Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Rererendum w sprawie JOW-ów to nie jest dobry pomysł

(12)
Czy taki system zbliży władze do obywateli? Wątpię.
  • 2015-05-11 20:53 | Kabaret Odjazdowy

    Tu nie chodzi o JOW-y

    Zgadzam się z Panem Redaktorem ,że ludzie a szczególnie , ludzie młodzi chcą zmiany i wyznanie Komorowskiego ,ze zawsze był za JOW to ściema jak wyznał Kukiz. Natomiast większość wyborców ma dosyć tych rozgrywek partyjnych oraz spadochroniarzy w sejmie na których nie głosowali. JOW działa na Wyspach UK i Irlandii wielu krajach od lat i się sprawdza , jest bezdyskusyjny najlepszy w tej chwili dla najjaśniejszej. Natomiast to co chce Kukiz stworzyć to wprowadzenie nowej klasy i nowej kultury politycznej i pozbycie się afer i przekrętów co obserwujemy w senacie jako wylęgarnia afer i sejmie czyli likwidacja senatu , bo Polska za biedna na utrzymanie dwóch izb parlamentu, a w drugim etapie sejm jak twór obliczony 250-300 posłów, redukcja też administracji w pałacach rządowych i prezydenckich.
  • 2015-05-11 22:23 | B

    Re:Rererendum w sprawie JOW-ów to nie jest dobry pomysł

    Propaganda. Faktycznie, JOWy doprowadzą do ustabilizowania w parlamencie prawdopodobnie dwóch silnych partii, ale co z tego? W JOWach partie nie mają znaczenia, bo głosujemy wtedy na kandydatów a nie na listy. Do parlamentu dostaną się tylko zwycięzcy z danych okręgów. W obecnej sytuacji jeżeli partia uzyska 2 mandaty w okręgu, oprócz zwycięzcy wchodzi pierwszy z listy i tak dalej. JOWy to jedyny sposób, żeby to zmienić. Jeżeli wejdzie tylko jeden, to głosując na swojego kandydata, z jakiego ugrupowania by nie był, popieramy jego, a nie czołowych działaczy, którzy zawsze dostaną miejsce na czele listy. I nie wejdą osoby takie jak np. pan Tusk, Kaczyński, Miler, Sikorski i wielu wielu innych. Ponadto w JOWach mamy możliwość KONTROLI pracy posłów - jeżeli nie wywiążą się ze zobowiązań, to nie zostaną wybrani w kolejnej kadencji, nawet jeżeli partia będzie chciała ich wcisnąć.

    I pytanie - skoro JOWy mają wg Pana mają zwiększyć znaczenie PO-PiSu, to dlaczego ich politycy jakoś nie garną się do ich przeforsowania? Otóż dlatego, że stracą pracę. Kropka.
  • 2015-05-11 22:24 | Judyta.Aleksandra

    Re:Rererendum w sprawie JOW-ów to nie jest dobry pomysł

    JOW działa na Wyspach UK i Irlandii wielu krajach od lat i się sprawdza , jest bezdyskusyjny najlepszy w tej chwili dla najjaśniejszej



    Bezdyskusyjny i najlepszy chyba tylko dla tych, którzy na oczy nie widzieli, jak to wyglada w praniu. Zaledwie kilka dni temu odbyły się w UK wybory, których wyniki świetnie demonstrują, jaki to jest niesprawiedliwy i niereprezentatywny system. Oddaje całą władzę w ręce partii, na którą głosuje mniej niż jedna trzecia wyborców, a głosy pozostałych dwóch trzecich pozostają zignorowane. Rzeczywiście, władza w ręce ludu na całego!
  • 2015-05-12 00:44 | Barbara

    Re:Rererendum w sprawie JOW-ów to nie jest dobry pomysł

    w wyborach parlamentarnych w uk masz listę kilku nazwisk do wyboru a nie kilka płacht zapełnionych drobnym druczkiem. Jesteś w stanie zapoznać sie z programem każdego kandydata. Partie wystawiają po JEDNYM kandydacie na okręg. W Polsce każda partia wystawia cała listę bo im dłuższa tym wiecej głosów sie złowi. W praktyce na elekcje maja szanse tylko osoby na dwóch, trzech pierwszych miejsca stad walki wewnątrz partyjne o bycie "jedynka". Wszystkie te partie sa przegniłe do szczętu. Na posłów wybiera sie największe wlazidupy partyjnych bossów, a ci nagradzają miejscami swoich pupilków. W praktyce ludzie głosują na jednych a miejsca w sejmie dostaja zupełnie inne osoby. Co to ma wspólnego z uczciwością? Żaden system nie jest doskonały ale nasz jest wyjątkowo paskudny.
  • 2015-05-12 08:39 | wnukmarek

    Re:Rererendum w sprawie JOW-ów to nie jest dobry pomysł

    Okazuje się, że prezydent Komorowski jest antysystemowy, bo jest zwolennikiem JOW-ów. przeciwko finansowaniu partii z budżetu i za przejrzystością podatków. Szkoda, że się z tym ukrywał, bo może wówczas nie przegrałby z czeladnikiem Dudą w pierwszej turze.""
  • 2015-05-12 09:55 | jakowalski

