nikt pod naciskiem przełożonego nie popełni grupowego samobójstwa, a plany (zamiary) załogi są cały czas - oficjalnie- niewiadomym.
  • 2015-04-07 17:23 | bever

    Re:Nowe zapisy z kokpitu tupolewa poszerzają wiedzę o katastrofie i potęgują zamieszanie

    A do czego polactwo jest zdolne, 'dac im wladze to sie pozagryzaja' mawial Bismarck. Kogo to interesuje jakas gdzies tam zaprzeszla katastrofa. A co to jest ta polandia ma jakies samochody moze telefony, moze film lub literature?
  • 2015-04-07 17:27 | zet

    Re:Nowe zapisy z kokpitu tupolewa poszerzają wiedzę o katastrofie i potęgują zamieszanie

    "Ludzie z PISu nie mogą i nie przestaną się załgiwać. Groby brata prezesa i innych bliskich PISowcom w niczym im nie przeszkadzają. Wręcz odwrotnie - zwiększają zacięcie w łgarstwie, by odciąć się od współodpowiedzialności. "

    I to by wystarczyło za komentarz.
  • 2015-04-07 17:28 | vertigo13

    ---303---

    .
    Cockpit tupolewa to polska
    w kapsulce, wielka improwizacja,
    w czasie blitz'u nad londynem
    w '40 byl to element czesto
    decydujacy o zwyciestwie

    Gdy sie rzadzi krajem albo
    wozi VIP'a improwizacja
    jest

    NIE WSKAZANA


    ..)
  • 2015-04-07 17:43 | mixx

    Re:Nowe zapisy z kokpitu tupolewa poszerzają wiedzę o katastrofie i potęgują zamieszanie

    Do "wnukamarka"... Twoj komentarz to piekny wrecz przyklad ignorancji, niestety!
  • 2015-04-07 18:53 | 33mas18

    Re:Nowe zapisy z kokpitu tupolewa poszerzają wiedzę o katastrofie i potęgują zamieszanie

    Takiego skandalicznego zachowania ludzi z otoczenia prezydenta Lecha K. w decydującej fazie lotu, nic nie usprawiedliwia. Ale przede wszystkim nic nie usprawiedliwiało presji jaką wywierali na pilotów bliźniacy K., w swej chęci zagrania na nosie Putinowi, i sfinalizowania tej smoleńskiej wyprawy młodszego bliźniaka. Na takie zachowanie nigdy nie zdecydowałby się żaden normalny prezydent ani premier normalnego państwa. Ale tych panów trudno byłoby określić mianem normalnych. Jarosław K.wie lepiej niż ktokolwiek inny, że to nie był żaden zamach, ale katastrofa wymuszona przez niego samego. Tym bardziej karygodna jest rozpętana przezeń kakmpania oskarżeń o rzekomy zamach Tuska i Putina na człowieka którego Putin podobno bał się bardziej niż kogokolwek innego.
  • 2015-04-07 18:59 | Leszex

    Re:Nowe zapisy z kokpitu tupolewa poszerzają wiedzę o katastrofie i potęgują zamieszanie

    Fragmenty nowego odczytu nic nie zmieniają w ustaleniach, powiedział Przewodniczący Komisji do spraw Badania Przyczyny Katastrofy Smoleńskiej Jerzy Miller. Jednak szczegóły nagrania na rejestratorze są szokujące powiedział płk Edmund Klich w rozmowie z Andrzejem Morozowskim (Tak jest). „Musimy to robić do skutku”, „Zmieścisz się śmiało” i „Nie ma jeszcze decyzji” to też szokuje ale nie Antoniego Macierewicza specjalistę od zamachów. Czekam na wypowiedź tego zamachowego chociaż nie spodziewam się rewelacji. Pisowska wersja wydarzeń mimo, że nie ma nic wspólnego z rzeczywistością jest ważnym elementem i narzędziem politycznej walki o władzę. Niech wezmą władzę w swoje ręce, niech pokażą co potrafią, w gruncie rzeczy nic mnie to nie obchodzi poza tym, że brak elementarnej logiki w narracji na temat katastrofy smoleńskiej (teraz) może spowodować niewyobrażalne problemy w funkcjonowaniu kraju (później), a to by już dotyczyło całego Narodu i na to nie powinno być zgody ani teraz ani później.
  • 2015-04-07 19:13 | Z natury sceptyczny

    Wątpliwości

    Być może Autor wdarł się tym brawurowym artykułem do kronik dziennikarstwa polskiego, rozpoczynając błyskotliwą karierę. Pewności jednak jakoś nie mam. Ale inna sprawa, że chociaż spróbował.
  • 2015-04-07 19:24 | fidelio77

    Re:Nowe zapisy z kokpitu tupolewa poszerzają wiedzę o katastrofie i potęgują zamieszanie

    @Tanaka
    "Przywołałem cytat z artykułu RMF FM omawiający zapis nowego stenogramu nagrań z kokpitu. Odpowiedni cytat brzmi:
    "Dowódcy Sił Powietrznych eksperci z dużym prawdopodobieństwem przypisują słowa: "Faktem jest, że my musimy to robić, do skutku".
    sprawdziłem to bezpośrednio z zapisem stenogramu, opublikowanym w necie.
    08:35:47:000 padają dokładnie te same słowa i tak samo są przypisane z dużym prawdopodobi8eństwem Dowódcy Sił Powietrznych (DSP). Poprawność odczytu określono na poziomie 4-tym, czyli bardzo wysokim (najniższy 1).
    Teraz czekam aż podasz inną prawdę, z której wynika, że powiedział to Kazana, albo święty Mikołaj. Proszę o od[powiednie źródła dowodzące tej innej prawdy.
    A do tego czasu proponuję nie tylko więcej rozsądku, ale wyłącznie rozsądek i niepierniczenie."


    Kluczowy jest dialog pomiędzy kapitanem a drektorem Kazaną z 8:26:15:

    "- Panie dyrektorze wyszła mgła, w tej chwili I przy tych warunkach które są
    obecnie - nie damy rady usiąść. Spróbujemy podejść, zrobimy jedno zajście, ale prawdopodobnie nic z tego nie będzie"

    Ten fragment jest najważniejszy, bo wynika z niego, że kapitan sam bez żadnych nacisków zdecydował, że wykona jedno podejście - i tak się stało, wykonał tylko jedno podejście, nie było żadnego próbowania do skutku.

    W odpowiedzi dyrektor Kazana:
    Będziemy próbować do skutku - słowa Kazany odnoszą się jednak do tego co robić jeśli odejdą na drugi krąg po nieudanym pierwszym podejściu, niestety tego problemu już nie mieli.

    Błasik potem powtórzył słowa Kazany, chociaż w stenogramie przy skrócie DSP jest znak zapytania, zatem nie pewności czy to on, ale jak już napisałem, to nie ma znaczenia, bo katastrofa nastąpiła w fazie, której wykonanie było oczywiste i którą zakładał sam Kapitan.
  • 2015-04-07 19:36 | Caramba

    TO NIE WSZYSTKO

    Przydałby się stenogram z rozmowy braci Kaczyńskich.
    Gdy w kokpicie zaczynało się wrzenie, prezydent zadzwonił do brata, żeby "porozmawiać o zdrowiu mamy".
    Trudno sobie wyobrazić, że dowódca sił powietrznych, szef protokółu podejmują decyzje za plecami prezydenta.

    Szef sił zbrojnych podczas lotu do Gruzji naciskał na pilota. Pilot był asertywny ale musiał zmienić pracę i był przez posłów PiS-u oskarżany o tchórzostwo.
  • 2015-04-07 19:38 | Caramba

    Re:Nowe zapisy z kokpitu tupolewa poszerzają wiedzę o katastrofie i potęgują zamieszanie

    Przydałby się stenogram z rozmowy braci Kaczyńskich.
    Gdy w kokpicie zaczynało się wrzenie, prezydent zadzwonił do brata, żeby "porozmawiać o zdrowiu mamy".
    Trudno sobie wyobrazić, że dowódca sił powietrznych, szef protokółu podejmują decyzje za plecami prezydenta.

