Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

60 lat temu zmarł Albert Einstein

(54)
60 lat to nie jest wielka rocznica, ale o Einsteinie zawsze warto pamiętać i pisać. Żaden uczony nie wywarł takiego wpływu na nasze życie, żaden nie był nigdy tak często cytowany, na żadnego innego nie powoływano się tak chętnie, i to na całym świecie.
  • 2015-04-18 13:36 | iwo1

    Dzis prawdzziwych Einsteinow juz nie ma

    Sa tylko pracownicy naukowi, tak bardzo zajeci dzialalnoscia wnioskowo-sprawzdawcza, ze czasu na nauke mikro...
  • 2015-04-18 15:29 | artur

    Re:60 lat temu zmarł Albert Einstein

    Einstein był ofiarą propagandy jak wtedy szalała w świecie nauki. Tesla powiedziął swego czasu, żę A.E. jest głupi i albert się z nim zgodził. Koniec dabaty kim był A. E. :D
  • 2015-04-18 15:51 | iwo1

    Re:60 lat temu zmarł Albert Einstein

    Rozwijajac troche poprzednie stwierdzenie w kontekscie tresci artykulu.
    Prawie 100 lat temu dzieki poteznym umyslom takim jak Einsteina rodzila sie nowa fizyka. Stalo sie to w przeciagu kilku dekad zaledwie. Dzisiaj znowu podstawy wiedzy o Wszechswiecie zdaja sie ujawniac wielke w niej dziury. Mowi sie o ciemnej masie i ciemnej energii. Wszechswiat w ogromnej swej czesci (ponad 90%) jest wypelniony czyms co nie miesci sie w ramach wspolczesnych modeli naukowego myslenia o nim. Czy w tym kontekscie nie powinnismy raczej mowic o ciemnej stronie naszych zdolnosci poznawczych albo systemu, ktory ma je wspierac (struktura i finansowanie nauki)?

    Nie jestem ekspertem w dziedzinie fizyki/kosmologii ale z doswiadczen z mojej dziedziny (neurobiologia) wiem jak ciezko jest sie przebic z nowymi pomyslami. Moze sie myle, ale moja intuicja podpowiada mi, ze by rozwiazac zagadki ciemnej materii i energii potrzebujemy rewolucyjnego podejscia na miare tego sprzed stu laty. No wlasnie, czy gdyby Einsteinowi przyszlo zyc i dzialac dzisiaj, to czy udaloby mu sie zdobyc grant na badania w celu stworzenia nowej teorii fizycznej?
    Jetem ciekaw, moze ktos z tych dziedzin wiedzy sie wypowie?
  • 2015-04-18 17:30 | Caramba

    Przystępnie wytłumaczone.

    Dla każdego.
    A ta ciemna masa, energia, to chyba na razie tylko hipoteza? Brakujący składnik w jakichś równaniach?
  • 2015-04-18 17:34 | Byniek

    Re:60 lat temu zmarł Albert Einstein

    Po opublikowaniu swojej słynnej Teorii ( na 4 kartkach, zakończonych słynnym wzorem ) Einstain miał powiedzieć. Gdy zostanie uznana za prawdziwą Szwajcarzy, Francuzi i Niemcy będą z dumą twierdzili, ze jestem obywatelem ich kraju. Gdy okaże się, że nie jest nic warta Szwajcarzy powiedzą, że jestem Francuzem, Francuzi, że Niemcem, a Niemcy,że Żydem.
  • 2015-04-18 17:56 | żyga

    Re:60 lat temu zmarł Albert Einstein

    Był filozofem ..Przeciwnikiem broni atomowej.Jego stosunek do wiary i religji powinien być upubliczniany non stop ,bo w tych sprawach się nie mylił i miał rację.Narazie ciemna masę mamy w mózgach uczonych ,ale wierzę ,że już żyje młodziak ,który ruszy śladami Einsteina dalej w postępie nauki.I to dopiero będzie kłopot dla np. KrK.
  • 2015-04-18 19:31 | narciarz2

    Splatanie kwantowe

    Wydaje mi sie, ze Pana stwierdzenia na temat interpretacji paradoksu EPR oraz jego potwierdzenia nie sa prawdziwe. Doswiadczenie nie dowodzi, ze informacja rozprzestrzenia sie natychmiastowo. Doswiadczenie dowodzi, ze splatanie czastek, ktore powstalo w czasie ich produkcji, moze zostac wykryte w duzej odleglosci. Samo splatanie dowodzi, ze funkcja dwu-czastkowa nie jest iloczynem dwu funkcji jednoczastkowych. Ten fakt jest swietnie znany od czasu prac polskiego chemika Kołosa, ktory prawidlowo wyliczył energie atomu helu po przyjeciu załozenia, ze elektrony sa wzajemnie skorelowane w przestrzeni. Innymi slowy, jeden elektron stara sie unikac drugiego, co jest zromumiale, bo one sie wzajemnie odpychaja. Splatanie kwantowe to tez sa korelacje dwu czastek, tylko dotycza innych zmiennych niz w atomie helu.
    .
    Po tym wyjasnieniu chyba powinien Pan zwrocic sie do wydzialu fizyki UW po dalsze wyjasnienia, i ewentualnie opublikowac druga czesc swojego artykulu tym razem na temat korelacji kwantowych. Mam nadzieje, ze bedzie on rownie ciekawy i tym razem poprawny. Pozdrawiam.
  • 2015-04-18 20:33 | Bidula

    Chętnie przeczytam ciąg dalszy,

    bo wydaje mi się, że @narciarz 2 mówi o zupełnie innym zjawisku.
  • 2015-04-18 21:13 | iwo1

    Re:60 lat temu zmarł Albert Einstein

    "A ta ciemna masa, energia, to chyba na razie tylko hipoteza? Brakujący składnik w jakichś równaniach? "

    Otoz z ciemna masa i energia jest dokladnie na odwrot. Sa to nazwy odnoszace sie do wynikow obserwacyjnych (zachowanie galaktyk i tempo rozszerzania sie Wszechswiata; przyspieszanie zamiast zwlaniania ekspansji), ktore wciaz nie umiemy dobrze wytlumaczyc na gruncie obecnej fizyki.

    Z tego co sie orientuje na podtawie mojej czastkowej wiedzy kosmologicznej, to ciemna energia moze byc wciaz wpleciona w rowania kosmologiczne Einsteina (tzw. stala kosmologiczna), ale nie wiemy co ten konstrukt matematyczny dokladnie opisuje. Obecnie mowi sie o energii "rozpychajacej" prozni. Tak czy inaczej rowania Einsteina jakos sobie z tym problemem radza co jest dodatkowym potwierdzeniem Jego geniuszu!
  • 2015-04-18 21:32 | iwo1

    Re:60 lat temu zmarł Albert Einstein

    "bo wydaje mi się, że @narciarz 2 mówi o zupełnie innym zjawisku. "

    Tez mi sie tak wydaje. Autor artykulu nie wspomnial o zjawisku czastek splatanych. Inna rzecz, ze jest to bardzo ciekawy fenomen i rzeczywiscie zaslugujacy na osobny artykul, albo nawet artykuly ;-)
  • 2015-04-18 22:28 | narciarz2

