Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Jak uchronić dziecko przed złym dotykiem

(10)
2015-04-08 14:44 | Monala
Ostatnio natknęłam się na nową kampanię społeczną http://gadki.fdn.pl/ . Pewnie bym się nią nie zainteresowała, gdyby nie fakt, że chyba uchroniłam moje dziecko przed niebezpieczeństwem. Córcia akurat wracała ze szkoły, a my z mężem wracaliśmy samochodem z zakupów. Zauważyłam A. na chodniku obok przystanku autobusowego rozmawiającą z jakimś obcym mężczyzną. Pokazałam tą scenkę mężowi (to ojczym mojej córki). Zatrzymaliśmy samochód nieopodal i obserwowaliśmy rozwój wypadków. Mąż ma kamerkę w samochodzie więc mam to nagrane. Ja jednak nie wytrzymałam, wyszłam z auta i podeszłam do córki. Facet spłoszył się, powiedział dziękuję i odszedł od mojego dziecka. A. opowiedziała mi, że prosił ją aby pokazała mu drogę do najbliższej Biedronki. Najgorsze, że chciał aby z nim poszła choć kawałek. Na szczęście moje dziecko było na tyle przytomne, że powiedziało mu, że bardzo się spieszy do domu , bo mama już wygląda przez okno i czeka. Nie wiem jednak co by się stało gdybyśmy akurat tego dnia nie byli na tych zakupach. Zaczęłam mocno interesować się sposobami na nauczenie dziecka obrony i asertywności. Z automatu powiedziałam A, że jak coś takiego jeszcze się jej przytrafi to niech zacznie krzyczeć "ludzie zboczeniec". Nie chcę jednak uczyć jej strachu przed obcymi, bo przecież nie każdy człowiek to potencjalny pedofil. Zastanawiam się także nad zgłoszeniem tegoż zajścia na policję, ale przecież nic się nie stało, a może ten człowiek naprawdę nie miał złych intencji. Jestem mocno zdezorientowana, przecież chodzi o bezpieczeństwo mojego, moich dzieci. Ta kampania "gadki" daje mio nowe spojrzenie na sprawę, ale nie wiem czy chcę aż tak uczyć moje dzieci krzyczeć.