Wyszukaj na forum

Forum


Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Sukces myśliwych w referendum na Malcie

(40)
Maltańczycy zdecydowali właśnie w referendum, że nadal będzie można polować tam na ptaki. Mają w nosie, że niweczą zabiegi ochroniarskie reszty Europy.
  • 2015-04-13 20:18 | _sens

    Re:Sukces myśliwych w referendum na Malcie

    haha Vera widzę, że masz takie pojęcie o polowaniu jak ja o szydełkowaniu.
  • 2015-04-13 22:12 | rezydentM

    Re:Sukces myśliwych w referendum na Malcie

    """haha Vera widzę, że masz takie pojęcie o polowaniu jak ja o szydełkowaniu. "

    No i strzelił (!) sobie pan we własną stopę, używając retoryki "klasy panów". A szkoda, bo miał pan szansę ukryć to pod jakimkolwiek innym płaszczem i wypowiedzieć się rozsądniej, nie przekreślając szans na odrobinę szacunku, nawet pomimo nietrafionego wyboru pseudonimu (_sens).

    A wracając do Malty... trzeba Państwu wiedzieć, że wybory wygrywa się tu nierzadko 1.500 głosami (tak było np. 9 lat temu), a liczba członków FKNK (odpowiednik PZŁ) wynosi nieco ponad 10.000 - i nie jest to jedyna tego typu organizacja (choś zdecydowanie najliczniejsza). Nie trudno więc odgadnąć, dlaczego obecny rząd nie dopuścił do głosowania w referendum zagranicznych rezydentów, których liczba wg ubiegłorocznych danych przekracza nieco ponad 30.000, wydając im jednocześnie, (z dostawą do domu w osobie policjanta!) karty do głosowania w odbywających się w tym samym terminie, wyborów do władz lokalnych.

    Żeby dobrze zrozumieć, co dzieje się na Malcie trzeba dokonać przewrotnej wizualizacji. Weźmy bowiem Polskę z końca lat 70tych ubiegłego wieku w postaci niedużego miasta powiatowego, powiedzmy... Radomia (przepraszam z góry za porównanie) i spróbujmy wyobraźić sobie to jako rzeczywistość istniejącą równolegle z naszą. Najprościej jest polecieć na Maltę i się o tym przkonociać organoleptycznie, ale odradzam serdecznie ze względu na koszty i rozmiar rozczarowania.

    Tak więc wygląda Malta. Państwo, które formalnie powstało 50 lat temu, a które przez resztę swej historii było kolonią kilku dominujących w Europie i Afryce kultur. Przykładem stopnia zaawansowania protezy, nazywanej lokalnie maltańską kulturą jest właśnie stosunek do zwierząt, których w stanie naturalnym w zasadzie na Malcie już nie ma. A ponieważ, jak w każdej kulturze także i w takiej umiarkowanie wykształconej co tutejsza musi być miejsce zajmowane przez silnych mężczyzn, posiadających łatwy do zrozumienia i widoczny argument swojej władzy, tak też i obecność tzw. myśliwych i ich silne przywiązanie do swojego ulubionego zajęcia (tzw. hobby).

    Argumenty za tymże hobby obracając się zwykle wokół dwóch słów-kodów: tradycja i prawo mniejszości. Tradycją szafuje się zwykle lokalnie, bowiem ma to szczególnie duże znaczenie w kraju-wyspie, w którym nie bez powodu znajduje się ponad 365 kościołów, a obrzędowość jest silnie związana z ludyczną zabawą w dniu święta parafii, wg scenariusza napisanego jeszcze w średniowieczu.

    Drugie słowo-kod, czyli „prawo mniejszości”, to nowość, użytkowana na potrzeby dyskursu ocierającego się nieznacznie (bo kogo to w końcu obchodzi) o Unię Europejską i jej prawa. Kiedy 3 lata temu powstawały zręby założeń przedwczorajszego referendum i kiedy szalała w najlepsze kampania wyborcza, rozgrywana między dwoma, retorycznie skrajnymi, ale faktycznie fasadowo partiami politycznymi (PN i PL – Narodową i Pracy), teoretycy FKNK ukłuli strategię schowania się za parawanem niewiniątek, zepchniętych na arenę koloseum na pożarcie głodnych lwów (sic!).
    Prawo mniejszości (tu: facetów z dubeltówkami) do eksplikacji ich hobby (tu: zestrzeliwania migrujących ptaków, z braku innej zwierzyny) stanęło na czele giełdy głosów poparcia.

    Tradycyjnie, wydawałoby się, że nacjonaliści zechcą ten lep połknąć – jak to bywało w zwyczaju już wcześniej (asocjacje narodowo-tradycjonalistyczne jak najbardziej na miejscu) – niemniej jednak w obliczu pewnej porażki, a trzeba wiedzieć że był to już 15 rok rządów PN – pragnęli jakościowej zmiany wizerunku, sięgając po nowoczesność i młodzież.

    FKNK nie musiała jednak obejść się z pustymi rękami – na kilka dni przed ciszą wyborczą, lider PL – Joseph Muscat – spotkał się oficjalnie ze strzelcami i przyrzekł im zachowanie ich prerogatyw, jak również wprowadzenie zakazanych wcześniej pod wpływem nacisków UE, sezonów na zabijanie.

    Zwycięstwo Partii Pracy było porównywane do miażdżącej rewolucji, wywracającej świat do góry nogami.

    Po 2 latach od objęcia rządów przez PL, środowiska pro-ekologiczne przebiły się przez administracyjne zasieki i doprowadziły do zorganizowania referendum, nie przejmując się ani psychologicznymi, ani też częstymi - fizycznymi atakami ze strony Facetów z Dubeltówkami.