    Splatanie kwantowe

    @Iwo1 pisze "Autor artykulu nie wspomnial o zjawisku czastek splatanych."
    Na stronie drugiej artykulu jest zdanie "Dwa małe fotony powstałe z rozszczepienia jednego większego fotonu są w stanie splątanym swojej polaryzacji". Tak wiec wbrew Pana stwierdzeniu, Autor wyraznie napisał o splątaniu i nawet uzył tego słowa. Moja uwaga oddaje niewielka wiedze, ktora wciaz mam w glowie po wysłuchaniu wykładu Kwanty 3/2 profesora Wodkiewicza. Tyle zapamietałem po 25-ciu latach, ze funkcja falowa dwu czastek jest rozna od iloczynu dwu funkcji. Paradoks EPR opiera sie na niewypowiedzianym wprost załozeniu, ze w momencie pomiaru czastki sa niezalezne (czyli funkcja jest iloczynowa), a mimo to na siebie wpływaja. Wtedy rzeczywiscie mamy paradoks. Natomiast czastki splatane nie sa niezalezne, co jest zawarte w samej definicji słowa splatanie. Innymi slowy, z samej konstrukcji eksperymentu mamy do czynienia z funkcja dwuczastkowa nie bedaca iloczynem dwu funkcji, zas eksperyment jest zaprojektowany tak, zeby to pokazac. Mozna to uznac za głeboka tajemnice kwantowa, a mozna uznac za sama esencje mechaniki kwantowej. W koncu statystyka kwantowa (bozony i fermiony), a takze przyblizenie Hartree-Focka polegaja na funkcjach, ktore nie sa po prostu iloczynowe. Do tego jestesmy przyzwyczajeni. Wiec dlaczego korelacje kwantowe uznajemy za cos niezwykłego?
    .
    Natomiast stwierdzenie o obliczeniach Kołosa to jest moj własny wkład w tym kontekscie. Mi sie wydaje, ze warto sobie przypomniec, ze Kołos na długo przed moda na splatanie uzył korelacji w swoich obliczeniach. Warto moze przypominac jego sukces.
  • 2015-04-18 22:36 | Byniek

    Re:60 lat temu zmarł Albert Einstein

    Z całym szacunkiem, ale silenie się na wyjaśnienia, co Einstein miał na myśli, nawet dzisiaj przekracza możliwości nieprzeciętnego nawet umysłu. Był to geniusz, którego nie rozumiało wielu fizyków, którzy wcześniej niż on zostali wyróżnieni Noblem.Wśród wielu talentów jest autorem znakomitych i mądrych sentencji. Np. " Tylko dwie rzeczy są nieskończone, wszechświat oraz ludzka głupota, chociaż nie jestem pewien, co do tej pierwszej". albo " Wyobraźnia jest ważniejsza od wiedzy, ponieważ wiedza jest ograniczona".
  • 2015-04-18 22:38 | Byniek

    Re:60 lat temu zmarł Albert Einstein

    Późna pora, stąd błąd. Chodzi oczywiście o głupotę, która może być nieskończona.
  • 2015-04-19 01:26 | narciarz2

    Albert Einstein oraz Erwin Schroedinger

    Tutaj jest artykul ktory mi sie podoba. Byloby przyjemnie gdyby ukalzal sie w Polityce po przetlumaczeniu. Albo w Forum.
    http://www.salon.com/2015/04/18/albert_is_an_old_fool_einstein_vs_schrodinger_in_battle_of_the_nobel_laureates/
  • 2015-04-19 02:19 | schwarzerpeter

    Schrodinger vs Einstein

    Zasadnicza roznica miedzy Einsteinem i Schrodingerem, podobnie jak miedzy Bohrem i Heisenbergiem, byla taka, ze starsze pokolenie traktowalo fizyke jeszcze jako dzial filozofii (PhD to nic innego niz doktor filozofii), natomiast mlode pokolenie z wyksztalcenia bylo matematykami. Na tym polu mieli wyrazna przewage nad stara gwardia. Stad pewnie braly sie nieporozumienia.
    Co do samego artykulu -
    "Jeśli emitowany elektron ma dotrzeć do celu (detektora) przez jedną szczelinę w przeszkodzie, to przedostaje się przez nią jako cząstka. Gdy jednak w przeszkodzie są dwie szczeliny obok siebie, nie wybiera jednej z nich, lecz przenika przez obie jednocześnie – jako fala."
    To chyba nie jest prawda. Pojedynczy elektron nie interferuje sam ze soba. Tylko jest nie do przewidzenia na ktorej szczelinie nastapi dyfrakcja - ale tylko na jednej. Tylko wiazka elektronow da obraz interferencyjny.
    Takze, jesli idzie o doswiadczenie Aspecta, czytalem sporo krytycznych uwag, czy to co zostalo opublikowane jest rzeczywistym wynikiem doswiadczenia, czy efektem aparaturowym.
    Na zakonczenie - Einstein stal sie symbolem fizyka i fizyki. Mial ogromne zaslugi, ale nie byl jedynym, najwiekszym. Sam uwazal J. C Maxwella za najwiekszego fizyka. Podobnie tak jak Picasso stal sie symbolem wspolczesnego malarstwa, ale pomimo jego ogromnego wkladu, nie byl jedynym, ktory to malarstwo stworzyl i uksztaltowal.
    To jest tylko percepcja ogolu: wymien jakiegos fizyka: Einstein. Na drugim miejscu idzie Newton. Wymien wspolczesnego malarza: Picasso. Wymien jakiegokolwiek malarza: Rembrandt, Matejko (w Polsce)?
  • 2015-04-19 04:03 | narciarz2

    Interferencja pojedynczych czastek

    Pojedynczy elektron nie interferuje sam ze soba.
    Niestety, interferuje sam ze soba. Byly robione takie doswiadczenia z fotonami: "wiazka" miala tak mala intenywnosc, ze w danej chwili w aparacie byla tylko jedna czastka na raz. Mimo to, po przepuszczeniu tysiacy fotonow, pojawial sie obraz interferencyjny. To jest opisane w Wikipedii: http://en.wikipedia.org/wiki/Double-slit_experiment#Interference_of_individual_particles.
    .
    Tylko jest nie do przewidzenia na ktorej szczelinie nastapi dyfrakcja - ale tylko na jednej.
    Niestety, nie. Potrzebne sa obie. Mozna wypowiedziec powyzsze zdanie, ale nie sposob go potwierdzic doswiadczalnie. Robiono takie proby. Jesli tylko mozna spowodowac, ze mozna powiedziec "tylko jednej", wtedy nie ma interferencji.
    .
    Tylko wiazka elektronow da obraz interferencyjny.
    Niestety, nie. Wiazka nie jest potrzebna, jesli przez "wiazka" rozumiec "duzo czastek na raz". W tym okresleniu istotne jest tylko "duzo czastek", natomiast "na raz" nie ma zadnego znaczenia. Mozna przepuszczac jedna czastke na minute, na sekunde, na mikrosekunde, i tez bedzie interferencja.
    .
    jesli idzie o doswiadczenie Aspecta, czytalem sporo krytycznych uwag, czy to co zostalo opublikowane jest rzeczywistym wynikiem doswiadczenia, czy efektem aparaturowym.
    To nie bylo jedyne takie doswiadczenie. On byl pierwszy, ale nie jedyny. Potwierdzen nierownosci Bella bylo juz sporo. Mozna powiedziec, ze zostaly one bardzo dobrze potwierdzone.
  • 2015-04-19 06:02 | mixxer

    Re:60 lat temu zmarł Albert Einstein

    Einstein był ofiarą propagandy jak wtedy szalała w świecie nauki. Tesla powiedziął swego czasu, żę A.E. jest głupi i albert się z nim zgodzil

    ``````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````
    Czy moge prosic o zrodlo powyzszej bajeczki???
  • 2015-04-19 08:27 | Kopernikus

    Re:60 lat temu zmarł Albert Einstein

    @ 2015-04-18 17:34 | Byniek
    A Polak będzie się wiecznie wściekać, źe nie był Polakiem.
  • 2015-04-19 09:22 | Caramba

    Re:60 lat temu zmarł Albert Einstein

    2015-04-18 21:13 | iwo1
    ("A ta ciemna masa, energia, to chyba na razie tylko hipoteza? Brakujący składnik w jakichś równaniach? ")
    Zaprzeczając potwierdzasz.
    "ciemna energia moze byc wciaz wpleciona w rowania kosmologiczne Einsteina (tzw. stala kosmologiczna), ale nie wiemy co ten konstrukt matematyczny dokladnie opisuje."

    http://fizyka.net.pl/astronomia/astronomia_oa1.html
    https://www.google.pl/search?q=ciemna+materia&oq=ciemn&aqs=chrome.0.69i59j0l2j69i57j0l2.5351j0j8&sourceid=chrome&es_sm=93&ie=UTF-8
  • 2015-04-19 11:09 | Caramba

