Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Dzieci, kuchnia kościół, czyli stary przepis na rolę kobiety powraca

(6)
Prawdziwa kontrrewolucja kulturowa dzieje się teraz w poradnikach kobiecych – najczęściej czytanej w Polsce prasie. W ponad 8 mln egzemplarzy Polki są zapędzane do domów, przekonywane do religii oraz tego, jak czule pielęgnować patriarchat.
  • 2015-07-01 19:27 | alfie33

    nie kazdy mazy o karierze

    "...badania mieszkanek Mazowsza, które zrezygnowałyby z pracy, gdyby ich mąż zarabiał wystarczająco dużo. Nie wiadomo, czy faktycznie rzuciłyby etat, bo większość rodzin w Polsce i tak ma kłopoty z utrzymaniem się z dwu pensji, ale sam fakt, że o tym marzą, zdaniem Graff może oznaczać, że czują się na rynku pracy jak nieproszeni goście. Rynek ich nie chce – a więc one idealizują dom i święty spokój."A skąd wiadomo, że wynika to z tego, że czują się niechciane na rynku pracy? Czy jest to potwierdzone badaniami, czy też Pani Graff tak sobie to zinterpretowała? A może, przynajmniej cześć, wcale nie pragnie kariery i lepiej odnajduje się w domu? Wiele zależy od osobowości. Są ludzie (bez względu na płeć) którzy są domatorami i to właśnie "nowoczesność" a nie konserwatyzm wyprały im mózgi, że muszą być ambitne, robić karierę rozwijać się itd. Przez co miewają poczucie winy gdy wybierają dom. Często takie osoby są nieszczęśliwe - zwłaszcza w korporacjach. Jestem mężczyzną i gdybym miał wystarczająco dużo pieniędzy (niekoniecznie bogata żona, ot jedna dobra inwestycja, czy też naiwna wiara w wygraną w totka), a sam bym przestał pracować - bo nie lubię i już. Nie lubię stresu, podchodów, zachodów, podkopywania dołków, zakopywania toporów wojennych, podlizywania, wspinania, strachu przed spadaniem. Wolę dom, ogród, dzieci, i parę zwierząt. Przestańcie wmawiać ludziom, że tylko kierat korporacyjny albo wielki rozwój, działania jako aktywiści daje szczęście. Niekoniecznie każdemu.
  • 2015-07-02 00:16 | Laclos

    Re:Dzieci, kuchnia kościół, czyli stary przepis na rolę kobiety powraca

    Wydawca musi zamieszczać teksty, jakie sobie zyczy odbiorca. W końcu to dla niego jest czytadło. A kto czyta prase kobiecą? Przeciez nie ja i nie kobiety na jakims poziomie, z ambicjami i zainteresowaniami. Czyta te bzdety magma, która siedzi w domu, a jeśli pracuje, to jako sprzataczka. Czego wiec wymagamy od tej makulatury?
  • 2015-07-04 15:04 | camel

    Re:Dzieci, kuchnia kościół, czyli stary przepis na rolę kobiety powraca

    @alfie - współczuję ci serdecznie, praca jest najważniejszą częścią życia a ty, widzę, natrafiłeś na "polskie" warunki z podchodami, mobbingiem i lizusostwem. Marzysz o wczesnej emeryturze, rencie - jak wielu. Może jak większość. Żyjemy otoczeni panami, dla których szczęściem jest wielogodzinne siedzenie w krzakach z kolejną flaszką piwa w ręku, trochę wulgarnego bełkotu o niczym z sobie podobnymi, sen i da capo al fine.

    Ale poczyniłeś też prawdziwą uwagę - polski rynek pracy, charakteryzujący się folwarcznymi stosunkami, nie jest miejscem przyjaznym dla nikogo. Kilkaset lat ustroju półniewolniczego, przerwanego na chwilę zupełnie niedawno przez PRL, a obecnie restaurowanego z wielkim pietyzmem i natężeniem, nie może pozostać bez echa - dlatego wszyscy jesteśmy wzajemnie nieufni, wręcz wrodzy, egoistyczni i aspołeczni. Te złe cechy usiłujemy gloryfikować pitoląc o tym, że "Polacy są indywidualistami" - co znaczy tylko tyle, że nie potrafią zrobić niczego wspólnie. Nawet Solidarność musieli im zorganizować Amerykanie.
  • 2015-07-24 14:39 | Eveline

    Re:Dzieci, kuchnia kościół, czyli stary przepis na rolę kobiety powraca

    Jestem przerażona.
    Niekoniecznie redakcjami, bo przecież wiadomo , że tutaj rządzi pieniądz.
    Kobietami, że to kupują. Dosłownie i wprzenośni
  • 2015-07-27 12:43 | nikaaaa_321

    artykul tendencyjny

    Jak dla mnie artykul tendencyjny. Zabraklo mi opinii kobiet, ktore czytaja te gazety, dlaczego je kupuja i dlaczego je lubia. Pani redaktor z pania czolowa feministka najwyrazniej najlepiej rozumieja potrzeby i preferencje tych kobiet, totez juz o zdanie tych kobiet pytac nie trzeba... nie trzeba pytac, bo to tylko magma bez ambicji, a magma wiadomo nie odpowie.

    Kwestia reklam w takiej prasie... no coz, gdzie reklam nie ma. Czy polityka nie zamieszcza na swoich lamach zadnych reklam, dodatkowo nie zdarza sie, ze reklama nawiazuje do zamieszczonego artykulu? Czy w wersji cyfrowej nie ma zadnych reklam?

