Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Artur Domosławski o zakończonym procesie w sprawie biografii Kapuścińskiego

(12)
Orzeczenie sądu jest salomonowe. Przytłaczającą większość zarzutów sąd oddalił.
  • 2015-05-28 17:16 | Dziewczyna

    K

    Mnie w tej sprawie brzydzi to, że Domosławski to uczeń Kapuścińskiego. Nie powinien się w ogóle zabierać za tę robotę. Wydaje się, że nie pisał tek książki z dobrymi intencjami.
  • 2015-05-28 17:32 | Mixx

    Re:Artur Domosławski o zakończonym procesie w sprawie biografii Kapuścińskiego

    To fakt, ksiazka Domoslawskiego pozostawia pewien niesmak. Przynajmniej taki byl moj wlasny odbior...
  • 2015-05-28 19:10 | Sylwester1955

    Re:Artur Domosławski o zakończonym procesie w sprawie biografii Kapuścińskiego

    Panie Domosławski. Czytałem pana książkę i stwierdziłem, że na wyrost nazywał się pan przyjacielem i uczniem Kapuścińskiego (panie Boże broń mnie od takich przyjaciół bo od wrogów sam się obronię). Pan zdradził swojego przyjaciela, a kobiecie która zaufała, że przynajmniej za jej życia nie napisze pan paszkwilu wbił pan nóż w plecy. Pana książka jest po prostu niesmaczna. Pan jest pełen fałszu. Kapuściński wierzył w to co pisał, angażował się emocjonalnie, a pan na zimno planuje "przyjacielską" dintojrę. Kiedy czytam pana artykuły cały czas mam wrażenie, że pana emocje i opinie trącą fałszem.
  • 2015-05-28 19:31 | sławek.m

    Re:Artur Domosławski o zakończonym procesie w sprawie biografii Kapuścińskiego

    Przyczyny napisania „biografii” Kapuścińskiego są oczywiste. Autor, w swoim mniemaniu jest świetny, doskonały a zupełnie szerzej nie znany. Nie jest zapraszany, nie bywa, nie wypowiada się, co jest oczywiste niesprawiedliwe. Więc bierze postać znaną, poważaną i obrzuca błotem. I już. Znany z książki o kapuścińskim. Zupełnie jak Zyzak, Cenkiewicz i Gontarczyk. Znani tylko i wyłącznie przez oplucie Prezydenta Wałęsy. O kontaktach z p. Alicją Kapuścińską nie napiszę, bo nie używam publicznie słów, jakie mi się nasuwają.
  • 2015-05-29 04:10 | agusw89

    Re:Artur Domosławski o zakończonym procesie w sprawie biografii Kapuścińskiego

    Z jednej strony rozumiem panią Alicję, sama nie chciałabym, by moje życie prywatne było przedmiotem zainteresowania szerszej publiczności. Z drugiej zaś czuję gwałtowny sprzeciw wobec cenzurowania faktów. Domosławski napisał w książce prawdę, sąd nie dopatrzył się oszczerstwa, toteż moim zdaniem książka powinna ukazywać się w pierwotnym kształcie.
    Po lekturze tej biografii również czułam niesmak, nie był on jednak nakierowany ku autorowi, a ku wyborom życiowym Kapuścińskiego, ku jego postawie moralnej. Liczne kochanki, przedkładanie podróży ponad wartości rodzinne i wychowywanie dziecka, komunizm, współpraca z wywiadem PRL, poezje na cześć Stalina - to są zachowania moralnie wątpliwe. Domosławski raz po raz szukał dlań usprawiedliwień, a nie osądzał. Myślę, że głosy krytyki wobec książki to tak na prawdę wyraz rozczarowania Kapuścińskim jako człowiekiem.
  • 2015-05-29 11:00 | p3z

    Re:Artur Domosławski o zakończonym procesie w sprawie biografii Kapuścińskiego

    super ksiazka Domoslawskiego. Kapusta czasami konfabulowal i co z tego, zdradzal? co z tego? byl czlowiekiem! super pisarzem nie byl idealny i o tym Domo tez napisal!. Ludzie wyluzujcie sie ! Takie rzeczy pisalo sie o wszystkich znakomitosciach!
  • 2015-05-29 11:52 | Alla

    Re:Artur Domosławski o zakończonym procesie w sprawie biografii Kapuścińskiego

    Dałam radę przeczytać mniej więcej połowę książki p. Domosławskiego, resztę trochę na wyrywki. Zbrzydziła mnie. Zwłaszcza, gdy autor powtarza plotki, to, czy tamto insynuuje - zawsze przyznając rację osobom trzecim, nigdy Kapuścińskiemu, a ten nie ma się już jak bronić. Gdy zarzuca mu ot tak kłamstwa w wywiadach i w reportażach udając, że nie rozumie, że autor nie musi całego swojego życiorysu relacjonować publicznie skrupulatnie jak przed UB, i na czym polega stworzony przez RK reportaż literacki jako gatunek.

