Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Z zamieszania na scenie politycznej mogą skorzystać nowe twory polityczne, które będą toczyć ze sobą bardziej współczesny spór niż dotychczasowe partie.
  • 2015-06-10 13:16 | victorast

    Byt zaprząta świadomość

    Zacznę może od tego, że czytając o autorze na końcu jego tekstu, nie miałem odwagi zabrać się za komentowanie tego, co napisał ten tak wszechstronnie wykształcony i działający na wielu forach autor. I nie jest to naprawdę żadna złośliwość z mojej strony, bo to prawda. Ostatnio jednak coraz częściej widać, jak bardzo ta cała edukacja na najwyższym poziomie ogranicza jej wykorzystanie. To to żadna złośliwość s stosunku do autora. Jednak się przemogłem mając nadzieję, że uda mi się napisać coś sensownego i jedocześnie udowadniającego, że moja krytyka nie dotyczy w żadnym stopniu autora artykułu
    No więc tekst jak każdy inny analizujący sytuację, prognozowanie, przypuszczenia..., i w gruncie rzeczy nic z tego wynikać nie może, bo będzie, jak bedzie i wtedy zaczną się analizy, dlaczego właśnie jest, jak jest a niektórzy autorzy zaczną prognozować, co z tego wyniknie. A wyniknie to, co wyniknie.
    Autorzy wszyskich znanych mi tekstów nie mogą się niestety uwolnić od pewnych założeń, zakładając, że są one poprawne. I to poprawne tylko dlatego, że są poprawne (przypomina mi się tu satyryczna definicja celebrytów, że są znani z tego, że są znani). A jakie założenia mam na myśli? Nie chcąc zanudzać ograniczę się do dwóch: (a jest ich więcej):
    1. System partyjny jest jedynym prawidłowym rozwiązaniem działania polityki i partie mają - a w każdym razie powinny mieć - program.
    2. Po wyborach - jeśli żadna z partii nie uzyska absolutnej większości - należy tworzyć koalicję.

    Moje zdanie dotyczące tych dwóch założeń:
    1. Partie są w praktyce organizacjami skupiającymi dwie grupy ludzi.
    Pierwsza z nich to ci, którzy chcą zrobić coś - w ich przekonaniu - słusznego. Pytanie tylko, czy ci szeregowi członkowie partii wiedzą tak naprawdę, co jest słuszne? Bo przecież ich wiedza o "programie" partii do której wstępują - czy już wstąpili - to tylko ta oficjalna część tego programu. A więc ci szeregowi członkowie to tylko "żołnierze" potrzebni go legitymalizacji organizacji, jaką jest ta "ich" partia. A jaka jest rola szregowego żołnierza w armii, nie wymaga chyba tu wiekszego tłumaczenia.
    Druga grupa to ludzie chcący działalnością w partii zapewnić sobie byt. Ta grupa jest także to po części zasilana także tymi z grupy pierwszej.
    Czy partie mają jakiż program? Oficjalnie oczywiście mają. Kto jednak ten program tworzy i po co. Programy tworzą dzisial lobbyiści chcący aby "ich partia" zdobyła władzę i była dalej przez nich sterowana. Tak jest na całym świecie. W Brukseli "działa" około 30 tysięcy lobbyistów "doradzających" Plamentowi Europejskiemu i jego Komisarzom. W berlinie jest ich (lobbyistów) około 5 tysięcy. I to lobbyiści a nie partie tworzą ustawy!!! W Nimeczech, gdzie mieszkam od 36 lat, mówi się o tym w mediach niemal co tydzień. Jest tu nawet publiczna dyskusja nad sensem "tak działającej demokracji", którą trudno już nazwać demokracją. Nie mówiąc już o tym, czy powszechna demokracja ma w ogóe sens. Coraz częściej się słyszy z ust wybitnych starych polityków, że jednak dobrze funkconująca demokracja może byc tylko demokracja elitarna. Jednym z tych polityków jest były szef niemieckiego rządu Helmut Schmidt. I jszcze trochę o "programach": Inny wybitny niemiecki polityk powiedział, że nie ma gospodarki CDU czy SPD. Gospodarka jest tylko albo prawidłowa albo nie!!!! To tyle co do programów.
    Autor i inni autorzy a także szefowie partii mówią już stale o strategiach wyborczych, takich aby wygrać wybory!!! Czyli co? Program czy strategia? Jasne, taki "program" aby wyborca (powszechny, nie elitarny, bo elitarny analizuje to, co mu sie opowiada) oddał "prawidłowy" głos.

    2. Koalicje to tylmo dowód, że chodzi o władzę a nie o program.

    Tych, którzy się choćby po części za mną zgadzją pozdrawiam a tych uważających mnie za głupka też pozdrawiam, jednak ich proszę o nie obrażanie mnie.
    victor ast (nie ukrywam się za anonimowością i mój nick to moje imie i nazwisko)

  • 2015-06-10 14:43 | mborkp

    Re:Polska dzieli się na nowo

    Przeczytalem z przyjemnoscia :)

    Pozdrawiam
  • 2015-06-11 10:33 | mborkp

    Re:Polska dzieli się na nowo

    Witam,
    poszedlem na twoja strone, jesli klikne na "ebook" dostaje to: Brak ofert do wyświetlenia

    Pozdrawiam
  • 2015-06-11 17:34 | mborkp

    Re:Polska dzieli się na nowo

    ok, znalazlem inny portal, ksiazka kupiona.

    Pozdrawiam
  • 2015-06-12 09:59 | iziurt666

    Re:Polska dzieli się na nowo

    Panie Autorze,
    Analiza powierzchowna i niedbala. Nowoczesna PL to nie partia a stowarzyszenie. Z tego, co rozumiem to ma to byc ruch oddolny, takze ewentualny program przyszlej partii ma byc wspoltworzony przez czlonkow. Petru w licznych wywiadach wypowiadal sie na tak zwane przez Pana tematy swiatopogladowe (in vitro - "juz dawno powinno byc zalatwione", zwiazki partnerskie - "tak").
  • 2015-06-13 19:12 | abchaz

    polityka dzieli włos na czworo.

    Właściwie to nie polityka dzieli a uczeni politolodzy znani z tego,że są znani.
    W moim miasteczku,moim od lat emerytury,głosujący nie przejmują opiniami politologicznymi oraz publicystycznymi.
    Wstyd przyznac lecz nawet ich nie znają a nawet "polubień" i "fejków" ,którymi nasłażdża się red B.

    Wążne to je co je moje i ewentualnie to co moim może byc kiedy tego ssyna pogonim.

    To są proste wybory ,proste z serca i watroby.

    Ponowoczesnośc w postaci FB występuje osobno a Substancja wyrażana w morgach i względach proboszcza osobno.
    Substancja jest najwazniejsza.

    Korzystam z tzw "anonimowości " he.he ..bowiem zarówno ponowoczesności nie lubię jak i substancji nie posiadam.
    Odmieniec