Wyszukaj na forum

Forum


Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Zmowa, omerta, cappo di tutti capi, wielkie pieniądze i wpływowi przyjaciele, a w tle zastraszanie. Włoska mafia? Nie, to opisana w akcie oskarżenia grupa polskich naukowców wyłudzająca granty na rzekomo nowatorskie badania.
  • 2015-06-04 08:02 | jakowalski

    To nie jest naukowiec, a zwyczajny oszust!

    Problem wyłudzania grantów powszechny jest zresztą dziś praktycznie wszędzie na świecie, w związku z wprowadzonym w ramach „modernizacji” nauki tym obłędnym, amerykańskim systemem, w którym pracownicy wyższych uczelni, zamiast zajmować się badaniami i przygotowywaniem do zajęć ze studentami, marnują czas na pisanie wniosków o przyznanie owych grantów. A ponieważ chodzi tu często o niezłe pieniądze, to nic dziwnego, że wyrasta na tym tle najzwyczajniejsza na świecie mafia, czyli inaczej zorganizowana przestępczość - tym razem wśród osób z tytułami i stopniami naukowymi. Ale jak pisałem : nauka i szkolnictwo wyższe to jest dziś bagno, nie tylko w Polsce. :-(
  • 2015-06-04 09:55 | Marcin

    Re:Naukowcy, którzy oszukiwali na grantach

    @ jakowalski
    A coz to za wielkie pieniadze? Roczna pensja Tuska. Lepiej bylo sie przyjrzec budzetowi prezydenta ktory poza pilnowaniem zyrandola i przypinaniem medali nic innego nie mial do roboty, podczas gdy "straszny dwor" kosztowal tyle ze i dwa krolestwa by z niego obdzielil.
  • 2015-06-04 10:07 | Barbara47

    Re:Naukowcy, którzy oszukiwali na grantach

    wieksza cześć polskiej nauki tak wyglada, kolka wzajemnej adoracji niekontrolowane przez nikogo a w tle duże pieniądze.
  • 2015-06-04 10:10 | Wojciech

    Re:Naukowcy po 26 latach wolności

    Wczasach niebyłych koordynowałem finansowanie nauki w ważnej dziedzinie gospodarczej. Czegoś podobnego nie było.
    Degeneracja jak we wszystkim.
  • 2015-06-04 10:45 | mk

    Re:Naukowcy, którzy oszukiwali na grantach

    wstyd. Panie prof. Ryszardzie T. z AGH zawsze mialem pana za wzor.
  • 2015-06-04 10:56 | Kaja

    Re:Naukowcy, którzy oszukiwali na grantach

    CAPO di tutti i capi, nie CAPPO, mili Panowie!
  • 2015-06-04 19:19 | prawda

    Re:Naukowcy, którzy oszukiwali na grantach

    Kontrola wszystkich grantów NCN i NCBiR natychmiast !!!. NIK powinien zająć się audytem wszystkich podejrzanych projektów. Miliardy złotych polskiego podatnika idą do prywatnych kieszeni. Co to za patologiczny system, w którym jest to możliwe ?
  • 2015-06-04 22:02 | bronek53

    Re:Naukowcy, którzy oszukiwali na grantach

    Powiem wam jak oceniam swój nakład pracy potrzebny do rzetelnego oceniania prac/rozpraw/wniosków na różnych etapach (matematyka + informatyka):
    1. praca licencjacka: 1 godzina
    2. praca magisterska: 3 godziny
    3. doktorat: 3 tyg. * 1 godz./dziennie = +- 20 godzin pracy
    4. habilitacja: 2 miesiące * 2 godz./dziennie = +- 120 godzin pracy
    5. profesura: 4 miesiące * 3 godz/dziennie (sic!) =+- 500 godzin pracy
    Jestem w stanie napisać jedną recenzję profesorską i max dwie recenzje habilitacji w ciągu roku. Powyżej tego odmawiam.
    Nie wyobrażam sobie tego aby profesor Ryszad T. był w stanie rzetelnie napisać taką liczbę recenzji w rzetelny sposób. A oprócz tego, mimo, że zajmuję się również informatyką, to nie znam ani jednego wyniku profesora Ryszarda T. który byłby godzien tego abym go przechował w swojej pamięci długotrwałej.
    Swoją drogą, to rozważam możliwość ogłoszenia konkursu dla badaczy historii informatyki o znalezienie wyniku profesora T. o znaczeniu światowym (finansowanie konkursu odbędzie się z moich przyatnych środków).

    Gratuluję profesorowi P. Idziakowi odwagi i determinacji. !!!!

