Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Szostkiewicz: co oznacza porażka Bronisława Komorowskiego

(42)
Przegrana prezydenta Bronisława Komorowskiego będzie długo studiowana na wydziałach politologii i dziennikarstwa, a także socjologii i psychologii. Jak można przegrać, startując z tak wysokim zaufaniem i tak dużą przewagą w kolejnych sondażach?
  • 2015-05-25 10:28 | Muchor

    Bardzo ładny komentarz

    Drogi Panie,

    Napisał Pan bardzo dobry tekst i zgadzam się z Panem. To jest początek zmiany pokoleniowej, oprócz wszystkich innych zmian które przed nami. Dobrze byłoby, aby ta zmiana objęła również prezesa partii z której wyszedł prezydent-elekt. Taki reset chyba dobrze by się przysłużył Polsce.
  • 2015-05-25 10:38 | sztubak

    Boli

    Media wyeksponowały ekstremę z obu stron skutecznie polaryzując wyborców.
    Bez tolerancji nie ma demokracji, jest tyrania, w naszym wypadku mniejszościówej większości nad mniejszościami.
    Całe szczęście, że PSL robi swoje.
  • 2015-05-25 10:56 | mk

    Re:Szostkiewicz: co oznacza porażka Bronisława Komorowskiego

    tylko jedna uwaga: prezentuje pan ten sam pogląd, co PO i jej kręgi sympatyków, że to polityka PiSu podzieliła Polskę. Przyczniła się do tego walnie, ale PiS bardzo umiejętnie zagospodarował ok 25 czy 30% społeczeństwa, które nie załapało się na pociąg zwany "zyski z dzikiego kapitalizmu", a którym państwo przez lata wmawiało, że to ich wina. Tak, Polacy lubią narzekać, narzekać ciągle i w każdej sytuacji, widzieć złe w dobrym i jechać po bandzie na "tych wszystkich złodziei w rządzie", ale to nie tłumaczy frustracji, która uwidoczniła się w tych wyborach. Podstawą PO do tej pory było młode pokolenie, ale w tych wyborach zagłosowali za Dudą, bo myślenie, że wszystkim jest dobrze, kiedy nam jest dobrze i opieranie się na czterdziestolatkach tworzących klasę średnią, którzy na ten pociąg się załapali, nie działa, bo ludzie 20-30lat nie mają połowy szans, jakie moje pokolenie miało 15 lat temu. I ja jestem z nimi oraz tymi, co pracują za grosze na śmieciówkach, bo nikt w rządzie nie jest w stanie zaproponować zmian prawnych, które będą nie tylko preferować przedsiębiorców, ale punkt ciężkości przesunie się w stronę pracujących i samozatrudnionych. Mam w rodzinie jednych i drugich, pracują bardzo ciężko i za lat 20 czy 30 wylądują na garnuszku socjalnym państwa, bo w przeciwieństwie do śmieciówek w dużych miastach, z których można odłożyć na emeryturę, ci ludzie ledwo dają radę do pierwszego. Czy ktoś o tym myśli....? i ma plan, co będzie za te 30 lat? To są pokrótce powody, dla których nie poszłam do wyborów. I moi znajomi również nie. Nie ma na kogo głosować i lepiej, żeby PO wzięła się w troki i zaczęła już dziś kampanię do wyborów parlamentarnych z przytupem, bo się obudzimy w październiku w średniowieczu. ""
  • 2015-05-25 10:59 | mk

    Re:Szostkiewicz: co oznacza porażka Bronisława Komorowskiego

    dodam tylko, że nie jestem w żadnym wypadku zwolenniczką PiSu, uważam, że mają nierówno pod sufitem, że chodzi im tylko o władzę i nie zmienią zbyt wiele, dla ludzi, ktorzy na nich głosują, ale niestety te wybory to spóźniona reakcja na koniec solidarności, która skończyła się wraz z planem Balcerowicza. Czekam na lewicę z prawdziwego zdarzenia, może się doczekam w tym życiu......
  • 2015-05-25 11:13 | habitus

    Re:Szostkiewicz: co oznacza porażka Bronisława Komorowskiego

    "Duda przynajmniej obiecywał zmianę - zobaczymy, czy to będzie zmiana na lepsze czy też na gorsze".
    A jeżeli nie zobaczymy żadnej zmiany? Przecież to tylko obietnice wyborcze. Prawdziwe zobowiązania politycy mają nie w stosunku do wyborców, a w stosunku do swojego politycznego zaplecza. Do tych tysięcy wygłodniałych, oczekujących wreszcie władzy członków partii. Wyrzucą urzędników, owszem. I zatrudnią swoich. Więcej, bo długo pościli.
  • 2015-05-25 11:15 | bez kitu

    Re:Szostkiewicz: co oznacza porażka Bronisława Komorowskiego

    Sztucznie to dla mnie brzmi hasło wyborcze Bronisława K. Jaką zgodę chciał budować gdy wciąż rzucał oskarżenia na pozostałych kandydatów??? Jaka zgoda?
  • 2015-05-25 11:45 | Bobik57

    żeby tylko abstynenci w tych wyborach się nie zdziwili

    Jedni chcieli dać żółtą kartkę PO w pierwszej turze i poparli Kukiza wywołując niekontrolowaną już lawinę. Inni jak czytam, nie poszli do drugiej tury chcąc dać czerwoną kartkę PO i tą lawinę popchnęli dalej.