    Re:60 lat temu zmarł Albert Einstein

    @narciarz2
    Splątanie elektronów w atomie i splątanie mniejszych cząstek (np. fotonów), to chyba coś innego.
  • 2015-04-19 12:23 | iwo1

    Re:60 lat temu zmarł Albert Einstein

    W pelni oddaje honory dla narciarz2. Czysta glupota, po prostu przeoczylem druga strone. przepraszam ;-)

    Co do ciemnej energii (Caramba), to sprawa nie jest taka prosta. Zdaje sobie sprawe, ze moj post mogl wygladac jak bym zaprzeczal sam sobie, ale najwazniejsze jest to, ze termin ma swoje glowne zrodlo w obserwacjach a stala kosmologiczna (ustalenie jej wartosci bardziej dokladnie) jest konsekwencja obserwacji: dostsowanie jej wartosci.
  • 2015-04-19 14:11 | narciarz2

    Re:60 lat temu zmarł Albert Einstein

    @Caramba: Splątanie elektronów w atomie i splątanie mniejszych cząstek (np. fotonów), to chyba coś innego.
    Po pierwsze, fotony nie sa mniejsze od elektronow. I jedne i drugie nie maja mierzalnych rozmiarow. Jesli Pan ma na mysli mase (elektrony ja maja, a fotony nie), to nie jest to jakas zasadnicza roznica w tym kontekscie. Splatanie polega na tym, ze funkcja dwu czastek f(n1,n2) , majaca n1+n2 zmiennych, nie jest iloczynem f1(n1)*f2(n2). Masa czastek nie wplywa na zapis matematyczny. Jedyny efekt masy (w tym kontekscie) polega na tym, ze czastki masywne poruszaja sie wolniej niz czastki pozbawione masy.
  • 2015-04-19 14:53 | schwarzerpeter

    Re 2015-04-19 04:03 | narciarz2 Interferencja pojedynczych czastek

    narciarz2 Interferencja pojedynczych czastek
    Dzieki za wyjasnienia. No coz, to tylko swiadczy o tym kiedy konczylem UW - sporo lat przed 1974 r (In 1974 the Italian physicists Pier Giorgio Merli, Gian Franco Missiroli, and Giulio Pozzi repeated the experiment using single electrons, showing that each electron interferes with itself as predicted by quantum theory. In 2002, the single-electron version of the experiment was voted "the most beautiful experiment" by readers of Physics World.[21]). Rozne rzeczy, pewnie wiekszosc, zapomnialem, ale to jak prof. Buras opowiadal o dyrakcji elektronow akurat utkwilo mi w pamieci - jak widac teraz to juz tylko historia fizyki.
    Pamietam tez komentarze po smierci Einsteina, ze padl pomor na fizykow - zmarl pare miesiecy po Fermim, ktorego szescdziesiata rocznica smierci - jak widac - przeszla zupelnie niezauwazona. Pomimo swojego wkladu w rozwoj fizyki - i nie tylko fizyki - nie przedostal sie do swiadomosci ogolu.
  • 2015-04-19 14:57 | schwarzerpeter

    PS dyfrakcja elektronow

    Tu jest ciekawy artykul
    http://iopscience.iop.org/1367-2630/15/3/033018/article
  • 2015-04-19 15:17 | Caramba

    Re:60 lat temu zmarł Albert Einstein

    @narciarz 2
    Po pierwsze nie czuję się znawcą ani (tym bardziej) ekspertem. Dyskutuję bo to ciekawe i chciałbym rozszerzyć wiedzę.
    Dalej.
    Jeżeli są niemierzalne (elektron i foton), to nie można stwierdzić, że są jednakowe. Zresztą wielkość nie ma tu znaczenia.
    Elektrony maja masę a fotony? Światło poruszając wiatraczek (było takie doświadczenie, przy okazji omawiania dualizmu korpuskularno - falowego) zachowuje się tak jakby fotony miały masę. (może jej nie mają tylko wytrącają cząstki z powierzchni wiatraczka, które masę mają). Ale,
    elektrony mają ładunek elektryczny i w atomie są uwięzione w polu jądra. Czy możliwe jest wytrącenie tak splątanych elektronów z atomu i rozdzielenie nienaruszające "splątania"?
    "Splątane" fotony można oddalić od siebie.

    Jeżeli pan używa określenia iloczyn funkcji, to tylko zaciemnia obraz. Bo, o jaki iloczyn chodzi? Jakich funkcji?
    Równania funkcji opisujących rzeczywistość, to tylko opis. Opis nie może przesłaniać rzeczywistości.
    Światło nie jest: raz fotonami a innym razem falą elektromagnetyczną. Po prostu raz wygodniej je opisać jedną funkcją innym razem drugą.
    Równania nie są rzeczywistością fizyczną.


  • 2015-04-19 15:37 | p.berg

    Re: Do wszystkich uczestników dyskusji

    Drodzy uczestnicy dyskusji na Forum:

    Po pierwsze, chciałbym Wam wszystkim podziękować i pogratulować. Naprawdę! Rzadko się zdarza, by dyskusja na Forum była tak rzeczowa i poważna. To, moim zdaniem, wyjątek. Żadnych złośliwości, ataków, uszczypliwości; po prostu - wspaniała merytoryczna dyskusja. W większości wypowiedzi jest sporo ważnych spostrzeżeń - także pytań - wprawdzie niektóre odrobię rozmijają się z prawdą, ale to absolutnie nie szkodzi. Trzeba barć pod uwagę fakt, że jednak Einstein zajmował się dość trudnymi zagadnieniami i jego wielka przygoda ze światem kwantów do dzisiaj nie jest w pełni opisana i wyjaśniona. Tak czy inaczej, był wielkim fizykiem i co do tego nikt nie ma najmniejszych wątpliwości. Dlatego warto o nim wspominać nawet przy 61 czy 78 rocznicy śmierci.
    Jeszcze raz bardzo dziękuję za wszystkie wpisy.
    Pozdrawia autor artykułu:
    p. berg
  • 2015-04-19 21:28 | narciarz2

    Re:60 lat temu zmarł Albert Einstein

    @Caramba:
    Światło poruszając wiatraczek (było takie doświadczenie, przy okazji omawiania dualizmu korpuskularno - falowego) zachowuje się tak jakby fotony miały masę.
    To doswiadczenie na pozor wygląda tak, jak Pan pisze, ale jednak dowodzi czegos zupelnie innego. Wyjasnienie wraz z animowaną fotografią jest dostepne na przyklad tutaj (w polowie strony, pod naglowkiem Solar Power): http://www.lhup.edu/~dsimanek/museum/themes/fake-pm.htm. Takie wiatraczki mozna kupic i kazdy szanujący sie wykladowca fizyki ma wiatraczek na swoim biurku. Albo powinien miec...
    "Splątane" fotony można oddalić od siebie.
    To prawda, ze "splątane" fotony jest latwiej wytworzyc, niz inne splątane czastki. Ale zjawisko splątania nie ogranicza sie do fotonow. Moze Pan slyszal o probach skonstruowania komputera kwantowego zlozonego ze splątanych "qbits", ktore są malenkimi, ale jednak makroskopowymi wytworami mikroelektroniki. I to one wlasnie mają byc "splątane".
    Równania nie są rzeczywistością fizyczną.
    To jest bardzo celna uwaga. W roznych dyskusjach mamy tendencje do utozsamiania opisu i rzeczywistosci. Czesto zapominamy, ze nasz opis ma granice stosowalnosci. Kiedy te granice są przekraczane, to mowimy o paradoksach. A tymczasem paradoksy to są sprzecznosci w naszych opisach. Natomiast w rzeczywistosci nie ma paradoksow. Swiat nie ma najmniejszych klopotow z istnieniem. Istnieje i juz. Fotony czy elektrony robią to, co robią, bez wzgledu na nasze zaskoczenie. Natomiast my czujemy sie troche oszukani przez Nature, gdy nasze opisy prowadzą nas na manowce. Wtedy mowimy o paradoksach.
  • 2015-04-19 22:10 | Pan Berg jak zwykle palnął bezsens