  • 2015-06-05 01:48 | Alfons > bronek53

    Re:Naukowcy, którzy oszukiwali na grantach

    W nauce polskiej, europejskiej i globalnej występują wybitni uczeni - akademicy i rzemieślnicy.Oczywiście ci pierwsi stanowią elitę środowiska akademickiego, a ci drudzy niestety nie.Rozważania na temat rzetelności wszelkich recenzji autorstwa prof. Ryszarda T. są bez znaczenia, bo recenzje faktycznie przeprowadzono, i zostały one uwzględnione w działalności organizacyjnej prof. Ryszarda T. stąd gdybanie, czy były napisane rzetelnie i w rzetelny sposób jest delikatnie mówiąc niepoważne i śmieszne zarazem (niech anonimowy spyta CK). Ponadto anonimowy ośmieszył się z owym konkursem podanym powyżej, gdyż zapytanie o wynik/wyniki pracy naukowo - badawczej prof. Ryszarda T. o znaczeniu globalnym, winien anonimowy skierować do wielu narodowych, zagranicznych i międzynarodowych akademii nauk, a których członkiem jest ten wybitny polski uczony.Czekamy na ogłoszenie tego konkursu z niecierpliwością.Zakładamy też, iż poznamy fundatora tej imprezy i jego dorobek naukowy wraz z innymi osiągnięciami.
  • 2015-06-05 05:13 | ciekawski

    Re:Naukowcy, którzy oszukiwali na grantach

    Czy ta opinia profesora Idziaka jest gdzies dostępna? Warto byłoby zobaczyć co w niej jest.
  • 2015-06-05 05:37 | polak w Idaho

    Re:Naukowcy, którzy oszukiwali na grantach

    ze co?
    "bo recenzje faktycznie przeprowadzono, i zostały one uwzględnione w działalności organizacyjnej prof. Ryszarda T. stąd gdybanie, czy były napisane rzetelnie i w rzetelny sposób jest delikatnie mówiąc niepoważne i śmieszne zarazem" - panie szanowny, czy pan nie widzi ze plecie pan od rzeczy? To zdanie napisane nowomowa raczej pana dyskwalifikuje jako profesora. A poza tym - co to za rozroznienie "akademicy i rzemieslnicy"? Nauka to JEST rzemioslo, ktore nalezy wykonywac rzetelnie i kompetentnie - a niektorzy, tak jak w kazdym fachu, sa jeszcze artystami - i chwala im! Ale gros nauki jest tworzone przez pracowite mrowki, nie przez geniuszy. ""
  • 2015-06-05 10:31 | Alfons > polak w Idaho

    Re:Naukowcy, którzy oszukiwali na grantach

    W zdaniu przedstawionym powyżej przez anonimowego, a mojego autorstwa rzecz jasna, nie dostrzegam żadnej nowomowy.Ponadto rozróżnienie na akademików i rzemieślników jest znane w nauce od XVI w., a kiedy powstały takie instytucje naukowe, jak Londyńskie Towarzystwo Królewskie czy Akademia Francuska.Podział na jednostki wybitne - akademików i rzemieślników jest faktem.Czyżby anonimowy go kwestionował ?
    Natomiast zgadzam się, iż nauka jest rzemiosłem, a które należy wykonywać rzetelnie i kompetentnie, co nie zmienia faktu, że tworzą ją przede wszystkim jednostki wybitne - akademicy i rzemieślnicy - pracowite mrówki razem.Koniec kropka.
  • 2015-06-05 13:16 | ciekawski

    Ryszard T.

    alez drogi Alfonsie... to co mowisz nie wyklucza wyjatkowo nagannego zachowania Ryszarda T. ani braku jego wynikow naukowych. Rzut oka na jego rozbudowana strone domowa przekonuje ze jest wyjatkowo narcystycznym kombinatorem bez zadnego prawdziwego wyniku naukowego... gdziez bowiem prace w topowych czasopismach? gdziez granty?
  • 2015-06-05 14:32 | kragon

    wybitność Ryszarda T.

    Alfonsie, w jaki sposób z tego co napisałeś wynika wybitność Ryszarda T.?
    Bo że z artykułu wynika jego nieetyczność to widać jasno....
  • 2015-06-05 15:41 | Alfons > kragon

    Re:Naukowcy, którzy oszukiwali na grantach

    O wybitności dorobku naukowo - badawczego danego akademika świadczą zazwyczaj jego rzeczywiste ustalenia, wyniki badań, opublikowane prace naukowe, a które częstokroć stanowią swoiste novum, w określonej dyscyplinie naukowej bądź na pograniczu różnych specjalności naukowych.Owe novum poszerza lub przekracza dotychczasowe granice ludzkiego poznania i zasadniczo wzbogaca skarbnicę wiedzy ludzkiej.Pod względem wartości merytorycznej i doskonałości naukowej dorobek prof. Ryszarda T. był wielokrotnie poddawany rygorystycznej ocenie przez wybitnych uczonych w kraju i zagranicą stąd prof. Ryszard T. jest członkiem - akademikiem aż 6 akademii nauk globu.Szczegółowe dane o kierunkach badań profesora są dostępne w sieci, i nie będę tutaj ich omawiał.Natomiast z etyką jest, jak z grzeszną naturą człowieka.Każdy człowiek jest ułomny, ale istotne jest to, aby dążył ku określonej doskonałości duchowej będąc świadom dotychczasowych postaw i zachowań.
  • 2015-06-05 16:16 | kragon

    wybitność Ryszarda T.

