Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Dwie wizje Polski: obie słuszne?

(3)
Dlaczego tyle się stało, choć nic się nie stało?
  • 2015-07-03 14:34 | daw_us

    No chyba nie...

    "Ktoś wymyślił idiotyczną kampanię wpędzającą niedoszłe matki w jeszcze większą traumę. Jest to pewnie najbardziej nieludzka kampania społeczna w dziejach Polski. Budząca poczucie winy w ludziach, którzy robili dokładnie to, czego od nich oczekiwano."

    Teza kuriozalna - nie kojarzę, żeby III RP kiedykolwiek promowała aktywność zawodową kosztem posiadania dzieci. III RP przez wiele lat nie było stać na dokładanie ze wspólnej kasy na ułatwienia w wychowywaniu dzieci - to jest zasadnicza różnica.

    Poza tym kampania nie jest idiotyczna, bo w zasadzie ma tylko jeden przekaz - chcesz spełniać się w roli rodzica, to nie odkładaj tego na później, bo może być za późno. Tylko tyle i aż tyle.
  • 2015-07-04 10:08 | przemob

    Re:Dwie wizje Polski: obie słuszne?

    Panie Jacku, zdecydowanie lepiej się Pana czyta niż słucha. Co nie znaczy, że nie ma o czym dyskutować. A propos kampanii o dzieciach, jestem w wieku, w którym moje koleżanki z liceum właśnie odkrywają, że jest za późno. To na prawde smutne. Nawet za cenę tego, że ktoś się poczuje dotknięty warto przekonywać te, które jeszcze mają szansę. Samobójstwa, ciekawa teza, chociaż ja bym dodał, że to nachalna promocja w mediach "sukcesu" nawet nie tylko materialnego, stwarza ten dysonans. Ludzie czują, że nie będą już Kubą Wojewódzkim, nie wejdą na Mount Everest (sorry za postkolonialną nazwę ;) a przecież czytają tylko o takich. Wrto by sprawdzić statystyki wieku samobójców.
    Wykształceni ludzie mają już dość polityków, którzy nie dorastają do nich intelektualnie. Wyborcy Kukiza to nie prekariusze, tylko zdesperowani ludzie sukcesu, którzy są na tyle pewni swojej pozycji życiowej, że gotowi są zaryzykować, byle coś się zmieniło. Ci na prawdę oczekujący na pomoc od państwa głosują na Kaczyńskiego, bo tylko on jest wiarygodny w składaniu takich obietnic.
    To tyle śniadaniowych refleksji
  • 2015-08-04 16:45 | PMac

    Świetna diagnoza. Tylko - dlaczego PiS?!...

    Od biedy rozumiem babinę, którą proboszcz straszy totalnie dla niej niepojętym "dżenderem" i zapewnia, że tylko katolik Duda może ją od tego uratować. To ona zapala gromnicę na trwogę, odmawia tysiąc zdrowasiek, leci i na tego Dudę głosuje.
    Ale np. wśród własnych znajomych mam ludzi, którzy nie są ani prekariuszami, ani prymitywami. Nie mają jakichś wielkich powodów do egzystencjalnych obaw, ani - mam nadzieję - myśli samobójczych. Ale też ulegają amokowi populizmu i tylko w PiSie widzą "ocalenie". Jak pytam "przed czym?!", to udzielają mętnych odpowiedzi w stylu "jesteś lemingiem, nic nie rozumiesz". Jednym chodzi o Smoleńsk, innym o "wartości" (na ogół znaczy to - że "nienawidzą pedałów"). Jeszcze innych motywuje zwykła zawiść, że ktoś ma "niezasłużenie" lepiej. To się zemszczą za to nad urną.

    Ci z "czarnej wyspy" raczej nie idą na wybory, albo głosują "na złość", "dla jaj", np. na Kukiza z pełnym przekonaniem, że to debil. Ale 30-40-czy już prawie 50% na coś tak skrajnie durnego jak PiS - tego się Pana teorią wyjaśnić nie da.

    Skłaniałbym się ku zbiorowemu szaleństwu, zwykłej głupocie, medialno-tabloidowym otumanieniu, wierze w prymitywne obiecanki. A przede wszystkim - typowo polskiej BEZINTERESOWNEJ złości.