    Niestety, pomimo programowego „otrzepywania się” z niedzisiejszych naleciałości i kurzu przeszłości przez nową ekipę, która zapragnęła porządzić równie długo, co poprzednicy polizawszy łakoci wyłącznej władzy, nie starczyło długowzroczności i decyzją urzędową, mieszkający na wyspie rezydenci zagraniczni nie otrzymali kartek do głosowania w referendum, co mogło by być nową jakością w strategii określanej przez slogan wyborczy PL „Malta dla Wszystkich”.

    Takich przykładów na tej dziwnej wyspie, na którą rzadko kiedy wraca turysta, a która rządzi się naprawdę archaicznymi prawami, jest więcej.

    Przepraszam, ale po emocjach związanych z wynikiem referendum i zmęczony porykiwaniami, strzałami i kawalkadami ucieszonych zwolenników zabijania z wczoraj zakończę na tym i udam się na taras, podziwiać ledwo widoczny horyzont Morza Śródziemnego.

    Rezydent M.
  • 2015-04-14 08:43 | żyga

    Re:Sukces myśliwych w referendum na Malcie

    Uprzejmie przypominam ,że Malta to ultrakatolicki kraj.A dzięki Bogu u nas coraz więcej myślących .
  • 2015-04-14 09:00 | manjaa

    Oba kraje są tradycyjnie katolickie

    Jakoś nie kłóci się to z tradycją zabijania.
  • 2015-04-14 10:57 | Vera

    Referendum na Malcie

    @Rezydent M.
    Uprzejmie Panu dziękuję za te wyczerpujące wyjaśnienia. Zadziwiające jest jak bardzo peryferia nie dorastają do Unii i ją właściwie ze swojego punktu widzenia rozbijają. To nie tylko Malta. Zapamiętam Pana tekst.

    Ale moja szczególna wdzięczność dla Pana za zwrócenie uwagi na język "klasy panów". To rzecz, która mnie najbardziej boli bo to czysty odwrót od demokracji i powrót do mentalności Polski pańszczyźnianej, gdzie tym lepszym należy się więcej. Czyż nie symboliczny jest tutaj "gest" jakiegoś Radziwiłła, który wywołuje do pojedynku na szable brytyjskiego polityka w rzekomej obronie Polaków na Wyspach. I takie warcholstwo rośnie na skraju Unii, nie tylko na Malcie.
    I ktoś tu mówi, że myśliwi nie mają bliżej do zabijania ludzi.
    Z poważaniem
  • 2015-04-14 11:31 | jakowalski

    Re:Sukces myśliwych w referendum na Malcie

    Malta to jest przecież Afryka a nie Europa!
  • 2015-04-14 11:45 | zet

    Re:Sukces myśliwych w referendum na Malcie

    Zwierzęta żyją po to,aby człowiek nie głodował, czy się to komuś podoba,czy nie podoba.
  • 2015-04-14 13:58 | _sens

    Re:Sukces myśliwych w referendum na Malcie

    No tak nie ma to jak wypowiedzi "specjalistów" . którzy o polowaniach czerpią wiedzę z....właściwie nie wiem skąd. Nie mając pojęcia co to jest prawo łowieckie...nie mając bladego pojęcia czemu łowiectwo służy , myląc łowiectwo z kłusownictwem. Ludzie ich pokroju wyobrażają sobie myśliwego jako barbarzyńcę żywiącego się świeżo upolowanym miechem. Po takim sytym posiłku barbarzyńca myśliwy idzie zapolować na człowieka no bo przecież zwierzę zabił to i zabije człowieka (ubaw po pachy). Proponuje aby w takim razie zakazać rybołówstwa, zlikwidować rzeźnie bo zapewne Ci ludzie "maja bliżej do zabijania ludzi". No ale co się dziwić takim poglądom skoro w obecnych czasach króluje religia zwana "poprawnością polityczną" , w której tabernakulum znajdują się wszelakie mniejszości. Niedługo zwierzęta będą większe prawa ( o ile już tak nie jest) niż ludzie. Karpie nie zabijesz ( bo karp cierpi), w sylwestra nie wystrzelisz petardy bo sąsiadki piesek, który robi niesprzątane kupska na kazdym trawniku pod blokiem, się boi. Przykładów jest wiele ...ciekaw jest czy Pani Vera i Pan rezydentM spożywają mięso...hmmmm? bo jeśli tak no to proszę wybaczyć ale Państwa wywody zakrawają o hipokryzję. Amen.
  • 2015-04-14 16:44 | CaRdeN

    Re:Sukces myśliwych w referendum na Malcie

    Nie znam się na szydełkowaniu, ani na polowaniach.
    O ile szydełkowanie mogę sobie wyobrazić, o tyle kompletnie nie rozumiem, co trzeba mieć w głowie, żeby zostawić o świcie żonę w ciepłym łóżku i pobiec na spotkanie w męskim gronie.

    Na spotkanie kończące się zabijaniem i uciechą z zabijania.
    Brakuje tylko konkursu, kto ma większą rurkę?

    Strzelanie do psów i kotów (nie zawsze bezpańskich), czy strzelanie do ciężarnych saren. Niestety, ale taki mam obraz myśliwych, którzy "polują" obok mojego domu.

    Jem mięso, ale nie zabijam dla rozrywki.

    Nie strzelam z petard żeby nie wystraszyć piesków, ptaków, starszego schorowanego sąsiada.
    Nie strzelam, bo uważam to za totalną głupotę i dziecinadę. Z tego się wyrasta - choć nie zawsze.
    Strzelałem z kapiszonów jak miałem 5-8 lat ... i wystarczy. Czas dorosnąć.