    Alfonsie, jakie wiec "rzeczywiste ustalenia, wyniki badań, opublikowane prace naukowe" ma Ryszard T.?
    Bo te wylistowane na jego stronie www to beletrystyka.
    Wymień choć jedno osiągniecie.
    Tak, bronek53 po ogłoszeniu zapowiedzianego konkursu może być spokojny o stan swoich finansów....
    A ja chętnie podwoje stawkę w tym konkursie :-)

    A członkostwa w akademiach i doktoraty honorowe sa zdobyte szantażem i podstępem, a to za poparcie członkostwa w PAN, a to za tytuły profesorskie, uprawnienia habilitacyjne dla rad wydziałów, itp itd....
    Zresztą, tam nie ma doktoratu honorowego ani jednego przyzwoitego uniwersytetu.
  • 2015-06-05 20:31 | Alfons > kragon

    Re:Naukowcy, którzy oszukiwali na grantach

    Skoro anonimowy prace naukowe prof. Ryszarda T., a reprezentującego nauki techniczne - internacjonalne określa mianem beletrystyki, to cóż jeszcze można tutaj dodać, albo skomentować.Trudno też taką wypowiedź potraktować poważnie.Natomiast bronek53 najpierw niech ogłosi konkurs, jak na razie niewiele z tej zapowiedzi wynika, a o stan finansów anonimowych, nie byłbym taki spokojny.
    Swoją drogą, to członkostwa w jakiejkolwiek akademii nauk, nie sposób zdobyć szantażem lub podstępem (właściwie to chyba pomówienie). Także doktoratu honorowego wyższej uczelni.Pomijam kwestie awansów naukowych, bo to jest odrębne zagadnienie.Poza tym, co anonimowy rozumie przez termin - przyzwoity uniwersytet? I jak anonimowy definiuje osiągnięcie naukowe, gdyż z wypowiedzi powyżej wynika, iż prof. Ryszard T. zajmował się, jak dotąd tylko beletrystyką.Poprawił mi anonimowy humor, na dzisiejszy wieczór.Dziękuję.
  • 2015-06-05 21:06 | Alfons > ciekawski

    Re:Naukowcy, którzy oszukiwali na grantach

    Niech anonimowy wyjaśni, co to jest prawdziwy wynik naukowy? Rozumiem, iż stwierdzenie anonimowego ma być absolutną prawdą, a wszyscy inni, którzy weryfikowali ten dorobek naukowy pod kątem merytorycznym, doskonałości naukowej, to nie znają się na nauce i dokonaniach uczonych, w określonej specjalności naukowej.Dalej publikacje w topowych czasopismach i same granty, nie świadczą absolutnie o istotnych dokonaniach naukowych, bo można publikować dużo, i niewiele mieć do powiedzenia, i to w każdej dziedzinie wiedzy.Właściwie jest to grzech pierworodny współczesnej naukometrii.Dlatego nie mylmy rozwoju nauki z produkcją makulatury, a granty miały i mają charakter prac przyczynkarskich.To wszystko.
  • 2015-06-06 07:21 | ciekawski

    Re:Naukowcy, którzy oszukiwali na grantach

    imie Ryszard jest jednak ladniejsze niz ten Alfons. Niech Alfons pozostanie przy tym otrzymanym na chrzcie w Środzie Śląskiej.... odwagi!!!!
  • 2015-06-06 09:32 | Alfons > ciekawski

    Re:Naukowcy, którzy oszukiwali na grantach

    Nie rozumiem, co anonimowy mi przypisuje, gdyż faktycznie mam na imię Alfons i zawsze jestem otwarty na wszelką dyskusje, a szczególnie na temat sektora nauki.Życzę miłego weekendu anonimowemu.
  • 2015-06-06 12:23 | 12345

    Re:Naukowcy, którzy oszukiwali na grantach

    p. Alfons napisał: "Dalej publikacje w topowych czasopismach i same granty, nie świadczą absolutnie o istotnych dokonaniach naukowych"
    Prof. Ryszard T. obiektywnie nie ma imponującego dorobku naukowego, choć niestety i tak znacznie powyżej średniej polskich profesorów belwederskich z informatyki. Według miarodajnej bazy dblp tylko 28 publikacji w czasopismach, z czego 7 (sic!) w UJotowych "Bio-Algorithms and Med-Systems", które są raczej niszowe, trzy u prof. Korbicza w Zielonej Górze, są warszawskie Fund. Inform., coś słoweńskiego, trochę Springerów i tylko jedna publikacja w IEEE Trans. w 2005 r. Trochę jestem rozczarowany, bo wychowałem się na jego książkach, a w mojej macierzystej podawano go zawsze za wzór polskiego badacza.
  • 2015-06-06 13:28 | kragon

    istotne dokonania Ryszarda T.

    istotne dokonania Ryszarda T. to niszczenie niepokornych (vide sprawa Rudka opisana w komentowanym artykule), udzial w spoldzielniach profesorskich, recenzowanie ponad tysiaca postepowan doktorskich, habilitacyjnych i profesorskich (by miec wplyw na stworzenie feudalnego srodowiska pseudo-informatycznego), przepychanie spraw zenujaco slabych (vide: https://www.eaiib.agh.edu.pl/badania,stopnie-i-tytuly-naukowe,habilitacje,news.html&id=1835&pg=0 ) a prze wszystkim robienie "dobrego wrazenia" kwiecistymi pogadankami o niczym.