    Re:60 lat temu zmarł Albert Einstein

    Stokroć większy wpływ na życie milionów, w tym nas, mieli Semmelweiss, Pasteur, Ehrlich, Fleming czy Barnard, z fizyki zaś chociażby Faraday, Hertz i Fermi - a nie ten teoretyk i plagiator.
  • 2015-04-20 00:50 | narciarz2

    Kto mial wiekszy wplyw

    Trudno jest dyskutowac, kto mial wiekszy wplyw na zycie milionow. Mozna wymienic kilka nazwisk, ktorych lepiej jest nie wymieniac. Natomiast na terenie fizyki warto spojrzec na dwie rewolucje kosmologiczne. Przelom Kopernikanski byl przede wszystkim przelomem w koncepcji widzenia swiata. Na terenie rownan to byl krok do tylu, poniewaz model Kopernika gorzej przewidywal ruchy planet, niz model Ptolemeusza. Gdyby zgodnosc przewidywan z rzeczywistoscia byla jedynym kryterium, to model Kopernika nalezaloby odrzucic z powodu niezgodnosci z doswiadczeniem. Mimo to byl to krok do przodu, poniewaz lepiej opisywal rzeczywistosc na poziomie koncepcji. Po jakims czasie model ulepszono w dwu krokach: Kepler podal lepszy przepis na ksztalt orbit, zas Newton podal kompletne rownania i wyjasnil ruchy planet na ich podstawie. Konkluzje z tych rozwazan sa dwie: po pierwsze, trzeba odzielac rownania od obrazu, ktory za nimi stoi. Po drugie, obraz moze byc wazniejszy, niz rownania.
    .
    Teraz popatrzmy na druga rewolucje, ktora tez byla przede wszystkim koncepcyjna. Podstawa koncepcji Newtona byl rozdzial sceny (przestrzeni) od aktorow (planet i innej materii). Scena byla bierna, aktorzy sie po niej przemieszczali. Scena nie byla przedmiotem wielkiego zainteresowania, poniewaz wydawala sie oczywista. Ten wlasnie podzial zostal zakwestionowany przez Einsteina. Okazalo sie, ze scena nie jest bierna, tylko tez uczestniczy w przedstawieniu. Scena sie odksztalca w obecnosci aktorow. A moze tez tak byc (o ile dobrze pamietam z podrecznika kosmologii), ze scena moze sie odksztalcac sama z siebie. (Istnieja nietrywialne rozwiazania rownan Einsteina bez materii, o ile dobrze mi chodzi po glowie.) Okazalo sie takze, ze odksztalcenia sceny moga byc dramatyczne: czarne dziury czy Wielki Wybuch. Trudno jest mowic, ze scena jest bierna w Einsteinowskim obrazie swiata. W porownaniu z koncepcjami Kepernika/Newtona, koncepcje Einteina to tez byl przelom koncepcyjny o porownywalnym znaczeniu.
    .
    Byla jeszcze trzecia rewolucja koncepcyjna zwiazana z narodzinami mechaniki kwantowej. Ale ten trzeci przelom pozwole sobie pominac, zeby nie pisac za dlugo. Dwa przyklady wystarcza dla zilustrowania ogolnej tezy, ze przelomy w fizyce sa przede wszystkim koncepcyjne i swiatopogladowe. A takze, ze znaczenie prac Einsteina na tym polu bylo porownywalne do dziela Kopernika.
  • 2015-04-20 01:25 | schwarzerpeter

    wiatraczek napedzany swiatlem?

    “Swiatlo poruszajac wiatraczek” - a jednak to prawda. Oczywiscie nie w radiometrze Crooksa gdzie ruch jest spowodowany roznica temperatur stron skrzydel wiatraczka. Ale juz w 1900 r Lebiediew zmierzyl rzeczywiste cisnienie wywierane przez swiatlo, uzywajac innego radiometru. Poniewaz fotony, choc nie maja masy spoczynkowej, niosa ped, w zderzeniu z powierzchnia nastepuje zmiana pedu i jest wywierana sila powodujaca ruch wiatraczka. Projektowanie trajektorii pojazdow miedzyplanetarnych musi brac pod uwage cisnienie swiatla. Ogony komet i inne tego rodzaju zjawiska sa wynikiem cisnienia wywieranego przez swiatlo. Najwieksze chyba odkrycie Czeslawa Bialobrzeskiego, ktorego publikacja swiatowej zostala opozniona z powodu pierwszej wojny, dotyczy wlasnie roli cisnienia swiatla w rownowadze gwiazd.
    A J. Verne zaproponowal pojazd kosmiczny z zaglami napedzany swiatlem slonecznym!
  • 2015-04-20 03:05 | schwarzerpeter

    rewolucja - nie tylko w nauce

    Re narciarz2 2015-04-20 00:50 (nocny marek, czy inna strefa czasowa?)
    Przy okazji mozna dodac, ze poczatek XX wieku przyniosl rewolucje nie tylko w nauce. Malarstwo, muzyka i literatura przezywaly gwaltowne zmiany - wszystkie oparte na odrzuceniu klasycznych kanonow. W literaturze M Proust wprowadzil narracje oparta na wewnetrznym czasie przezyc bohatera, jakby niezaleznym od czasu zewnetrznego. Oczywiscie porownanie z teoria wzglednosci - uzasadnione, czy nie - nasuwalo sie samo.
  • 2015-04-20 04:39 | blue1

    Re:60 lat temu zmarł Albert Einstein

    "Stokroć większy wpływ na życie milionów, w tym nas, mieli Semmelweiss, Pasteur, Ehrlich, Fleming czy Barnard, z fizyki zaś chociażby Faraday, Hertz i Fermi - a nie ten teoretyk i plagiator."


    Plagiator? Kolejne insynuacje bez dowodow??

    P.S. Bez matematyki, fizyki oraz chemii NIE byloby wspolczesnej biologii i medycyny. Koniec, kropka...
  • 2015-04-20 05:34 | narciarz2

    Re:60 lat temu zmarł Albert Einstein

    nocny marek, czy inna strefa czasowa?
    Szesc godzin roznicy.
    Lebiediew zmierzyl rzeczywiste cisnienie wywierane przez swiatlo
    No, tak. Ale bardziej bezposrednim dowodem jest zjawisko Comptona. Elektron dostaje kopniaka, ze az furczy.
    Ogony komet i inne tego rodzaju zjawiska sa wynikiem cisnienia wywieranego przez swiatlo.
    Nieee. To raczej wiatr słoneczny. On ma znacznie wiekszy efekt niz cisnienie fotonow. Moze Pan policzy, jaki ped moze przekazac foton o energii kilku elektronowoltow, a jaki ped niesie proton o energii kilku kiloelektronowoltow. To sa rzedy wielkosci roznicy. Cisnienie swiatła, choc oczywiscie istnieje, to jest "mała wyzszgo rzedu", jak mowia fizycy.
  • 2015-04-20 07:37 | axiom1

    Re:60 lat temu zmarł Albert Einstein

    "2015-04-19 15:37 | p.berg
    Re: Do wszystkich uczestników dyskusji

    Drodzy uczestnicy dyskusji na Forum:

    Po pierwsze, chciałbym Wam wszystkim podziękować i pogratulować. Naprawdę! Rzadko się zdarza, by dyskusja na Forum była tak rzeczowa i poważna."


