Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Co o kandydatach na prezydenta mówią nam ich hasła wyborcze?

(8)
Samym hasłem nie wygrywa się wyborów, ale jest ważne, bo powinno być zwieńczeniem marki kandydata i może wzmocnić jego przekaz.
  • 2015-05-02 08:25 | jk1962

    brak wyboru

    W tych wyborach właściwie nie ma wyboru. Przynajmniej dla mnie. Jestem zmuszony głosować na Komorowskiego i ten przymus jest irytujący. Dlaczego Komorowski? Dla mnie nie ma znaczenia jakie on czy jego konkurenci głoszą hasła. Nie ma też wielkiego znaczenia co zrobił a czego nie zrobił. Rozstrzygające są dwie cechy Komorowskiego, których łącznie nie ma żaden inny kandydat. Po pierwsze Komorowski nie jest z PIS a po drugie jest jedynym który wygra z kandydatem PIS.
  • 2015-05-02 09:03 | axiom1

    Re:Co o kandydatach na prezydenta mówią nam ich hasła wyborcze?

    Przedewszystkim prezydent i jego kancelaria sa wogole i absolutnie nie potrzebni. Samo istnienie urzedu prezydenta i 700 osobowej prezydenckiej kancelarii jest forma zorganizowanej przestepczosci i aktem zlodziejstwa na podatniku. (Jaruzelski mial 24 osobowa kancelarie).

    Po drugie nie ma absolutnie zadnego znaczenia jakie poglady maja kandydaci i co by chcieli zrobic. Stonowisko prezydenta nie jest stanowiskiem wladzy wykonawczej. Poglady kandydatow sie nie licza a ich intencje zrobienia “czegos” sa abstrakcja absolutna.

    I najwazniejsze, wybory prezydenckie i kazde wynory w Polsce sa farsa. Glownie z powodu finansow. Komorowski i Duda sa finansowani przez PO i PIS podczas gdy pozostali kandydaci musza sie finansowac glownie z wlasnej kieszeni. To jest powaznym wypaczeniem uczciwosci wyborow.

    Np w 2012 PO wzielo sobie 48 mln zl z budzetu a PIS dostal 47 mln. W wyborach 2010 obie PO-PiS-owskie partie wydaly po okolo 8 mln na kampanie. Obecne koszty kampani beda co najmniej na tym samym poziomie.

    Niech ze ktokolwiek wyjasni w jaki sposob np Kukiz ma walczyc wlasna kieszenia w tych wyborach podczas gdy Komorowski wyda 8 milionow zl ktore dostanie z PO ktore PO sobie bierze z budzetu ?

    Dodatkowym skandalem jest ze Komorowski oficjalnie i formalnie zrezygnowal z czlonkowstwa PO po wyborach 2010 aby byc “”””prezydentem wszystkich polakow”””.

    Wedle wiec istniejacego prawa Komorowski nie jest czlonkiem PO i PO nie ma prawa go finansowac ani pobierac z budzetu funduszy na jego kampanie.

    Komorowski powinien finansowac sie sam. Fundusze ktore Komorowski dostaje na kampanie od PO sa zlodziejstwem.

    Nie rozumiem wywodow I krytyki Jow-ow. Przeciez wszystko jest skurwione z powodu ze PO-PIS owskie partie sa finansowane z budzetu a inni niezalezni kandydaci musza sie finansowac sami. Jest wiec oczywiste ze Senat (wogole nie potrzebna instytucja) i Sejm sa zdominowane przez PO-PiS !!!

    Glowna zaleta Jow-ow jest ze partyjny dyktator straci wladze nad poslami a polsel bedzie zmuszony rozliczac sie przed wyborcami ktorzy moga go odwolac. Sejm odzyska niepodleglosc ! Demokracja bezposrednia jest najwyzsza forma sprawiedliwego wyboru.


    Oczywiscie finansowanie kampani wyborczych trzeba zmienic aby Jow-y prawidlowo funkcjonowaly. Skasowac finansowanie partii politycznych z budzetu.
    Partie, prezciez liberalne, powinny zebrac o fundusze na wolnym rynku.
  • 2015-05-02 10:51 | Andrzej

    Re:Co o kandydatach na prezydenta mówią nam ich hasła wyborcze?

    Jak na razie, program wyborczy Dudy to krytykowanie Komorowskiego, albo nierealne obietnice. Duda nie mówi, ile będzie kosztować ponowne obniżenie wieku emerytalnego, zniesienie obowiązku szkolnego dla 6-latków, czy podwyższenie płacy minimalnej. Ekonomiści obliczają, że będzie to kosztować budżet co najmniej 100 miliardów zł. oraz redukcję wielu tysięcy etatów dla nauczycieli.
  • 2015-05-02 11:03 | aleydis