    A w Polsce jest troche bardzo dobrych informatykow - tyle ze nie na politechnikach a na uniwersytetach: w Warszawie, Wroclawiu czy Krakowie.
  • 2015-06-06 13:30 | kragon

    "istotne dokonania" Ryszarda T.

    istotne dokonania Ryszarda T. to niszczenie niepokornych (vide sprawa Rudka opisana w komentowanym artykule), udzial w spoldzielniach profesorskich, recenzowanie ponad tysiaca postepowan doktorskich, habilitacyjnych i profesorskich (by miec wplyw na stworzenie feudalnego srodowiska pseudo-informatycznego), przepychanie spraw zenujaco slabych (vide: https://www.eaiib.agh.edu.pl/badania,stopnie-i-tytuly-naukowe,habilitacje,news.html&id=1835&pg=0 ) a prze wszystkim robienie "dobrego wrazenia" kwiecistymi pogadankami o niczym.

    A w Polsce jest troche bardzo dobrych informatykow - tyle ze nie na politechnikach a na uniwersytetach: w Warszawie, Wroclawiu czy Krakowie.
  • 2015-06-06 22:53 | Alfons > 12345

    Re:Naukowcy, którzy oszukiwali na grantach

    Z całym szacunkiem dla osoby anonimowego, ale dorobek naukowo - badawczy prof. Ryszarda T. nie stanowi tylko i wyłącznie owy zbiór 28 publikacji periodycznych w miarodajnej bazie dblp.Ponadto miałem przyjemność rozmawiać na temat naukometrii - kultu liczydeł z wybitnymi uczonymi naszego globu, i wszyscy jednoznacznie stwierdzili, iż ani indeks Hirscha, ani liczba cytowań, ani liczba uzyskanych grantów, nie jest świadectwem doskonałości naukowej, wybitności jednostki i postępu w rozwoju danej dyscypliny, specjalności naukowej, co nie zmienia faktu, że naukometria funkcjonuje w oparciu o określone dane.Mogę tylko dodać, że gdyby ktokolwiek uprawniony zgłosił kandydaturę amerykańskiego uczonego, na członka Narodowej Akademii Nauk w Waszyngtonie, a w oparciu o wskaźniki n. podane powyżej, to spotkałby się z salwą śmiechu ze strony akademików.Dlatego tak istotna jest recenzja peer - review, a która potrafi rzetelnie, merytorycznie ocenić dorobek danego uczonego i częstokroć bywa wytyczną.Warto to zrozumieć niż się pochopnie rozczarowywać, choć zapomniałem, że żyjemy w Polsce.
  • 2015-06-06 23:59 | Alfons > kragon

    Re:Naukowcy, którzy oszukiwali na grantach

    Po analizie ostatniego komentarza anonimowego, to dochodzę do wniosku, iż anonimowy powinien zostać mianowany recenzentem w postępowaniach doktorskich, habilitacyjnych i profesorskich ze względu na wyjątkową umiejętność analizy biogramów polskich uczonych.Takich recenzentów potrzebuje polskie środowisko akademickie.Gratulacje kragon.Obyś awansował człowieku.
  • 2015-06-07 13:56 | kragon

    Dzięki Alfonsie T.

    Dzięki Alfonsie T. za te życzenia awansu. Może kiedyś też zostanę tak wielkim profem jak Ty
  • 2015-06-08 09:31 | kragon

    Ryszard Tadeusiewicz juz nie jest w CK

    Ze skladu sekcji VI, nauk technicznych, zniknelo nazwisko Ryszarda Tadeusiewicza.
    (Alfonsie, rozumiem ze to w uznaniu jego wiekopomnych zaslug dla nauki swiatowej).
    a wiec da sie nawet takiego mafioza, boga wszystkich bogow, obalic
  • 2015-06-08 10:21 | Alfons > kragon

    Re:Naukowcy, którzy oszukiwali na grantach

    Nie sądzę, aby ktokolwiek tutaj kogokolwiek obalał, a tym bardziej w Centralnej Komisji ds. Stopni i Tytułu Naukowego.Rezygnacja prof. Ryszarda T. została przyjęta.Anonimowy zwyczajnie nie zna procedur i statutu CK i delikatnie mówiąc bredzi.Ponadto jak dotąd anonimowy nie odpowiedział mi na dwa pytania, a które zadałem powyżej, co zwalnia mnie z dalszej polemiki z dyletantem.Warto w życiu nauczyć się dobrych manier - savoir vivre.
  • 2015-06-08 17:49 | kragon