    Naprawde rzadko sie zdarza by na forum powaznego tygodnika autor sobie kpil z powaznego naukowaca zlosliwie zamieszczajac tak prymitywny rysunek Einstaina. Po prostu swinstwo i tyle.
  • 2015-04-20 09:09 | lakkot

    Re:60 lat temu zmarł Albert Einstein

    "I wreszcie, żeby obserwować zjawiska atomowe i subatomowe, musimy je zaburzać. Nie ma sensu pytać – twierdził Bohr – co atomy robią, gdy ich nie obserwujemy. Nic nie robią. Bez obserwacji ich nie ma." Niech sobie Pan nie zartuje, chyba sie Panu pomylil Bohr z Berkleyem, to ze Bohr uwazal ze pozycja i momentum atomow sa niemiezalne jednoczesnie to jeszcze nie czyni go immaterialista.
  • 2015-04-20 10:15 | Bidula

    Re:60 lat temu zmarł Albert Einstein

    @axiom.
    Żeby dyskusja nadal była elegancka. Mówię grzecznie: puknij się w głowę.
  • 2015-04-20 10:43 | Caramba

    Precyzyjny język pomaga zrozumieć, nawet temu który zabiera głos.

    @narciarz 2
    Pan się nie zgadza ale potwierdza.
    Ja: "Splątanie elektronów w atomie i splątanie mniejszych cząstek (np. fotonów), to chyba coś innego. "
    Pan: "Splatanie kwantowe to tez sa korelacje dwu czastek, tylko dotycza innych zmiennych niz w atomie helu."
    Jednak to inne splątanie.

    Ja: "wytrącają cząstki z powierzchni wiatraczka, które masę mają"
    Pan: "To doswiadczenie na pozor wygląda tak, jak Pan pisze, ale jednak dowodzi czegos zupelnie innego."
    Pan: "dowodem jest zjawisko Comptona. Elektron dostaje kopniaka, ze az furczy."
    Więc, ... czego zupełnie innego dowodzi?

    W zaawansowanej fizyce trudno rozdzielić opis od rzeczywistości. W fizyce kwantowej to ekstremalnie trudne.


  • 2015-04-20 20:09 | logodygmat

    Re:60 lat temu zmarł Albert Einstein

    Cytat - "Nobel za fotony. W 1921 r. otrzymał Nagrodę Nobla z fizyki ... za wyjaśnienie tzw. zjawiska fotoelektrycznego. .... Odkrył, że światło może wybijać elektrony z powierzchni, na którą pada tylko w sytuacji, gdy jest pochłaniane przez nią w najmniejszych porcjach, czyli kwantach, a więc fotonach." - koniec cytatu.

    Jak udowodnić, że nic w cytacie nie jest prawdziwe? Nagroda Nobla nie była za fotony, ale za zasadę zachowania energii powiązaną z wprowadzeniem kwantów energii (Planck). Energia już nie ciągła, ale podzielona na kwanty, wpisuje się jednak w regułę i formułę zasady zachowania energii. Aby: I nie ma fotonów. Czy zmiany energii metodą skwantowaną stawiają uprawnioną przesłankę do zapytania o energetyczną gęstość zmian kwantowych? Czy w E=hv, gdzie v - to częstotliwość, nie kryje się gęstość zmian kwantowych? Aby: I nie ma masy w idei m=hv/c^2. Masa jako efekt oddziaływania na gęstość zmian kwantowych, opór tej zmianie. Tylko gęstość zmian kwantowych - względem czego - osobno czasu i przestrzeni, razem czasu i przestrzeni?

    Czy naprawdę w istocie rzeczy idei odkrycia naukowego Albert Einstein otrzymał Nagrodę Nobla za fotony czy wyraz fotony?

    Czy można stwierdzić wobec przesłanek einsteinowskich, że człowiek jest niewolnikiem natury światła (widzialnego oraz niewidzialnego) i grawitacji? W teorii Einsteina nie ma wolności dla ruchu ciała i umysłu? Szybkość światła nie jest osiągalna dla człowieka, wzrost energii to wzrost masy, a światło nie uwolni się od czarnej dziury. I do tego tak wszędzie jest daleko, do jakiejś innej Ziemi. Szach i mat. Game ower. Nadchodzi bezrobocie dla fizyków. E=mc^2 to klatka dla neuronów. Bitwa o Ziemię. Koniec świata. Imprezy z okazji 100 lat nie będzie.
  • 2015-04-20 21:54 | Blue1 - a dziękuję, szkoda, że to znowu bzdura

    Re:60 lat temu zmarł Albert Einstein

    Czy chirurdzy, mikrobiolodzy, patofizjolodzy studiowali mechanikę kwantową? Nie.
    Czy korzystali z jej osiągnięć? Nie. Równie dobrze można napisać, że pan Zdzisiek codziennie opróżnia kwantowo mamarota pod Biedonką, a następnie w stanie splątania wpada w krzaki.
    Notabene, większość istotnych wynalazków powstała, zanim uzasadniono teoretycznie podstawy ich funkcjonowania np. telewizja czy inna konstrukcja majsterklepków - samolot.
    Pozdrawiam.
  • 2015-04-21 02:12 | narciarz2

    Dziekuje za artykul i za dyskusje

    Panie Przemku:
    bardzo Panu dziekuje za znakomity artykul. Mniemane niescislosci zachecily mnie i innych do rzeczowej dyskusji. Nie wiem, kto mial racje. Nie wiem, kto wygral. Ale bylo ciekawie, rzeczowo, i kulturalnie.
    .
    Niestety, pojawily sie trolle. To psuje przyjemnosc. Wiec klaniam sie uprzejmie Panu i innym dyskutantom i zegnam sie uprzejmie. Do nastepnego razu.
  • 2015-04-21 03:36 | schwarzerpeter

    pojawily sie trolle - niestety

    "Niestety, pojawily sie trolle. To psuje przyjemnosc. Wiec klaniam sie uprzejmie Panu i innym dyskutantom i zegnam sie uprzejmie. Do nastepnego razu. "

    Jak wyzej - mam co prawda pare uwag do panskiego wpisu, ale poniewaz zeszlo na inne tory, malo mnie interesujace, tez sie zegnam i wypisuje.
    Uklony
  • 2015-04-21 18:51 | logodygmat

    Re:60 lat temu zmarł Albert Einstein

    W artykule, w pierwszym rysunku, widzimy jak z ruchu gęstości zmian kwantowych można ułożyć obraz, wizerunek Alberta Einsteina. Czy można by zatem powiedzieć, że światło (foton, fala elektromagnetyczna) jest ruchem gęstości zmian kwantowych? Jak zdefiniować określenia "gęstość zmian kwantowych" i "ruch gęstości zmian kwantowych", aby miały sens fizyczny dla światła, tak, by można było opisać, że to nie fotony, ale ruch gęstości zmian kwantowych wypycha elektrony w tzw. zjawisku fotoelektrycznym? Obraz, wizerunek Alberta Einsteina wskazuje na język. To znak, to wyzwanie. Czy definiując profesjonalnie wspomniane określenia można wyjaśnić to, co wspomagają wyjaśnić fotony, ale dostrzec przede wszystkim coś więcej? Nie ma widzenia bez rozróżnienia, w tej idei, z rozkładu gęstości zmian kwantowych ujawnia się obraz Alberta Einsteina widziany światłem. Jak gęstość zmian kwantowych w czasie i przestrzeni odnieść do obrazu na monitorze?
  • 2015-04-22 16:17 | jakowalski