    Przy zbiorniku wodnym, który widzę z okna, często siedzą wędkarze. Jaka musi być atmosfera w domu, żeby w czasie mrozu przy silnym wietrze siedzieć po kilka godzin i łapać ryby, których się nie zje.

    Rozumiem brak udanego życia rodzinnego, ale żeby z tego powodu zabijać?

    Czy złożenie ofiary ze zwierzęcia spowoduje, że żona schudnie, piersi będą mniej obwisłe i przestanie zrzędzić?

    Czy na pewno kilka godzin z kumplami jest fajniejsze od kilku godzin z kobietą?





  • 2015-04-14 19:09 | victorast

    Re:Sukces myśliwych w referendum na Malcie

    czytam te komentarze i jestem przerażony. Np. taki "sens" pisze nie na temat, bo w końcu nie chodzi wcale o różnicę między prawem łowieckim a kłusownictwem. nie chodzi o to, czy jemy mięso. chodzi o to, że myśliwi zgodnie z prawem łowieckim zabijają zwierzęta wyłącznie z chę ci zabijania. były król hiszpanii zabijał np. słonie. i co, jadł je później? a już odpowiedź do "CaRdeN" to dowód limitowanego umysłu. "sens" , nie potrafiłes nawet napisać tego nicka poprawnie..., pomijając już, że nie zrozumiałes tego, co "CaRdeN" napisał. myślę, że aż się prosi abyś zmienił ten twój "sens" na "bezsens". choć i tak nie wierzę, że zrozumiałeś to, co chciałem w tym wpisie powiedzieć.
  • 2015-04-14 20:33 | jakowalski

    Re:Sukces myśliwych w referendum na Malcie

    victorast
    No cóż, myśliwi to są sadyści i tchórze, poza tymi, którzy polują n.p. na dziki przy pomocy włóczni, łuku i drewnianych strzał, tylko po to, aby później tego dzika zjeść.
  • 2015-04-14 22:34 | jakowalski

    Re:Sukces myśliwych w referendum na Malcie

    CaRdeN - pełna zgoda!
  • 2015-04-15 07:52 | Sceptyczny

    Re:Sukces myśliwych w referendum na Malcie

    @_sens
    Pisze pan "Ludzie ich pokroju wyobrażają sobie myśliwego jako barbarzyńcę żywiącego się świeżo upolowanym miechem."
    Gdyby myśliwi polowali po to, żeby zdobyć żywność, nikt nie miałby do nich pretensji. Ale myśliwi zabijają nie z potrzeby tylko dla przyjemności i - jak pan potwierdził swoim wpisem - wyłącznie dla przyjemności. I to jest obrzydliwe, mówiąc oględnie.
  • 2015-04-15 08:03 | jakowalski

    Re:Sukces myśliwych w referendum na Malcie

    Sceptyczny
    Racja: prawdziwy myśliwy to ten, który poluje na dzika przy pomocy łuku, strzał i włóczni, a zabija tego dzika tylko po to, aby go zjeść, a nie dla samej przyjemności zabijania. Moim zdaniem, to każdy myśliwy polujący dla przyjemności to sadysta, a miejsce sadystów jest przecież za kratkami.
  • 2015-04-15 08:22 | Andrzej

    Re:Sukces myśliwych w referendum na Malcie

    Idiotyzm, gorszy niż uczestniczenie premiera Malty w obchodach 9 maja w Moskwie.
  • 2015-04-15 09:31 | _sens

    Re:Sukces myśliwych w referendum na Malcie

    Jak grochem o ścianę. Przypominacie mi wszyscy posłów stojących na mównicy i krzyczących...." Jest tylko jedna racja i to jest moja racja!!! Bo moja racja jest najmojsza z najmojszych!!!" . Powodzenia Wam wszystkich życzę. Jezus Chrystus Was kocha!!!
  • 2015-04-15 11:20 | Kowalski

    A co na to Polska?

    Jeśli prawdą jest, że ptaki lecą do Polski to ambasada polska na Malcie powinna złożyć ostry protest i żądać tradycyjnie już przeprosin.
  • 2015-04-15 12:18 | drezdenski

    Re:Sukces myśliwych w referendum na Malcie

    "2015-04-15 11:20 | Kowalski
    A co na to Polska?
    Jeśli prawdą jest, że ptaki lecą do Polski to ambasada polska na Malcie powinna złożyć ostry protest i żądać tradycyjnie już przeprosin. "

    Nalezy sie w tym wypadku spodziewac ostrej riposty ambasady maltanskiej w Polsce w zwiazku z niszczeniem siedlisk
    tego gatunku nad Wisla w wyniku intensyfikacji rolnictwa, chemizacji, tolerowania milionow drapieznikow synantropijnych
    w srodowisku, z ktorego korzystaja ptaki odlawiane na Malcie. Niewykluczonym jest tez, iz ambasada wyspiarzy podniesie
    problem linii przesylowych wysokiego napiecia, ferm wiatrakowych, masowej uprawy roslin na biomase w Polsce
    prowadzacych do wyniszczenia przepiorek na ktore chca polowac wyspiarze.
    Zadajac tradycyjne juz przeprosin. Bezskutecznie zapewne, bo Polacy beda nadal bredzic w internecie i dalej robic
    swoje czyli niszczyc srodowisko. Niestety.
  • 2015-04-15 13:53 | _sens

    Re:Sukces myśliwych w referendum na Malcie

    Brawo @drezdeński sam lepiej bym tego nie ujął.
  • 2015-04-15 16:24 | kaesjot

    Re:Sukces myśliwych w referendum na Malcie

    Dziwne, ze więcej emocji budzi los ptaków na Malcie niż to, kto zostanie prezydentem największego w świecie mocarstwa od polityki którego zależny w dużej mierze los świata i życie miliardów ludzi.
  • 2015-04-15 21:31 | jakowalski