    Re:Naukowcy, którzy oszukiwali na grantach

    Rozumiem ze Tadeusiewicz zrezygnowal bo zbyt dobrze pilnowal by sie "ten osobnik przez jakis przypadek nie przecisnal" :-)
    To dopiero sa dobre maniery Alfonsie T.
  • 2015-06-16 10:20 | Lukrecja

    Re:Naukowcy, którzy oszukiwali na grantach

    Sytuacja sektora wiedzy, czyli szkolnictwa wyższego i nauki jest bardzo trudna w Polsce.Finansowanie nauki na poziomie 0,7 - 0,8% PKB i brak rozbudowanej kadry akademickiej, nie wymaga specjalnego komentarza.Podobnie rzecz ma się z patologicznym systemem grantowym w Rzeczypospolitej Polskiej, gdzie wskaźnik sukcesu wynosi od 5 - 10%, a powinien być od 30 - 35%, ale wówczas należałoby podwyższyć nakłady na naukę ogółem, czyli do 1,2% PKB na dziś dzień, a w tym zwiększyć finansowanie zarówno badań statutowych, jak i grantów, które mogłyby dodatkowo zapewnić stabilizacje zawodową.Pomijam niskie uposażenia nauczycieli akademickich w kraju, bo to fakt powszechnie znany stąd nie ludzie, ale patologiczne systemy grantowe generują negatywne zjawiska w nauce.Podobne afery istnieją na całym świecie, ale tam w grę wchodzą naprawdę ciężkie pieniądze, a u nas to są praktycznie grosze dzielone na czworo lub pięcioro.Szkoda mówić.
  • 2015-06-27 08:08 | kragon

    dalsze przygody Ryszarda T.

    bohater "przygod Ryszarda T" nie uzyskal na piatkowym posiedzeniu krakowskiego oddzialu PAN wotum zaufania, skutkiem czego musi zrezygnowac z przewodniczenia temu oddzialowi i zasiadania w Prezydium PAN. Idzie nowe :-)
  • 2015-06-27 12:07 | nikt

    Re:Naukowcy, którzy oszukiwali na grantach

    Czy osoba, która została tak bezwzględnie potraktowana podczas habilitacji (naciski na recenzentów, aby dali negatywne recenzje) nie powinna wystąpić o zadośćuczynienie z powództwa cywilnego ? Przecież to zniszczyło jaj życie. Minister Nauki oraz władze AGH powinny powinny czytać to forum codziennie, może ktoś się w końcu obudzi i powie dość istniejącym patologiom.
  • 2015-06-27 23:35 | Loszek @ nikt

    Re:Naukowcy, którzy oszukiwali na grantach

    Na ile dobrze zrozumiałem tekst tego artykułu, to ten niedoszły doktor habilitowany, ma teraz zupełnie inne problemy na głowie.Bodajże w tym miesiącu rozpoczął się proces zespołu prof. Adama Jedynaka.Zapewne potrwa minimum dwa lub trzy lata.Nie wiadomo, jak się sprawa ostatecznie potoczy i jakie będzie orzeczenie sądu w sprawie, a patologie w sferze awansów zawodowych w polskim środowisku akademickim należy nagłaśniać.Natomiast koleżeńskie układy były i będą.Dobrym przykładem jest chociażby uwiąd krytyki naukowej w Polsce, co winno budzić zdumienie i skłaniać do refleksji.Koleżeńskich układów nie zlikwidują decyzją administracyjną urzędnicy MNiSW lub rektorzy szkół wyższych publicznych.Życie to proces bardzo skomplikowany i obarczony wielkim ryzykiem.Niestety.
  • 2015-06-28 15:57 | kragon

    Re:Naukowcy, którzy oszukiwali na grantach

    ani urzednicy ani rektorzy moze i nie zlikwiduja patologiii. ale moga im przeciwdzialac, zamiast kryc. W sprawie tej habilitacji wyszla taka podlosc i brak jakiegokolwiek morale... w tym u bylego wieloletniego rektora AGH, czlonka PAN, PAU. i co zrobil obecny rektor? prezes PAN? prezes PAU? ministerstwo? to oni maja narzedzia!!! prasa moze jedynie opisywac i jakos tam naglasniac. ale i to robi niechetnie i opieszale. wazniejsze dla prasy jest ze jakas dziewica odslonila publicznie przed kamera pol cycka.
  • 2015-06-28 19:27 | Loszek @ kragon