    Jedni i drudzy nie zauważyli, że tą żółtą i czerwoną kartkę dostała nie PO, lecz Prezydent Komorowski. Nie był może całkiem z mojej bajki, ale był prezydentem uczciwym, rzetelnym i propaństwowym.

    Do jednych i drugich mam krótkie przesłanie. Bezsens takiego sposobu myślenia zobaczycie już jesienią. PO należał się wylot i wyleci jak z procy. Wy tylko, jak pożyteczni idioci (zwracam się tu szczególnie do czerwono-kartkowiczów z drugiej tury), skasowaliście Prezydenta, który dawał szansę na ograniczenie szaleństwa, które teraz nastąpi.

    Żeby nie było wątpliwości. Byłem rzetelnym wyborcą PO od samego początku jej powstania. Nie popierałem jej bezkrytycznie (np. Gowina za Kwiatkowskiego uważałem za profanację urzędu). Ale jesienią nawet nie zamierzam iść do wyborów.
    Gdybyście więcej myśleli, czytali, słuchali (np. nocne audycje Radia Maryja, gdzie wyborcy "nowoczesnego, młodego..." określali urzędującego Prezydenta epitetami "ten bandyta") wiedzielibyście jaka opcja wygrała na najbliższe 5 (słownie: pięć) lat. No i to tyle w temacie polityki i Polski. Po 25 latach wracam na emigrację wewnętrzną i Wam także dziękuję za współpracę.
  • 2015-05-25 12:08 | BP

    Re:Szostkiewicz: co oznacza porażka Bronisława Komorowskiego

    Większą nienawiść to ja widziałem na wiecach Komora w stosunku do PiS. Cały mainstreamowy świat medialny ostro jechał z Dudą i PiSem. Odpuśćcie już dziennikarze ciągłe straszenie bo zrażacie do siebie czytelników. Widząc okładki Polityki i Newsweeka nie mam absolutnie ochoty tego kupić. To nie jest prawdziwe dziennikarstwo szanowny Panie. Nie tak to powinno wyglądać.
    Tekst Komorowskiego po przegranej o pospolitym ruszeniu i zwalczaniu nienawiści idealnie wpisuje się w konwencję Platformy, która przez ostatnie pół roku jest 100x bardziej agresywna językowo niż PiS gdy miał władzę. To strasznie odstręcza od PO i mediów, szczególnie pisanych.
  • 2015-05-25 12:12 | nutri

    Boli :(

    Bardzo mądry komentarz. Strasznie mi przykro, że partia rządząca, pełna inteligentnych ludzi, nie potrafiła, jak trzeba zabrać się za kampanię. Komorowski startował z ogromną przewagą - trzeba być naprawdę niestworzonym do polityki, żeby ją zmarnować. Przez długie lata byłam lojalnym lemingiem PO i wierzyłam (nadal wierzę), że ich pomysły w większości były dobre. Dzięki PO nasz kraj jest poważanym członkiem UE, a Tusk pełni ważną rolę w Europie.
    Ale może czas na coś nowego?
    Wybieram się 31 maja na Torwar, żeby posłuchać, co Ryszard Petru i s-ka mają do zaoferowania.
  • 2015-05-25 12:31 | kuba

    Re:Szostkiewicz: co oznacza porażka Bronisława Komorowskiego

    W obecnej sytuacji biorąc pod uwagę przegraną i jej rozmiar fale nienawiści której Polacy nie zapomną gdyby stał się twarzą kampanii to PO PONIESIE PORAZKE. NATOMIAST SADZE ZE PIS PRZEJMIE WLADZE I BYC MOZE NIE BEDZIE POTRZEBOWAL KOALICJANTA. JESLI ZACZNA RZADZIC JAK TO MIALO MIEJSCE ZA ICH KADENCJI TO DAJE PO DURZO WIEKSZE SZANSE. CZynnie włączyła się młodzież do wyborów i mamy tego skutki. Co trzeba jeszcze sprzedać w tym kraju żeby afery nie pogrążył tego panstwa
  • 2015-05-25 12:37 | donek

    Re:Szostkiewicz: co oznacza porażka Bronisława Komorowskiego

    Problemy dla Przestepczej PO i PSL ,Sadow i innych sluzb !!!
  • 2015-05-25 12:42 | jakowalski

    Re:Szostkiewicz: co oznacza porażka Bronisława Komorowskiego

    Co tu narusza regulamin?