    Re:Sukces myśliwych w referendum na Malcie

    Kaesjot
    Prezydent USA jest od dawna tylko marionetką w rękach wielkiego zachodniego kapitału, a więc, zresztą zgodnie z teorią elit V. Pareto, nie ma wielkiego znaczenia czy prezydentem US of A jest Mr. B.O. czy też n.p. Ms. H.C., zaś Holocaust zwierząt z rąk tzw. myśliwych jest jak najbardziej realny i możliwy do ukrócenia.
    Drezdeński
    1. Nie myl nieuniknionych zmian w środowisku spowodowanych rozwojem cywilizacji od mordowania zwierząt dla przyjemności. Zakładam się, że jesteś myśliwym albo kimś mocno związanym z myślistwem.
    2. Nasi przodkowie zabijali zwierzęta, w tym dziki, aby je zjeść, a to jest zupełnie co innego niż to obecne rytualne zabijanie zwierząt dla przyjemności, czyli współczesne myślistwo. Poza tym, to w polowaniu z użyciem dzidy czy też łuku, to obie strony mają w miarę równe szanse, w tym też myśliwy musi się liczyć z tym, że zostanie on „upolowany” przez dzika,. Natomiast polowanie na dzika przy pomocy sztucera jest niczym innym jak tylko zaplanowanym z góry morderstwem przeprowadzonym z zimną krwią tylko i wyłącznie dla samej satysfakcji zabijania.
  • 2015-04-15 23:54 | drezdenski

    Re:Sukces myśliwych w referendum na Malcie

    Slusznie Pan, Panie @ jakowalski zaklada, ze mam do czynienia z myslistwem, czyli - jak pan uwaza, wierzy oraz
    daje temu wyraz - naleze badz mam do czynienia z zimnokrwistym mordercami, sadystami, ktorych miejsce jest za kratkami. Istota w systemie panskich wartosci zapewne niegodna stapac po tym padole.

    "Mordowanie dla przyjemnosci" nalezy do stalego repertuaru argumentacyjnego nawiedzonych miejskich filozofow i faktycznie absolutnie nie wypada tego mieszac ze zmianami w srodowisku. W wiekszosci posrednio lub bezposrednio idacymi na konto tychze.

    Infantylno - naiwny poglad miejskiego filozofa na temat "rownych szans" pomija fakt, iz polowanie jest zwiazanie z istnieniem hierarchii w ralacji miedzy ludzkim czy nieludzkim mysliwym i jego ofiara. W przypadku gdy ta hierarchia nie istnieje, ma miejsce
    WOJNA - nie POLOWANIE.Rowniez nasi przodkowie nie chodziili na wojny ze swoimi obiadami lecz na lowy. Ludzie nigdy nie toczyli wojen lecz na zwierzeta i ptaki polowali, eksterminowali okreslone gatunki - jak @jakowalski szczury w swojej piwnicy. ale nigdy nie walczyli. Wydaje sie byc prostym ale do niejednej zabetonowanej ideologia puszki mozgowej nie trafia i nigdy
    nie trafi.

    Wobec faktu, iz zarowno onegdaj jak i dzis upolowana zwierzyna nie byla i nie jest zakopywana, pozostawiana na zer padlinozercom, nieslychanie trudnym jest znalezienie logicznego powodu dla ktorego w nawiedzonych kregach funkcjonuje dogmat "rytualnego zabijania dla przyjemnosci"przez wspolczesnych mysliwych . Jelen, sarna, dzik, zabite przez neandertalczyka, lowce z neolitu, Wladyslawa Jagielle. Bronislawa Komorowskiego, Boguslawa Linde czy Wlodzimierza Puchalskiego maja ze soba wiele wspolnego. Niezaleznie od tego, czy zabojca z premedytacja usmiercajacy to czy inne zwierze odczuwal przyjemnosc, badz nieprzyjemnosc podczas polowania jego nieudzka ofiara przeznaczona byla i jest a priori do konsumpcji, badz w inny sposob uzytkowana.
    Gdzies powyzej jest sformulowany debilno - idiotyczny zarzut wobec jakiegos prominentego zabojcy sloni. Ze ow upolowanego slonia nie zjadl. Zjedli go lokalsi. Zadowoleni z gory miesa rezultujacej z zabicia szkodnika pustoszacego
    plantacje bananow. Bez zastanawiania sie czy moralniejszym byloby zabicie tego zwierzecia przez nich samych.

    I tak samo dziki zabite onegdaj przez Bronka Komorowskiego - zapewne z przyjemnoscia , z taka sama przyjemnoscia zezarli jacys @jakowalscy. Zeby potem, po paru beknieciach znowu zaczac bredzic, iz to nie obiad ale czyjas przyjemnosc byla
    przyczyna doprowadzenia do zgonu smacznego stworzenia.

    Zabija sie tez stworzenia malo albo niejadalne - tak jak @jakowalscy nie poluja na szczury w celu ich konsumcji, tak ofiara
    mysliwych padaja lisy, szopy, onegdaj krukowate. Ze wzgledu na potrzeby - czesto wychodzace poza uzytkowanie,
    w interesie ludzkim a i nieludzkim tez.