    Re:Naukowcy, którzy oszukiwali na grantach

    Nauka i szkolnictwo wyższe ma marginalne znaczenie w Rzeczypospolitej Polskiej.Społeczeństwo polskie problemy nauki i wiedzy traktuje obojętnie, gdyż posiada rodowód chłopski.Media interesuje dzisiaj przede wszystkim zysk, pieniądze, a one związane są zazwyczaj ze sprawami obyczajowymi, finansowymi, gospodarczymi, politycznymi, a nie z problemami nauki.Natomiast urzędnicy MNiSW, rektorzy szkół wyższych publicznych, niepublicznych, prezes PAN, prezes PAU nie posiadają narzędzi do likwidacji koleżeńskich układów, bo takich instrumentów zwyczajnie nie ma w demokratycznym państwie prawa.Nawet prof. Adam Jedynak jest na razie tylko i wyłącznie podejrzanym w sprawie, a ewentualne nadużycie/a trzeba udowodnić przed sądem, co nie będzie takie oczywiste, jak nam się zdaje.Dlatego nie będę też wyolbrzymiał procesu habilitacji byłego współpracownika prof. A. Jedynaka, bo szczegółów sprawy nie znam, a sam niedoszły doktor habilitowany ma inne problemy na dziś dzień, co też budzi moje wielkie wątpliwości, w kontekście osoby rzekomo poszkodowanej, a podłość, brak jakiegokolwiek morale, to chleb powszedni w naszym polskim społeczeństwie.Dzisiaj liczą się tylko pieniądze i koleżeńskie układy, a reszta to przysłowiowy kwiatek do kożucha bądź zagadnienie/a czysto literackie dla naiwnych.Taki jest kapitalizm w kraju nad Wisłą i inny nie będzie.Dlatego napal dobrze w kominku, usiądź spokojnie w fotelu i zrób sobie drinka.Po prostu warto.
  • 2015-06-28 20:28 | kragon

    Re:Naukowcy, którzy oszukiwali na grantach

    @Loszek
    pracujesz dla Adama Janiaka?
    bo argumenty ktore podajesz to popieranie takiej wlasnie niecnoty.
    tak, niech sad pracuje nad oskarzeniami prokuratora...
    ale poza lamaniem prawa jest lamanie dobrych obyczajow.
    po prostu pewne zachowania sa niegodne.
    i takim niegodnym zachowaniem bylo zachowanie Adama Janiaka, Ryszarda Tadeusiewicza, recenzentow w przewodzie Radoslawa Rudka (polecam przeczytac tresc recenzji na stronie CK) a wiec Piotra Jedrzejowicza, Marka Kubale i Antoniego Wilinskiego.
    i nie jest tak, ze prżeciwko takim niegodziwosciom nie ma narzedzi obrony.
    Są: jawnosc, ostracyzm (przestanie powwolywania na recenzentow czy do innych cial) i... pewnie powolne, ale wykluczanie z tych cial. Rektor ZUT powinien np zarzadac dymisji dziekana Wilinskiego....
  • 2015-06-28 23:03 | Loszek @ kragon

    Re:Naukowcy, którzy oszukiwali na grantach

    Nie jestem specjalistą od dobrych obyczajów w nauce, i nie będę rozstrzygał, czy zachowania określonych profesorów - recenzentów były godne lub niegodne.Takimi zagadnieniami zajmują się komisje ds. etyki w nauce, a nie anonimowi komentatorzy, którzy przeczytali treść recenzji na stronie CK.Ponadto serwujesz tutaj ostracyzm, wykluczanie, dymisje dziekana itd.Jestem ostrożny w formowaniu jakichkolwiek zarzutów o niegodziwość, nie znając dokładnie wszystkich szczegółów sprawy pana R. Rudka.W nauce wszystko podlega wielkiej dyskusji i dlatego twoje zarzuty skierowane pod adresem wymienionych recenzentów mogą okazać się chybione.Zwyczajnie.
  • 2015-06-29 07:18 | kragon

    Re:Naukowcy, którzy oszukiwali na grantach

    @loszek

    przeraza ten Twoj relatywizm postmodernistyczny.
    te recenzje wystarczy przeczytac - ich zbieznosc jest nieslychana, a argumenty kuriozalne - tak to byla ustawka by wykonczyc Rudka.
    Poza tym jest jeszcze wspomniana w komentowanym artykule (oraz w nowszym w Forum Akademickim) opinia dla CK. nie wiem co w niej jest, sle skoro skutkiem tej opinii Tadusiewicz zrezygnowal z czlonkostwa w CK, a potem go odwolano z funkcji w PAN, to chyba nie jest on takie niewiniatko.
  • 2015-06-29 16:09 | Kragon

    Dalsze przygody Rysia T.

