Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Sprostowanie ws. katastrofy smoleńskiej

(2)
  • 2015-04-16 19:31 | TKosowski

    Sprostowanie ws. katastrofy smoleńskiej — Nie tak było

    Dziękuję za to sprostowanie.
  • 2015-04-17 18:51 | Leszex

    Re:Sprostowanie ws. katastrofy smoleńskiej

    Czy już codziennie w telewizji będą rozmowy na temat przyczyn katastrofy? W „Tak jest” u Andrzeja Morozowskiego dwie aktorki. Jedna wie wszystko o przyczynie katastrofy, jest przekonana, że to był zamach i twierdzi, że o nieżyjących pilotach nie można źle mówić. Ta pani reprezentuje pisowską wiedzę o katastrofie. Andreas Lubitz też nie żyje i nikt nie ma zamiaru go oszczędzać. Druga z aktorek wypowiada się ostrożniej ale jest przekonana, że żadnego zamachu nie było. O miejscu lokalizacji pomnika podobnie. Jedna z aktorek uważa, że tylko Krakowskie Przedmieście, druga, że wybrana lokalizacja jest dobra. Dziennikarz ma możliwość doboru rozmówców według podobnego klucza. Dwóch górników, dwóch stoczniowców, dwóch urzędników, itp. pod warunkiem, że każdy reprezentuje inną opcję. Jeszcze ciekawiej byłoby, gdyby w podobnej konfiguracji wypowiadało się dwóch kapłanów, reprezentujących różne religie, a nawet z tego samego zakonu. Najkrótsza wypowiedź na temat przyczyn katastrofy, którą sobie przypominam, brzmiała „dupnęło i koniec”. Z tym stwierdzeniem każdy musi się zgodzić.