    Tak jak np. tutaj:
    http://www.ptakisrodkowejwisly.pl/index.php?mact=ActionsJobs,cntnt01,default,0&cntnt01what=project_job&cntnt01alias=Zmniejszanie-liczebnosci-norki-amerykanskiej-i-lisa&cntnt01returnid=63

    Gdzie "zmniejszenie ilosci " - w interesie nieludzkim czyli ptasim - oznacza zlapanie i zabicie okreslonych zwierzat. Dokonane zreszta przez ornitologow, kolegow autora artykulu w Polityce.
    Czy jest roznca miedzy mordem lisa dokonanym przez z premedytacja przez zimnokrwistego sadyste z PZL i
    "zmniejszeniem ilosci" dokonamym przez kolegow Pana Jedrzeja Winieckiego ?
    ( zmniejszeniem ilosci dyrygowal wiceprezes Stolecznego Towarzystwa Ochrony Ptakow )

    Pragne uspokoic. Jest roznica. Ornitolodzy kasowali (byc moze kasuja nadal ?) po ponad 5000 zlotych za kazdego
    zamordowanego.....pardon wlasnorecznie zmniejszonego liczebnie drapeznika....

    take it easy......:))))

    A maltanskie wybory i atrykul kolegi mordercow ....pardon "zmniejszaczy" znad Dolnej Wisly maja tez interesujace "drugie dno"..... Duzo istotniejsze niz przepiorki czy irracjonalne acz popularne brednie o "przyjemnosci"......

  • 2015-04-16 07:53 | jakowalski

    Re:Sukces myśliwych w referendum na Malcie

    Drezdeński
    Znaczy się, że jesteś osobnikiem z silnymi cechami sadystycznymi, który spędza swój wolny czas mordując bezbronne zwierzęta z zimną krwią, dla przyjemności. W normalnym państwie, tacy „ludzie” są dożywotnio izolowani od reszty społeczeństwa; ale cóż – Polska, jak wiadomo, nie jest normalnie funkcjonującym państwem. :-(
    Przypominam też, że nie tak dawno jeszcze bicie żon czy też dzieci było powszechne oraz usankcjonowane prawem, ale dziś już tak nie jest. Najwyższa więc pora zakazać amatorskich polowań na dzikie zwierzęta.
    Eksterminacja zwierząt zagrażających ludziom to jest zaś zadanie dla zawodowych eksterminatorów, którzy wykonują tą, jakże potrzebną, ale przecież także jakże nieprzyjemną prace z obowiązku a nie dla przyjemności, jak tzw. myśliwi. Poza tym, to polowanie na szczury nie dostarcza przyjemności, a więc tzw. myśliwi się takowymi łowami nie zajmują...
    Poza tym, to dziś w Europie polowania nie mają sensu ekonomicznego, jako że dziś w Europie spożywamy praktycznie tylko mięso zwierząt hodowlanych. Jak już to pisałem wiele razy: jeśli populacja n.p. lisów zwiększy się tak, że naruszy ona równowagę ekologiczną, to niech tę nadwyżkę lisów odstrzelą leśnicy: nie dla przyjemności, a tylko z obowiązku.
    Po prostu amatorskie myślistwo jest patologią, uprawianą prze sadystów, a więc nie ma dla niego miejsca w cywilizowanym świecie. Malta to jest zaś Afryka, nie rozumiem więc, dlaczego jest ona w Unii Europejskiej.
  • 2015-04-16 22:58 | jakowalski

    Re:Sukces myśliwych w referendum na Malcie

    Motyl
    Znów nie na temat... :-(
  • 2015-04-17 00:16 | drezdenski

    Re:Sukces myśliwych w referendum na Malcie

    @Motyl1

    Masz racje.
  • 2015-04-17 13:58 | jakowalski

    Re:Sukces myśliwych w referendum na Malcie

    Drezdeński vel Zły
    Rozumiem tych ludzi, którzy polują na zwierzęta, aby przeżyć, ale zupełnie nie rozumiem tych, którzy mordują zwierzęta dla chorej, patologicznej przyjemności zabijania. Poza tym, to leśniczy zabija zwierzęta z konieczności, a nie dla przyjemności, o czym „Drezdeński” nie chce pamiętać. Rolnik hoduje zaś zwierzęta też aby przeżyć i aby nakarmić mięsem mieszkańców miast, a nie po to, aby zaspokoić jakąś chorą i niebezpieczną dla społeczeństwa rządzę zabijania.
    Poza tym myśliwi-amatorzy nie są nikomu potrzebni, jako że zadanie oczyszczenia lasu ze szkodników wykonają znacznie lepiej zawodowi myśliwi czyli leśniczowie, a nie amatorzy, którzy często zabijają zwierzęta będące pod ochrona oraz nawet domowe zwierzęta takie jak psy czy koty, a czasem też i ludzi, jako że są oni na ogól marnie wyszkoleni w obchodzeniu się z bronią palną, a jak wiadomo, „człowiek strzela a Pan Bóg kule nosi”...
  • 2015-04-17 20:35 | jakowalski

    Re:Sukces myśliwych w referendum na Malcie

    Dresdener
    Zrozum, że morderców, w tym zwierząt, to w cywilizowanych krajach izoluje się od reszty społeczeństwa.
  • 2015-04-17 21:57 | drezdenski

    Re:Sukces myśliwych w referendum na Malcie

    Wlasnie zglosilem powyzszy post do usuniecia.

    Niezaleznie od tego - wracajac do sedna czyli artykulu

    "Maltańczycy zdecydowali właśnie w referendum, że nadal będzie można polować tam na ptaki. Mają w nosie, że niweczą zabiegi ochroniarskie reszty Europy."

    Autor mija sie z prawda. Referendum nie dotyczylo polowan na ptaki, lecz dopuszczenia wiosennego odstrzalu/odlowow okreslonych gatunkow - o czym zreszta sam ponizej pisze.


    "Na Malcie i w Polsce toczy się gorąca dyskusja o prawie łowieckim. W obu krajach leżących 1500 km od siebie idzie o to samo: myśliwi sprzeciwiają się gmeraniu w tradycji zabijania."