    Rysio sie broni:
    http://www.uci.agh.edu.pl/uczelnia/tad/glos_atakowanego.pdf

    Mam nadzieje ze to poskutkuje opublikowaniem recenzji Idziaka
  • 2015-06-29 19:44 | Loszek @ kragon

    Re:Naukowcy, którzy oszukiwali na grantach

    Widzisz każdy człowiek różnie postrzega otaczającą go rzeczywistość, a tym samym istnieją takie i owakie opinie, spostrzeżenia, poglądy itd., itp.Akurat ty dostrzegasz w tych recenzjach pewien układ, zbieżność, ustawkę, a mnie ogarnęła zupełnie inna refleksja, która jest przeciwieństwem twojej.Według mnie recenzje były obiektywne, choć moja ocena zapewne z natury rzeczy jest subiektywna.Po prostu każdy z nas widzi zupełnie inne światy, a niektórzy określają ten stan mianem magii kolorów, form, obrazów i słów.Nie wszystko można uchwycić i zrozumieć.Podobnie bywa z recenzjami, gdyż zależy kto je pisze, a potem kto je czyta, a na koniec kto i jak je interpretuje.
  • 2015-07-03 21:32 | kragon

    druzgocaca opinia

    no to jest publicznie dostepna ta druzgocaca opinie wspomniana w tekscie artykulu.

    https://forumakademickie.pl/media/content/artykuly/odwolanie-Rudek.pdf

    Po jej przeczytaniu nie moglem dojsc do siebie przez dwa dni.
    Tego sie nawet nie da nazwac!!!!
  • 2015-07-03 23:31 | Lukrecja @ kragon

    Re:Naukowcy, którzy oszukiwali na grantach

    Druzgocąca opinia? Dla kogo? Mam pytanie, czy już doszedłeś do siebie?
  • 2015-07-04 18:07 | kragon

    druzgocaca opinia

    1. druzgocaca nazwał ja red. Pytlakowski

    2. no chyba nie najlepiej swiadczy o profesorach wystepujacych w tej opinii jako recenzenci, czlonkowie komisji, czlonkowie rady, o zloczyncy grantowym Adamie janiaku nie wspominajac

    3. nie.... dalej nie moge uwierzyc, ze cos takiego bylo (jest???) mozliwe w srodowisku naukowym....
  • 2015-07-04 23:37 | Lukrecja @ kragon

    Re:Naukowcy, którzy oszukiwali na grantach

    Dopiero wróciłam do domu i już odpisuje.Recenzja prof. Pawła Idziaka ukazuje w krytycznym świetle przede wszystkim osobę prof. Adama Jedynaka i jego oddziaływanie na przedstawicieli polskiego środowiska akademickiego - zaznaczmy skuteczne.Problem objął recenzentów, członków komisji, członków rady naukowej instytutu PAN.Generalnie sporo osób, bo pan R. Grudek odwołał się, co związane było m.in. z powołaniem nowej komisji, recenzentów itd.Problem dotyczy skomplikowanej relacji mistrz - uczeń, a potem konfliktu o odpowiedniej masie krytycznej, i to zjawisko czasami występuje w środowisku naukowym, choć nie jest na szczęście powszechne.Poza tym uczeni nigdy nie będą świętymi i nikt tego od nich nie wymaga.Istotne jest to, aby w przyszłości prawo stanowione było bardziej przejrzyste, a kodeks etyki nauczyciela akademickiego był lekturą obowiązkową dla wszystkich uczonych w Polsce.To zawsze dobry początek.
  • 2015-07-05 21:04 | kragon

    moralnosc Lukrecji

    coż takiego jest nieprzejrzyste w prawie sranowionym co przeszkodzilo Tadeusiewiczowi oraz kilkunastu innym odobom zachowac sie przyzwoicie i powiedziec Janiakowi SPADAJ!!!!
    ma obawy ze to ta sama przeszkoda, ktora Lukrecji nie pozwala trzezwo myslec
  • 2015-07-20 21:35 | Loszek

    Re:Naukowcy, którzy oszukiwali na grantach

    Jako subtelny i skromny człowiek zarazem, a interesujący się nauką polską od wielu lat, to muszę przyznać, że po wielokrotnej lekturze recenzji autorstwa prof. Pawła Idziaka doszedłem do następującego wniosku, że odpowiednie, stosowne gremium winno rzetelnie zbadać cały proces habilitacyjny, aby wszystko dokładnie wyjaśnić i sprawdzić, czyli postawić przysłowiową kropkę nad i.Tak uważam.
  • 2015-07-22 14:51 | Lukrecja

    Re:Naukowcy, którzy oszukiwali na grantach

    Bardzo przepraszam redakcje serwisu, forumowiczów i czytelników za brak precyzji w formułowaniu swoich myśli i wypowiedzi, a także za brak dokładnej znajomości procedury odwoławczej w przewodzie habilitacyjnym, gdyż w moim poście umieszczonym na tym forum 2015-07-04 g. 23:37 napisałam." Problem objął recenzentów, członków komisji, członków rady naukowej instytutu PAN.Generalnie sporo osób, bo pan R. Grudek odwołał się, co związane było m.in. z powołaniem nowej komisji, recenzentów itd."
    Natomiast precyzyjnie, dokonując korekty swojej wcześniejszej wypowiedzi chciałam napisać." Problem objął recenzentów, członków komisji, członków rady naukowej instytutu PAN.Generalnie sporo osób, ale nie ogół, a pan R. Grudek odwołał się, co związane było m.in. z wyznaczeniem recenzentów itd."
    Przepraszam za zaistniałą sytuacje.Dziękuję.
  • 2016-12-21 15:51 | Fan Nauki