    Bardzo powierzchowna analiza, szczególnie jak na doświadczonego redaktora „Polityki”, tygodnika niegdyś opiniotwórczego. Od razu widać, że dziennikarze i publicyści „Polityki,” jako przedstawiciele elit rządzących od roku 1990 Polską, są oderwani od codziennych problemów zdecydowanej większości społeczeństwa. Przecież Polska i tak się nie liczy na arenie międzynarodowej, a Polaków obchodzi nie tyle polityka zagraniczna, JOW-y, IVF czy też „problemy” osób „kochających inaczej”, a problemy dnia powszedniego, głównie ekonomiczne (brak pracy, niskie płace, drożyzna, konieczność wzięcia pożyczki na lichwiarskich warunkach aby usamodzielnić się mieszkaniowo, czy wreszcie emigracja jako jedyna realna perspektywa na polepszenie standardu życia.).
    Po prostu wyborcy, szczególnie zaś ci młodzi mają wyraźnie dość tego co było dotychczas za rządów PO i Komorowskiego, czyli braku programu rozwiązania takich problemów, które obchodzą zwyczajnych Polaków, problemów takich jak przede wszystkim upadek polskiego przemysłu i związane z tym olbrzymie, wielomilionowe bezrobocie, masowa emigracja i zapaść demograficzna oraz inne skutki tego upadku polskiego przemysłu, takie jak na przykład:
    - umowy śmieciowe,
    - pensje oscylujące wokół 1500 zł netto na miesiąc przy ciągle wzrastających cenach,
    - wspomniana już konieczność wzięcia pożyczki na lichwiarskich warunkach aby usamodzielnić się mieszkaniowo,
    - katastrofalny stan służby zdrowia i szkolnictwa (szczególnie zaś wyższego),
    - prawo pracy zmieniane wciąż na korzyść pracodawców (tzw. elastyczny czas pracy etc.),
    - podwyższanie wieku emerytalnego w warunkach olbrzymiego bezrobocia, szczególnie wśród młodych Polaków,
    - dominacja obcego kapitału, który unika płacenia podatków oraz transferuje swe zyski za granicę,
    - podnoszenie podatków od konsumpcji, które obciążają najbiedniejszych (VAT, akcyza) oraz taryfa ulgowa dla wielkiego kapitału czyli dla zysków z tytułu posiadania kapitału,
    - rozrost biurokracji (100 tys. nowych urzędników dodanych przez rządy PO) oraz
    - emigracja jako jedyna realna perspektywa na polepszenie standardu życia.
    Duda przynajmniej obiecywał zmianę - zobaczymy, czy to będzie zmiana na lepsze czy też na gorsze. Najważniejsze wnioski z tych wyborów prezydenckich są zaś takie, że partia polityczna, z programem likwidacji tych bolączek, ma wielkie szanse wygrania wyborów parlamentarnych.
  • 2015-05-25 12:58 | Sławek

    Re:Szostkiewicz: co oznacza porażka Bronisława Komorowskiego

    Cóż, mnie osobiście szkoda Komorowskiego, ale demokracja nie oznacza że większość ma rację...niestety. Może to będzie początek końca tego duopolu w polskiej polityce. Nie chodzi mi tutaj o PO , która zdaje się już wyczerpała swoją formułę , ale o PIS. Niech wreszcie otrzymają pełnię władzy i porządzą. A jestem przekonany, że w sferze gospodarczej niewiele zrobią dobrego , gdyż większość problemów ma charakter globalny, ale tez nie zepsują bo nie ma specjalnie wielkiego manewru. Może dzięki temu również wyczerpią swoja formułę ( jak PO) i nie będę musiał żyć kolejne dekady w kraju gdzie prawie 30%ludzi wierzy w najdziwniejsze bajki. Ja również jak wygrał Kwaśniewski z Wałęsą bardzo to przeżyłem, ale później okazał się całkiem dobrym prezydentem, jak na nasze warunki. Więc może należy dać szansę Dudzie. Jest młody , może więc zależy mu aby Polska była normalnym krajem.
  • 2015-05-25 13:42 | axiom1

    Re:Szostkiewicz: co oznacza porażka Bronisława Komorowskiego

    "Co oznacza porażka Bronisława Komorowskiego"

    To oznacza zeby zaczac sie podlizywac PiS-owi. Pokazac swa elestycnosc i miec nadzieje ze przyszly rezim PiS-owski to wynagrodzi.

    Przeciez to oczywiste stanowisko mediow podobno niezaleznych.
  • 2015-05-25 14:07 | slima11

    Re:Szostkiewicz: co oznacza porażka Bronisława Komorowskiego

    Moja radość sięga zenitu.Prezes modli się na Jasnej Górze w dniu wyborów i milczy jak sfinks.Jego pretorianie w szoku ,bo wygrał obcy i nie zasłużony.Lewica i cały zachód Polski ,,będzie domagał się na jesieni spełnienia obiecanek ,cacanek.Kukiz wpadl w sidła swojej niekompetencji .Bo jak ma sięgać po władze bez struktur ,które uważa za wszelkie zło.A Te pyrrusowe zwycięstwo to klęska prezesa.I o to chodziło.A pionkowi w grze pozostanie pilnowanie kinkietu aby nie spadł na głowę bliskim i uroczym paniom.
  • 2015-05-25 16:02 | Może czas zająć się wnukami

