Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Na świecie ubywa pszczół. To zła wiadomość także dla ludzi

(29)
Problem umierających pszczół istnieje od dobrych 20 lat, ale nasilił się i przyjął formę pomoru, zwłaszcza w Ameryce.
  • 2015-05-17 15:34 | kaesjot

    Co dalej bez pszczól ?

    W tym temacie może wypowie się popularyzator i entuzjasta GMO red. Wojciech Zalewski !
  • 2015-05-17 18:40 | adal

    Re:Na świecie ubywa pszczół. To wina GMO , ale najważzniejszy jest biznes korporacji

    Wszyscy sie boją dotknąć tego problemu . Korporacje rządzą swiatem. Chemia i zmiany genetyczne nasion doprowadzą cały swiat do ruiny.
    Trzeba obniżać liczbę ludności , nie przez wojny , ale świadomą politykę demograficzna.
  • 2015-05-17 22:05 | Vera

    Bardzo smutny i niemrawy tekst

    Niestety, nie da się takiego problemu rozwiązać jednym "obiektywnym" artykułem. Co prawda stuprocentowych dowodów jak zwykle nie ma, ale istnieją stuprocentowe poszlaki. Na dodatek z czasem okazało się, że nawet dawki poniżej dopuszczalnego progu kumulują się i mają śmiertelny skutek dla pszczół. I niestety pozostaje pytanie, co będzie pierwsze: zginie ostatnia pszczoła czy kolegom pana Zalewskiego skończą się wszystkie argumenty, że to nieprawda a pestycydy są szczęściem ludzkości.
    No i niestety, jak zwykle, pozostaje wdać się w dyskusją opartą na "niepewnych" argumentach bez czekania na śmierć ostatniej pszczoły i poruszyć opinię publiczną przynajmniej na tyle, żeby każda wzmianka o ekologii nie wywoływała lawiny kalumnii i obraźliwych wyzwisk tych ekooszołomów. I nawet nie chodzi o ratowanie świata tylko o jakość życia tu i teraz. Tyle, że obiektywnym artykułem stojącego z boku obserwatora tego osiągnąć nie można. Tu trzeba się na długo zaangażować i drążyć. tylko tak może się to przebić do świadomości. I tu moja krytyka Pana.
    A tak w ogóle to nie ma Pan racji. Chińczycy wyczyścili sobie środowisko z pszczół na terenach upraw drzew owocowych, gruszek. Co dało tysiącom ludzi zajęcie na wiosnę. Każdy kwiatek na drzewie był ręcznie zapylany pędzelkiem. Cóż za ekologiczny sposób życia. Jeśli tak ma wyglądać ekologia to ja się na to nie piszę.
    O ile pamiętam wiadomość ze Szkocji była pozytywna bo jakiemuś pszczelarzowi udało się hodowanie pszczół odpornych na chorobę. Czy tak?
    P.S. W Niemczech okazało się, powodem jest zaprawa nasion kukurydzy. Mimo zakazu stosowania do upraw. Wystarczył kurz z nasion ocierających się o siebie podczas wysiewu.
  • 2015-05-17 22:21 | schwarzerpeter

    Re:Na świecie ubywa pszczół. To zła wiadomość także dla ludzi

    Aczkolwiek to apokryf, ale Einsteinowi przypisuje sie stwierdzenie “If the bee disappeared off the surface of the globe, then man would have only four years of life left. No more bees, no more pollination, no more plants, no more animals, no more man.”
  • 2015-05-17 23:09 | Wojciech Zalewski

    Re:Na świecie ubywa pszczół. To zła wiadomość także dla ludzi

    Wywołany do tablicy przez niektórych komentujących, chciałbym na wstępie zaznaczyć, że nie ma dowodów na to, że GMO odpowiada za wymieranie pszczół (jeśli w ogóle takie zjawisko występuje).

    W odniesieniu do wspomnianych neonikotynoidów również nie znaleziono bezpośrednich dowodów by to one powodowały CCD.

    Jeśli przyjąć, że zjawisko CCD rzeczywiście ma miejsce (choć ja jestem do tego nieco sceptycznie nastawiony) to raczej przyczynę stanowi połączenie kilku czynników.

    Ciekawostka. Wg. danych USDA w roku 2014 w USA było 2,74 mln. kolonii pszczelich. W porównaniu do roku 2013 odnotowano wzrost o o 6%. Dla porównania, w roku 2000 (przed erą CCD) było 2,640 kolonii pszczelich. Wystąpienie zjawiska CCD datuje się na lata 2004-2006, jednak nie widzę by nastąpił jakiś gwałtowny spadek liczby kolonii pszczelich po tym okresie.