    Wierzenia religijne Alberta Einsteina

    Albert Einstein był panteista, czyli wierzył w bezosobowego Boga, utożsamianego z natura.[1] Jego wyznanie wiary zawarte było chyba najlepiej w telegramie wysłanym do żydowskiej gazety w roku 1929, kiedy to został on oskarżony przez ortodoksyjnych żydów o bluźnierstwo: „Wierzę w Boga Spinozy,[2] który objawia się w harmonii wszystkiego, co istnieje, ale nie w Boga, który interweniuje w losy i uczynki ludzi”.[3] Jak jednak słusznie zauważa Nigel Calder,[4] „nawet ta ‘miękka’ (‘soft’) religijność stała się w końcu poważną przeszkodą (stumbling block) dla Einsteina jako fizyka”.
    Calder przypomina nam też, iż teorie względności Einsteina (szczególna, odnosząca się do ciał poruszających się z szybkościami zbliżonymi do szybkości światła, i ogólna, opisująca grawitację) były niezwykle ostro krytykowane zarówno w hitlerowskich Niemczech (jako „żydowska pseudonauka”) oraz w ZSRR aż do śmierci Stalina w roku 1953 (jako „niezgodne z materializmem dialektycznym, czyli filozofią marksistowską”). Jednak najostrzej krytykował Einsteina kościół, zgodnie ze swymi niechlubnymi tradycjami walki z nauką i uczonymi (wystarczy tu przypomnieć przypadki Kopernika, Galileusza czy też Darwina). Watykan długo popierał pewnego amerykańskiego kardynała, który twierdził iż teorie względności Einsteina „są źródłem uniwersalnej wątpliwości w istnienie Boga”.[5] Tak więc Calder ma bez wątpliwości rację, gdy pisze iż „gdyby Einstein żył w innym czasie i w innym miejscu, to mógłby on zostać spalony na stosie, albo zostać zamkniętym i umrzeć w obozie koncentracyjnym lub szpitalu psychiatrycznym”.[6]
    Jednakże nawet Einstein, bez wątpliwości najwybitniejszy uczony XX wieku, miał swoje ograniczenia. Nie chodzi tu bynajmniej o to, iż nie był najmocniejszy, jak na fizyka-teoretyka, w matematyce (w tej dziedzinie zawdzięczał on wiele pomocy otrzymanej od swego profesora z Zurychu, Hermanna Minkowskiego oraz swych kolegów ze studiów), ale o jego spinozjański panteizm, który nakazywał mu widzieć niemalże „przedustawny” porządek w naturze. Niestety, ale przekonanie Einsteina iż „Bóg nie gra w kości ze światem”[7] nie pozwoliło mu przyjąć założeń mechaniki kwantowej, co z kolei nie pozwoliło mu na połączenie teorii elektromagnetyzmu Maxwella ze swą teorią grawitacji (ogólną teorią względności), a więc na stworzenie tzw. ogólnej teorii wszystkiego, a raczej ogólnej teorii sił działających w przyrodzie, czyli łączącą w jedno elektromagnetyzm, grawitację oraz tzw. silne i słabe siły nuklearne.[8] Główną przyczyną, dla której Einstein odrzucił był mechanikę kwantową (podczas swej słynnej konfrontacji z jednym z czołowych twórców owej mechaniki, Nielsem Bohrem, na konferencji w Brukseli w roku 1927) była stochastyczna (oparta na rachunku prawdopodobieństwa, a więc przypadku) natura owej mechaniki oraz tzw. zasada nieokreśloności, sformułowana przez Heisenberga, innego wielkiego twórcę mechaniki kwantowej, a głosząca, iż nie można jednocześnie określić położenia i prędkości cząstki elementarnej (np. elektronu).
    Jak to słusznie zauważył cytowany tu wielokrotnie Calder, Einstein „pomylił ‘niepewność’ (‘uncertainty’) w swym podatomowym (subatomic), statystycznym znaczeniu, z ‘niepewnością’ co do przyczyny i skutku”.[9] Tak więc do dziś (początek roku 2005) deterministyczna teoria grawitacji Einsteina opisująca makroświat nie jest zgodna ze stochastyczną mechaniką kwantową opisującą mikroświat. Oczywiście, fizycy szukają wciąż owej „ogólnej teorii wszystkiego”, ale jak na razie bez skutku. Najbardziej obiecującą hipotezą wydaje się być obecnie hipoteza superstrun (superstrings), objaśniająca materię i energię jako zgrupowania wielowymiarowych (najczęściej 11 wymiarów przestrzennych), a jednocześnie mikroskopijnych „strun” (według niektórych teoretyków „otwartych”, a według innych „zamkniętych”), wibrujących z różnymi częstotliwościami, i w zależności od swej częstotliwości spostrzeganych przez nas jako różne cząstki elementarne (np. elektrony czy fotony) albo kwarki („części składowe” nukleonów, czyli neutronów i protonów). Niemniej hipoteza superstrun i jej pochodne (np. hipoteza „supermembran” i ogólnie tzw. „M” hipotezy[10] ) nie są obecnie możliwe do przetestowania, albowiem „rozbicie” cząstki elementarnej (np. elektronu) lub tym bardziej kwarka na owe hipotetyczne superstruny wymaga nieosiągalnej obecnie ilości energii i precyzji w jej ukierunkowaniu.

    Tak więc nawet panteizm, najbardziej miękki albo też najbardziej liberalny rodzaj religii (wiary religijnej) okazał się przeszkodą nawet dla najwybitniejszego rozumu XX wieku. Łatwo się domyśleć, jak wielką przeszkodą dla uczonego nie będącego Einsteinem może być więc bardziej „twarda” religia (wiara religijna), a szczególnie odmiany teizmu (w tym chrześcijaństwo, a więc i katolicyzm), które są wiarą w transcendentnego, osobowego Boga, znajdującego się poza i ponad przyrodą, ale stale wpływającego na losy stworzonego przez siebie świata. Najlepiej ilustruje to chyba przykład innego wielkiego fizyka, uważanego przez wielu za nawet większego od Einsteina. Mowa tu oczywiście o Newtonie, który od co najmniej roku 1690 (a więc przez ok. 37 lat) analizował szczegółowo i w oryginale Biblię, a szczególnie owe przerażające przepowiednie Daniela i św. Jana (Księga Daniela ze Starego Testamentu, zawierająca jego apokaliptyczne proroctwa oraz niemniej, jak nie więcej koszmarna Apokalipsa św. Jana).[11] Newton szukał był w Biblii, a szczególnie w jej najbardziej odpychających, przerażających częściach, klucza nie tylko do przyszłości (co czyniło bezskutecznie wielu przed nim jak i po nim), ale też, równie daremnie, klucza do rozwiązania zagadki przyrody, czyli innymi słowy klucza do „ogólnej teorii wszystkiego”. Niepowodzenia Newtona i Einsteina powinny być, oczywiście, przestrogą dla innych naukowców, filozofów i teologów, w olbrzymiej większości zaopatrzonych w słabsze intelekty niż wspomniani wyżej najwybitniejsi koryfeusze nauki. Niemniej doświadczenie nakazuje mi tu daleko idący sceptycyzm, jako iż nie tylko przysłowiowy Polak, ale też i wielu naukowców z różnych krajów świata okazało się „przed szkodą i po szkodzie głupi”.
    Pełny tekst: http://nieracjonalista.blox.pl/2005/06/Wierzenia-religijne-Alberta-Einsteina.html
  • 2015-04-22 16:18 | jakowalski