    Szef sił zbrojnych podczas lotu do Gruzji naciskał na pilota. Pilot był asertywny ale musiał zmienić pracę i był przez posłów PiS-u oskarżany o tchórzostwo.
  • 2015-04-07 21:02 | Tanaka

    Re:Nowe zapisy z kokpitu tupolewa poszerzają wiedzę o katastrofie i potęgują zamieszanie

    @ 2015-04-07 19:24 | fidelio77
    załoga nie wykonała "podejścia" między decyzją Kazana a decyzją Błasika, ale po decyzji Błasika, który wzmógł istniejącą od Warszawy presję wywieraną na załogę przez organizatora lotu.

    Nie było to podejście, tylko lądowanie, z pełną premedytacją odliczania wysokości do zera. Tyle, że nie tam gdzie był pas i nie na jego wysokości.

    Gen. Błasik był obecny w trakcie lotu i obecny w kokpicie. Nie było z jego strony żadnej decyzji chroniącej autonomiczność załogi, odwrotnie - jako dowódca załogi podjął decyzję wspierającą organizatora o konieczności SKUTECZNEGO lądowania, i to nie w Moskwie ani w Mińsku. Oczekiwał też od załogi pomysłów jak skutecznie wylądować.
    Jego obecność w kabinie, wtrącanie się w czynności zastrzeżone wyłącznie dla załogi, przejmowanie kontroli nad podawaniem wysokości, złe odczyty były ewidentnym wywieraniem presji bezpośredniej na załogę.
    No i wylądowali.
  • 2015-04-07 21:05 | wnukmarek

    Re:Nowe zapisy z kokpitu tupolewa poszerzają wiedzę o katastrofie i potęgują zamieszanie

    @ mixx

    Fakty ! Bo niby na czym ta ignorancja ma się opierać? Na tym, że Pan/i wierzy w to, czy tamto? A ja nie wierzę obu stronom, bo obie mają za uszami. A różni idioci już wszystko wiedzą najlepiej, tzn gó..o wiedzą i jeszcze innych nazywają ignorantami.
  • 2015-04-07 21:29 | wnukmarek

    Re:Nowe zapisy z kokpitu tupolewa poszerzają wiedzę o katastrofie i potęgują zamieszanie

    Ten cały "przeciek" to mi śmierdzi Miśkiem Kamińskim.
  • 2015-04-07 22:04 | fidelio77

    Re:Nowe zapisy z kokpitu tupolewa poszerzają wiedzę o katastrofie i potęgują zamieszanie

    @Tanaka
    "Nie było to podejście, tylko lądowanie, z pełną premedytacją odliczania wysokości do zera. Tyle, że nie tam gdzie był pas i nie na jego wysokości. "

    Ej, może jednak przeczytaj te stenogramy w całości, bo takie prostowanie co 5 minut mnie już nuży. Nie było żadnego lądowania, bo przy 80m masz komendę odejścia.
  • 2015-04-07 22:58 | Marcin

    Re:Nowe zapisy z kokpitu tupolewa poszerzają wiedzę o katastrofie i potęgują zamieszanie

    Polska stala sie posmiewiskiem swiata. Po co Kaczynski jechal do wrogiego sobie panstwa? Zapraszal go tam ktos? Dlaczego nikt o tym nie mowi, tylko analizujecie scieme ze "samolt sam spadl przez mgle i blad pilotow"? Przeciez to jest jasne dla kazdego myslacego czlowieka ze Putin go zwyczajnie stracil. I nad czym tu lamentowac? Jak juz nad czyms to nad glupota tych ktorzy pracowali jako ochrona prezydencka. Oni przeciez powinni wiedziec ze Kaczynski chce sie udac do jaskini lwa. To ze Putin jest draniem chyba nikt nie watpi. Moze Kaczynski chcial sprawdzic czy to prawda?
  • 2015-04-08 01:11 | hm...

    Re:Nowe zapisy z kokpitu tupolewa poszerzają wiedzę o katastrofie i potęgują zamieszanie

    Pozostała do sprecyzowania odpowiedzialność Lecha i Jarosława za śmierć tych wszystkich osób. Teraz już chyba można konkretnie coś powiedzieć.
  • 2015-04-08 03:34 | ferdek

    Ta podróż, jej organizacja, katastrofa i jej wyjaśnianie to miniaturowy obraz Polski

    Zwaśnionej, bylejakiej i pełnej partykularnych interesów. Takież spektakle buty arogancji, nie przestrzegania norm i zasad widać na codzień we wszelkich sferach życia.

    Bo Polak przed i po Szkodrze głupi...
  • 2015-04-08 06:51 | andrzej52

    Re:Nowe zapisy z kokpitu tupolewa poszerzają wiedzę o katastrofie i potęgują zamieszanie

    Caramba
    "Przydałby się stenogram z rozmowy braci Kaczyńskich. "
    Nie martw się, jak Oberprezes przestanie byc wygodny Amerykanom, taki stenogram wyplynie.
  • 2015-04-08 06:53 | andrzej52

    Re:Nowe zapisy z kokpitu tupolewa poszerzają wiedzę o katastrofie i potęgują zamieszanie

    Marcin
    "Jak juz nad czyms to nad glupota tych ktorzy pracowali jako ochrona prezydencka.".
    Oczywiśce, mieli go otoczyć i zrobić z siebie tarcze antyrakietową.
  • 2015-04-08 07:38 | wnukmarek

    Re:Nowe zapisy z kokpitu tupolewa poszerzają wiedzę o katastrofie i potęgują zamieszanie

    Klasyk powiedział o kamieni kupie i teoretycznym państwie. Wszystko co się działo i dzieje wokół tej katastrofy o tym świadczy i można jeszcze wywnioskować, że ktoś się boi, jest coś do ukrycia.Najpierw Arabski zakazywał rodzinom zaglądanie do trumien, później pomyłki w trumnach, mimo przekopania na metr walały się szczątki, rodzinom zakazywano ekshumacji a jeśli już była zgoda, to nie mógł w sekcji uczestniczyć biegły z ramienia rodziny. Brak rzetelnych informacji prokuratury, stale co raz to inne kopie stenogramów i odczyty, jakieś przecieki itd. A tu mija 5 lat i wmawia się, że wszystko w porządku. Tylko fanatyczny leming w to uwierzy. Rośnie liczba tych, co wierzą w zamach ( ja póki co nie wierzę) i wcale się nie dziwię. To państwo pod obecną koalicją zostało zdekomponowane, bo gdzie się nie dotknąć to od razu wychodzi a to afera, a to bałagan, a to krańcowa nieudolność i niekompetencja. Tusk zdawał sobie sprawę co narobił i czmychnął. Inni są zbyt głupi lub bezczelni aby się do tego przyznać, a nawet próbują udawać, że rządzą dopiero pół roku. No cóż mają media z wołkami, lisami, paradowskimi, żakowskimi, michnikami, olejnikami, służby, szpicli z WSI i wszystko poobsadzane kolesiami i kumotrami, a przede wszystkim zidiociałych lemingów. Tak, katastrofa smoleńska to prawdziwa katastrofa, tyle, że przede wszystkim państwa.
  • 2015-04-08 10:02 | Tanaka

    Re:Nowe zapisy z kokpitu tupolewa poszerzają wiedzę o katastrofie i potęgują zamieszanie

    @ fidelio77
    pif-paf ! znużony, ale czujny.
    Komenda "odchodzimy" była taka, że wylądowali. na plecach, co jest raczej niebezpieczne.
    na tym się kończy nasza taśma.
  • 2015-04-08 10:09 | żyga

    Re:Nowe zapisy z kokpitu tupolewa poszerzają wiedzę o katastrofie i potęgują zamieszanie

