Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Płaca minimalna: nie dla wszystkich

(12)
Jeszcze nigdy w walce o wysokość płacy minimalnej związkowcy nie byli tak silni, a rząd tak słaby. Tyle że kibicujący im młodzi oburzeni zamiast zarabiać więcej, mogą dostać mniej. Gwarancje obejmują tylko zatrudnionych na etacie.
  • 2015-07-10 15:24 | ekorbell

    ile dopłaca pracodawca do pensji netto

    W artykule przeczytałem: "Obecna płaca minimalna, 1750 zł brutto, oznacza, że pracownik otrzymuje „na rękę” zaledwie 1286 zł. Ale pracodawcę kosztuje o wiele więcej, bo 2113 zł"

    Nie jest to ścisła informacja. Proszę pamiętać, że kwotę 2113 pracodawca wrzuca w koszty i po odjęciu 19% podatku, którego od tej kwoty nie zapłaci wychodzi 1710 zł. 400 zł taniej niż napisano w artykule.
  • 2015-07-10 22:13 | jakowalski

    Re:Płaca minimalna: nie dla wszystkich

    Erkobell
    Nie potarzaj mi tu tych neoliberalnych bajek o biednych przedsiębiorcach (NIE pracodawcach, gdyż oni biorą pracę od zatrudnionych u nich pracowników, którzy to pracownicy są przecież faktycznymi pracodawcami) nie mogących znaleźć pracowników i wydających ogromne sumy na zatrudnionych u nich pracowników, czyli prawdziwych pracodawców (dawców swojej własnej pracy, a dokładniej siły roboczej). Ja tylko się takich „biznesmenów” pytam, ile oni płacą i czy są oni przygotowani na to, że pracownika trzeba zawsze przeszkolić w miejscu pracy, zanim zacznie on być w 100% wydajny. Oczywiście, przeszkolenie sprzątaczki to jest góra godzina, ale przeszkolenie menadżera wyższego stopnia czy tez innego wysokiej klasy specjalisty to są nawet lata.
    Obserwuję n.p. te ogłoszenia w dziale „praca”. Nie ma w nich czegoś takiego jak „poszukujemy programisty z kilkoma latami praktyki” a tylko, przykładowo:
    - „Minimum 5 lat doświadczenia w programowania w językach C oraz C++;
    - Znajomość narzędzi developerski git, gerrit, Jira, Bugzilla;
    - Doświadczenie z silnikami webowymi (Webkit, Blink/Chromium) oraz przeglądarkami internetowymi;
    - Znajomość najnowszych standardów internetowych (HTML5, JavaScript, CSS);
    - Wykształcenie wyższe o specjalności informatyka, elektronika, telekomunikacja;
    - Znajomość języka angielskiego umożliwiająca czytanie dokumentacji technicznej oraz komunikację w zespole międzynarodowym;
    - Znajomość architektury silników przeglądarek internetowych;
    - Udokumentowana działalność na rzecz otwartego oprogramowania popartego dowodami”.
    Tymczasem powinno być tak:
    „Poszukujemy programisty ze znajomością języka angielskiego w piśmie i mowie, najlepiej znającego język C i WWW oraz z kilkoma latami praktyki, a oferujemy mu płacę w wysokości tyle a tyle zł na miesiąc oraz odpowiednie przeszkolenie.”
    Poza tym, to co z tego, że przedsiębiorca musi wydać na pracownika nawet te nieco ponad 500 euro na miesiąc, jeśli ten pracownik przynosi mu tysiące euro zysku?
  • 2015-07-16 13:21 | sztubak

    Re:Płaca minimalna: nie dla wszystkich

    Po pierwsze, powinna być wprowadzona minimalna płaca godzinowa.

    Po drugie, powinno by wyrażnie powiedziane kiedy jest praca na etacie.

    Praca na terenie firmy, w godzinach określonych przez pracodawcę i na sprzęcie firmy to praca na etacie ze wszelkimi tego konsekwencjami.