    Wzielismy pod lupe czytelnictwo przecietnej Polki i jest takie fuj, bez ambicji, gotujaco-szyjace, takie niefeministycne, niewyrafinowane i jeszcze wiele nie. To moze wezmy pod lupe czytelnictwo przecietnego Polaka? Zeby sie nie okazalo, ze tam ambitnie i z namaszczeniem studiuje sie internetowe recenzje na temat sprzetu elektronicznego i samochodow i nic poza tym. A swoja droga komu to przeszkadza. Lepsze takie czytelnictwo niz calodobowe poglebione studium etykiety piwa.

    Dlaczego przecietna Polke od rana do nocy powinna zajmowac kwestia aborcji i intelektualne dywagacje o plci biologicznej, kulturowej i nie wiadomo jeszcze jakiej? W kwestii aborcji nic sie nie zmienia od lat i Polka dobrze czuje, ze sie nie zmieni to po co sie denerwowac na prozno ogladajac klotnie na ten temat w telewizji. W razie czego wie, gdzie wyjechac, albo co kupic przez internet. Czlowiek w domu szuka spokoju i relaksu to i dobrze, ze Polka szuka tam wytchnienia, to moze lepiej ochroni jej system sercowo- naczyniowy niz cztanie takich artykulow w Polityce (no mi sie cisnienie podnioslo).

    Takie wielkie ubolewanie na temat nie zrozumienia feministycznych postulatow przez kobiety i... moje wielkie ubolewanie na temat nie zrozumienia moich problemow przez feministki, bo zajmuje mnie problem miejsca w zlobku, czy przedszkolu, zeby nie wydac przy tym polowy pensji. Taki problem realny, ale niefektowny dla debaty, bo przeciez jesli mnie nie stac na opiekunke to widocznie jestem nieambitna maaagggmma.

    Musze przyznac, ze takie filozoficzno-etyczno-moralne dylematy np. na temat plci zajmowaly mnie bardziej przed urodzeniem dziecka. Teraz moje zainteresowania i potrzeby zeszly o jeden poziom nizej na skali Maslowa wraz z dzieleniem przecietnej polskiej pensji na wiecej osob.

    W jednej kwestii sie zgadzam, ze rynek pracy jest nieprzychylny kobietom, ale czesto i mezczyznom . Dla mnie przede wszystkim problemem jest wysokosc pensji. Ja raczej juz nie awansuje i ciezko bedzie z podwyzka. Szef preferuje osoby, ktore sa w pracy wieczorami i w weekendy.

    Mam taka uwage do Laclos, aby tak nie szarzowala ze slowem magma jako okresleniem dla kobiet. Generalnie kobiety sa bardziej krytyczne wobec siebie i innych kobiet, co niestety tylko nam szkodzi. Rowniez nie podoba mi sie ten brak szacunku w wypowiedzi dla sprzataczek. Jak dla mnie osoby, ktore wykonuja ta prace powinny zarabiac w okolicach sredniej krajowej, bo ani to pachnaca robota, ani prestizowa, a potrzebna. Opinia ta zawsze towarzyszy mi po wizycie w wysprzatanej toalecie publicznej, gdy dla porownania mialo sie watpliwa przjemnosc korzystania z za przeproszeniem zasr...

    komentarz przecietnej szyjaco- gotujacej kobiety o przecietnych problemach sprzecietnialej dodatkowo
    pobieraniem przecietnej pensji w przecietnym kraju

  • 2015-07-28 16:01 | zwykła feministka

    Nie taki tendencyjny problem, jak go malują

    Nikt nie mówi, że czytelniczki takich pism to osoby bez ambicji, ale, że są one mniej odporne na manipulacje niż kobiety, które interesują się głębiej tematyką płci w biologii, kulturze i społeczeństwie to fakt. Chociaż rzeczywiście mogłyby być zamieszczone wypowiedzi takich kobiet, artykuł byłby wtedy obiektywniejszy.
    Jeśli chodzi o czytelnictwo przeciętnej Polki, problemem jest, że wystąpił regres. Były już artykuły np. o osobach LGBT, o kobietach sukcesu czy nawet o politykach/czkach. Teraz od jakiś 3 lat nagle nakazuję się kobietom cofać w czasie do XIX wieku, co potwierdzają nawet redaktorki takich pism. nikaaaa_321 nie widzisz w tym manipulacji? Poza tym to media decydują o tym co lubimy, reklamując i promując to, nie na odwrót.
    Skoro nie uznaję Pani przeciętnej Polki za w prostaczkę, to może jednak zaciekawiłyby ją też artykuły inne niż te w typie, dzieci, kuchnia, kościół?
    ,,Takie wielkie ubolewanie na temat nie zrozumienia feministycznych postulatow przez kobiety i... moje wielkie ubolewanie na temat nie zrozumienia moich problemow przez feministki, bo zajmuje mnie problem miejsca w zlobku, czy przedszkolu, zeby nie wydac przy tym polowy pensji. Taki problem realny, ale niefektowny dla debaty, bo przeciez jesli mnie nie stac na opiekunke to widocznie jestem nieambitna maaagggmma. "
    Feministyczne postulaty, to właśnie jest między innymi walka o więcej miejsc w żłobkach, przedszkolach, o tańsze żłobki i przedszkola i wyższe zarobki kobiet, niedyskryminowanie ich ze względu na pleć w pracy, aby tez mogły awansować. Proszę iść na manife ósmego marca( w jakimkolwiek najbliższym Pani dużym mieście), chociaż raz w życiu i popatrzeć na transparenty. W pismach kobiecych, jak wynika z komentowanego artykułu, nie znajdzie się dziś wzmianki o realnych problemach Polek, bo obecnie lansowany jest model pani menadżerki domu, mającej dobrze zarabiającego męża.
    A co do pism dla mężczyzn, obecnie nawet w Playboyu czy w CKM-ie są bardziej ambitne i wymagające rozumu artykuły niż w prasie kobiecej.