    Wierzenia religijne Alberta Einsteina - przypiisy


    1. Panteizm: pogląd filozoficzny głoszący, ze Bogiem jest wszechświat pojęty jako całość (Władysław Kopaliński Słownik wyrazów obcych i zwrotów obcojęzycznych Warszawa: Wiedza Powszechna, 1989 s. 376). Panteizmu nie należy mylić z teizmem, czyli wiarą w jednego transcendentnego, osobowego Boga znajdującego się poza i ponad przyrodą, ale stale wpływającego na losy stworzonego przez siebie świata (Kopaliński 1989 op. cit. s. 506) oraz z deizmem, który zakłada istnienie bezosobowego Boga, stwórcy świata, który jednak nie oddziałuje na bieg wydarzeń na świecie (Kopaliński 1989 op. cit. s. 110). Chrześcijaństwo, islam i judaizm w swych „klasycznych” („ortodoksyjnych”) wydaniach są więc odmianami teizmu.
    2. Benedictus (Baruch) Spinoza (1632-1677) był, jak Einstein, pochodzenia żydowskiego. Spinoza reprezentował racjonalizm: dualizmowi Kartezjusza przeciwstawiał monizm, uznając istnienie tylko jednej, jedynej substancji, czyli Boga utożsamianego z naturą (przyrodą). W roku 1656 Spinoza został wyklęty przez rabinów żydowskich i wysiedlony z Amsterdamu (por. Mała Encyklopedia Powszechna PWN Warszawa, 1959 s. 899).
    3. Cytat za Nigel Calder Einstein’s Universe New York: Greenwich House, 1982 s. 138.
    4. Einstein’s Universe (1982) op. cit. s. 138.
    5. Por. Calder Einstein’s Universe (1982) op. cit. s. 138.
    6. Calder Einstein’s Universe (1982) op. cit. s. 138-139.
    7. Concise Dictionary of Quotations Collins, 1991 s. 125.
    8. W skrócie: silne oddziaływania nuklearne są odpowiedzialne za istnienie jąder atomów („trzymają” one razem nukleony, czyli protony i neutrony), zaś słabe za radioaktywność (rozpad niektórych jąder atomowych). Słabe siły nuklearne i elektromagnetyzm zostały ostatnio niejako połączone (jako rodzaje „promieniowania”) w tzw. „elektrosłabe” (electroweak) oddziaływania, jednakże fizycy wciąż się trudzą nad integracją grawitacji z siłami „elektrosłabymi” i silnymi oddziaływaniami nuklearnymi.
    9. Einstein’s Universe (1982) op. cit. s. 141.
    10. „M” wywodzi się, najprawdopodobniej, od macierzy, czyli po angielsku matrix. Nie wiadomo tylko, czy autorzy tej nazwy mieli na myśli rachunek macierzowy, czy tez raczej znany amerykański film fantastyczno-naukowy.
    11. Por. Encyclopaedia Britannica – Macropaedia (1984) vol. 13 str. 20 (artykuł o Newtonie).
  • 2015-04-23 06:33 | logodygmat

    Re:60 lat temu zmarł Albert Einstein

    Fizyka Boga. Jak między Boga i człowieka wstawić fizykę ujętą w określeniu oddziaływanie, to już można by tworzyć relacje idei i miary - Bóg oddziałuje, Bóg nie oddziałuje. Dla wielu osób Bóg jest zmyśleniem, a dla innych objawieniem, sposobu działania. Człowiek nie posiada takiej zdolności, aby wymyślił fizykę rzeczy niemożliwych. Gdyby między Boga i aniołów (dobrych i złych) wprowadzić fizykę ujętą w określeniu szybkość, to można by tworzyć relacje: Czy anioł może być szybszy od światła? I odpowiedzieć - tak. Czy anioł może być szybszy od Boga? I odpowiedzieć - nie. Dlatego anioł nie pokona Boga. I dalej, założyć, że człowiek, gdyby był równy aniołowi, mógłby poruszać się szybciej od światła technologią i techniką "ruchu anielskiego", ale nie szybciej od Boga. Albo raczej może nie tyle poruszać się szybciej od światła, ale przemieszczać się szybciej od światła między punktami A i B w przestrzeni, bo gdy światło porusza się wzdłuż linii na powierzchni zgiętej przestrzeni karki, to człowiek tuneluje między stronami kartki A i B. Rysunek:

    światło ( A|=tunelowanie=|B ) światło

    Niech zaś dla was, internauci, nie będzie tajne to jedno, że jeden dzień u bliźniaka może być jak tysiąc lat u brata jego, a tysiąc lat u brata może być jak jeden dzień u bliźniaka jego.

    Jednak dla fizyka nie ma aniołów. Pozostaje zatem idea - gdy ptak stał się dla Ikara ideą twórczą, to człowiek zbudował szybsze od ptaków samoloty, a gdy anioł stanie się ideą twórczą, to człowiek zbuduje szybsze od światła kosmoloty. W anioła [nie każdy] fizyk nie uwierzy, ale czy uwierzy w istnienie poznania fizyki "anielskiego ruch" szybszego od światła, ale nie szybszego od Boga?

    Na przykład, w Biblii, jest wiele fizyki Boga. Po owocach poznacie. Nie po nasionach. Co kiedy i dlaczego jest czyste i nieczyste. I bywa słońce, i bywa deszcz, i co z tego wynika. Być może nawet można by wskazać, że miarą biblijnej logiki jest fizyka. Słowa stało się ciałem. Nie znając fizyki przyrody i natury nie można poznać cuda fizyki Boga. Ruch niezgodny z fizyką Boga nie jest wieczny.
  • 2015-04-24 20:10 | logodygmat

    Re:60 lat temu zmarł Albert Einstein

    Motto: "Niepowodzenia Newtona i Einsteina powinny być, oczywiście, przestrogą dla innych naukowców, filozofów i teologów, w olbrzymiej większości zaopatrzonych w słabsze intelekty niż wspomniani wyżej najwybitniejsi koryfeusze nauki. " @2015-04-22 16:17 | jakowalski

    Dlaczego oczywiście? Nauka poznaje tylko ruch i opisuje jego miarę. Metoda jest prosta: wymyśl pojęcie dotyczące ruchu, napisz formułę matematyczną zawierającą jego fizykę, oblicz, wykonaj eksperyment i porównaj wyniki. Wieki wysiłku wielu osób, aby przysłowiowy "Kowalski" dziś w internecie napisał, że to proste. Nie ma żadnej przestrogi. Ilość neuronów wszyscy mają taką samą. Biblia się jeszcze nie zużyła, a nauka się jeszcze nie skończyła.

    Kto umiałby z założenia, że Bóg istnieje - i tu wersje założenia - oddziałuje, nie oddziałuje , wymyślić pojęcie dotyczące ruchu i jego formułę fizyczną, obliczyć, wykonać eksperyment i odnieść sukces? Oczywiście sukces nie będzie stanowił dowodu na istnienie Boga, ale będzie wskazywał na przydatność naukowego poznania założenia - Bóg istnieje.

    Przykład próby idei bez eksperymentalnej miary i potwierdzenia teologicznego spójności przesłanki z założeniem:
    Suma fizyczna wszystkich własności wszechświata równa się zero. Marketing idei: Wszechświat nie ma pępka.
  • 2015-04-26 17:22 | logodygmat

    Re:60 lat temu zmarł Albert Einstein

    Cytat - "Albert Einstein był panteista, czyli wierzył w bezosobowego Boga, utożsamianego z natura.[1]" - koniec cytatu.

    Cytat - "...Albert Einstein, który – jak sam nie raz twierdził – nie rozumiał świata stworzonego przez Bohra i jego koło. „Bóg nie gra w kości” – pisał do wielkiego fizyka Maxa Borna" - koniec cytatu

    Cytat - "„Wierzę w Boga Spinozy,[2] który objawia się w harmonii wszystkiego, co istnieje, ale nie w Boga, który interweniuje w losy i uczynki ludzi”.[3]" - koniec cytatu. 2015-04-22 16:17 | jakowalski

    Bóg Spinozy objawia się w harmonii. Fizyka harmonii. Czy bez fizyki można powiedzieć o Bogu?

    W jakim kursie fizyki jest wykład, że założenie "Bóg istnieje" albo lepiej i więcej bez założenia przyjęte wprost istnienie Boga (oddziałującego / nie oddziałującego, z fizyką harmonii ...), było przesłanką przyczyniającą się do odkrycia naukowego? Ktoś tu zna taki wykład? Niech napisze. Jest jakiś naukowiec, który na takim założeniu odniósł sukces? Przyznał to jakiś naukowiec? Dokonał okrycia i więcej, na przykład, otrzymał Nagrodę Nobla?

    Jeżeli „Bóg nie gra w kości”, to taka natura fizyki Boga nie determinuje wyboru, ale zachowuje determinację dowolności wyboru. Przypadkom niezachowującym determinacji dowolności wyboru natura odbiera energię, ruch. Rzut kośćmi nie wskaże istnienia Boga.

    Zatem dopóki żaden naukowiec nie wskaże, że co najmniej na założeniu "Bóg istnienie", dokonał okrycia naukowego, pisanie Bóg (dopisując fizykę) w kontekście nauki jest nieuzasadnione i mylące. Założenie "Bóg istnienie" (i Jego fizyka) albo jest albo nie jest przydatne w nauce do poznania ruchu i opisu jego miary.