    O locie ostatniej nadziei na prezydenturę będą opowiadać praprapra wnuki.Prezydent leciał tam po raz pierwszy, aby podwyższyć o parę procent 20% poparcie, przed wyborami.Czym się różni tamta kampania od dzisiejszej.?Aktorzy targikomedii przeszli na stronę mediów.To gebelsiaki ze znanej respubliki jątrżą , na wyścigi z sektą toruńską .A nad nimi sekta smoleńska.z poparciem oszukanych ,biednych i prawdziwych patriotów ,katolików.
  • 2015-04-08 11:05 | Copernicus

    Re:Nowe zapisy z kokpitu tupolewa poszerzają wiedzę o katastrofie i potęgują zamieszanie

    Nie ma siły,nie ma prawdy, która by zmusiła PiS do zmiany narracji ! Przecież stracili by cały sens istnienia politycznego. Prędzej prezes powie, że jest perskim dywanem, niż przyzna, że nigdy nie miał racji w tej sprawie.
  • 2015-04-08 11:19 | Leszex

    Re:Nowe zapisy z kokpitu tupolewa poszerzają wiedzę o katastrofie i potęgują zamieszanie

    Każdy dzień przynosi nowe wiadomości z pola politycznej walki. Bartosz Węglarczyk powiedział, ze nic go już nie zaskoczy skoro nawet taśm w nagrywarce nie włożono zgodnie z instrukcją. Polska między Niemcami a Ukrainą coraz bliżej Ukrainy. Nie wiem co powie Prezydent Komorowski w Kijowie, tak jak nie wiedziałem co powie Prezydent Kaczyński w Smoleńsku ale cokolwiek powie to i tak nie będzie miało znaczenia. Obie wizyty uważam za zbędne i obie niosą widmo tragedii.
  • 2015-04-08 11:37 | fidelio77

    Re:Nowe zapisy z kokpitu tupolewa poszerzają wiedzę o katastrofie i potęgują zamieszanie

    @Tanaka
    "pif-paf ! znużony, ale czujny.
    Komenda "odchodzimy" była taka, że wylądowali. na plecach, co jest raczej niebezpieczne.
    na tym się kończy nasza taśma. "

    Jasne, ale ze stenogramu jasno wynika, że nie próowali lądować, tylko chcieli odejść, to że ostatecznie zaryli w ziemię to kwestia nie wykonania odejścia w sposób prawidłowy - dlaczego? Tego ostatecznie nikt nie wyjaśnił niestety.
  • 2015-04-08 11:50 | Pan Jurek

    Re:Nowe zapisy z kokpitu tupolewa poszerzają wiedzę o katastrofie i potęgują zamieszanie

    2015-04-08 10:02 | Tanaka

    zapomiales o slawnym "o k..."!
  • 2015-04-08 13:47 | Artur

    Re:Nowe zapisy z kokpitu tupolewa poszerzają wiedzę o katastrofie i potęgują zamieszanie

    Złamano wszystkie obowiązujące procedury i regulaminy. Jednak najważniejszą przyczyną katastrofy smoleńskiej było złamanie przez Lecha Kaczyńskiego procedury awansu Błasika na generała. Uczynił to ekspresowo, bo mu politycznie i mentalnie odpowiadał. Aby w normalnym trybie zostać generałem lotnictwa trzeba się solidnie napracować na wszystkich szczeblach rozwoju zawodowego. A jak się ze śmiecia czyni nagle generała, to są właśnie takie skutki. Cham nieodpowiedzialny bałaganiarz mianował chama nieodpowiedzialnego bałaganiarza na generała lotnictwa i razem spowodowali katastrofę. Co prędzej czy później było nieuniknione i było do przewidzenia. Z takimi ludźmi nie wsiada się nawet do tramwaju.
  • 2015-04-08 14:55 | mac

    zalosna wrzutka i spektakl, jak rowniez powyzszy artykul

    Mozna w nieskonczonosc lac wode, ciagle tworzyc "nowe odczyty" z kopii "stenogramow" niewiadomomego pochodzenia, i wymyslac coraz to nowe sensacje na temat, co sie niby dzialo w kokpicie.
    W sprawie, gdzie gina wysokiej rangi urzednicy panstwowi, na obcym terenie, gdzie jest zabezpieczenie dowodow, gdzie oryginaly nagran, gdzie rzetelne sledztwo, gdzie badania wraku, itd.? Czy wy ludzie jestescie powazni w ogole?
    Reakcja rzadu i panstwa na tragedie Smolenska to jego upadek.
  • 2015-04-08 17:38 | Kropkozjad

    Re:Nowe zapisy z kokpitu tupolewa poszerzają wiedzę o katastrofie i potęgują zamieszanie

    Nie dajmy się zwariować!
    Nie dajmy się wciągnąć w drugorzędne i fikcyjne terminologie o presji pośredniej i bezpośredniej, bo taki podział jest sztuczny. Przypomnijmy sobie dawne dobre czasy szkolne. Najczęściej po dużej przerwie, po dzwonku uczniowie w klasie byli niespokojni, trwały nadal rozmowy rozpoczęte przed dzwonkiem i dopiero pojawienie się nauczycielki albo nauczyciela faktycznie przerwę kończyło. Byli tacy nauczyciele, których samo pojawienia się w drzwiach klasy uspokajało uczniów a inni musieli wydać polecenie uspokojenia się (bądźcie cicho, uspokójcie się, siadajcie!). Co było nauczycielską presją, a co było nauczycielskim poleceniem? Brak wyraźnego polecenia czy rozkazu nie wyklucza nacisku bezpośredniego. Takim naciskiem było złożenie Prezydentowi meldunku o gotowości do lotu przez gen. Błasika a nie przez dowódcę samolotu, wyraźnie wskazujące, kto tu rządzi.
    Rozmowa załogi podczas lotu jeszcze nad Polską, w której jej członkowie ze szczególnym szacunkiem z dużym plusem ujemnym wyrażali opinie o swym najwyższym w Siłach Powietrznych przełożonym, będącym wtedy jeszcze w kabinie pasażerskiej, świadczyło o tym, że dowódca samolotu uległ jego presji. Już wtedy załoga miała świadomość, że pogoda w Smoleńsku jest problemowa.
    Nie dajmy się także wciągnąć w dziennikarskie sensacje!
    Ujawnione przez radio RMF i powtórzone przez stacje telewizyjne nowe wzbogacone o ok. 30%, odczyty zapisów nie stanowią materiału dowodowego Prokuratury Wojskowej, która w publicznym oświadczeniu wskazuje na poważne braki i zniekształcenia w opublikowanych przez media odczytach. Zwrócił na to uwagę Indoor prawdziwy (2015-04-07, 17:20 - "Publikacja RMF jest dla mnie całkowicie niewiarygodna") Podobnie traktują te publikacje przedstawiciele Komisji Millera, stwierdzając, że ujawnione odczyty nie zmieniają nic w sprawie określenia przyczyn wypadku przez ich Komisję.
    Przypomnijmy, jak zaczęły się polskie oceny katastrofy smoleńskiej.
    Gdy do Polski dotarł projekt raportu Komisji MAK, dokument, który jest niejawny zgodnie z procedurą aneksu 13, to polski premier Donald Tusk, który właśnie wrócił z jakiejś podróży służbowej, w wywiadzie na gorąco oświadczył publicznie, że ten raport jest nie do przyjęcia, ponieważ całą winą i całą odpowiedzialnością obarcza stronę polską. A w projekcie protokołu MAK nie było ani słowa o czyjejkolwiek winie i odpowiedzialności.
    Powołał więc Premier Komisję Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego, stawiając na jej czele min. Millera, dyletanta w sprawach lotniczych. A Komisja ta powinna być zgodnie z Prawem lotniczym powołana przez ministra obrony narodowej w uzgodnieniu z ministrem sprawa wewnętrznych.
    W jej skład nie powołano ani jednego pilota, który miał praktykę w lataniu na TU154, mimo że w Polsce jest ich spora gromadka. W skład Komisji natomiast znaleźli się dwaj oficerowie na eksponowanych stanowiskach (z-ca przewodniczącego i przewodniczący podkomisji lotniczej), którzy z ramienia dowództwa Sił Powietrznych sprawowali kontrolę nad 36 splt. Gdy w toku badań Komisji zostały ujawnione liczne nieprawidłowości działania w 36 splt, łatwe do wykrycia, to nikt z Komisji nie zażądał wyłączenia z jej prac obu tych oficerów, którzy ten pułk kontrolowali i nie wykryli tych nieprawidłowości, które były źródłem zagrożeń bezpieczeństwa lotów, i przy rzetelnej kontroli wprost rzucały się w oczy. Komisja ta musiała "wykryć" przyczynienie się "strony rosyjskiej" tego wypadku, i choć z trudem i naciąganiem, w którym interpretacje przeważają nad faktami to zadanie częściowo wykonała. Również Komisja wykonała zadanie obrony honoru generalskiego. Później NPW po otrzymaniu odczytu rozmów załogi, dokonanego w Zakładzie Kryminalistyki IES, uruchomiła cały system wybielania Generała.
    Czy ta biel spadnie po opublikowaniu przez NPW nowego odczytu, to będzie można przekonać się po zapoznaniu się z ta publikacją.
  • 2015-04-08 18:44 | wnukmarek