    Re:Szostkiewicz: co oznacza porażka Bronisława Komorowskiego

    Panie Adamie,

    tzw. "wojna polsko-polska" to nie tylko zasługa polityków PiS, ale również PO (jeśli Pan tego nie zauważa to nie rozumie Pan tego co się obecnie dzieje). Poza tym dobrze pan napisał, że porażka Komorowskiego zamyka pewien rozdział. Pan też miał kiedyś 30-kilka bądź 40-kilka lat. Dla obecnych 30 i 40 latków pan Komorowski to prehistoryczna skamielina, człowiek z innej epoki, który NIE ROZUMIE ludzi, którzy w dorosłość wchodzili po 1989 roku. I dlatego zamiast jednej tury mamy jedną kadencję PBK. Proszę nie zakładać że w najbliższym czasie społeczeństwo będzie chciało wybierać ludzi takich jak Komorowski, Niesiołowski, Nałęcz, Miller czy nawet Kaczyński. Ich czas mija. Pana "Boli" a ani mają nawiązując do sławnego wpisu PBK prawdziwy bul
  • 2015-05-25 17:15 | gomułka

    Re:Szostkiewicz: co oznacza porażka Bronisława Komorowskiego

    wybory są pilnowane i widać efekty, od razu komuchy tracą... tak działa demokracja
  • 2015-05-25 17:18 | Jarre

    Re:Szostkiewicz: co oznacza porażka Bronisława Komorowskiego

    wolne zarty!!! PiS dzielil spoleczenstwo a PO nie??? Wolne zarty!! Spoleczenstwo jest dzielone celowo takimi po prostu latwo rzadzic!!Lezy to w interesie PiS-u I PO!! Jedni warci drugich!!
  • 2015-05-25 17:21 | tonette

    Re:Szostkiewicz: co oznacza porażka Bronisława Komorowskiego

    Na wstępie chcę zaznaczyć,że nie głosowałem na żadnego z obydwóch kandydatów z powodów zasadniczych.Ale wracając do meritum.Uważam,że Pańskie dywagacje są mocno nie szczere.Wzorem kolegów starannie pomija Pan wydarzenia ostatnich miesięcy które gwałtownie burzą emploi b.Prezydenta.Pomijam tu jego zachowanie (vel wygłupy) w Japoni.Ale już kolejne wpadki związane z t(f)orzeniem nowej historii czy braku zachowania elementarnej godności urzędu w Kijowie to już dyskredytuje go w stopniu co najmniej katastrofalny.Czy wyobraża Pan sobie jak zawyliby Pańscy koledzy gdyby w podobny sposób zachował się Kwaśniewski w r.2004?Więc nie ma się co dziwić,że nawet chowanie głowy w piasek lub pod dywan nie pomogło JK.Zaś wygląda na to iż sprawa Lisa & Co tylko dodała smaczku.Mimo 26 lat ogłupiania jeszcze nie wszyscy Polacy mają Altsheimera.Co prawda obydwaj przeciwnicy nie są z mojej bajki,ale wolę zacytować jednego z głosujących na M.Ogórek: ona przynajmniej jeszcze nic nie ukradła.Ale to nic nie pomogło gdyż mendia traktowały ją jak trędowatą.Jak wiele tysięcy Polaków byłem wychowany na POLITYCE.Lecz powiem więcej, 100x wolałem jednak tą z czasów M.Rakowskiego.Jego podwładni mieli chociaż twarz.
  • 2015-05-25 17:44 | T1000

    Re:Szostkiewicz: co oznacza porażka Bronisława Komorowskiego

    Krótko o PiS. Tę partię czeka to samo, co teraz dzieje się z SLD. Za jakiś czas wraz z Kaczyńskim wymrze jego wierny elektorat ultrakatolicki i PiS przejdzie do historii. Bo młodzi na pewno nie zastąpią tej radiomaryjnej posłusznej armii.
  • 2015-05-25 17:51 | kontestator

    Re:Szostkiewicz: co oznacza porażka Bronisława Komorowskiego

    Komorowski przegrał, bo był bardzo kiepskim prezydentem. Klejenie kotylionów i ślepe podpisywanie bijących w społeczeństwo ustaw, to za mało, aby liczyć na reelekcję. Wbrew temu co pan pisze, to Platforma a nie PiS podzieliła Polaków. Ci którzy ją wspierali, mogli liczyć na stanowiska i profity a o pozostałych nikt nie dbał. Dziś ci, którzy nie widzieli szans na godziwe życie powiedzieli, dość. I dobrze się stało. Czas najwyższy, aby beneficjentem demokratycznych przemian stało się polskie społeczeństwo a nie zachodnie firmy drenujące nasz rynek. Zamiast słów, czas najwyższy aby zamiast wszechobecnych słów ,Europa, świat czy Unia Europejska , polscy politycy zaczęli mówić Polska i Polacy."
  • 2015-05-25 18:27 | otago