    Retoryka godna wzorcow brzozy smolenskiej. Co to jest " tradycja" zabijania ?. Tradycja zabicia Zydow w Jedwabnem ,
    Tradycja ukatrupienia paru starowiernych w Kielcach ?. Tradycja deratyzacji ?. Tradycja...... ? Lowiectwo jest tradycja zabijania ? Znalazl sie jeden sprawiedliwy wieszczacy "nietradycyjnie" ? Kto wlasciwie gmera ?. Z jakich motywow ?Trudno powiedziec ? ....Nieeeeeeeeeeee........:)))

    "Polscy strzelcy chcą m.in., by dzieci dalej mogły być świadkami polowań oraz by dalej mogli strzelać do ptaków i drobnej zwierzyny ołowianym śrutem zamiast droższym stalowym (i przy okazji bezkarnie wprowadzać tony toksycznego ołowiu do środowiska)."

    I znowu retoryka Pana Jarka w wykonaniu redaktora Polityki ....Jedno klamstwo pogania drugie . Czy to polscy strzelcy chca ?.
    Czy nie chce grono nawiedzonych fanatykow i fanatyczek ? Czy rzeczywiscie chodz o dzieci ?. Czy o ich chorych z nienawisci "oredownikow i oredowniczek". Jesli chodzi o dzieci to dlaczego te maja byc swiadkami wedkowania ?
    dlaczego maja mieszkac w obejsciach, gdzie hoduje i zabija sie miliony zwierzat domowych ?. Dlaczego polowanie i
    dlaczego wlasnie mysliwi ? - jesli rzeczywiscie chodzi o dzieci. Dlaczego wlasnie polujacym insynuuje sie brak odpowiedzialnosci i konfrontacje dzieci z samym aktem zabijania ? A tym samym naruszanie istniejacego prawa ?.

    Gdzie i kto na swiecie fosuje podobne brednie i jak one maja sie do rzeczywistosci. Kim sa ci ludzie ?. Jakie reprezentuja
    wartosci ......

    ciekawe czy redachtor Winiecki bedzie mial odwage odpowiedziec na te i podobne pytania ?.
    Czy tez wyniosle i tchorzliwie je zignoruje .......

    Ciekawe........

    Ciekawe tez co oznacza bezkarnosc w zakresie emisji olowiu ? Jaki udzial w ogolnej emisji olowiu ma ta mysliwska
    i jakim karom podlegaja sprawcy pozostalych ilosci olowiu wprowadzanych. ? Jakie kary ? Rowniez przez Pana
    redachtora "wprowadzane". . Czy ten w ogole sobie zdaje z tego sprawe czy tylko pisze.......co mu kazano ?
    Jesli mu nie kazano - to wie oczym pisze ?. Czy tylko pisze . Pod uprawiajacych pod to sie tym pisanie jakowalskich i Pania
    Vere tez ?

    A pozostali czytelnicy ?

    W tematach "ekologicznych" Polityka nie trzymala sie do tej pory linii programowej dajac miejsce glosom na temat zapuszczczonej Puszczy czy tez GMO......
    Powrot w szeregi ?. Brak odwagi na pokazanie innych niz nawiedzonego i manipulujacego ornitologa "racji"?

  • 2015-04-17 22:12 | jakowalski

    Re:Sukces myśliwych w referendum na Malcie

    Drezdeński
    Raz jeszcze:
    1. Rozumiem tych ludzi, którzy polują na zwierzęta z konieczności,czyli aby przeżyć, ale zupełnie nie rozumiem tych osobników, którzy mordują zwierzęta dla ich własnej chorej, patologicznej przyjemności zabijania.
    2. Poza tym, to leśniczy zabija zwierzęta z konieczności, a nie dla przyjemności, o czym „Drezdeński” nie chce pamiętać.
    3. Rolnik hoduje zaś zwierzęta też tylko po to aby przeżyć i aby nakarmić mięsem mieszkańców miast, a nie po to, aby zaspokoić jakąś chorą i niebezpieczną dla społeczeństwa rządzę zabijania, jakże typową dla myśliwych.
    4. Poza tym myśliwi-amatorzy nie są nikomu potrzebni, jako że zadanie oczyszczenia lasu ze szkodników wykonają znacznie lepiej zawodowi myśliwi czyli leśniczowie, a nie amatorzy, którzy często zabijają zwierzęta będące pod ochrona oraz nawet domowe zwierzęta takie jak psy czy koty, a czasem też i ludzi, jako że są oni na ogól marnie wyszkoleni w obchodzeniu się z bronią palną, a jak wiadomo, „człowiek strzela a Pan Bóg kule nosi”...
  • 2015-04-17 22:16 | jakowalski

    Re:Sukces myśliwych w referendum na Malcie


    I jeszcze to:
    1. Nasi przodkowie zabijali zwierzęta, w tym na przykład dziki, aby je zjeść, a to jest zupełnie co innego niż to obecne rytualne zabijanie zwierząt dla przyjemności, czyli współczesne myślistwo.
    2. Poza tym, to prawdziwy myśliwy nie używa broni palnej, jako że w prawdziwym polowaniu, czyli takim z użyciem dzidy czy też łuku, to obie strony mają w miarę równe szanse, w tym też myśliwy musi się liczyć z tym, że zostanie on „upolowany” przez dzika. Natomiast polowanie na dzika przy pomocy sztucera jest niczym innym jak tylko zaplanowanym z góry morderstwem przeprowadzonym z zimną krwią tylko i wyłącznie dla samej satysfakcji zabijania. :-(
  • 2015-04-18 19:45 | drezdenski