    Re:Rererendum w sprawie JOW-ów to nie jest dobry pomysł

    Otóż w systemie JOW-ów praktycznie zawsze eliminowane są z parlamentu mniejsze partie i tworzy się, jak to obserwujemy n.p. w UK, USA czy też Australii, klasyczny wręcz system dwupartyjny, w którym różnice między partiami są tylko powierzchowne ,można rzec kosmetyczne, a więc demokracja staje się w tym systemie już tylko parodią samej siebie, jako że o wszystkim decydują tam szefowie partii, którzy przydzielają pewne okręgi, czyli te w których ich partia ma praktycznie zapewnioną wygraną (n.p. bogate okręgi w przypadku konserwatystów, a biedniejsze w przypadku laburzystów), swoim pupilom, a więc o zwycięstwie decyduje w systemie JOW-ów tylko kilka, góra kilkanaście procent wyborców – tych z tzw. marginalnych okręgów, czyli takich, w których żadna z dwóch wielkich partii nie ma zdecydowanego poparcia. Można więc powiedzieć, ze w systemie JOW-ów, głosy większości wyborców nie mają znaczenia, jako że o wyniku wyborów decyduje kilka, góra kilkanaście procent wyborców z owych marginalnych okręgów.
    JOW fałszują więc wyniki wyborów, wzmacniając najsilniejsze, a więc także najbogatsze partie, czyli partie mające poparcie kapitału, jako że są one parodią demokracji, a wprowadzono je głównie po to, aby zminimalizować szansę dojścia do władzy partii czy też osób reprezentujących zwykłych ludzi. I jeśli ktoś wierzy, że jakiś idol pop music będzie dobrym prezydentem, to cóż, mogę tylko załamać ręce nad jego naiwnością... Fakty są bowiem, jak to już pisałem, takie, że JOW-y „betonują” scenę polityczną powodując, że liczą się na niej tylko dwie a maksimum trzy największe partie polityczne, że w tym systemie jest na ogół tak jak to się właśnie stało w UK, czyli że całkiem spora partia (tu UKIP) zdobywa prawie 1/5 głosów (16%) a otrzymuje tylko 0,3% mandatów (czyli 2 na 650 zamiast 104) czyli aż 52 razy mniej mandatów niż powinna otrzymać! Jak to nazwać inaczej, jak nie parodią demokracji, że w systemie JOW-ów to 16% wyborców ma mniej niż 1% miejsc w parlamencie?
    JOW-y to są de facto rządy baronów czyli po prostu kacyków partyjnych, czyli inaczej rządy ścisłych kierownictw dwóch czy też trzech największych partii politycznych. Jest to system, w którym poseł jest marionetką, w 100% zależną od szefa swojej partii, który to kontroluje zachowanie się posłów ze swej partii w parlamencie przy pomocy tzw. biczów (whips), czyli najbardziej zaufanych posłów, którzy sprawdzają w parlamencie, jak głosują posłowie z ich partii, a w przypadku, gdy taki poseł wyłamie się z tej dyscypliny, to nie ma on szansy na dalsze poparcie ze strony swej partii, czyli jest w praktyce bez szans w następnych wyborach. A jak to już pisałem, bez poparcia machiny partyjnej, praktycznie nikogo nie jest stać w UK, USA czy też w Australii, gdzie obowiązują owe JOW-y, na sfinansowanie i zorganizowanie skutecznej kampanii wyborczej. Tak więc JOW-y są tylko parodią demokracji – polecam tu doskonały brytyjski serial p.t. „No Job for a Lady” w którym rolę nowo-wybranej posłanki do Izby Gmin gra sama Penelopa Keith.
  • 2015-05-12 11:48 | zet

    Re:Rererendum w sprawie JOW-ów to nie jest dobry pomysł

    "Otóż w systemie JOW-ów praktycznie zawsze eliminowane są z parlamentu mniejsze partie "

    I bardzo dobrze się dzieje społeczeństwu we wszystkich krajach,gdzie system wyborczy oparto na JOW-ach. Przecież to widać i dziwne,że nie wierzysz w rzeczywistość,lecz usiłujesz ja zakłamywać. Wszelkie mniejszości mogą funkcjonować jako koła,frakcje w dużych partiach i poszukiwać w nich możliwości realizacji własnych oczekiwań.
    JOW-y nie powodują zaniku małych partii,lecz skutecznie blokują przejmowanie władzy przez mniejszości,nieraz wrzaskliwe i nachalne. Demokracja została wymyślona,by większość decydowała a mniejszość mogła głosić własne poglądy.
    Jeden z aktywistów PO w jednym z wywiadów powiedział,że w kraju nie powinno się organizować referendów,bo ludzie w nich głosują pod wpływem emocji. Pewnie nieszczęśnik nic nie wie o Szwajcarii i tamtejszych głosowaniach.
    Młodzi wyborcy,jakich reprezentuje pan Kukiz wcześniej czy później doprowadzą skutecznie do obalenia powielanych stereotypów.
  • 2015-05-12 15:30 | Judyta.Aleksandra

    Re:Rererendum w sprawie JOW-ów to nie jest dobry pomysł

    I bardzo dobrze się dzieje społeczeństwu we wszystkich krajach,gdzie system wyborczy oparto na JOW-ach. Przecież to widać i dziwne,że nie wierzysz w rzeczywistość,lecz usiłujesz ja zakłamywać.