    PS1. Dziwi mnie, że miłośnicy przyrody i Natury oraz "niemodyfikowanego" świata tak bardzo martwią się losem pszczoły miodnej w USA. Przypominam, że pszczoła miodna została sprowadzona do Ameryki (i na inne kontynenty) przez człowieka. I jeśli dojdzie kiedyś do wymarcie tego gatunku w USA, to cóż - powrócimy do stanu wyjściowego.

    Pozdrawiam
    Wojciech Zalewski
    gmo.blog.polityka.pl
  • 2015-05-17 23:55 | p.berg

    Re:Na świecie ubywa pszczół. To zła wiadomość także dla ludzi

    Świetny pomysł, Vera. Zapylajmy teraz niemal wszystko pędzelkami. Brawo. Bezrobocie spadnie do zera. I wszyscy będziemy pracować na łonie natury. Pochwalam. Więcej taki rewelacji poproszę.

    Akurat w Szkocji nie o to chodziło. Polecam "Science" z marca 21012 r.

    Poza tym, nie rozumiem tej twojej... "krytyki". Jest dość mętna. Mój krótki tekst to tylko doniesienie o konkretnym raporcie. Może przeczytaj całość jeszcze raz... Nie miałem zamiaru rozwiązać nim problemu wymierania pszczół.

    Rozumiesz, Vera? Mam nadzieję.

    przem berg


  • 2015-05-18 03:02 | schwarzerpeter

    reczne zapylanie

    Poniewaz palmy daktylowe wystepuja z kwiatostanami meskimi i zenskimi, w gajach palmowych na sto palm zenskich przypada jedna meska (niezly harem), a zapylanie odbywa sie recznie - sam widzialem mieszkajac w Egipcie. Nie ma to nic wspolnego z pszczolami, bo palmy sa wiatropylne, tylko z ekonomia miejsca.
    Z kolei mieszkajac w Korei widzialem cale sady jablek, w ktorych kazde jablko na drzewie mialo indywidualna ochronke, zeby przypadkiem nie dotykalo innego jablka, galezi i nie wiem jeszcze czego - opetanie produkcja perfekcyjnych jablek. O ile praca w Chinach czy w Egipcie jest tania, o tyle w Korei nie - a jednak to robili. Co prawda wtedy jablka w supermarkecie kosztowaly (ok 7 lat temu) ok $1.5 za sztuke.
  • 2015-05-18 10:04 | Vera

    Ekologizowanie

    @P.Berg
    Pozwolę sobie odbić piłeczkę w tym samym stylu.
    W sprawie gruszek napisałam: "Jeżeli tak ma wyglądać ekologia to ja się na to NIE piszę." Dobrze by było gdyby Pan wziął się za ironizowanie dopiero po zrozumieniu, co inni piszą.
    Co do Szkocji to były artykuły i takie i takie. Skąd mam wiedzieć, co Pan miał na myśli. Proszę się lepiej przygotowywać.

    A co do mętnych wywodów: To nie ja urządzam w polskiej TV programy jakiejś "Mai w Ogrodzie" sponsorowane przez producentów herbicydów i opowiadające o pięknie kwadratowych drzew. Nie próbuje się tego porównać choćby z niemieckim "Grünzeug". Ostatnio był o roli pokrzyw w ogrodzie. Ja to próbuję porównać i wychodzi na Pańską niekorzyść.

    I to, że Pan (z mediów) może nie jest całkiem up to date. Bo tak na prawdę to społecznie gówno mnie i nas obchodzą naukowe wywody. W społeczeństwie chodzi o coś innego. A właśnie wspomniane programy a nie Pańskie wywody kształtują opinię publiczną. Czy to takie mętne i trudne do zrozumienia?

    Panie Zalewski
    Jak zwykle swoje. To Pan swoimi występami uniemożliwia jakiekolwiek zróżnicowane i rzeczowe dyskusje. Jak zwykle Monsanto wydało 100 milionów na badania i udowodniło, że dowodów nie ma. Właśnie o tym pisałam, nie o Panu. Niech już Pan lepiej pisze o swoich ukochanych samobójstwach chłopów indyjskich.
  • 2015-05-18 10:26 | Wojciech Zalewski

    Re:Na świecie ubywa pszczół. To zła wiadomość także dla ludzi

    Skoro wspomina pan o rzeczowej dyskusji.