    Re:Nowe zapisy z kokpitu tupolewa poszerzają wiedzę o katastrofie i potęgują zamieszanie

    @ Artur

    Po co te wszystkie śledztwa, prokuratury, biegli, komisje? Artur wie najlepiej, bo przecież mówili o tyn w TVN-ie.A tam przecież cała prawda całą dobę.
  • 2015-04-08 19:52 | Tanaka

    Re:Nowe zapisy z kokpitu tupolewa poszerzają wiedzę o katastrofie i potęgują zamieszanie

    2015-04-08 13:47 | Artur

    Tu pociągnąłeś za daleko: Błasik nie był główną przyczyną katastrofy, ale jedną z wielu drugoplanowych.

    Natomiast zgoda co do niesłychanie szybkich awansów Błasika, kompletnie wbrew zasadom służby, konieczności wykazania swoich kompetencji na poszczególnych stanowiskach. To była kariera stricte polityczna, co także narobiło wiele złej krwi w wojsku i pokazało, że żołnierskie kompetencje są nic warte wobec politycznego podlizu.

    Błasik o całą drabinę przeskoczył próg swojej kompetencji dostając Dowódcę Wojsk Powietrznych.

    Z zażenowaniem patrzę, jak żona Błasika usiłuje odwrócić stan rzeczy robiąc z niego poległego bohatera i wzór cnót żołnierskich i katolickich. Oświadczyła swego czasu, że Błasik leciał w celach pielgrzymkowych i komunijnych.
  • 2015-04-08 20:02 | Tanaka

    Re:Nowe zapisy z kokpitu tupolewa poszerzają wiedzę o katastrofie i potęgują zamieszanie

    2015-04-08 11:37 | fidelio77

    A rozum posiadasz do rozumowania? Czytałeś stenogramy, jak sobie panowie odliczali malejącą wysokość 80,,70,,60,, aż do bodaj 20 metrów i rąbnięcia w drzewa - w teorii nad pasem lotniska? Co to jest jak nie lądowanie? Przelot honorowy nad płytą ze strąceniem kołami beretu z głowy pana zamiatającego beton?
    Piloci sobie odliczali jak mają blisko do ziemi, ziemi ciągle nie widzieli i dopiero jak się połapali co narozrabiali usiłowali panicznie z tego wybrnąć. Tylko im jeszcze do głów nie przyszło, że w międzyczasie opadli poniżej poziomu pasa, bo byli w jarze. A o jarze mieli obowiązek wiedzieć. I wiedzieli, wcześniejszy stenogram to odnotowuje.

    Jakkolwiek to nazwać, jak dla mnie może to być spacer po Mlecznej Drodze, jest to działanie nie do obrony i nie do usprawiedliwienia. Niekompetencja i stres jednego z członków załogi była tym samym potęgowana przez wszystkich nawzajem, a gen. Błasik wykazał się tu niekompetencją generała-komisarza politycznego Kaczyńskiego.
  • 2015-04-08 21:02 | Kropkozjad

    Re:Nowe zapisy z kokpitu tupolewa poszerzają wiedzę o katastrofie i potęgują zamieszanie

    Szanowny fidelio77 (2015-04-07, 22:04)!
    To "odchodzimy", usłyszane dopiero po oczyszczeniu zapisu, przytłoczone inną korespondencją, wypowiedziane przez dowódcę samolotu, było tak ciche, że prawdopodobnie zarejestrowane nie przez
    mikrofon znajdujący się na tablicy przyrządów, a przez mikrofon znajdujący się z tyłu za głową pilota. A to sugeruje, że nie była to komenda dla załogi a pytanie skierowane do osoby stojącej za dowódcą, prawdopodobnie do gen. Błasika. Wszystkie okoliczności wskazują na prawdopodobieństwo, prowadzenia samolotu do lądowania. Tak to ostrożnie zostało ujęte w raporcie MAK, jako prawdopodobieństwo a nie pewnik.
    Szanowny mac (2015-04-08, 14:55)!
    Wypadek został w sposób profesjonalny zbadany przez komisję MAK. W jej raporcie została określona przyczyna wypadku oraz okoliczności, które wpłynęły na to, że wydarzył się. Dowody w postaci oryginalnych zapisów rejestratorów zostały zabezpieczone przez rosyjski komitet śledczy i są dostępne dla polskiej KBWLLP i polskiej NPW, a oryginalny zapis rejestratora eksploatacyjnego znajduje się w Polsce. Wrak samolotu został zbadany przez rosyjskich i polskich specjalistów, a raporty z wyników tych badań znajdują się w dyspozycji organów rosyjskich i polskich.
    To niedobra wypowiedź publiczna Premiera na temat raportu MAK, rozzuchwaliła nieodpowiedzialnych dziennikarzy i polityków do wygłaszania teorii o kłamstwach Anodiny, zamachu, sztucznej mgle, helu, wybuchach i innych podobnych bredni. To wytworzyło u znacznej części społeczeństwa przekonanie, że konieczne jest ustalenie przyczyny katastrofy i winnych.
  • 2015-04-08 21:04 | Marcin

    Re:Nowe zapisy z kokpitu tupolewa poszerzają wiedzę o katastrofie i potęgują zamieszanie

    @ Andrzej 52
    W normalnym panstwie sluzby sluza do tego by informowac osoby odpowiedzialne za panstwo o zagrozeniach jakie istnieja w przypadku planowania bezsensownej podrozy. Tam gdzie nie ma panstwa a jest "ch..j doopa i kamieni kupa" te sluzby sluza sobie bedac na uslugach panstw prawdziwych. Panstwo teoretyczne istnieje tylko jak to sam Sienkiewicz stwierdzil tylko teoretycznie. Tak na prawde to go nie ma. Panstwo niezdolne zabezpieczyc zycia obywatelowi nr1 nie jest w stanie zabezpieczyc zicia nikomu. W razie rosyjskiej agresji lepiej juz sie pakucie, bo teoretyczne panstwo wkrotce zlozy hold moskiewski i zamiast euro bedzie rubel.
  • 2015-04-08 21:37 | Leszex

    Re:Nowe zapisy z kokpitu tupolewa poszerzają wiedzę o katastrofie i potęgują zamieszanie