    Re:Sukces myśliwych w referendum na Malcie

    http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/nauka/297942,1,poczet-trollow-polskich.read
  • 2015-04-18 21:14 | abchaz

    Re:Sukces myśliwych w referendum na Malcie

    Martwi mnie ,ze nie jestem w stanie przeczytac,ze zrozumieniem,wszystkich bzdur powyższych.
    Martwi bo dowodzi,starczej niewydolnosci.
    Muszę powiedziec,że jednocześnie także cieszy.
    Brak wydolnosci oszczędza bowiem resztki mojego mózgowia,przed nieodwracalną degeneracją spowodowaną lekturą wszystkich bzdur powyższych.
  • 2015-04-19 13:39 | drezdenski

    Re:Sukces myśliwych w referendum na Malcie

    Nie jest tak zle skoro nieudolnosc przeczytania bzdetow nie przeszkadza w pisaniu bzdetow.
    W mysl zasady : gooo....o wiem ale przynajmniej to wszystkim oglosze.
    Tak trzymac i nie popuszczac.
    Zdrowia zyczac.
  • 2015-04-20 11:05 | Magda

    Krok w tył w ludzkiej ewolucji :(

    Nie zdawałam sobie sprawy z tego, że Malta to taki prymitywny kraj :( Równie prymitywny jest polski parlament niestety, ale wierzę, że w referendum miłośnikom mordowania ptaków nie poszłoby u nas tak łatwo.
  • 2015-04-20 12:50 | 40

    To minister środowiska nowelizuje ustawę o Prawie łowieckim...

    Drogi panie Drezdeński. Ewidentnie widać tu myśliwego, któremu przeszkadza, że ktokolwiek ma prawo ingerować w jakże pożyteczne hobby. Widzę takich entuzjastów za oknem, ponieważ mam tu prężne koło myśliwskie. Chłopcy robią sobie polowania zbiorowe 30 m od mojego domu, indywidualne - na drodze do wsi, w nocy przy pomocy noktowizorów - wracają z lasu pędzące auta codziennie. A dlaczego dostali takiego przyspieszenia, drogi panie?

    A dlatego, że z powodu epidemii ASF muszą wykonać plan odstrzału dzików, do czego się nie palili, bo musieli płacić za każdą odstrzeloną sztukę i badać ją w laboratorium. Przez to mieli pretensje do nich rolnicy - bo koła łowieckie nie miały ochoty wypłacać im odszkodowań za straty spowodowane przez dziki. O tym żeście nie mówili, drodzy myśliwi, co? Bardzo wam się nie podoba, że ktokolwiek może wam czegoś zabraniać, ograniczać, nie życzyć sobie polowań pod domem - pomimo tak chętnie podawanego przez was świętego prawa własności i posiadania broni jak w Ameryce. Myli się wam demokracja z PRL-em, to już nie te czasy kolesi, którym nic nie można zrobić, bo kolega z koła przecież rękę poda koledze, jakby się ktoś przyczepił, że łamiemy prawo...

    A każdy, kto ma inne poglądy niż wasze nazywany jest ekologicznym oszołomem, lewakiem, debilem na pasku ekologów, nieprawdaż? Tak między sobą o nas - przeciwnikach polowań - mówicie. Czas z tym skończyć, drodzy panowie z kółek wzajemnej adoracji. I czas zacząć przepisów przestrzegać - bo gdy zapytałam członków Polskiego Związku Łowieckiego o plany polowań, to usłyszałam, że to mnie nie powinno interesować i nie mam PRAWA o to pytać jako osoba postronna.
    A więc drodzy panowie - MAM, mam prawo wiedzieć, kiedy są polowania zbiorowe (zwłaszcza) i indywidualne - bo chcę spokojnie sobie pójść do lasu na spacer i być spokojną, że ktoś we mnie nie strzeli w niedzielne popołudnie. Tak samo chcę, żeby członkowie mojej rodziny i sąsiedzi nie dostali przypadkiem kulki, gdy lecą rano na przystanek PKS. O polowania zbiorowe nie sposób się gdziekolwiek dowiedzieć - ani w gminie, LP, u sołtysa. Tak wygląda wypełnianie przez was ustawowego obowiązku.
    Argumenty o norce amerykańskiej i jedzeniu mięsa - są po prostu śmieszne. Czym innym jest hodowla zwierząt rzeźnych na mięso, a czym innym zabijanie ich dla przyjemności i nawet nie zjedzenie tego mięsa (bo za drogo - ale cena 8 zł/kg upolowanego zwierza jest wysoce śmieszna, nieprawdaż?). Argument następny:, że ludzie sprzeciwiający się polowaniom nie mogą jeść mięsa - to co powiesz pan na to: przeciwnicy antykoncepcji nie powinni uprawiać seksu? :) Nieprawdaż?

    Norka amerykańska/szop są gatunkami inwazyjnymi - jakby pan przespał zajęcia z biologii - to przypominam. Jak pan zapewne wie :) - zawleczenie obcych gatunków na dany teren, gdzie nie występował, jest bardzo groźne na innych, rodzimych gatunków, powoduje bowiem wyparcie i likwidację przez gatunki obce - gatunków rodzimych. Popatrzmy, co się stało z naszymi biedronkami, pszczołami w Ameryce Płn, ptakami na Nowej Zelandii i innych wyspach. Jeśli tak bardzo troszczy się pan o zwierzątka - dlaczego nie polujecie drodzy myśliwi na bobry? Rolnicy was o to bardzo proszą, a odzewu nie widać. RDOŚ-ie wydają takie pozwolenia, gdzie bobrów jest za dużo. A dlaczego nie strzelacie? Bo żałujecie pieniędzy ze swoich składek, żeby radośnie sobie postrzelać sztucerami z lunetą jak armata do wykarmionych w paśnikach saren. No i strzelenie do bobra wymaga wysiłku, podchodów, grzebania się w błocie - ale wy wolicie przecież ognisko z kolegami, wódeczką, panienki w domkach myśliwskich, a potem polowanie zbiorowe tyralierą - co nieodmiennie kojarzy mi się z polowaniem Niemców na partyzantów, takie same metody.