    Proszę przedstawić jakieś statystyki, dane liczbowe, które potwierdzałyby tezę o masowym wymieraniu pszczół.

    Ja generalnie nie neguję zjawiska, choć podchodzę do niego z dużym dystansem = nie znajduję danych je potwierdzających.

    Liczę na to, że poprzez przytoczenie konkretnych danych, z odnośnikami do rzetelnych źródeł = poprzez rzeczową argumentację, dowiedzie pan, że zjawisko CCD w rzeczywistości ma miejsce a ludzkości grozi z tego powodu katastrofa.

    W uzupełnieniu podam jeszcze dane FAO nt. liczby uli na świecie:
    1960 - ok. 50 mln.
    1970 - ok. 55 mln.
    1980 - ok. 60 mln.
    1990 - ok. 70 mln.
    2000 - ok. 70 mln.
    2010 - ok. 77 mln.

    I kilka cytatów:

    1. Ministerstwo rolnictwa (2012):

    " w roku 2003 było to około 950 000, natomiast w roku 2011 liczba ta wzrosła do 1 246 633. Informacje, które na początku tego roku pojawiały się w mediach, o masowym padaniu rodzin pszczelich, nie potwierdziły się”

    2. prezes Wojewódzkiego Związku Pszczelarzy w Olsztynie (2013):

    “… w rozmowie z PAP przyznał, że w jego ponad 40-letniej karierze pszczelarskiej tak udanego sezonu jeszcze nie było”.

    3. wywiad z prof. Wilde (Kierownik Katedry Pszczelarstwa, UWM) ws powiązania GMO a masowym ginięciem pszczół:

    “A co z żywnością genetycznie modyfikowaną, przeciwko której protestują pszczelarze? … wszystkie dotychczasowe badania nie potwierdziły takiego zagrożenia.“

    Pozdrawiam
    gmo.blog.polityka.pl
  • 2015-05-18 12:59 | usle

    Re:Na świecie ubywa pszczół. To zła wiadomość także dla ludzi

    Jako ćwiczenie palcowe (bo i tak cenzura pewnie wytnie) zwracam uwagę p. Zalewskiego w kwestiach przez niego pruszonych:

    "Proszę przedstawić jakieś statystyki, dane liczbowe, które potwierdzałyby tezę ..."

    Autor artykułu przedstawił dane liczbowe. Fakt, że nie wiadomo, czy potwierdzaj tezę, bo nie znamy kryteriów p. Zalewskiego względem wymierania - czy 42% to już wymieranie, czy zadowoli go dopiero 99%?
    Jakichś statystyk autor artykułu nie przedstawia, bo może zgadza się z poglądem Churchilla na temat statystyk.

    "poprzez rzeczową argumentację, dowiedzie pan, że zjawisko CCD w rzeczywistości ma miejsce a ludzkości grozi z tego powodu katastrofa."

    Tu mogę się zgodzić,że autora poniosła trochę wena: pisał o US, a US to nie cała ludzkość (choć zdaje się, iż p. Zalewski chciałby, żeby cała ludzkość była jak US).

    "W uzupełnieniu podam jeszcze dane FAO nt. liczby uli na świecie:"
    1) liczba uli to jeszcze nie liczba pszczół
    2) na świecie nie znaczy w US (patrz wyżej)
    3) autor dość przekonująco argumentuje, że ludzkości z powodu CCD (jeśli zaistnieje) grozi katastrofa
    4) autor pisze o danych z lat 2014-15, dane p. Zalewskiego kończą się na 2010

    "Ministerstwo rolnictwa (2012):" Gdzie? w US? Tam nie ma ministerstw!

    " w roku 2003 było to około 950 000, natomiast w roku 2011 liczba ta wzrosła do 1 246 633. Informacje, które na początku tego roku pojawiały się w mediach, o masowym padaniu rodzin pszczelich, nie potwierdziły się”

    To zależy, niewykluczone, że gdyby nie było masowego wymierania, to pszczół w 2011 byłoby 2 785 341.

    "prezes Wojewódzkiego Związku Pszczelarzy w Olsztynie (2013):

    “… w rozmowie z PAP przyznał, że w jego ponad 40-letniej karierze pszczelarskiej tak udanego sezonu jeszcze nie było”.

    Znowu zależy: prezes mógł mieć na myśli np. swoje zarobki, albo wzrost cen miodu w hurcie i detalu (spowodowany np. ograniczeniem
    podaży.