    Samo zwiększenie płacy minimalnej bez ograniczenia możliwości kombinacji pracodawcy niczego dobrego pracownikom nie da.
  • 2015-07-16 17:09 | jakowalski

    Re:Płaca minimalna: nie dla wszystkich

    sztubak
    Płacę minimalną można zawsze ominąć, n.p. zatrudniając kogoś formalnie na pół etatu, ale wymagając pracy przez 8 godzin dziennie, co nie jest przecież problemem przy obecnej realnej stopie bezrobocia w Polsce, wynoszącej dobrze ponad 20%.
    Jednym skutecznym rozwiązaniem są więc w miarę wysokie zasiłki dla bezrobotnych, w wysokości obecnej płacy minimalnej, jako że wtedy nikt nie będzie chciał pracować za mniej niż ów zasiłek, co automatycznie wymusi na tzw. pracodawcach, a właściwie pracobiorcach (odbiorcach pracy) płacenie zatrudnionym u nich pracownikom godziwych stawek godzinowych czy też dziennych, tygodniowych albo miesięcznych.
    W PRLu nie było w zasadzie minimalnej płacy w sektorze prywatnym, ale ponieważ nie było wtedy bezrobocia, to nikt nie pracował u „prywaciarza” (jako jedyne miejsce pracy) za mniej niż to, co zarobiłby na najgorszym stanowisku w państwowej firmie.
  • 2015-07-17 04:38 | kruk

    Re:Płaca minimalna: nie dla wszystkich

    @jakowalski
    Czytaj tekst ze zrozumieniem, ekorbell nie opowiada neoliberalnych bajek tylko wskazuje na to, ze podniesienie placy minimalnej nie uderzy tak w przedsiebiorce, jak sugeruje to red. Solska. Czyli staje po stronie pracownika.
    Artykul pani Solskiej tez powinienes uwazniej przeczytac i nawet to, co napisales sam. Skoro jest tyle drog do ominiecia placy minimalnej (jak sam powiadasz), to de facto liczna grupa pracownikow otrzymuje mniej niz te place. Jezeli w tych warunkach wprowadzimy zasilek za bezrobocie w wysokosci placy minimalnej, to bezrobotni beda dostawac wiecej niz wielu pracujacych. Ilu z nich zechce pracowac? W polityce zasilkow za bezrobocie obowiazuje zasada, ze zasilek nie moze zniechecac do pracy.
  • 2015-07-19 16:59 | raf

    ...

    "Nawet klasycy liberalizmu uważali, że pracownik musi zarabiać przynajmniej tyle, żeby na skromnym poziomie utrzymać rodzinę. A coraz częściej nie zarabia."

    Ile wynosi "skromnie"? Czy "skromnie" w PRL-u w 1946 r. wynosiło tyle samo co "skromnie" w Szwecji w 2015 r.? Jeśli nie wynosiło tyle samo tzn. że za poglądem "pracownik musi zarabiać (...) tyle, żeby na skromnym poziomie utrzymać rodzinę" nie kryje się żadna konkretna, realna wartość tylko kryje się dowolna wartość w zależności od fantazji lewicowca domagającego się ustalania "skromnych" dochodów poprzez plany centralne. Bez względu na to czy "skromnej" płacy bronili "klasycy liberalizmu" czy "klasycy komunizmu" wartość "skromna" nie istnieje.
  • 2015-07-19 23:55 | jakowalski