    Re:Szostkiewicz: co oznacza porażka Bronisława Komorowskiego

    Jestem b. ciekaw czy PT Duduś się prezesuPanu urwie - dotychczas pisowcy którzy odchodzili od PIS-u zazwyczaj zmieniali zdanie i stawali się co najmniej samodzielni a w porywach krytyczni w stosunku do prezesa .
  • 2015-05-25 21:45 | 51

    Re:Szostkiewicz: co oznacza porażka Bronisława Komorowskiego

    Po co ten szloch? Komorowski miał ponad 60% poparcia, ale w kampanii otrzymał solidne wsparcie od dziennikarzy z Polityki, Gazety Wyborczej, TVN, TVP, TOK FM, Newsweeka, w dodatku jeszcze go wsparli artyści i sportowcy, którzy mają z tego profity (wszelkie kontrakty, zamówienia oczywiście publiczne) i skończyło się poparcie. A w ostatnich dwóch tygodniach jeszcze go dobili nachalną niesmaczną propagandą. Za co? Pytam się, za co?!
    Przecież ja miałem na II turę nie pójść, bo obaj kandydaci byli nie do przyjęcia. Chciałem zmiany zwłaszcza w polityce zagranicznej, ale niestety. I co się stało po I turze? Taka była szalona propaganda na rzecz Komorowskiego, ze poszedłem zagłosować. Na Dudę. To też przecież jakaś zmiana. Niektorym się urwie, po jesiennych wyborach. Skończą się reklamy za publiczne pieniądze, skończą się kontrakty na zamówienia rządowe. Ciągle z tymi samymi środowiskami. Sami swoi.
  • 2015-05-25 23:27 | lusia24

    Re:Szostkiewicz: co oznacza porażka Bronisława Komorowskiego

    To nie jest mój prezydent, ta Duda. Dla mnie on nie istnieje, nie mogę patrzeć na niego i jego rodzinę. Tak, przyznaję zalewa mnie fala nienawiści czysta i bezinteresowna. Taka sama jaką pisowskie trole zalały internet zaraz po wyborze prezydenta Komorowskiego i która trwała przez 5 lat.To te szkalowania, kłamstwa, potwarze i złośliwości spowodowały, że prezydent przegrał. Skąd ci młodzi ludzie biorą ogląd świata? Z internetu, wierzą we wszystko co tam jest napisane, i te memy, wcale nie śmieszne a szydercze, dziwię się, że tak chętnie je publikujecie. Życzę Dudzie, żeby spotkało go to samo.
  • 2015-05-25 23:50 | hgczor

    Re:Szostkiewicz: co oznacza porażka Bronisława Komorowskiego

    Z ust mi to wyjęto.
  • 2015-05-26 08:08 | Zenek

    Re:Szostkiewicz: co oznacza porażka Bronisława Komorowskiego

    Ja dziwie sie zdziwieniu. Juz od wielu lat PO i jej peryferia radza sobie swietnie gdy frekwencja wyborcza jest niska. Gdy frekwencja rosnie szanse tego obozu maleja. Rosnaca arogancja obozu wladzy powoduje, ze ta bierna czesc spoleczenstwa sie uaktywnia. To nie bylo glosowanie za PiS ale przeciw PO. Nie wiem jakim prezydentem bedzie p. Duda wiem natomiast ze nie trzeba wiele wysilku by byl lepszym prezydentem niz p. Komorowski. Zabawne jest, ze jedynymi zaletami ustepujacego prezydenta jakie podkreslaja komentatorzy jest "stabilnosc" i "spokoj" - jesli tak mozna nazwac biernosc i brak wyrazu to zgadzam sie.
  • 2015-05-26 09:05 | czytacz

    Re:Szostkiewicz: co oznacza porażka Bronisława Komorowskiego

    wyglada na to ze przy najblizszych wyborach trzeba wiecej zajac sie portalami spolecznosciowymi.
  • 2015-05-26 10:16 | pawel markiewicz

    Re:Szostkiewicz: co oznacza porażka Bronisława Komorowskiego

    jak to Pan nie rozumie dlaczego Komorowski przegral wybory. Wg mnie podody byly dwa i kazdy byl dostatecznie klarowny.

    Po pierwsze nie da sie wygrac kiedy jedna strona zachowuje sie w sposob odpowiedzialny, uczciwy i klarowny a druga gotowa jest n akazde klamstwo, pomowienie i nieuczciwosc byle wygrac. Czasy dzentelmenow w stylu ludzi jakich wymienil Pan w artykule, przestrzegajacych regul i grajacych fair skonczyly sie nad czym ubolewam. PiS jest jak najazd Hunow czy Lombardow na Rzym. Na nic zdala sie cywilizacja itd . Bruytalna sila zniszczyla imperium

    Po drugie, Komorowski i jego sztab zaspali. Tak jak zaspala Solidarnosc w 1981 i dala sie ogarnosc ZOMO jak dzieci. Wem bo bylem tam i wiedzialem.