    Miałem pewną nadzieję, że chociaż rodziny ofiar katastrofy będą tworzyły wspólnotę i razem dociekać prawdy. Podziały wśród rodzin ofiar są jednak takie jak w społeczeństwie. Zastanawiałem się też czy wśród pasażerów Tupolewa był ktoś przytomny i reagował na sytuację. Nowe odczyty z rejestratorów lotu wykazały, że tacy ludzie byli. Nie mieli wpływu na decyzje ale byli. Tym osobom należy się najwyższe uznanie. Zatwardziałym decydentom prowadzącym ludzi na śmierć pozostaje tylko potępienie.
  • 2015-04-08 23:07 | wnukmarek

    Re:Nowe zapisy z kokpitu tupolewa poszerzają wiedzę o katastrofie i potęgują zamieszanie

    Dlaczego "wyciekł" i akurat teraz ten stenogram, a nie drugi, bo jak przyznał dzisiaj prok. Seremet jest również drugi, opracowany równolegle przez ośrodek w Poznaniu. I w nim jest duża różnica co do rozpoznania głosu i roli Błasika. I niech teraz Szejnfeldy i Sikorskie w teatralnych, obłudnych gestach apelują o nieupolitycznianiu Smoleńska. Z tego widać ewidentną wrzutkę w kampanię i dążenie do prowokacji PiS-u.
  • 2015-04-09 02:25 | fidelio77

    Re:Nowe zapisy z kokpitu tupolewa poszerzają wiedzę o katastrofie i potęgują zamieszanie

    @Tanaka
    "A rozum posiadasz do rozumowania? Czytałeś stenogramy, jak sobie panowie odliczali malejącą wysokość 80,,70,,60,, aż do bodaj 20 metrów i rąbnięcia w drzewa - w teorii nad pasem lotniska? Co to jest jak nie lądowanie? "

    To nie jest lądowanie. Wytłumaczę Ci jak krowie na rowie co robiła załoga TU-154:
    1. Po pierwsze, nie było lądowania, bo nie otrzymali nawet zgody na lądowanie.
    2. Otrzymali zgodę na PODEJŚCIE do lądowania.
    3. Oznacza to, że mogli zejść do 100 m, ocenić sytuacje i zdecydować - widzą lotnisko - proszą o zgodę na lądowanie i siadają. Nie widzą lotniska - odejście na drugi krąg.
    4. Zeszli więc do 100 m, był dialog: ocena - nic nie widać - odchodzimy!
    5. Ponieważ schodzili ok. 10 m/s to po 2 sekundach słowa: odchodzimy padły już na 80 metrach.
    WNIOSEK: Nie było decyzji o lądowaniu, nie było zgody na lądowanie, była decyzja o odejściu na drugi krąg.

    Odejście się nie udało, samolot zamiast się wznosić tracił wysokość, nawigator podawał cały czas wysokość, bo robi to rutynowo, ale samolot nie lądował, zamiast się wznosić po prostu spadał. Dlaczego? Nie wiadomo.
  • 2015-04-09 02:33 | fidelio77

    Re:Nowe zapisy z kokpitu tupolewa poszerzają wiedzę o katastrofie i potęgują zamieszanie

    @Tanaka
    "Piloci sobie odliczali jak mają blisko do ziemi, ziemi ciągle nie widzieli i dopiero jak się połapali co narozrabiali usiłowali panicznie z tego wybrnąć."

    To są Twoje wyobrażenia na ten temat, FAKTY są takie, że w stenogramie masz na wysokości 80m komendę odchodzimy - oznacza to decyzję o PRZERWANIU PODCHODZENIA DO LĄDOWANIA i odejście na drugi krąg. Natomiast ta decyzja nie przełożyła się na zachowanie maszyny, oznacza to, że piloci stracili nad nią kontrolę, po prostu.
  • 2015-04-09 03:09 | fidelio77

    Re:Nowe zapisy z kokpitu tupolewa poszerzają wiedzę o katastrofie i potęgują zamieszanie

    @Tanaka
    "Tylko im jeszcze do głów nie przyszło, że w międzyczasie opadli poniżej poziomu pasa, bo byli w jarze."

    Nie byli w jarze tylko nad jarem, a decyzja o odejściu pada jeszcze jak są nad wysokością pasa. Tu sobie obejrzyj gdzie byli jak pada komenda odchodzimy - masz rozrysowane:
    http://mswia.datacenter-poland.pl/ZalacznikiDoRaportuKoncowego.pdf
  • 2015-04-09 10:25 | Andrzej Falicz

    Wyniki najnowszych...badan

    To wprost kuriozalne, ze po 5-ciu latach i uzyciu najnowoczesniejszych technologii mozna bylo ...odczytac rozmowy (a nawet komendy (!?)) prowadzone w kokpicie...
    Biorac pod uwage, ze po ostatnim wypadku niemieckich linni lotniczych po paru dniach odczytano oddech i bicie serca pilota to oczywista prowokacja przedwyborcza - ze strony PO.
    Do tego kolejny STEROWANY przeciek (po trotylu itp).

    Rzygac sie chce.
  • 2015-04-09 15:59 | remm

    Re:Nowe zapisy z kokpitu tupolewa poszerzają wiedzę o katastrofie i potęgują zamieszanie

    2015-04-07 14:04 | Tanaka

    "Niekoniecznie jednak źle się stało, że od początku nie było tej najpełniejszej wersji nagrania. Szok byłby prawdopodobnie tak silny, że nie do przyjęcia. Natomiast, niezamierzona, sekwencja stopniowania szoku, pozwala nieco lepiej znieść poznanie tego, co się rzeczywiście zdarzyło i z jakiego powodu".
    =========

    Szok nie do przyjęcia? O ile sobie przypominam, to już kilka tygodni po katastrofie było wiadomo, że tak to wyglądało. Ktoś przypomniał o locie Kaczyńskiego do Gruzji, kto inny o Mirosławcu, jeszcze ktoś napisał anonimowo w necie o tym, jak pracują piloci w specpułku.

    A całe to "stopniowanie szoku", czyli wypuszczanie co pewien czas kolejnej kości niezgody z napisem "Smoleńsk", umożliwiło parszywemu duetowi PO-PiS zabetonowanie sceny politycznej na długie lata. PiS, który od początku przypominał sektę, mógł stworzyć własną religię z symbolami i obrzędami, a PO zyskało argument wyborczy, bez którego już dawno skończyłoby tam gdzie SLD, no bo przecież na obietnice obniżki podatków czy zniesienia abonamentu nikogo już nie nabierze.
  • 2015-04-09 18:57 | Kropkozjad

    Re:Nowe zapisy z kokpitu tupolewa poszerzają wiedzę o katastrofie i potęgują zamieszanie

    Szanowny fidelio77 (2015-04-09, 02:25, 02:33 i 03:09)!
    Odczytany z trudem wyraz "odchodzimy" prawdopodobnie, a to prawdopodobieństwo graniczy z pewnością, było zapytaniem dowódcy samolotu do osoby stojącej za nim (pisałem o tym w komentarzu - 2015-04-08, 21:02) a nie komendą skierowaną do załogi. Gdyby dowódca zdecydował się wtedy na odejście, to jako pilot pilotujący jednym zdecydowanym ruchem wolantu zerwałby sterowanie przez autopilota, i wprowadził silniki na maksymalny ciąg, albo zwiększenie ciągu nakazałby inżynierowi pokładowemu. Nic takiego według zapisów rejestratorów "technicznych" nie nastąpiło, a więc samolot przy zachowaniu pełnej sterowności "po prostu nie spadał", a kontynuował sterowane podejście do lądowania, aż do momentu, gdy przy samej ziemi załoga podjęła nieudaną próbę odejścia na drugi krąg, co zakończyło się zderzeniami z drzewami.
    Załoga otrzymała ZEZWOLENIE kontrolera (kontroler ruchu lotniczego nie wydaje zgód!) na końcowe podejście do wysokości 100 m. i mogła otrzymać zezwolenie na lądowanie, gdyby do wysokości 100 m. zgłosiła widoczność pasa, a kontroler dostrzegłby samolot.
    Historia lotnictwa zna wiele przypadków lądowań bez ZEZWOLENIA, które często kończyły się wypadkiem.
    Decyzja pilota nie "przekłada się na zachowanie maszyny", dopiero działanie pilota - operacje organami sterowania - powodują zmianę zachowania samolotu. To ABC wiedzy o lotnictwie!
    Wielu polskich cywilnych pilotów kapitanów i instruktorów samolotu TU154, po zapoznaniu się z oboma raportami, MAK i Komisji min. Millera, stwierdziło, że załoga prawdopodobnie miała zamiar lądować, tj. inaczej niż Komisja min. Millera, która uznała, że był zamiar odejścia. Jeden z polskich instruktorów TU154 wyraził opinię, że rodzaj i liczba nieprawidłowości popełnionych przez załogę PL101, wystarczyłaby na spowodowanie nie jednej ale kilku wypadków lotniczych. Tak surowa w ocenie działania tej załogi nie była Komisja MAK.
  • 2015-04-09 22:51 | mak