    “A co z żywnością genetycznie modyfikowaną, przeciwko której protestują pszczelarze? … wszystkie dotychczasowe badania nie potwierdziły takiego zagrożenia.“

    Muszą potwierdzić wszystkie?

    Tak sobie pisze. Z pszczołami niewiele mam do czynienia. Ostatnio widzialem jedną w ubiegłym roku, a w tym żadnej, więc od bidy mogę się zgodzić, że moje dane pokazują 100% wymierania. Częściej niż spotkanie pszczoły zdarza mi się poczytanie jakiegoś artykułu (taka anachroniczna siła przyzwyczajenia) i trochę mnie martwi wymieranie sztuki polemiki. Na korzyść sztukmistrzów.


  • 2015-05-18 23:19 | p.berg

    Re:Na świecie ubywa pszczół. To zła wiadomość także dla ludzi

    Vera

    Sorry, ale to co piszesz, to bełkot. Wierz mi. Twoje wywody są bardziej zawiłe i niejasne od szczegółów topologii rozmaitości Riemana. Podejrzewam, że sam nie wiesz, o co ci tak naprawdę chodzi. Ale dyskutuj sobie dalej... Coś chcesz i czegoś nie chcesz, z tym się zgadzasz a z tym nie. Jak nie wiesz, co napisać daj sobie spokój. To proste.

    berg
  • 2015-05-19 07:18 | Herstoryk

    Re:Na świecie ubywa pszczół. To zła wiadomość także dla ludzi

    Czyżby Rachel Carson, ta od "Silent Spring", miała rację??
  • 2015-05-19 07:31 | Wojciech Zalewski

    Re:Na świecie ubywa pszczół. To zła wiadomość także dla ludzi

    @usle

    "Autor artykułu przedstawił dane liczbowe. Fakt, że nie wiadomo, czy potwierdzaj tezę, bo nie znamy kryteriów p. Zalewskiego względem wymierania - czy 42% to już wymieranie, czy zadowoli go dopiero 99%? "

    Dane z artykułu dotyczą tylko jednego sezonu, tylko w jednym państwie (USA). Sezonowe wymieranie pszczół nie jest niczym niezwykłym. Tak, 40% to dużo, jednak nie wyciągałbym zbyt daleko idących wniosków o globalnym zjawisku wymierania tylko na podstawie obserwacji z jednego roku.

    "autor pisze o danych z lat 2014-15, dane p. Zalewskiego kończą się na 2010 "

    Zechciałby pan nie ignorować danych, które wcześniej przytoczyłem. Moje dane nie kończą się w 2010 roku. Podałem dane o liczbie kolonii w roku 2014 - 2,74 mln (wzrost o 6% w stosunku do 2013). W roku 2000 było 2,6 mln kolonii pszczelich w USA.

    "autor dość przekonująco argumentuje, że ludzkości z powodu CCD (jeśli zaistnieje) grozi katastrofa "

    Pozwolę się i z tym nie zgodzić. Według mnie katastrofalne wizje są zdecydowanie przesadzone.
    1. Większość kalorii jakie spożywa człowiek nie pochodzi z roślin zapylanych przez owady. Problemów z wyżywieniem nie powinno być. 60% kalorii dostarczają nam 4 gatunki roślin - ryż, pszenica, kukurydza, ziemniak. Który z tych gatunków jest zależny od istnienia pszczół? Potencjalnie, najbardziej zagrożone byłyby uprawy roślin sadowniczych - choć też nie wszystkie, bo niektóre potrafią zawiązywać owoce bez obecności zapylaczy - wiśnia, śliwa, jabłoń, agrest, porzeczka, inne. Znane są liczne odmiany o wysokiej samopylności.
    2. Pszczoła miodna to nie jedyny gatunek zapylający.

