Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

List do rządzących...

(3)
2015-06-22 15:19 | Hrabia DJ
Szanowny Panie Prezydencie RP, szanowny Panie Prezesie NFZ'tu, Panie i Panowie Ministrowie (w szczególności Zdrowia i Opieki Społecznej), Posłowie, Senatorzy, Radni i inna Czeladzi rządząca (tu proszę się nie obrażać, wszelako służycie Narodowi),

otóż nie wierzę w fakt aby polska myśl była beznadziejna. Wręcz przeciwnie uważam, że Polacy potrafią wymyślić takie rzeczy o których innym nacjom się nie śniło. Niestety potrafimy również tworzyć totalne absurdy. Głupoty jakich świat nie widział, zaprzeczające zdrowej logice, a i prawom natury i fizyki chyba niejednokrotnie też.
Biorąc powyższe pod uwagę proponuję stworzyć we wszechobecnym internecie, do któregoż to każdy mały czy duży ma dostęp, stronę – portal zwany polskim Hidepark'iem, gdzie tęgie polskie głowy , które nie rezydują w sferach rządzących ale mają zbawienne i budujące pomysły, mogłyby patriotycznie i bezinteresownie podpowiadać trybikom Polskiego Kierownictwa. Można by tam również zwrócić uwagę na rzeczy bezsensowne i ośmieszające Polskę w świecie, których „Elementy” Polskiego Rządu niestety nie zauważają.
Taki twór mógłby stać się kopalnią pomysłów dla Rządowych Przedstawicieli Narodu! Na pewno znalazłoby się tam również mnóstwo bezsensów (cóż, takie życie) jednak śmiem twierdzić, że łatwiej przesiewać i wybierać dobre, niż wymyślać samemu narażając się na doprowadzające Polskę do niedoli niepowodzenie oraz nierzadko wstyd przed Narodem i światem.
Ludzie nie zdają sobie sprawy ze stopnia trudności tematu jakim jest zrobienie wszystkim dobrze. Jednak tak jak całe życie składa się ze szczegółów, tak i sukcesy i porażki też tkwią w szczegółach. Więc na szczegóły trzeba zwracać uwagę i krok po kroku eliminować te absurdalne. Wtedy za każdym razem powinno być lepiej...
I tu właśnie pierwsze zwrócenie uwagi na absurdalny proceder (szczegół), tym razem w kręgach Opieki Zdrowotnej.
Aby zrozumieć temat trochę po abstrahujmy:
Pani Kowalska ma schorzenie polegające np. na kilku małych ale rosnących guzkach w głowie i potrzebuje systematycznej kontroli polegającej na badaniu MRT przynajmniej raz na pół roku. Dostaje od lekarza rodzinnego skierowanie na rezonans magnetyczny. Dzwoniąc po gabinetach MRT aby zarezerwować sobie termin, już w styczniu dowiaduje się, że na bieżący rok wszystkie terminy są już zajęte (fakt stwierdzony) i prosi się ją żeby zadzwoniła za pół roku bo może się jakiś termin zwolni. Kobieta jest przerażona tym, że coś rośnie w jej głowie bez możliwości kontroli i monitorowania. Dowiaduje się o Dyrektywie Transgranicznej pozwalającej Polakom na korzystanie z opieki zdrowotnej np. w Niemczech. Tam nie ma kolejek. Pani Kowalska udaje się do Wojewódzkiego Oddziału NFZ gdzie dowiaduje się, że jest taka możliwość ale sama musi pokryć koszty, ą następnie wystąpić do NFZ z wnioskiem o ich zwrot. NFZ naturalnie zwraca koszty takiego badania ale tylko w kwocie ceny badania w polskiej placówce. Wszystko jak dotąd gra, tylko...
1. W Polsce takie badanie jakiego potrzebuje Pani Kowalska, w gabinecie prywatnym (odpłatnie) kosztuje od 450 do 750 zł i jest możliwe praktycznie na drugi dzień!!! (sprawdzone)
2. NFZ zwraca ok. 750 zł (sprawdzone)
3. W Niemczech koszt takiego badania jest pewnie dwa, a może i nawet więcej razy wyższy (nie sprawdzone) i trzeba oczekiwać min. dwa tygodnie (sprawdzone)
4. Do tego Pani Kowalska musi jeszcze ponieść koszty podróży
5. NFZ nie zwraca kosztów badania jeśli jest ono wykonane w gabinecie prywatnym w Polsce (sprawdzone)
KONKLUZJA:
1. Pani Kowalska po otrzymaniu zwrotu z NFZ poniesie część kosztów badania (różnicę w cenie) oraz koszty podróży z własnej kieszeni
2. Polskie pieniądze wyjadą za granicę
3. Polski gabinet MRT nie zarobi za usługę i pewnie podniesie ceny badań, żeby utrzymać się na rynku (droga do nikąd)

I gdzie tu sens, a gdzie logika???
Przecież taki proceder to „strzał w kolano sobie samemu”!!! To jeden z gwoździ do trumny Polskiej Służby Zdrowia, jaka by nie była...

Z wyrazami szacunku, Hrabia DJ
  • 2015-06-22 16:35 | mzak

    Re:List do rządzących...

    Człowieczku! Takie wymagania? Lekarza rodzinnego mam w mazowieckim . Wyjechałam na jakiś czas w świętokrzyskie. Pobyt mi się przedłuża, w jego miejscu nie mogę legalnie zdobyć recepty na insulinę. Mam ubezpieczenie, dokumenty potwierdzające branie tego leku. Lekarza rodzinnego zmienić na 1 raz nie ma sensu. I JEST CYRK! Tzn wysokiej klasy burdel. Bo, gdybym dał 50 zł na rękę lekarzowi, recepta by się znała. To jedna z tysięcy patologii w organizacji opieki /?/ medycznej.
  • 2015-06-23 20:23 | camel

    Re:List do rządzących...

    Drogi hrabio, zechciej proszę wymienić te polskie pomysły, "o których innym nacjom się nie śniło". No i wymienić te inne nacje.

    A co do opieki zdrowotnej dla pani z guzkowatą głową: Polska jest teraz kapitalistyczna w sposób tradycyjnie polski, czyli posiada liczne warstwy uprzywilejowane, które nie łożą na utrzymanie wspólnego domu, acz mają pierwszeństwo w korzystaniu z owoców pracy innych (wymieniać czy nadążasz?). Efekt owej "czystej polskości" w funkcjonowaniu państwa masz okazję podziwiać pod postacią kłopotów chorej pani. Kapitalistyczną zaś zasadą jest, że biedni umierają wcześnie, bez leczenia. Wyciągaj więc gotowiznę z kuferka i nie narzekaj, bowiem masz to, o co szlachta i kler polski walczyły (rękami głupców jak Wałęsa) i co wywalczyły. I to nie była walka z "komunom" jak czerwonogęby bufon z Gdańska bełkocze, to była walka z polskim ludem.