    Dla mnie to osobista tragedia kiedy widze, ze Narod jako calosc nei nauczyl sie nic z lekcji hostorii i, jako masa, jest tak glupi jak byl w 1981 kiedy wujezdzalem z Polski. Placze nad glupota poslkiej wsi i nad polkoleniem mlodych ludzi, ktorym w ich krotkim zyciu nie dane bylo przezyc nic waznego i dzisj, dla jaj, glosuja dla grandy na Kuzkizow i klamcow i oszczercow blogoslawionych przez Rydzykow i Hoserow.
  • 2015-05-26 11:06 | _sens

    Re:Szostkiewicz: co oznacza porażka Bronisława Komorowskiego

    pawel markiewicz "Placze nad glupota poslkiej wsi i nad polkoleniem mlodych ludzi, ktorym w ich krotkim zyciu nie dane bylo przezyc nic waznego i dzisj, dla jaj, glosuja dla grandy na Kuzkizow i klamcow i oszczercow blogoslawionych przez Rydzykow i Hoserow."
    A my młodzi ubolewamy nad starymi ubekami i żydami rozkradającymi nasz kraj. Mamy nadzieję, że ich czas już odchodzi do lamusa.
  • 2015-05-26 12:18 | jakowalski

    Re:Szostkiewicz: co oznacza porażka Bronisława Komorowskiego

    Paweł Markiewicz
    Komorowski przegrał, gdyż ani on, ani PO, z której to partii się on przecież wywodzi, nie zajęli się w kampanii wyborczej rozwiązaniem takich problemów jak bezrobocie, niskie płace, brak stabilności zatrudnienia czy też problem mieszkaniowy, czyli tym, co powoduje od lat masową ucieczkę Polaków z Polski. Politykę zagraniczną powinniśmy zaś na razie zostawić wielkim mocarstwom, jako że obecna Polska, bez broni jądrowej i bez silnej gospodarki (szczególnie zaś bez własnego przemysłu i bez własnej myśli technicznej oraz bez własnej nauki) nie jest przecież w stanie prowadzić swojej własnej polityki zagranicznej.
  • 2015-05-26 13:56 | Leszex

    Re:Szostkiewicz: co oznacza porażka Bronisława Komorowskiego

    Wiele czasu poświęcamy zwycięscy wyborów prezydenckich. Obawiamy się, że będzie złym prezydentem ale mamy też nadzieję, że będzie prezydentem dobrym. Dobrym dla wszystkich być nie można Zostać wybranym na stanowisko Prezydenta Polski zobowiązuje do pełnej neutralności i prezentowania własnych przekonań liczących się jednakże z duchem czasów w których żyjemy. Podstawową linią polityczną powinna dla Prezydenta Polski być dbałość o dobre stosunki ze wszystkimi sąsiadami, bez utyskiwania na zaszłości historyczne, a także dobre relacje z Rządem niezależnie jaka opcja polityczna sprawuje lub będzie sprawować władzę w kraju. Dobrego wyboru tych wartości życzę panu Andrzejowi Dudzie. Równocześnie chciałbym poświęcić kilka zdań panu Bronisławowi Komorowskiemu, który te wybory na własne życzenie przegrał. W polityce wewnętrznej do rozpoczęcia kampanii błędów nie popełnił, chociaż takie zarzuty niektórzy formułują. W końcu uległ jednak presji i starał się dociągnąć do siebie lewicę, która w tych wyborach właściwie się nie liczyła. Starał się też nieudolnie przyciągnąć młodzież dla której walka o wolność jest dzisiaj zupełnie niezrozumiała tak jak dla wielu umiłowanie przegranych spraw. Ludwik Stomma w artykule „Dzień pobiedy” napisał „bojkot rosyjskich uroczystości był krótkowzroczną i niską małością”. Uważam zorganizowane przez Prezydenta Komorowskiego konkurencyjne uroczystości w Polsce za błąd i równocześnie wielką polityczną porażkę. Trudno powiedzieć w jakim stopniu zaważyła na przegranych wyborach ale stanowiła dodatkową karę za niepotrzebny, a nawet szkodliwy regres w stosunkach polsko-rosyjskich. Prezydenturę Bronisława Komorowskiego rozpoczęła katastrofa pod Smoleńskiem, a zakończyła organizacja uroczystości 70-lecia zwycięstwa nad faszyzmem w Gdańsku, niestety nie we właściwym towarzystwie.
  • 2015-05-26 18:06 | jakowalski

    Re:Szostkiewicz: co oznacza porażka Bronisława Komorowskiego

    Raz jeszcze: kogo w Polsce obchodzi polityka zagraniczna? Polacy czekają na rozwiązanie takich problemów dnia codziennego jak bezrobocie, niskie płace, brak stabilności zatrudnienia, problem mieszkaniowym itp. sprawami, czyli tym, co powoduje od lat masową ucieczkę Polaków z Polski.
    Pozdr.
  • 2015-05-26 18:06 | Malgorzata