    Pozdrawiam
    Wojciech Zalewski
    gmo.blog.polityka.pl

  • 2015-05-19 18:24 | usle

    Re:Na świecie ubywa pszczół. To zła wiadomość także dla ludzi

    @Zalewski
    "Zechciałby pan nie ignorować danych, które wcześniej przytoczyłem. Moje dane nie kończą się w 2010 roku. Podałem dane o liczbie kolonii w roku 2014 - 2,74 mln (wzrost o 6% w stosunku do 2013). W roku 2000 było 2,6 mln kolonii pszczelich w USA. "

    Zechciałem i przestałem ignorować. Uprzdnio po prostu skomentowałem ostatni tylko z Pańskich postów, bo ja w ogóle nie jestem, jak te pszczółki - pracowity i czytam piąte przez dziesiąte, przez co nie zauważyłem wypowiedzi wcześniejszej. Ale się przyłożyłem i znalazłem. Faktycznie, pisał Pan o wzroście liczby kolonii w US. Myślę, że istotnie to odrodzenie kolonii na terenie Ameryki Pn. po ich gwałtownym wyginięciu za sprawą Waszyngtona i zrewoltowanych kolonistów rokuje dobrze pszczołom tamtejszym i pozwala im z nadzieją i wiarą w odrodzenie patrzeć w przyszłość.
    Wszak patrząc na rzecz cała z mniej historiozoficznej, a bardziej entomologicznej i botanicznej perspektywy, rzekłbym, iż powinniście chyba, Panowie polemiści, ustalić wprzódy, czy piszecie o gruszkach, czy o pomarańczach. Bo na razie, tam gdzie pan Berg pisze o populacji, pan Zalewski odpowiada o koloniach. W takim ujęciu, jak w pewnej żydowskiej anegdocie, obaj panowie właściwie mogą mieć racje, gdyż teoretycznie można sobie wyobrazić kolonie nawet całkiem liczne, jednak zupełnie pozbawione kolonistów.. I tylko pszczołom od tego konsensu wcale nie robi się lepiej, bo teraz to one pewnie już zupełnie nie wiedzą, czy wymierają, czy nie. A od takich rozterek może je tylko rozboleć głowa i ani im w tej głowie będzie jakieś zapylanie.

  • 2015-05-19 22:02 | Vera

    Berg

    Myślę, że odpowiadanie wyzwiskami na uwagi, które wcale nie są krytyką, w miejsce argumentacji to całkowity brak kultury dyskusji i kultury osobistej też. Na dodatek razem świń nie paśliśmy i odzywania per ty sobie nie życzę. Szczególnie z kimś takim. Proszę z tym iść do Niesiołowskich. to ten poziom. Już 50 lat temu po opuszczeniu grajdoła dało się zauważyć, że nie tak ma wyglądać dyskusja. I wśród ludzi tak nie wygląda.
    Nieumiejętność myślenia i nierozumienie otaczającego świata przy wielkim nadęciu i zadufaniu świadczą o opóźnieniu w rozwoju. Właśnie te 50 lat. To widać. Chociażby głupawe dyskusje o węglu, która pokazują całkowity brak odpowiedzialności za otaczające środowisko. Zadziwiające jest to stanie obok i korzystanie bez jakiegokolwiek własnego wkładu i wysiłku.
    To się wszystko sumuje. Ale dla tych, którzy nie ogarniają to bełkot.
    Koniec
    Z poważaniem

  • 2015-05-20 15:14 | divak2

    Re:Na świecie ubywa pszczół. To zła wiadomość także dla ludzi

    Pszczoły i GMO
    Generalnie genetyczne modyfikacje mogą umożliwić otrzymanie roślin odpornych na szkodniki, przeciwko którym stosuje się pestycydy, więc być może dzięki GMO da się wyeliminować szkodliwe dla owadów zapylających czynniki. Nie wiemy wszakże jakie zmiany* wywoła sztuczne wprowadzenie jednej cechy do danej rośliny. Ale nie da się dowieść jednoznacznie że GMO powoduje wymieranie pszczół, i jeszcze zawrzeć dowód na to w zdaniu pojedynczym.

    *) Przykład: próbowano wyhodować odmianę lisa polarnego przyjazną ludziom: dopuszczano do rozmnażania jedynie te zwierzęta, które nie wykazywały agresji. I bodaj w drugim czy trzecim pokoleniu otrzymano milusie, przyjazne liski polarne. Tylko że powstał problem, bo liski ze srebrno-białych stały się białe w brązowe łaty. Czyli zmiana jednej cechy (osiągnięta metodami naturalnymi) pociągnęła za sobą zmianę innej, na pozór zupełnie z tamtą nie związanej. (na podstawie Alexandra Horowitz, Oczami psa)
  • 2015-05-21 19:10 | czosnek

    Re:Na świecie ubywa pszczół. To zła wiadomość także dla ludzi

    O ile się orientuję, pszczoły zamieszkują tę planetę dużo dłużej niż ludzie i przeżyły 2 masowe wymierania gatunków. Były więc chyba czasy, gdy miały trochę gorzej niż teraz. Co więcej, zjawisko masowego wymierania pszczół na dużych obszarach znane jest od czasów w których człowiek zaczął hodować pszczoły. Nie mamy danych odnośnie kształtowania się zjawiska na przestrzeni stuleci, ale nie jesteśmy w stanie stwierdzić, czy to, co się dzieje teraz to jakaś globalna katastrofa.