    Re:Płaca minimalna: nie dla wszystkich

    kruk
    Nie - jeśli wprowadzimy zasiłek dla bezrobotnych w wysokości co najmniej obecnej płacy minimalnej, to bezrobotni nie będą dostawać więcej niż wielu pracujących, jako że nikt nie będzie wtedy chciał pracować za mniej niż zasiłek, a więc przedsiębiorcy będą musieli zacząć płacić pracownikom więcej niż ten zasiłek, co rozrusza popyt oraz mniejszy bezrobocie, jako że większy popyt oznacza większą produkcję oraz większe zatrudnienie.
    Zasada, że zasiłek nie może zniechęcać do pracy, prowadzi zaś w praktyce do tego, że zasiłki stają się głodowe, niewystarczające na utrzymanie się pracownika i jego rodziny, a więc musi ta zasada wreszcie odejść do lamusa. Do pracy należy bowiem zachęcać nie kijem, czyli niskimi zasiłkami, a marchewką, czyli wysokimi zarobkami. Poza tym, to wysokie zasiłki są, trochę paradoksalnie, korzystne dla przedsiębiorców, jako że wtedy mogą oni w każdej chwili zwolnić mało wydajnego pracownika i zatrudnić na jego miejsce bardziej wydajnego, nie mając moralnych skrupułów, że pozbawiają oni tym samym kogoś środków do życia (tak, wciąż zdarzają się przedsiębiorcy, którzy takowe skrupuły mają). Wysoki zasiłek ograniczył by też biurokrację oraz pozwolił na zmniejszenie wydatków na inspekcję pracy, jako że przedsiębiorcy dbali by wtedy bardziej o pracowników, wiedząc, że jeśli będą ich źle traktować, to ich stracą. Wysokie zasiłki usuną też przymus ekonomiczny, który jak bat wisi nad grzbietami pracowników najemnych, poprawiając tym samym atmosferę w miejscu pracy i podnosząc tym samym jej wydajność. Wysokie zasiłki pozwolą więc w praktyce na likwidację inspekcji pracy, jako że stanie się ona niepotrzebna, jako że pracownik będzie mieć zawsze alternatywę: jeśli ktoś chciałby go zmusić do pracy w niebezpiecznych warunkach i za zbyt niskie wynagrodzenie, to po prostu odmówi on świadczenia pracy. Rolę inspekcji pracy przejmą wtedy związki zawodowe - takie prawdziwe, a więc finansowane ze składek ich członków, a nie z podatków. Innymi słowy: sytuacja typu Win-Win – i dla pracowników i dla podatników a także dla przedsiębiorców. Nie będzie potrzebne bowiem złożone prawo pracy, sądy pracy (ich role przejmą sądy cywilne), inspekcja pracy etc.
  • 2015-07-20 00:11 | jakowalski

    Re:Płaca minimalna: nie dla wszystkich

    raf
    Nie można porównywać Polski z roku 1946 ze Szwecja z roku 2015, jako że w tych latach i państwach były wtedy inne koszyki dóbr, inne zarobki i inne ceny. Koszta utrzymania rodziny są zaś dziś dobrze znane dla każdego regionu i w każdym czasie. Znane one były już fabrykantom w XIX-wiecznej Anglii, stąd też Marks napisał, ze kapitalista płaci tyle zatrudnionemu w jego firmie robotnikowi, aby zapewnić sobie i innym kapitalistom utrzymanie i reprodukcję siły roboczej, czyli że płaci on tyle, aby robotnik mógł utrzymać siebie, swoją niepracującą żonę i swoje dzieci, przynajmniej do wieku kilku lat (wówczas w kopalniach zatrudniano bowiem kilkuletnie dzieci). Od razu widać, ze nie przeszedłeś kursu ekonomii i historii gospodarczej na jakimś, w miarę dobrym, uniwersytecie... Inaczej, to byś nie pisał, że „wartość 'skromna' nie istnieje”. Ona bowiem istnieje i określona jest, jak to już napisałem, kosztami utrzymania i reprodukcji siły roboczej.
  • 2015-07-20 20:16 | Londik