    Za płotem trawa zawsze zieleńsza... Ja tam widzę w UK bardzo dużo problemów, a to, że ekonomicznie Wyspy stoją o wiele wyżej od Polski, bynajmniej nie jest zasługą JOW-ów...
  • 2015-05-12 16:14 | krysztofiak1963

    Re:Komorowski przygotowuje zamach stanu na wolnosci konstytucyjneRererendum w sprawie JOW-ów to nie jest dobry pomysł

    http://krysztofiak-wojciech.blogspot.com/2015/05/komorowski-przygotowuje-zamach-stanu-na.html Młodzi ludzie zostali kolejny raz oszukani – tym razem przez ich idola, Kukiza, który okazał się sprytnym asem pokerowym Komorowskiego i Platformy Obywatelskiej. Zostali oszukani w misternie przeprowadzanej akcji zamachu na ich wolności konstytucyjne - na ich prawo do współdecydowania w Sejmie RP o losach ich kraju. W perspektywie działań Komorowskiego, Kukiz jawi się jako jego szpieg. Przygotowano happening w postaci startu wyborczego muzyka rockowego, który wrzuci w przestrzeń narracji politycznej temat jowów. Zdobywając głosy wyborcze młodzieży, miał wykreować w przestrzeni publicznej zapotrzebowanie na jednomandatowe okręgi wyborcze. Tak też się stało. Jego 20% wynik stanowić ma uzasadnienie dla likwidacji demokratycznego porządku politycznego w Polsce, zagwarantowanego konstytucyjnie.
  • 2015-05-12 19:09 | jakowalski

    Re:Rererendum w sprawie JOW-ów to nie jest dobry pomysł

    Zet
    Raz jeszcze: JOW-y powodują, ze w parlamencie rządzi niepodzielnie przywódca największej partii (n.p. w USA), albo też przywódca rządzącej koalicji (Australia), co powoduje, że nie liczą się w tym systemie głosy wyborców, którym, tak jak n.p. mnie, nie odpowiada program dwóch dominujących partii. Stąd też od lat nie biorę udziału w parodii wyborów, która się co kilka lat odbywa w Australii, mimo że udzial w tych wyborach jest tam w teorii obowiązkowy, ale jeszcze nidy nikogo nie skazano tam za odmowę udziału w tej parodii wyborów, jako że wtedy okazało by się czarno na białym, że Australia jest dyktaturą a nie demokracją.
    Judta A.
    To, że że ekonomicznie Wyspy stoją o wiele wyżej od Polski, bynajmniej nie jest zasługą JOW-ów, a tylko bezwzględnej eksploatacji kolonii.
    Krzysztofiak
    Masz sporo racji, jako że JOW-y oznaczają brak demokracji.
  • 2015-05-12 20:36 | zet

    Re:Rererendum w sprawie JOW-ów to nie jest dobry pomysł

    "Ja tam widzę w UK bardzo dużo problemów, a to, że ekonomicznie Wyspy stoją o wiele wyżej od Polski, bynajmniej nie jest zasługą JOW-ów... "

    Oczywiście,że nie JOW-y powodują ekonomiczne sukcesy, ale ludzie władzy w ten sposób wybierani. Więc pośrednio JOW-y mają jednak dobroczynny wpływ na funkcjonowanie państwa i dobrobyt społeczeństwa.

    "Stąd też od lat nie biorę udziału w parodii wyborów, która się co kilka lat odbywa w Australii,"

    Ten kraj całkiem dobrze funkcjonuje bez Twojego głosu.Tak trzymaj.

  • 2015-05-17 19:32 | Judyta.Aleksandra

    Re:Rererendum w sprawie JOW-ów to nie jest dobry pomysł


    Oczywiście,że nie JOW-y powodują ekonomiczne sukcesy, ale ludzie władzy w ten sposób wybierani.


    Mieszkam w UK od 10 lat. Nie zauważyłam w ciągu tego okresu żadnych spektakularnych sukcesów ludzi władzy w ten sposób wybranych. Wręcz przeciwnie, widzę szybko pogarszającą się sytuację coraz większej części społeczeństwa. Ludzie ubożeją, tracą możliwość stabilnego zatrudnienia, mają coraz bardziej ograniczony dostęp do opieki zdrowotnej i edukacji na przyzwoitym poziomie. Poprawę sytuacji zanotowały jedynie banki i milionerzy. I tak, to właśnie dzieje się dzięki JOW-om.

    Natomiast dobrobyt UK pochodzi z przeszłości kolonialnej i jej dziedzictwa, czyli bliskich związków gospodarczych z wieloma krajami na całym globie. NIE bierze się on z JOW-ów a ludzie władzy nie robią nic, żeby ten potencjał przekuć na korzyści dla zwykłych obywateli.