    Skoro brak stuprocentowych dowodów na cokolwiek, to aż tak zacietrzewiona dyskusja nie ma sensu. Ja na czuja stawiam, że przyczyną masowego wymierania pszczół są opryski. Istnieją liczne dowody na to, że chemia w rolnictwie ewidentnie szkodzi owadom generalnie i jest to bezdyskusyjne. W przypadku GMO takich dowodów brak. Jeżeli odparciem tej tezy mają być insynuacje o sponsoringu badań przez koncerny, to taki argument(?) jest nie do zbicia. Moim zdaniem, dowieść, że GMO NIE SZKODZI jest dużo trudniej niż dowieść, że SZKODZI. A rzetelnych dowodów tego typu, pod którymi podpisałyby się Nature lub Science, ja się nie doszukałem. Możemy jeszcze dywagować w sprawach zmian klimatu lub wpływu stężenia CO2.

    Tak czy owak, ja proponuję wszystkim powrót do natury. Sami sadźmy, nie pryskajmy, nie modyfikujmy i nie spalajmy tyle węgla. Pszczołom na pewno nie zaszkodzi.

  • 2015-05-22 14:11 | AdiN

    Re:Na świecie ubywa pszczół. To zła wiadomość także dla ludzi

    @divak2:
    GMO to inżynieryjna manipulacja pojednczymi genami, gdzie poletka uprawne służą eliminacji niepożądanych mutacji w dalszych pokoleniach. Lis Srebrny został udomowiony w sposób tradycyjny - selektywną hodowlą, co skutkowało zmianą ok 40 różnych genów.
    @Wojciech Zalewski
    Zwiększanie się liczby pszczół w USA bierze się z tego, że firmy zapylające (pszczoły w USA jeżdżą w ciężarówkach po całym kraju, zapylając uprawy za pieniądze) stale dokupują nowe kolonie z hodowli niedotkniętych CCD (także z innych krajów np. z Meksyku). Jeśli jednak masowe wymieranie przeniesie się na pozostałe kraje, może być kiepsko. Brak owoców będzie ciosem dla zdrowia ludzi w biednych regionach.
  • 2016-08-08 13:41 | Mimi79

    Re:Na świecie ubywa pszczół. To zła wiadomość także dla ludzi

    Problem wymierania (lub nie) pszczol hodowlanych nie opisuje do konca sytuacji. Pszczoly hodowlane odpowiadaja tylko za czesc zapylen. Oprocz pszczol hodowlanych jest ilestam rodzajow pszczol dzikich. Do tego dochodza inne "zapylacze" (np trzmiele). Rozwoj tych dzikich gatunkow jest duzo trudniejszy do oszacowania, ale rozne badania wskazuja na to, ze populacje sie zmniejszaja.
    Samymi pszczolami hodowlanymi, nawet gdyby amerykanom udalo sie wychodowac superodporna i pracowita odmiane, nie zapewni sie zapylania wszystkich dotychczasowych gatunkow roslin. A to dlatego, ze nie kazdy owad, jest w stanie zapylic kazda rosline. Chodzi m.in o budowe kwiatu, i w jaki sposob owad sie do niego dostaje. Tak wiec tam gdzie nie radzi sobie jeden gatuenk pszczoly, zastepuje ja inny albo trzmiel, np wgryzajac sie do srodka kwiatu. Hodowle tego problemu nie rozwiazuja.
  • 2016-08-09 00:26 | marlboroughman

    Re:Na świecie ubywa pszczół. To zła wiadomość także dla ludzi

    We are back beebee.

  • 2016-08-09 00:29 | marlboroughman

    Re:Na świecie ubywa pszczół. To zła wiadomość także dla ludzi

  • 2016-08-09 00:37 | marlboroughman

    Re:Na świecie ubywa pszczół. To zła wiadomość także dla ludzi

    [link]https://www.washingtonpost.com/news/wonk/wp/2015/07/23/call-off-the-bee-pocalypse-u-s-honeybee-colonies-hit-a-20-year-high/[/link]
  • 2016-08-09 04:28 | Aspiryna

    Re:Na świecie ubywa pszczół. To zła wiadomość także dla ludzi!