    Re:Nowe zapisy z kokpitu tupolewa poszerzają wiedzę o katastrofie i potęgują zamieszanie

    MAK: niewłaściwe decyzje pilota przyczyną katastrofy smoleńskiej.To prawda znana dla wszystkich normalnie rozgarniętych.
    Jak ktoś wątpi to wsadzam go do samochodu i ma pruć autostradą we mgle 300km\h.
    Jest chętny?
  • 2015-04-10 01:57 | fidelio77

    Re:Nowe zapisy z kokpitu tupolewa poszerzają wiedzę o katastrofie i potęgują zamieszanie

    "Odczytany z trudem wyraz "odchodzimy" prawdopodobnie, a to prawdopodobieństwo graniczy z pewnością, było zapytaniem dowódcy samolotu do osoby stojącej za nim (pisałem o tym w komentarzu - 2015-04-08, 21:02) a nie komendą skierowaną do załogi."

    Jakie jest źródło tych rewelacji, bo z raportu millera wynika, że było:
    - odchodzimy na drugi?
    - odchodzimy!

    Masz to przedstawione w formie wizualnej w załączniku do raportu:
    http://mswia.datacenter-poland.pl/ZalacznikiDoRaportuKoncowego.pdf

    Jeśli twierdzisz inaczej podaj źródło.

    "Decyzja pilota nie "przekłada się na zachowanie maszyny", dopiero działanie pilota - operacje organami sterowania - powodują zmianę zachowania samolotu. To ABC wiedzy o lotnictwie! "

    Nie wiem jak Ty, ale czytałem raport Millera i tam utrata wysokości Tu-154 po komendzie odchodzimy jest tłumaczona bezwładnością. Poza tym należy pamiętać, że komenda o odejściu została wydana kiedy byli zaledwie 47 metrów na poziomem lotniska - bezwładność, plus zbliżająca się stromizna zbocza pewnie zrobiła swoje.

    "Wielu polskich cywilnych pilotów kapitanów i instruktorów samolotu TU154, po zapoznaniu się z oboma raportami, MAK i Komisji min. Millera, stwierdziło, że załoga prawdopodobnie miała zamiar lądować"

    Miała zamiar lądować, dopóki nie została wydana komenda: "odchodzimy". On nie był odczytany z trudem, pojawia się we wszystkich raportach, najpierw tylko raz z ust drugiego pilota, a po badaniach w instytucie Sehna okazało się, że padło też z ust kapitana, nie ma co do tego wątpliwości. Każdy raport, podkreślam każdy raport to odnotowuje. A ta komenda jest święta, także co do WOLI załogi wykonania tego manewru nie ma wątpliwości. To, że ten manewr nie został prawidłowo/skutecznie wykonany i dlaczego to osobna historia.
  • 2015-04-10 03:02 | Goose

    Re:Nowe zapisy z kokpitu tupolewa poszerzają wiedzę o katastrofie i potęgują zamieszanie

    @fidelio77

    "Odejście się nie udało, samolot zamiast się wznosić tracił wysokość, nawigator podawał cały czas wysokość, bo robi to rutynowo, ale samolot nie lądował, zamiast się wznosić po prostu spadał. Dlaczego? Nie wiadomo. [...] To są Twoje wyobrażenia na ten temat, FAKTY są takie, że w stenogramie masz na wysokości 80m komendę odchodzimy - oznacza to decyzję o PRZERWANIU PODCHODZENIA DO LĄDOWANIA i odejście na drugi krąg. Natomiast ta decyzja nie przełożyła się na zachowanie maszyny, oznacza to, że piloci stracili nad nią kontrolę, po prostu."

    No faktycznie, totalnie nie do wyjasnienia jest dlaczego 100 ton podróżujące w dół z prędkoscią 8m/sekundę nie było w stanie zmienić tego na 8m/sekundę w górę w sekundę. Słyszał Ty kiedy o bezwładnosci? Pomijam już fakt, że nawet gdyby się to udało, to samolot najpewniej rozpadłby się od przeciążeń przy takim manewrze. "A little knowledge is a dangerous thing", jak to mówią. Dwa dodatkowe kwiatki. 1. Załoga schodziła prędkoscią 8m/sekundę (dwa razy szybciej, niż się zaleca), bo się zagapiła I próbowała nadrobić. 2. Żaden z członków załogi nie był certyfikowany do schodzenia tak nisko bez widocznosci pasa. Kombinuj dalej.
  • 2015-04-10 08:55 | vandermerwe

    Re:Nowe zapisy z kokpitu tupolewa poszerzają wiedzę o katastrofie i potęgują zamieszanie

    @ fidelio77

    Radze zajrzec do raportu MAk, gdzie trajektoria lotu jest przedstawiona o wiele dokladniej i gdzie o wiele wyrazniej mozna poloczyc owa z czasem i komendami.
    Krytyczne jest okolo 8 sekund, gdy samolot przekracza poziom 100 m ( czego zaloga nie wie, gdyz korzysta ze niewlasciwego instrumentu) a pozniej w czasie +- 6 sekund dwa razy powtarzana jest wysokosc 100 m (nawigator) - pierwszy raz w sekunde po przekroczeniu rzeczywistego poziomu 100m ( wedlug raportu Millera jest rowniez 100m wypowiedziane przez gen. Blasika). Juz przy pierwszej informacji nawigatora zaloga winna byla podjac jakies dzialania, gdyz byla to wysokosc, ktorej nie wolno bylo im przekroczyc. Patrzac na trajektorie lotu TU154 dalej przemieszczal sie w dol z tym samym przyspieszeniem. Siedem sekund po pierwszej informacji nawigatora, podana jest wysokosc 90 m . Znowu brak reakcji (MAK) lub tez pada komenda /zapytanie ( raport Millera). Okolo 0,5 sekundy pozniej pada 80 m jak i "odchodzimy" potwierdzone przez oba raporty.
    Co zamierzano pozostanie w sferze spekulacji. Niemniej wiadomo, ze pilot winien byl zareagowac juz przy pierwszej wypowiedzi nawigatora, gdyz mieli pozwolenie na znizenie do poziomu 100m - tego nie zrobiono i przez nastepne +- 8 sekund samolot niczym kamien lecial w dol. W tym miejscu mozna zadac pytanie, dlaczego samolot znizal sie z tak duza predkoscia mimo braku kontaktu wzrokowego z ziemia. Czesciowa odpowiedz na to moze dac porownanie lotu TU 154 7.4.2010 i 10.4.2010, ktore sugeruje, ze w ten sposob piloci 36 pulku podchodzili do ladowania - jest to moje domniemanie. Nawet po komedzie odchodzimy trajektoria lotu zmienia sie nieznacznie i dopiero 6 sekund po komendzie nastepuje gwaltowna zmiana parametrow ciagu silnikow jak i wolantu. Inaczej mowiac przez okolo 14 sekund samolot lecial wedlug pewnej zaprogramowanej koncepcji niezaleznie od otrzymanych polecen i informacji otrzymywanych od poszczegolnych osob w kabinie.