    Moja prywatna teoria jest taka: adrenalina, która wydziela się podczas zabijania UZALEŻNIA. I mówią o tym myśliwi, którzy zarzucili zabijanie. Mówił o tym Włodzimierz Cimoszewicz, który był myśliwym przez 40 lat. I od tej adrenaliny ciężko jest się odzwyczaić. Jak od NARKOTYKÓW, SEKSU itp. I dlatego tak bardzo bronicie swojego status quo - ośrodek nagrody w mózgu domaga się stale większych dawek. Dlatego też reagujecie tak ostro na jakiekolwiek zmiany w prawie łowieckim. Ale czas już na to przyszedł, mamy XXI wiek.
    Przypominam, że nowelę ustawy wniósł minister środowiska! Nie ekolodzy. Jest w niej fajny zapis - że można wywalić koło łowieckie z obwodu, jeśli przez 3 lata nie wykonuje rocznego planu pozyskania. Czyli minister ZMUSZA was do polowań na dziki - od czego się bronicie rękami i nogami. Czas płacić państwu i wszystkim nam za swoje hobby :)
  • 2015-04-20 14:34 | drezdenski

    Re:Sukces myśliwych w referendum na Malcie

    Nie wiadomo.
    W gruncie rzeczy 90 % obywateli te wszyskie ptaszki, zabki itd. ma gleboko w siedzeniu. Glosno medialnie i publiczne
    artykuluje sie tylko margines. Referendum w jakiejs sprawie przyrodniczej wcale nie byloby zle, Mogac
    przyniesc otrzezwienie. Mimo political correctnes, ktory kaze mediom maistreamowym glosic pochwale kazdego bzdetu
    z przymiotnikiem "przyrodniczy" wiekszosc Polakow kieruje sie pragmatyzmem a "ekolog", za ktorym kryje sie
    rowniez milosnik ornitologii ma opinie od ktorej gosza jest tylko ta pedofia.. Chyba ze chodzacego w sutannie.
    take it easy.
  • 2015-04-21 11:15 | 40

    Co Lasy Państwowe sądzą o myśliwych?

    Polecam lekturę najnowszego wydania "Głosu lasu", str. 34:

    " W wielu krajach rozwija się ruch antyłowiecki, który umacnia się także w Polsce. Duża część społeczeństwa nie akceptuje polowania, a kulturowy aspekt łowiectwa jest nieznany poza ścisłym gronem myśliwych. Krótko mówiąc, społeczeństwo, nie dość że nie jest zainteresowane łowiectwem, to jeszcze nie traktuje go neutralnie, a wręcz wrogo. Wystarczy spojrzeć na fanpage na Facebooku „Ludzie przeciw myśliwym”, który ma ponad 47 tys. polubień. Wizerunkowo nie pomagają też szczególnie krwawe filmy i zdjęcia, którymi niektórzy tzw. myśliwi chwalą się w sieci. Są one doskonałą pożywką dla przeciwników łowiectwa".

    I trudno tu zarzucić Lasom, że są grupą krzykaczy, ekologicznych oszołomów. Prawda, panie Drezdeński? Czy teraz będzie tekst, że "Głos lasu" (miesięcznik wydawany przez Lasy państwowe" - to mainstremowe, pro_PO-wskie media?

    http://www.lasy.gov.pl/informacje/glos-lasu/wydania-archiwalne/2015/glos-lasu-3-2015/
  • 2015-04-21 16:52 | drezdenski

    Re:Sukces myśliwych w referendum na Malcie


    Dziekuje za link, ale na tym spedzie w IBL-u , o ktorym mowa, sam bylem i wode mineralna pilem.
    Oraz podziwialem schzofremie plantatorow desek wobec problemu bydlatek zzerajacych im las.
    W odniesieniu do tekstu o ruchu antylowieckim, ktorym sie Pan podnieca, wypada zauwazyc, ze liczba polujacych w Polsce
    powoli ale stale wzrasta. I na ten trend nie ma wplywu nawet onanizm osobnikow Panskiego pokroju.
    Wyobraza sobie Pan to ?
    pozdawiam
    i zdrowia zycze
  • 2015-04-22 15:52 | jakowalski

    Re:Sukces myśliwych w referendum na Malcie

    Magda
    Malta to jest przecież Afryka, a więc jej miejsce jest w Unii Afrykańskiej a nie w Unii Europejskiej!
    40
    Myśliwych należy traktować jak narkomanów, czyli odebrać im dostęp do narkotyku (tu broni) oraz przymusowo leczyć!
  • 2015-04-23 14:33 | drezdenski

    Re:Sukces myśliwych w referendum na Malcie

    Liberalizacja ustawy o narkotykach lepszym rozwiązaniem

    http://gazetacodzienna.pl/artykul/kronika-policyjna/liberalizacja-ustawy-o-narkotykach-lepszym-rozwiazaniem

    Podobnie z dostepem do broni i polowania. Regulementowanym obecnie przez decydentow o mentalnosci homosovieticusa z glebokiego peerelu

    take it easy.....

    kiedys to dziadostwo wyzdycha. Procesy biologiczne sa nieublagane, tak jak nieublagana jest liberalizacja regulacji dotyczach
    narkotykow.