    "S1. Dziwi mnie, że miłośnicy przyrody i Natury oraz "niemodyfikowanego" świata tak bardzo martwią się losem pszczoły miodnej w USA. Przypominam, że pszczoła miodna została sprowadzona do Ameryki (i na inne kontynenty) przez człowieka. I jeśli dojdzie kiedyś do wymarcie tego gatunku w USA, to cóż - powrócimy do stanu wyjściowego."

    To znaczy do czasow kiedy to tzw. preria pokrywala wieksza czesc terytorium obecnego USA?
  • 2016-08-09 09:11 | MagdalenaM

    Re:Na świecie ubywa pszczół. To zła wiadomość także dla ludzi

    Niedawno sluchalam wykladu TED, amerykanskiej profesor zajmujacej sie pszczolami. Twierdzila, ze jedna z przyczyn wyginania pszczol (i jest to fakt, poddawanie tego w watpliwosc jest moim zdaniem nieodpowiedzialne) wg ich badan jest zawezenie gatunkow upraw, a dokladnie masowy wzrost upraw kukurydzy. Zaznaczam, jest to jedna z przyczyn.
  • 2016-08-09 11:29 | Paweł_M

    Re:Na świecie ubywa pszczół. To zła wiadomość także dla ludzi

    Tu bym się z Panią zgodził, jestem pszczelarzem z dość sporym dobytkiem (ok 100 rodzin pszczelich), i w swoim środowisku dość często (co oczywiste) dyskutujemy na temat przyczyn _SŁABNIĘCIA RODZIN PSZCZELICH_zaznaczam osłabiania i co za tym idzie spadku (zamarciu) poszczególnych rodzin. Mówiąc wprost jedną z głównych przyczyn jest _monokultura_roślinna_ (nie pomijam w tym względzie środków chemicznych stosowanych w uprawach roślin)… o co chodzi? Mianowicie, pszczoły okresowo pozbawione dopływu zapasów w okresie bezpożytkowym, co zdarza się głównie na przełomie wiosny/lata i przedłuża się aż do (praktycznie) listopadowych przymrozków (czyli baardzo długo), tracą zdolność prawidłowego rozwoju, szybciej pojawiają się choroby jak i wzajemne rabunki które, de facto, znacznie przyspieszają OSŁABIANIE i zamieranie rodzin.

    Zanika kultura prowadzenia pięknych i ukwieconych ogrodów, wycinane są drzewa na skalę przemysłową (w tym i miododajne) dość bezmyślnie stosuje się chemiczne środki uprawy roślin, dodam do tego niewiedzę "Kowalskiego". GMO jest pośrednim problemem, głównym są środki chemiczne dopasowane do roślin modyfikowanych, "koszących chwasty" w polu rażenia … i tu na scenę pojawia się monokultura. Wynik "inteligentnego" planowania którego (domniemanym) celem jest poprawa życia na Ziemi…

    Mam wraTu bym się z Panią zgodził, jestem pszczelarzem z dość sporym dobytkiem (ok 100 rodzin pszczelich), i w swoim środowisku dość często (co oczywiste) dyskutujemy na temat przyczyn _SŁABNIĘCIA RODZIN PSZCZELICH_zaznaczam osłabiania i co za tym idzie spadku (zamarciu) poszczególnych rodzin. Mówiąc wprost jedną z głównych przyczyn jest _monokultura_roślinna_ (nie pomijam w tym względzie środków chemicznych stosowanych w uprawach roślin)… o co chodzi? Mianowicie, pszczoły okresowo pozbawione dopływu zapasów w okresie bezpożytkowym, co zdarza się głównie na przełomie wiosny/lata i przedłuża się aż do (praktycznie) listopadowych przymrozków (czyli baardzo długo), tracą zdolność prawidłowego rozwoju, szybciej pojawiają się choroby jak i wzajemne rabunki które, de facto, znacznie przyspieszają OSŁABIANIE i zamieranie rodzin.

