Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Co kupuje polskie wojsko

(4)
Osobom, które nie pogubiły się w serialu pt. przetargi dla polskiej armii, gratulujemy. Pozostałych zapraszamy do lektury alfabetu zakupów.
  • 2015-04-28 22:46 | Tomasz1091

    A może swoje własne?

    To pytanie będzie skierowane do osób trochę bardziej obeznanych kwestiach szeroko pojętego uzbrojenia: czy my, Polacy, nie amerykańskie czy włoskie firmy w Polsce, moglibyśmy stworzyć w 100% polskie uzbrojenie?

    Co mam na myśli: w tej chwili drogo płacimy za obce technologie, obce państwa mają do nich dostęp i zdarza się, że kraje od których kupujemy po prostu sobie z nami pogrywają (np. brak kodów do rakiet Patriot czy jakiś innych od USA). A gdyby tak zaprojektować i wyprodukować nasze rodzime uzbrojenie, uzbrojenie każdego rodzaju? Wiem, że wytwarzamy chociażby wozy bojowe itp., czemu nie zacząć produkować polskich czołgów, karabinów, samolotów, śmigłowców, czy nawet całych systemów obrony? Czy dałoby się to zrobić?
  • 2015-04-29 15:01 | camel

    Re:Co kupuje polskie wojsko

    Sądząc po wypowiedziach tuzów obecnego reżimu - nie, nie dałoby się nic zrobić. Polacy sami z siebie potrafią tylko pić i kląć. Wszystko musi być kupione za granicą, bo zawsze jest lepsze. Przecież ta "myśl" legła u podstaw likwidacji polskiego przemysłu, a ty jej jeszcze nie znasz?
  • 2015-05-03 02:07 | julrob

    Re:Co kupuje polskie wojsko

    Przy tych wszystkich zakupach zastanawia mnie to czy dobrze wykonano analizę potrzeb w różnych rodzajach wojsk. I tu przypomina mi się historia (z okresu międzywojennego), gdzie na względnie mały Bałtyk kupiono za zebrane pieniądze oceaniczny okręt podwodny (OPR "Orzeł"), który musiał, podobnie jak półdywizjon niszczycieli odpłynąć z naszego wybrzeża...

    Wydać pieniądze jest w miarę łatwo a pożytki z tego - proponuję zapoznać się z tematem korwety... No właśnie czy ta skarbonka nie zmieniła po raz kolejny nazwy przeznaczenia topiąc kolejne porcje pieniędzy .....

  • 2015-05-03 17:05 | jakowalski

    Re:Co kupuje polskie wojsko

    Polskie wojsko kupuje sobie, za pieniądze podatników, bardzo drogie zabawki, które nas nie obronią, ale będą nas kosztować bajońskie sumy. Jak to zauważył julrob, znów kupujemy sobie odpowiedniki ORP Orzeł (okręty za duże jak na Bałtyk) czy też odpowiedniki bombowców Łoś (które praktycznie nie były użyte w kampanii wrześniowej, jako ze Polska nie miała wtedy odpowiednio szybkich myśliwców do ich eskorty). Przecież Bałtyk jest morzem zamkniętym, za małym nawet na korwety, a amerykańskie myśliwce F16 są tak delikatne, że wystarczy lekkie uszkodzenie nawierzchni lotniska, aby nie mogły one wystartować. W sytuacji geopolitycznego położenia Polski pomiędzy Niemcami a Rosją, a nie ma więc sensu kupować dla naszego wojska tradycyjnego uzbrojenia typu czołgów czy też samolotów. Potrzebne są nam zaś nowoczesne rakiety przeciwlotnicze, antyrakiety oraz bezzałogowe samoloty a przede wszystkim dobrze wyszkolona i uzbrojona obrona terytorialna, która uniemożliwiła by potencjalnemu przeciwnikowi, czyli albo Niemcom albo Rosjanom czy też Ukraińcom, na zajęcie, a więc też i skuteczne kontrolowanie naszego terytorium. Tylko posiadanie takiej obrony terytorialnej, wzorowanej na szwajcarskiej, może być naszym skutecznym straszakiem na Niemców, Rosjan oraz Ukraińców. Wiadomo przecież, że klasyczna wojnę z Niemcami i Rosją (wówczas ZSRR) przegraliśmy w roku 1939 w mniej niż miesiąc, ale latami prowadziliśmy podczas II WŚ dość skuteczną walkę partyzancką, a wiadomo, że najtrudniej jest okupantowi poradzić sobie z dobrze zorganizowaną i silnie uzbrojoną partyzantką, szczególnie, jeśli ma ona poparcie lokalnej ludności. Przecież najpotężniejsza armia świata, czyli amerykańska, sromotnie przegrała wojnę z ubogimi, wietnamskimi partyzantami. W Polsce może być podobnie. Wcale nie musimy wydawać olbrzymich sum pieniędzy, aby stworzyć skuteczny system obronny, trzeba tylko zmienić sposób myślenia naszych polityków i wojskowych.