    Myślałam też o pani Alicji - co musiała czuć, przewracając kartkę za kartką? Podejrzewam, że ciężko jej będzie podnieść się po czymś takim. Zwłaszcza gdy czytała o zdradach męża, albo gdy trafiła na wiwisekcję jego relacji z córką - to takie publiczne zdzielenie kogoś po twarzy. Przepraszam, ale do czego komukolwiek potrzebna jest TAKA wiedza o Kapuścińskim? Co nam daje w chwili obecnej grzebanie w intymnych i osobistych, często bolesnych sprawach? Czy czytelnicy nie zrozumieją tekstów RK bez rynsztokowych szczegółów?

    Sąd był wg mnie i tak zbyt łagodny. "Demaskatorskie i inkwizytorskie" książki powinny powstawać nie wcześniej niż jakieś 30 -50 lat po śmierci ostatniej emocjonalnie zaangażowanej w sprawę osoby. Dziś możemy skakać za Mickiewiczem od łóżka do łóżka, od kochanki do kochanki, bo nikogo to nie zaboli, ani nie skrzywdzi. Po takim czasie mamy dystans.

    Po to, co pisze p. Domosławski już się sięgam i nie sięgnę. Skrupulatnie omijam w Polityce jego teksty. Jeśli są wartościowe - trudno - nie dowiem się o tym. A ten wywiad żałosny. Pan autor nadal "nie rozumie", bo "nie miał intencji". Świat Książki jakoś bez problemów zrozumiał. Może ich zapytać?
  • 2015-05-29 15:11 | Ana

    Re:Artur Domosławski o zakończonym procesie w sprawie biografii Kapuścińskiego

    Niedawno ukazala sie prawdziwa oda na czesc Kapuscinskiego w holenderkim dzienniku "Volkskrant"autor wspominal naszego pisarza.Mowil,ze wszyscy sie domyslali,ze w jego ksiazkach byla tez i fikcja,ale to na prawde nie wazne,zazdroszczono mu wspanialego talentu,byl dla wielu wzorem do nasladowania.Wiedza i tutaj,ze nie zawsze zachowywal sie idealnie.To ze zyl w kretynskiej komunie nie ulatwialo mu zycia,a chcial i poswiecal sie calym soba swojej pasji!!!

    Na dniach wydany bedzie tutaj zbior jego pierwszych reportarzy.Wole je czytac,niz biografie p.Domoslawskiego !!!!
  • 2015-05-29 18:59 | palum

    Re:Artur Domosławski o zakończonym procesie w sprawie biografii Kapuścińskiego

    Alla, podpisuję się pod każdym słowem. Ale kanalii - niestety - nie brak.
  • 2015-05-30 00:35 | Allergy Relief

    Re:Artur Domosławski o zakończonym procesie w sprawie biografii Kapuścińskiego

    "Zwłaszcza, gdy autor powtarza plotki, to, czy tamto insynuuje - zawsze przyznając rację osobom trzecim, nigdy Kapuścińskiemu, a ten nie ma się już jak bronić."

    ... i to mnie brzydzi w tej ksiazce !
  • 2015-05-30 15:27 | vandermerwe

    Re:Artur Domosławski o zakończonym procesie w sprawie biografii Kapuścińskiego

    @Ana,

    "..Mowil,ze wszyscy sie domyslali,ze w jego ksiazkach byla tez i fikcja,ale to na prawde nie wazne.."

    Niestety owe konfabulacje Kapuscinskiego nie sa bez znaczenia. Na jego prace powolywali sie inni autorzy czy badacze, uznajac je za odzwierciedlenie rzeczywistosci. Dzisiaj mowiac, ze fantazjowal dyskredytujemy prace wielu innych, ktorzy opierali sie, miedzy innymi, na przekazie Kapuscinskiego.
    I jeszce jedno. Jedni sa zachwyceni jego tworczoscia, inni zas przypisuja mu zwykly rasizm i paternalizm.

    Pozdrawiam
  • 2015-06-01 17:19 | Jer-1

    Re:Artur Domosławski o zakończonym procesie w sprawie biografii Kapuścińskiego

    "Niestety owe konfabulacje Kapuscinskiego nie sa bez znaczenia. Na jego prace powolywali sie inni autorzy czy badacze (...)"

    Przecie nikt nigdy, szanowny panie, NIE traktowal ksiazek Kapuscinskiego tak jak traktuje sie prace naukowe.
    Prosze sie wiec opamietac!