    Zanika kultura prowadzenia pięknych i ukwieconych ogrodów, wycinane są drzewa na skalę przemysłową (w tym i miododajne) dość bezmyślnie stosuje się chemiczne środki uprawy roślin, dodam do tego niewiedzę "Kowalskiego". GMO nie jest pośrednim problemem, głównym są środki chemiczne dopasowane do roślin modyfikowanych, "koszących chwasty" w polu rażenia … i tu pojawia się monokultura. Wynik "inteligentnego" planowania którego (domniemanym) celem jest poprawa życia na Ziemi…
    Mam wrażenie że prędzej człowiek wyginie pod ciężarem własnego bogactwa (niestety tylko materialnego- i to w sensie antycznym), niż pszczoły, które stale dopieszczamy "nieszkodliwą,choć z krótkim okresem karencji chemią".
  • 2016-08-14 00:59 | sztubak

    Re:Na świecie ubywa pszczół. To zła wiadomość także dla ludzi

    Jak to sztubak znam się na niczym, ale czy Wam szanowne Panie i Panowie przeszła taka myśl, że przyczyną pomoru pszczół moż być zabieranie im wszystkiego miodu i w zamian karmienie ich białym cukrem który to, ja zapewne wszyscy wiedzą, jest trucizną.
  • 2016-08-14 19:25 | Paweł_M

    Re:Na świecie ubywa pszczół. To zła wiadomość także dla ludzi

    sztubak - Proszę sobie wyobrazić że przeprowadzano badania pod tym kontem, i cóż się okazało? Pszczółki karmione miodem - żyły krócej niż te które przetworzyły podany syrop cukrowy, skarmiany jako zapasy na zimę. Pszczoły pobierając taki syrop wzbogacając go o własne enzymy, w efekcie czego po zasklepieniu takiego zapasu, de facto, staje się (w dużym uproszczeniu) miodem. Proszę się nie sugerować tym że "źli" pszczelarze odbierają miód,w zamian dając cukier… Wiele aspektów pszczelarstwa jest odbierana przez laików jako oczywiste zło, myślę że to nieporozumienie, aczkolwiek zgodziłbym się co do tego iż nie karmione/nie przygotowane do zimowli owady mają nikłe szanse przetrwania.
  • 2016-08-15 19:36 | sztubak

    Re:Na świecie ubywa pszczół. To zła wiadomość także dla ludzi

    Szanowny Pawle_M, zapewne Pan wie, że badania najczęściej potwierdzają tezy ich sponsora.

    Tak na mój sztubacko chłopski rozum, cukier będąc tylko "pustymi" kaloriami nie może się równać miodowi który to zawiera minerały, witaminy i jest bakteriobójczy.
  • 2016-08-17 08:49 | Paweł_M

    Re:Na świecie ubywa pszczół. To zła wiadomość także dla ludzi

    Szanowny Sztubaku, napiszę to troszeczkę inaczej, organizm pszczółki jest taką mikromaszyną… i zależnie od _biologicznego_wieku_owada_ spełnia całą gamę funkcji w koloni pszczelej, _zaznaczam_ że te same możliwości w okresie późne lato-aż do wczesnej wiosny ulegają znacznemu wydłużeniu w czasie, i dosłownemu spowolnieniu.
    do sedna… jedną z owych wielu spraw jest _przerabianie_nektaru/pokarmu_ niezależnie z czego owy, przyszły zapas by się składał, może być nim: nektar kwiatowy, spadź, żywica, woda oraz pochodne wymienionych jak np. mieszanina cukru z wodą,a jak wiadomo cukier … (by było zabawniej) to dwucukier, który w trakcie wspomnianego przetwarzania-przenoszenia (wielokrotnego - z komórki pszczelej - do innej komórki pszczelej) wzbogacany jest wydzielinami pszczółek, w reakcji (chemicznej)której _dwucukier_staje_się_pełnowartościową_FRUKTOZĄ_. Jest to sytuacja o której wspominałem w poprzedniej wypowiedzi. Dalej, fruktoza to taki cukier który nabędzie Szanowny Pan u dobrego pszczelarza pod postacią miodu np.akacjowego, lipowego - i dlatego - taki dojrzały miód jest w dłuższym okresie miodem _niekrystalizującym_, mówiąc po pszczelarsku, w postaci patoki, aczkolwiek nie ma wiecznie nieskrystalizowanego miodu. Voila! w ulu pojawia się niekrystalizujący _przetworzony_i_WIELOKROTNIE_WZBOGACANY_przez_pszczółki_zapas_na_zimę_i_wczesną_wiosnę (na rozwój).
    Nie uważam że ludzki tok myślenia można było by przełożyć na owadzi, osobiście choć uwielbiam, nie odżywiam się samym miodem, i wątpię by pszczółki dopijały kawę do ciasteczka na śniadanie.…aczkolwiek mogłem nie dostrzec filiżanek w ulach;) Pozdrawiam, pszczelarz.