    Banały

    Te hasła porażają banałem i brakiem głębszej treści. Wybierzmy przyszłość - ale jaką przyszłość? Silny człowiek na trudne czasy - chciałabym widzieć tego silnego człowieka, jak rozmawia z Angelą Merkel. Komorowski też mógłby się wysilić na coś świeżego, bo to, że zgoda buduje, wiemy od dawna i dokładnie nic z tego nie wynika. Przyszłość ma imię Polska. A jak się nazywa teraźniejszość? Mogę zmienić wszystko? Doprawdy? Jedyne, co mogę, to desperacko próbować trzymać Kaczyńskiego i jego ludek z daleka od władzy. Chciałabym usłyszeć hasło: państwo przyjazne obywatelowi i liczące się w świecie. Tego niestety ci groteskowi kandydaci - jeden nawet bez matury - nie gwarantują. Wybierzmy Komorowskiego i zapomnijmy jak najszybciej o tej żenującej kampanii.
  • 2015-05-03 10:43 | kaesjot

    Re:Co o kandydatach na prezydenta mówią nam ich hasła wyborcze?

    Skoro uważamy, że urząd prezydenta jest zbędny lub też żaden z kandydatów nie jest tego godzien pozostaje zbojkotować wybory.
    Choć nie ma to żadnego wpływu na wynik jednak niska frekwencja jest propagandowo bardziej nośna niż duży udział głosów nieważnych.
    Zawsze takiemu prezydentowi wybranemu nieznaczną większością głosu przy np. 20% frekwencji można powiedzieć - jesteś prezydentem 10% Polaków.
  • 2015-05-04 11:40 | adam.p

    Re:Co o kandydatach na prezydenta mówią nam ich hasła wyborcze?

    Jacy kandydaci, takie hasła. Dlatego banalne i sztampowe.
  • 2015-05-04 22:16 | Leszex

    Re:Co o kandydatach na prezydenta mówią nam ich hasła wyborcze?

    Andrzej Duda skarżył się dzisiaj w telewizji, że jest mniej pokazywany niż urzędujący prezydent. Pewnie także z niewłaściwej perspektywy. Ponieważ od dawna trwa spór czy i kto powinien wziąć udział w debacie kandydatów i dlaczego nie można przymusić do tego pełniącego służbę prezydenta mam propozycję by prezydenta wybierać na jedną kadencję, od 5 do 10 lat, przy czym o przedłużeniu kadencji ponad pięcioletnią decydowałby Sejm łącznie z Senatem (lub sam Sejm w sytuacji postulowanej likwidacji Senatu) ale corocznie tylko na czas jednego roku, z możliwością przedłużania do końca dziesięcioletniej kadencji. Korzyści z tego rozwiązania są przynajmniej dwie, a to; oszczędność wydatków na jedną kampanię prezydencką i możliwość debaty wszystkich pretendentów, bo w wyborach nie uczestniczyłby już prezydent pełniący funkcję. Jutro zapowiedziana w telewizji publicznej debata pretendentów, w której udział potwierdził dzisiaj Andrzej Duda. Jest to pewna zmiana, bowiem niedawno jeszcze chciał dyskutować tylko z urzędującym prezydentem. Widocznie doszedł jednak do wniosku, że Bronisława Komorowskiego jest już w telewizji tak dużo, można powiedzieć wprost nie do wytrzymania. Słusznie ale przecież padały też zarzuty, że władzy zupełnie nie widać. Widownia zwykle nie jest zadowolona z artystów jak to dawniej mówiono ze spalonego teatru (politycznego).
    Andrzej Duda był na pogrzebie Władysława Bartoszewskiego, tak się ustawił by go widać nie było, ale był, bo jak oświadczył zmarłemu się należało. To znowu wyłom bo Prezesa nie było. Można przypuszczać, że gdyby został prezydentem od pryncypała by się odkleił dla dobra wspólnego. Nadzieja matką głupich niemniej niech żywi nie tracą nadziei, może skręcić ku dobremu. Spełnienie obietnic wyborczych Andrzeja Dudy kosztowałoby budżet państwa 250 miliardów. Na pytanie skąd weźmie odpowiedział rezolutnie, jak dostaną te pieniądze biedni obywatele to one (pieniądze) wrócą do budżetu. Przecież muszą ci obywatele zrobić zakupy. Muszą czy nie trudno założyć ale to jak w Ameryce sprzed lat. Pracującym na plantacjach robotnikom wypłacano wynagrodzenie, które musieli wydać w miejscowym sklepie, gdyż innego w pobliżu nie było. Jutro być może rozjaśni ten przypadek perpetuum mobile w debacie pretendentów do stanowiska prezydenta naszego umiłowanego (przez niektórych) kraju.
  • 2015-05-06 06:54 | Mieczysław S.Kazimierzak

    Re:Co o kandydatach na prezydenta mówią nam ich hasła wyborcze?

    Co do Grzegorza Brauna,to kapania wyborcza sprowadza się do obrony wartości CYWILIZACJI ŁACIŃSKIEJ,czytaj GRECKO-RZYMSKIEJ,jako nadziei aby OBRONIĆ POLSKOŚĆ.
    Bardziej zatem pasuje POLSKIE LOGOS A ETHOS,z tym,że uczciwie podchodzi do sprawy,że nie ma pakietu rozwiązań ekonomicznych jak wyjść z PUŁAPKI kolejnej ekonomicznej utopii.