    Re:Szostkiewicz: co oznacza porażka Bronisława Komorowskiego

    Wielu dostaje wypieków na hasło ZMIANA.Nie widzę jednak żadnej refleksji,co ma ona oznaczać.Ludzie pisza'ze młodzi maja dość i jest im ciezko'bo nie maja perspektyw.Zupełnie się z tym nie zgadzam.Mam trójkę doroslych,pracujących dzieci.Wszystkie skończyły studia,maja dobra prace i radża sobie tutaj-W NASZYM KRAJU.Po prostu w liceum i podczas studiów ciężko pracowały,solidnie się uczyły,mądrze wybrały kierunki,w wolnych chwilach dorabialy,by mieć na swoje potrzeby.Choć SA przedstawicielami młodego pokolenia,głosowały,tak jak ja,na prezydenta Komorowskiego.Ani moje dzieci,ani ich znajomi nie uważają,ze młodzi maja mieć jakieś szczególne przywileje i ułatwienia.Ich glosy nie maja większego znaczenia niż ludzi mojego pokolenia.Od siebie dodam,ze pracując jako polonista w liceum widze ,jak to pokolenie podchodzi do życia,jak malo wie,jak niewiele czyta,jak jest bez refleksyjne,jak odrzuca wszelkie autorytety,jak mnoży roszczenia.PIS ustami p.Dudy obiecalo wszystko wszystkim .Naród,którego przedstawiciele nie czytają nawet jednej książki rocznie łatwo oszukać,wystarczy odwołać się do najniższych emocji i instynktów i ciemny lud to kupuje.Bronisław Komorowski za bardzo szanuje ludzi,żeby umieć tak lgac.Trudno,teraz naiwny LUD będzie musiał połknąć ta żabę,podstawione przez PIS z duża pomocą Kukiza.
  • 2015-05-26 19:34 | Jerzy z O.

    Re:Szostkiewicz: co oznacza porażka Bronisława Komorowskiego

    W ostatnich tygodniach zaskoczył mnie red. Szostkiewicz pozytywnie. Jego okołowyborcze artykuły, analizy i opinie były zdumiewająco powściągliwe i rzetelne. Przy czym nie krył, i słusznie, swoich osobistych oczekiwań i sympatii do konkretnego kandydata. Nie było wielu polskich dziennikarzy, którzy I debatę oceniali na remis, choćby i ze wskazaniem własnej, emocjonalnej sympatii.
  • 2015-05-26 21:33 | czytacz

    Re:Szostkiewicz: co oznacza porażka Bronisława Komorowskiego

    Jak moze wygladac przyszlosc, jezeli kandydat jako pierwsze jedzie na Jasna Gore, mamusia mowi cos na temat pomocy ze strony Pani Maryji, a druga podroz to Wawel. A co na to tesc?
  • 2015-05-27 02:36 | amerykanin

    Re:Szostkiewicz: co oznacza porażka Bronisława Komorowskiego

    Jakze te poglady nowego prezydenta moga byc rownoczesnie niejasne i "nie moje"? - taksobie tylko pytam,dla jasnosci.
  • 2015-05-27 03:37 | foxfire

    Re:Szostkiewicz: co oznacza porażka Bronisława Komorowskiego

    Tez jestem z tego samego pokolenia i prawdopodobnie opcji politycznej. Jednakze od paru m-cy podkreslalem, min w komentarzach do innych publikacji, ze nie bede glosowal na Komorowskiego za niezrozumiala i dla mnie haniebna usluznosc wobec ukrainskich politykow. Bezkrytyczne ich popieranie i spacerowanie pod reke po Majdanie niemalze w dniach rocznicy Rzezi Wolynskiej. Bez jakiegokolwiek sygnalu upominania sie o przyznanie przez Ukraincow, ze byla to zbrodnia i wyrazenie chociazby cienia skruchy i zalu za te czyny. Skutek: wyniesienie bandyty Bandery na piedestal przez ich parlament ,tuz po wystapieniu Prezydenta RP w tymze parlamencie . Prowokacja - jedna z wielu - i kolejne upokorzenie.Tylko tyle i az tyle.
  • 2015-05-27 09:36 | wnukmarek

    Re:Szostkiewicz: co oznacza porażka Bronisława Komorowskiego

    Prezydent Komorowski przegrał, bo nie był prezydentem wszystkich Polaków, był prezydentem PO, podpisywał wszystko co mu podetknięto. W kraju szalały afery, a on choć niewiele mógł zrobić, powinien chociaż napomknąć lub wezwać rząd i PO/PSL do wyjaśniania spraw i zaproponować zmianę standardów. Siedział w tym pałacu w miejscu wyznaczonym przez Tuska w towarzystwie Nałęczów, Siwców, Lityńskich i innych "kombatantów" w oderwaniu od rzeczywistości i wyalienowany jak całe towarzycho z UW i PSL. Jego porażka oznacza szaleńcze ruchy PO i beneficjentów tego systemu, w tym pismaków i piesków reporterskich z obawy od oderwania tyłków od koryt, Czy większość w te ruchy jeszcze uwierzy nie wiadomo, ale rządzący będą musieli zejść na ziemię, przestać pozorować działania i wreszcie zająć się tym, co dla ludzi (zwłaszcza młodych) najważniejsze, inaczej klęska będzie pewna i sromotna.
  • 2015-05-27 09:59 | jakowalski