    Pozdrawiam
  • 2015-04-10 12:43 | żyga

    Re:Nowe zapisy z kokpitu tupolewa poszerzają wiedzę o katastrofie i potęgują zamieszanie

    Były trzy wybuchy.Pytanie ,kto zainstalował trotyl w samolocie?Dlaczego nie kapitan Protasiuk a Błasik meldował prezydentowi o gotowości lotu./?I kto odpalił trotyl?Radiowo ,czy ręcznie w samolocie.?Czy któryś z pasażerów miał skłonności samobójcze?/Jak piszą jeden miał./?Dlaczego po wybuchu w salonce ciało prezydenta nie zostało rozerwane na strzępy a było w szybkim czasie do rozpoznania?Dlaczego rejestratory nie wykazały odgłosu wybuchów.?A może Putin z Tuskiem wynaleźli nowy rodzaj trotylu ,czy jak go tam zwał ,który czyni szkody po cichu.?Jeżeli tak to powinni to opatentować i pójść śadami Nobla.Chwała Macierewicza i jego szefa wiecznie żywa.
  • 2015-04-10 12:45 | fidelio77

    Re:Nowe zapisy z kokpitu tupolewa poszerzają wiedzę o katastrofie i potęgują zamieszanie

    @Goose
    "No faktycznie, totalnie nie do wyjasnienia jest dlaczego 100 ton podróżujące w dół z prędkoscią 8m/sekundę nie było w stanie zmienić tego na 8m/sekundę w górę w sekundę. Słyszał Ty kiedy o bezwładnosci? Pomijam już fakt, że nawet gdyby się to udało, to samolot najpewniej rozpadłby się od przeciążeń przy takim manewrze. "A little knowledge is a dangerous thing", jak to mówią. Dwa dodatkowe kwiatki. 1. Załoga schodziła prędkoscią 8m/sekundę (dwa razy szybciej, niż się zaleca), bo się zagapiła I próbowała nadrobić. 2. Żaden z członków załogi nie był certyfikowany do schodzenia tak nisko bez widocznosci pasa. Kombinuj dalej. "

    Masz rację! Wtedy jeszcze nie doczytałem w raporcie, że przyczyną była bezwładność, do tego zbyt duża prędkość schodzenia plus zbliżające się zbocze jaru. Teraz wiem już znacznie więcej i sprawa nie jest dla mnie tak zagadkowa. Dzięki za rzeczowy głos!
  • 2015-04-10 12:50 | fidelio77

    Re:Nowe zapisy z kokpitu tupolewa poszerzają wiedzę o katastrofie i potęgują zamieszanie

    @vandermerwe
    "Radze zajrzec do raportu MAk, gdzie trajektoria lotu jest przedstawiona o wiele dokladniej "

    Zajrzałem. Nie, nie jest przedstawiona dokładniej, bo nie jest przedstawiona profilowo, tylko jest rzut z góry "na płasko". Także w ogóle nie widać profilu terenu na podejściu. No chyba, że przeoczyłem jakiś rysunek, ale nie sądzę.
  • 2015-04-10 14:33 | vandermerwe

    Re:Nowe zapisy z kokpitu tupolewa poszerzają wiedzę o katastrofie i potęgują zamieszanie

    @ fidelio77

    Chyba zle Pan patrzyl. Rozne parametry lotu przedstawiaja:
    Figure 22 do 25 oraz Figure 44 do 47. Tym bardziej, ze np Figure 45 przedstaiwa zarowno "rzeczywista" trajektorie jak i te z wysokosciomierza radiowego co robi zasadnicza roznice w zrozumieniu tego, co sie dzialo.

    Pozdrawiam
  • 2015-04-10 15:57 | fidelio77

    Re:Nowe zapisy z kokpitu tupolewa poszerzają wiedzę o katastrofie i potęgują zamieszanie

    @vandermerwe
    "Figure 22 do 25 oraz Figure 44 do 47. Tym bardziej, ze np Figure 45 przedstaiwa zarowno "rzeczywista" trajektorie jak i te z wysokosciomierza radiowego co robi zasadnicza roznice w zrozumieniu tego, co sie dzialo. "

    Numer strony poproszę, nie będę wertował strona po stronie.
  • 2015-04-10 20:38 | jakowalski

    Re:Nowe zapisy z kokpitu tupolewa poszerzają wiedzę o katastrofie i potęgują zamieszanie

    żyga
    Prawda jest taka, ze Putin z Tuskiem nie tylko, ze wynaleźli nowy rodzaj trotylu ,czy jak go tam zwał, który czyni szkody po cichu, ale takze wpuscili oni do klimatyzacji prezydenckiego samolotu specjalny gaz, ktory zaklocil procesy myslowe prezydenta, dowodcy wojsk lotniczych oraz pilotow prezydenckiego samolotu. Tyle, ze ten samolot wyladowal bezpiecznie na lotnisku w Smolensku, po czym Rosjanie wyciagneli z niego cala zaloge i pasazerow i wywiezli ich po cichu do lagru na Syberii, gdzie wciaz jest wieziony prezydent RP, Lech Kaczynski, dowodca wojsk lotniczych oraz piloci i pasazerowie prezydenckiego samolotu. Dopiero po wyladowaniu i ewakuacji pasazerow i zalogi, prezydencki samolot zostal wysadzony w powietrze a wokol niego rozlozono, wczesniej przygotowane przez KGB, szczatki sobowtorow prezydenta Kaczynskiego i jego swity (analogia do niemieckiej prowokacji w Gliwicach, ktora rozpoczela II Wojne Swiatowa). Najwyzszy wiec czas, aby uwolnic wreszczie prezydenta Lecha Kaczynskiego i jego swite z rosyjskiej niewoli!
  • 2015-04-10 20:54 | jakowalski

    Re:Nowe zapisy z kokpitu tupolewa poszerzają wiedzę o katastrofie i potęgują zamieszanie

    Mialo byc:
    Artur
    W wojsku z definicji najszybciej awansuja tepe lizusy. Stad tez obrona kraju powinna byc powierzona tylko i wylacznie zolnierzom rezerwy!
    Jak to napisal Tanaka: Gen. Błasik był obecny w trakcie lotu i obecny w kokpicie. Nie było z jego strony żadnej decyzji chroniącej autonomiczność załogi, odwrotnie - jako dowódca załogi podjął decyzję wspierającą organizatora o konieczności SKUTECZNEGO lądowania, i to nie w Moskwie ani w Mińsku. Oczekiwał też od załogi pomysłów jak skutecznie wylądować.
    Jego obecność w kabinie, wtrącanie się w czynności zastrzeżone wyłącznie dla załogi, przejmowanie kontroli nad podawaniem wysokości, złe odczyty były ewidentnym wywieraniem presji bezpośredniej na załogę.
    No i wylądowali. :-(
  • 2015-04-11 06:44 | Indoor prawdziwy

    Re:Nowe zapisy z kokpitu tupolewa poszerzają wiedzę o katastrofie i potęgują zamieszanie

    Im bardziej przyglądam się ''nowym'' odczytom tym bardziej jestem przekonany, że ich jedynym celem jest tworzenie przez zespół lotników alternatywy wobec protokołu sporządzonym przez kilku niekumatych cywili w IES w Krakowie.
    Panowie w Krakowie mieli ''odnaleźć'' brakujący rozkaz Dowódcy dotyczący odejście na 100 metrach. Zastąpili więc gołym uchem słyszalną frazę ''w normie'' wyrazami ''odchodzimy na drugie'', podobnie jak załącznik do raportu komisji Millera. Poza tym wykonali swoją pracę rzetelnie. Trochę zbyt rzetelnie bowiem pojawiło się kilka dialogów które nie dosyć, że pozwalają odtworzyć przebieg katastrofy to wskazują na bezpośrednia winę ''kogoś trzeciego'' (spoza załogi).
    Co więc zrobiono? Wysłano kilka naukowców do Moskwy, którzy w zamian za nowy profesjonalny sprzęt sporządzili nową kopię taśmy którą to nową kopię następnie odsłuchał ''zespół wybitnych wojskowych ekspertów od wyjaśnień katastrof wojskowych''. I odsłuchał. Pojawiło się kilka nie mających nic do rzeczy zdań za to zniknęły te które mogą wyjaśnić co się stało i kto zawinił.
    Jest to logiczne. Gdyby bowiem wyjaśniono przebieg katastrofy tylko na podstawie zdarzeń wewnątrz samolotu, to okazałoby się, że nawet ewentualne ciężkie przewinienie strony rosyjskiej nie mają nic do rzeczy.
  • 2015-04-11 19:56 | Kropkozjad