    Re:Płaca minimalna: nie dla wszystkich

    Bzdura goni bzdurę! O kondycji gospodarki świadczy PKB (Produkt Krajow Brutto). Polski stanowi ok 68% średniej unijnej. Minimalna płaca w Unii (średnia dla wszystkich krajow UE! wyliczona na podstawie danych Eurostatu za 2014 rok - najwyższa Luksemburg: 1921 euro, najniższa Bułgaria 174 euro) to 1048Euro. Po przemnożeniu 1048* 68% wychodzi, że żeby płaca minimalna w Polsce odpowiadała wskaźnikowi PKB w Polsce to powinna wynosić 714 euro) czyli według kursu NBP dzisiaj jakies... 2938 złotych!!! Ekonomiści to wiedzą ale nie powiedzą, bo za dużo pseudo biznesmenów w Polsce jeszcze się nie nachapało!
  • 2015-07-24 22:14 | raf

    @Londik

    "Po przemnożeniu 1048* 68% wychodzi, że żeby płaca minimalna w Polsce odpowiadała wskaźnikowi PKB w Polsce to powinna wynosić 714 euro)"

    Eurostat porównuje PKB per capita na 2 sposoby:

    1. Nominalnie w EUR.
    2. Realnie w SSN (standard siły nabywczej) tzn. z uwzględnieniem różnicy w poziomie cen.

    Błąd jaki popełniłeś polega na porównaniu wartości PKB per capita w SSN, ale płac w EUR. Porównując płace w EUR PKB per capita też trzeba porównać w EUR. W Polsce w 2014 r. płaca minimalna (12 x 404 EUR = 4850 EUR) stanowiła około 45 % PKB per capita (10 700 EUR) i to był jednym z najwyższych udziałów płacy minimalnej w PKB per capita w UE. Dla porównania w Luksemburgu płaca minimalna w 2014 r. (12 x 1921 EUR = 23 052 EUR) stanowiła zaledwie 27 % PKB per capita (85 700 EUR).

    PKB per capita w EUR i w SSN:

    . EUR ...... SSN
    85 700 ... 71 900 ... Luksemburg
    27 300 ... 27 300 ... UE28
    10 700 ... 18 600 ... Polska
    . 5 800 ... 12 300 ... Bułgaria

    Miesięczna płaca minimalna w lipcu 2015 r. w EUR i w SSN (czyli po uwzględnieniu różnicy w poziomie cen):

    . EUR .... SSN
    1 923 ... 1 601 ... Luksemburg
    1 510 ... 1 096 ... Wlk Brytania
    . 757 ...... 816 ... Hiszpania
    . 684 ...... 794 ... Grecja
    . 589 ...... 726 ... Portugalia
    . 418 ...... 749 ... Polska
    . 157 ...... 401 ... Bułgaria
  • 2015-07-24 23:58 | raf

    Re: jakowalski

    "Nie można porównywać Polski z roku 1946 ze Szwecja z roku 2015, jako że w tych latach i państwach były wtedy inne koszyki dóbr, inne zarobki i inne ceny."

    Można porównywać i tego typu porównania są robione. Wg GUS średnia krajowa w 2014 r. (około 2700 netto) była realnie 2,6 razy wyższa niż w 1960 r. czyli średnią krajową z 1960 r. można by szacować na około 1050 zł netto z 2015. Za średnią krajową w 1960 r. można było kupić 680 jaj kurzych (2,30 zł) albo 125 kg cukru (12,50 zł). Ile w tej sytuacji "powinno" wynosić minimum w 1960 r. żeby gorzej wykwalifikowany pracownik mógł "na skromnym poziomie utrzymać rodzinę", gdy gołym okiem widać, że w 2015 r. nawet średnia krajowa z 1960 r. zostałaby uznana za dochód bardzo niski?
  • 2015-07-25 19:00 | ragan

    Re:Płaca minimalna: nie dla wszystkich

    Czy to nie jest zabawne: Solska to teatrolog z wykształcenia, a niejaki JaKowalski vel. Kagan to ekspert od literatury, a w szczególności Lema ... Szalom!