    Re:Naukowcy, którzy oszukiwali na grantach

    @ Alfons > 12345 (2015-06-06 22:53)
    W pełni się zgadzam. Też rozmawiałem z naukowcami z USA i Kanady i nie rozumieli po co mi te punkty. Ja też nie, z wyjątkiem biurokratów, którym naukometria jest potrzebna bo oni tego peer review, oceny dorobku nie zrobią, a także potrzebnej obecnie w większości prywatnym wydawnictwom naukowym, gdzie te wszystkie impact factory etc. pełnią formę merketingową (przypomnijmy sobie gdzie Einstein opublikował teorię względności w 1905 roku...!). Efekt - absurdalna pogoń za punktami, jednocześnie zabijanie polskich konferencji, pism naukowych i innych inicjatyw bo nie mają tych upragnionych przez biurokratów IF i 100 innych indeksów bibliometrycznych itp. To analogia samosprawdzającej sie prognozy z IF.
    Ja mam swoje proste kryterium - powiedz mi co konkretnie zrobiłeś, wymyśliłeś, jaki pożytek to i komu przyniosło? Takie pytanie rozwala wielu z IF > 150.
  • 2016-12-21 16:14 | Fan Nauki

    Re:Naukowcy, którzy oszukiwali na grantach GRANTY - po co?

    @ciekawski (2015-06-05 13:16)

    "[..]gdziez bowiem prace w topowych czasopismach? gdziez granty?"
    Juz ktoś pisał o szkodliwości amerykańskiego systemu grantów! Co to za miara? Właśnie opisana patologia dotyczy grantów, a tam gdzie je przyznają jest nb. "prokuratura"!
    Zgadzam się z @Alfonsem w ocenie sensu grantów. Państwo musi się zdecydować, czy w XXI wieku, tak jak wojska i policji (na które kasa jest) potrzebuje nauki i naukowców?! Jeśli tak, to wyjazd na np. konferencję krajową za 900 zł. nie może być problemem finansowym dla naukowca czy uczelni i zależeć od grantów. Tak jak na wojsko, policję ich mundury (my garnitury sami musimy kupować), amunicję itd. państwo daje bo trzeba, to podobnie na aktywność naukową typu opłata konferencyjna i nie tylko pieniądze MUSZĄ być, jeśli państwo uważa - jak wspomniałem - że nauka i naukowcy w XXI wieku są nie mniej ważni niż wojsko i policja. Granty mogą być uzupełnieniem, ale nie wymogiem, a ocena dorobku naukowego od tego czy uzyskało się grant jest eufemistycznie ABSURDEM! Nawet jeśli komuś uda się (wbrew statystykom) grant, to zanim dostanie pieniądze, to już konferencja przeminie. Ponadto o przyznaniu grantów decydują właśnie LUDZIE i ten czynnik ludzki ten artykuł właśnie obnaża. A co z tymi, którzy grantu nie dostaną (nawet mimo ciekawych pomysłów)? Wymagania są ale kasy nie ma, a co z faktem, że w praktyce wysokośc pensji naukowców to odpowiada jedynie obowiązkom dydaktycznym, a aktywność naukowa nie ma w ogóle odzwierciedlenia w wynagrodzeniu. Porównajmy sytuację naukowców np. z sędziami i prokuratorami, zwykłymi magistrami prawa. W 1 tylko roku podwyżka o 1000 zł, chwilę później kolejna itd. Granty prowadzą do wielu innych patologii, jeśli są jedynym, czy głównym źródłem finansowania i tzw. zależność od "praktyki", co widać w postaci artykułów w niektórych obszarach medycyny sponsorowanych przez Big Pharmę! tego chcemy dla NAUKI?! Ja nie! Nie kochałem stanu wojennego, ale w stanie wojennym na naukę wydawano ponoć > 2% budźetu, teraz 0,3 (?), czyli niemal najmniej w Europie.
    Czym innym jest dofinansowanie w naukach technicznych wynalazków wymagających kosztownego patentowania, a wcześniej budowy drogich prototypów badawczych, produkcyjnych. Ale to też powinno być załatwiane specjalną formułą finansowania przez państwo (np. grafen, niebieski laser itp.), nie zwykłymi grantami. Pomijam fakt całkowicie złej organizacji w postaci NCN i NCBiR, a gdzie składać wnioski, gdzie prace badawcze aplikacyjne kończą się często cennymi naukowo prototypami?! Mógłbym podawać wiele przykładów takich technologii informatycznych, nowych klas systemów, które nigdy nie weszły do praktyki jako prototypy, ale później na ich podstawie rozwijały się intensywne badania kończące się zastosowaniami w praktyce!