    Re:Nowe zapisy z kokpitu tupolewa poszerzają wiedzę o katastrofie i potęgują zamieszanie

    Szanowny fidelio77 (2015-04-10, 01:57)!
    Piszesz: "a ta komenda (odchodzimy) jest święta, także co do WOLI załogi wykonania tego manewru nie ma wątpliwości. To, że ten manewr nie został prawidłowo/skutecznie wykonany i dlaczego to osobna historia.".
    Tym wpisem udowadniasz, że nie znasz jednej z podstawowych zasad badania wypadków lotniczych przez komisje lotnicze, których zadaniem jest ustalenie przyczyny, oraz okoliczności wypadku mających znaczenie dla jego zaistnienia i niemających takiego znaczenia, ale mających charakter różnych nieprawidłowości lotniczych - posługiwania się prawdopodobieństwem. To wynika z zasadniczego celu tych badań: zaproponowanie profilaktyki w celu zapobiegania wypadkom, powodowanych takimi przyczynami i nieprawidłowościami.
    Komisje na podstawie faktów obiektywnie stwierdzonych, dla oceny działań personelu, związanego z zaistniałą katastrofą, muszą z tych faktów złożyć przebieg wypadku, oraz stwierdzić źródła nieprawidłowości. Same fakty są wystarczające, konieczne jest wypełnienie luk, jeżeli luki istnieją, oraz zinterpretować stwierdzone fakty. A temu służy posłużenie się prawdopodobieństwami. Z tego powodu komisje składają się ze specjalistów o dużym doświadczeniu lotniczym ze wszystkich dziedzin lotnictwa, a w razie potrzeby posługują się ekspertyzami i opiniami ekspertów z poza komisji.
    Ustalenie w sposób całkowicie pewny działań ludzkich oraz ludzkich zamiarów i intencji, szczególnie członków załogi, którzy zginęli jest najczęściej niemożliwe. Konieczne jest więc posłużenie się prawdopodobieństwem, które jest tym bliższe prawdy im doświadczenie ludzi je oceniające jest większe.
    Ustalenie przez Komisję min. Millera, że załoga z całą pewnością miała zamiar odejść na drugi krąg, jest dla tej Komisji kompromitujące, i nasuwa przypuszczenie, że służyło to obronie źle zrozumianej czci załogi i Generała. Twoje zdanie, że "co do WOLI załogi wykonania tego manewru nie ma wątpliwości", nie kompromituje Cię, ponieważ z Twych opinii wynika, że Twoja wiedza o lotnictwie i badaniu wypadków lotniczych jest znikoma. Jeżeli nawet dowódca samolotu i członkowie załogi mieli zamiar odejścia na drugi krąg, to nie okazali woli i nie pojęli właściwego działania, a brak tego działanie już nawet nie tylko na obowiązującej wysokości 120 m. (minimum osobiste dowódcy samolotu) ale nawet na takiej, która przy aktualnej prędkości po torze i prędkości zniżania, oraz przy zdławieniu obrotów silników poniżej dopuszczonej instrukcją, to odejście umożliwiała, został zarejestrowany przez rejestratory.
    Dlatego ostrożna informacja w raporcie Komisji MAK, że rosyjscy specjaliści oceniają, że załoga miała zamiar lądować w istniejących warunkach pogodowych i analogiczna opinia polskich pilotów samolotu TU154, że prawdopodobnie dowódca PL101 miał taki zamiar, są przekonywujące.
    Nie tylko w ocenie działań ludzkich związanych z wypadkiem, ale także w ocenie funkcjonowania techniki komisje muszą posłużyć się oceną prawdopodobieństwa, chociaż obecnie znacznie rzadziej niż w sprawach ludzkich.
  • 2015-04-12 14:57 | Artur

    A Jarosław Kaczyński dalej plecie brednie o zamachu.

    Każdy rozsądnie myślący człowiek dokładnie zna wszystkie przyczyny katastrofy smoleńskiej. Wszystkie kłamstwa rozpowszechniane w mediach przez osoby sprawujące funkcje publiczne i przez dziennikarzy niektórych mediów powinny być ścigane z urzędu przez Prokuraturę, która dysponuje odpowiednimi dowodami, a nic nie robi. Zaniechania Prokuratury w tym względzie to normalny sabotaż zmierzający do ośmieszenia i osłabienia państwa polskiego. Sabotaż przeciwko państwu polskiemu, z którego ja chcę być dumny. A muszę się wstydzić. Prokurator Seremet dawno już powinien odejść za to co zrobił źle i za to czego nie zrobił, a powinien.
  • 2015-04-16 22:55 | racjonal

    Re:Nowe zapisy z kokpitu tupolewa poszerzają wiedzę o katastrofie i potęgują zamieszanie

    Te nowości zostały dawno przedstawione w raporcie Millera jedynie w złagodzonej formie. Jednak większość dziennikarzy pisząc i występując w mediach nie trudzą się by opanować temat merytorycznie, lub występują stronniczo po stronie zwolenników zamachu smoleńskiego.
    Po pokazie wizualizacji komisji Millera oraz pierwszej prezentacji nagrań dźwiękowych z kokpitu, przeczytaniu opisu całokształtu szkolenia kpt Protasiuka, wszelkich nieprawidłowości w wymaganiach i przyjmowanych egzaminach, miałem wiedzę co do poziomu jego wyszkolenia.
    Przykład: Wysokość lotu ok. 400 m komenda d-cy załogi. " W WYPADKU ZŁEGO PODEJŚCIA ODCHODZIMY W AUTOMACIE". znając krytyczne warunki pogody samolot jest pilotowany przy pomocy autopilota przy drobnych korektach d-cy załogi. To oznacza, że kpt. Protasiuk nie ma zaufania do własnych umiejętności manualnego pilotowania. Kto w tak trudnej sytuacji powierza los załogi i pasażerów mechanizmom i elektronice?
    Z praktycznego podejścia w takiej sytuacji pilotujący przez pilotowanie manualne(walczy o własne życie) większą uwagę zwraca na wskazania przyrządów (wariometr, wysokościomierz, prędkościomierz, szt.horyzont) i na wysokości bliskiej 100 m nie dopuszcza do opadania 8 m/sek. Po analizie zapisu komisji Millera lądowanie przy takim wyposażeniu r/nawigacyjnym USL / RSL ostatnio wykonywał jako II pil. na Jak-40 w roku 2008. Na TU-154 TAKICH UPRAWNIEŃ NIE POSIADŁ.
    Całe nieszczęście miało początek jeszcze na płycie lotniska w W-wie gdzie po sprzeczce z dowódcą załogi wbrew powszechnym obyczajom meldunek o gotowości załogi i samolotu złożył gen. Błasik. Przez co poniżył wyznaczonego d-cę załogi w oczach załogi i znających rytuał pasażerów.
    Obciążanie winą za katastrofę Rosjan jest zwykłym politycznym łajdactwem. Możliwością tego prymitywnego systemu r/nawigacyjnego była pomoc podejścia załogom samolotów na odległość 1 km , wysokości 100 m w osi pasa lądowania. Zezwolenie na lądowanie załoga otrzymuje po zgłoszeniu widzialności pasa lądowania.