    Suma fizyczna ładunków elektrycznych ujemnych i dodatnich we wszechświecie jest równo zero. Rysunek:

    (-) ~ ~ ~ ~ 0 ~ ~ ~ ~ (+)

    Miernik wskazuje, że ładunek elektryczny nie istnieje.
    Zatem Bóg we wszechświecie jest, ale nie istnieje.
    Czy w takiej poglądowej relacji jest Bóg w nauce?
    Ruch miernika wskazuje na ruch lokalny ładunku?
  • 2015-04-29 19:47 | logodygmat

    Re:60 lat temu zmarł Albert Einstein

    Założenie: „Bóg nie gra w kości” - Albert Einstein. Czy to wskazanie spełnia kryteria założenia naukowego?

    Bóg fizyki objawiającej się harmonią nie gra w kości.
    Bóg fizyki harmonii nie gra [ruch] w fizykę przypadku.
    Fizyka harmonii nie gra w fizykę prawdopodobieństwa.
    Fizyka harmonii nie oddziałuje z fizyką prawdopodobieństwa.

    Fizyka harmonii nie zawiera fizyki prawdopodobieństwa.

    Czy można wyprowadzić z fizyki harmonii fizykę prawdopodobieństwa?
    Czy można wyprowadzić z fizyki prawdopodobieństwa fizykę harmonii?

    Czy można ułożyć wspólny wzór z relacji prawdopodobieństwa i harmonii?
    W zależności od wartości wielkości względem h i c są różne zakresy fizyki?
    Za przesłankę powiadam wam woda pochodzi z najlepszego źródłem ognia.

    Jeżeli kultury są przypadkiem lokalizacji (środowiska, przyrody), to czy możliwa jest globalna cywilizacja harmonii na tej Ziemi?
  • 2015-05-03 11:03 | logodygmat

    Re:60 lat temu zmarł Albert Einstein

    Jakie idee, takie odkrycia, nauce ciągle coś umyka. Czy ludzkość żyje na toczącej się kostce do gry zwanej Ziemią? Rachunek Alberta Einsteina należałoby zatem przyjąć, że rachunkiem fizyki harmonii względem rachunku prawdopodobieństwa. Harmonia - 1. właściwy porządek, układ, dopełnianie się elementów, przedmiotów, zjawisk itp., składających się na jakąś całość (sjp.pl). Przykłady: fizyka szybkości światła, czasoprzestrzeń [czterowymiarowa]. Kwantowa grawitacja jest zatem między harmonią i przypadkiem. Wydaje się jednak, że jest istotna kulturowa różnica między Newtonem i Einsteinem. Newton umożliwił utrwalenie i rozwijanie idei mobilności, ruchu. Człowiek zbudował mechaniczne "nogi i skrzydła". Umiesz zmienić pęd, masz siłę, masz napęd. Mechanikę i termodynamikę opanowali inżynierowie. Podobnie z przemysłem kwantowej fizyki. Razem powstała znana idea ruchu materii i bitów informacji. Albert Einstein ogłosił ograniczenie szybkością światła dla ruchu materii. Splątanie umyka temu "ruchem" informacji. Nauka poznaje tylko ruch i opisuje jego miarę, a inżynierowie na jej podstawie budują silnik i internet. Z idei Alberta Einsteina silnika kosmolotów nie ma [i nie będzie?]. Ze splątania również, jeżeli dwa małe fotony powstałe z dużego muszą się najpierw od siebie oddalić. Aby zatem ustawić "gwiezdne wrota" w staniej wejścia i wyjścia, trzeba drzwi najpierw oddalić od siebie z szybkością światła. Najbardziej głupkowata teoria naukowa, z której inżynierowie zbudują silniki i generatory energii dla ewolucji kosmicznej szybszej od światła ziemskiej cywilizacji planetarnej, jeszcze nie kosmicznej, choć już orbitalnej, zostanie uznana za tą słuszną, sensowną, itp., itd., ect., ect. Wniosek wydaje się zatem jednoznacznie oczywisty, że Bóg, w którego wierzył Albert Einstein, czyni człowieka we wszechświecie niewolnikiem na tej Ziemi. I ktoś musi to zmienić.
  • 2015-05-03 16:41 | jakowalski

    Re:60 lat temu zmarł Albert Einstein

    ogodygmat
    Istnienie Boga oznaczało by, że prawa natury mogą być przez owego Boga zmienione w każdej chwili, a więc jeśli ktoś wierzy w Boga, to z definicji nie ma dla niego sensu uprawianie nauki.
  • 2015-05-04 20:02 | logodygmat

    Re:60 lat temu zmarł Albert Einstein

    @2015-05-03 16:41 | jakowalski
    Ile Bóg potrzebuje praw natury, aby była tym, czym jest? Albert Einstein wierzył w Boga natury harmonii, i może dlatego czas nie jest w niej odrębnym bytem od przestrzeni, a fizyka ruchu światła jest przesłaniem miary porządku tej harmonii. Światło prawdę niesie w laboratorium i w niebiesie. Inżynierowie nie mają Einsteinowskiej "armaty Newtona", która w idei poglądowej umożliwiała wystrzeliwanie piłki tak, aż okrążyła Ziemię, a nawet więcej, mogła trafić w Księżyc. Z czasem idea była opisana i filmem została ukazana, aż w końcu zrealizowana. Dziś również w literaturze i w kinie człowiek przemieszcza się szybciej od światła w przestrzeni lub w czasie. Nie ma jednak na Ziemi "armaty Einsteina". To tak jakby najpierw pokazać lot na Księżyc, a potem skonstruować armatę. Czy znasz Boga, który wskazuje cel człowiekowi pomnażania się we wszechświecie, na innych planeta, w innych galaktykach, aby do tego dążył [na Jego chwałę]? Sens to ruch. W te idei, jeżeli uważasz, że coś miało sens, ma sens, będzie miało sens, to dokonujesz wyboru ruchu jaki zaistniał, trwa lub zakładasz, że zaistnieje. Fala elektromagnetyczna w naturze nie ma tylko jednej częstotliwości dlatego, że jest stała Plancka - h. Może kiedyś od niej potoczą się, jak po asfalcie, "koła" kosmolotów. Czy znasz może wyrażenie wiary w Boga bez fizyki?
  • 2015-05-06 20:24 | logodygmat

    Re:60 lat temu zmarł Albert Einstein

    Motto: Jaki Bóg, taka fizyka. Natura fizyki harmonii: masa i energia, czas i przestrzeń, fale i cząstki, ruch uporządkowany nie przypadkiem ułożony. Dziś jeszcze inżynierowie nie mają w/z niej nawet "koła", choćby takiego prostego, jak z kamienia wyciosanego, jutro zatem chyba raczej nawet roweru z tej idei i miary nie będzie. Może w przyszłości. Może kino wspomoże. Bóg fizyki harmonii nie gra w kości, ale napędu wehikułu szybszego od światła też nie ma. W naturze takiej fizyki człowiek pozostaje na kosmicznym podwórku. Zatem szczególny wniosek wydaje się jednoznacznie oczywisty, że nie jest to Bóg człowieka wędrownego. Za fotony, czy za >> harmonię << w formule zasady zachowania energii łączącej kwanty energii ruchu światła (fotonów) z energią kinetyczną ruchu elektronów otrzymał Albert Einstein Nagrodę Nobla za wyjaśnienie tzw. zjawiska fotoelektrycznego? Wniosek ogólny taki jakoby wynika - jaki Bóg, taka fizyka. Nie mniej i nie więcej, prawda czy fałsz?
  • 2015-05-14 22:01 | michrich

    Re:60 lat temu zmarł Albert Einstein

    @ 2015-04-18 17:34 | Byniek
    A Polak będzie się wiecznie wściekać, źe nie był Polakiem.
    ***
    Zamiat wsciekac sie mozna sfabrykpwac dowody ze byl.
  • 2015-06-01 10:02 | Andrzej

    Re:60 lat temu zmarl Albert Einstein

    Teoria względności jest zrozumiale wytłumaczona na stronie www.geniusz1.pl