    Re:Szostkiewicz: co oznacza porażka Bronisława Komorowskiego

    Malgorzata
    Daj sobie spokój z tą propagandą nieistniejącego przecież sukcesu. Poza tym, to pamiętaj, ze nawet podczas niemieckiej okupacji (lata 1939-1945) to sporej liczbie Polaków powodziło się bardzo dobrze. Rolnicy mieli zdecydowanie lepiej niż za Sanacji, a jeżeli ktoś miał dryg do interesów, to zakładał firmę produkująca na potrzeby III Rzeszy i w nagrodę dostawał on od okupanta nawet kartki na, jakże wówczas deficytową, benzynę do swojego samochodu! Niemniej większość Polaków nie wspomina tej okupacji zbyt dobrze...
  • 2015-05-27 16:43 | Mark

    Re:Szostkiewicz: co oznacza porażka Bronisława Komorowskiego

    Swietny artykul, dojrzaly glos. Ja tez, tak jak Pan, kiedys mowilem gniewnie i ostro, i teraz widze, ze glupio. Dojrzewamy przez cale zycie. Byc moze dlatego juz Arystoteles nawolywal, by ludzie do 40 roku zycia nie mieli dostepu do polityki.

    Co do pogladow, martwi mnie jak wszyscy, po obu stronach, szukaja oparcia w Panstwie i rzadzie. To tylko daje coraz wieksze wplywy i srodki materialne do marnowania i "kupowania glosow" politykom, czyli jednej z bardziej kiepskich grup ludnosci. To droga do stworzenia spoleczenstwa "doroslych dzieci", ktore czekaja, aby ktos inny im zapewnil im prace i byt.

    Ja proponuje zeby stworzyc nacisk na rzad by przede wszystkim odblokowal Polakow: zniosl gaszcz niepotrzebnych przepisow i biurokratow. By do tworzenia malych biznesow nie potrzebne bylo ZADNE zezwolenie, by po prostu mozna bylo rozpoczac dzialalnosc w tym samym dniu, kiedy sie postanowilo to zrobic, a tylko w ciagu np. miesiaca zarejestrowac czysto formalnie nazwe firmy w urzedzie, no i wywiazywac sie z podatkow od zysku. To dygresja - ale tez i przyklad skierowania myslenia obywateli na rzeczy wazne, a nie propagandowe bzdury, na ktore zadne spoleczenstwo nie powinno marnowac srodkow ani energii.
  • 2015-05-27 18:25 | Malgorzata

    Re:Szostkiewicz: co oznacza porażka Bronisława Komorowskiego

    Drogi Panie jakowalski.Wspomnialam,ze jako naród malo czytamy.Po Pana wpisie utwierdzam się w tym przekonaniu,Myli PAN kolaborację z przedsiębiorczości a,miesza PAN fakty i zongluje historia.Polska ma swoja wolność od 25 lat.Kraje zachodu budowały demokracje,procedury,przemysł,infrastrukturę,mentalność swych obywateli ponad sto lat dłużej.I to jest odpowiedz na zarzut propagandy.Z kolei do Goscia-to,ze ktoś kiedyś cos powiedział,nie znaczy ,ze jest prawda.Empirycznie można stwierdzić,ze mieszanie nie zmienia składu zawartości.Rozumiem,skąd wzięło się rozzalenie wielu z nas.Zadziwia mnie jednak kompletna ignorancja w zakresie ekonomii,szokuje mnie bezmiar naiwnosci
  • 2015-05-29 23:44 | Polak racjonalny

    Re:Szostkiewicz: co oznacza porażka Bronisława Komorowskiego

    Czytając artykuł Pana Szostkiewicza mam wrażenie, że żyję w innym niż on kraju. Jestem z pokolenia, które dobrze pamięta PRL i i nie neguje pozytywnych zmian jakie Polsce przyniosła Solidarność i wywodzące się z niej nurty politycznych. Dla mnie Tadeusz Mazowiecki był również wzorem męża stanu, dlatego to on był moim kandydatem w pamiętnych wyborach prezydenckich . Ale czy to powód aby bezkrytycznie patrzeć na ostatnie lata rządów PO, lub powtórnie głosować na kandydata, który zawiódł pokładane w nim nadzieje? Szkoda, że Pan redaktor nie podaje szczegółów osiągnięć ustępującego prezydenta, bo trudno się odnieść do ogólników. Trudno zgodzić się też z tezą, że jedynie PiS ponosi winę za tę "wojnę polsko-polską". Archiwa pełne są przykładów podsycania tej nienawiści nie tylko przez medialnych "oficerów politycznych" PO (tu PiS ma również swoje "zasługi"), ale również czołowych polityków PO, w tym - niestety (!) - Bronisława Komorowskiego.