Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Grecja nie rozumie Brukseli, Bruksela – Grecji

(3)
Zalanie Grecji kolejnymi miliardami nic nie da. Wsiąkną one w system społeczny, który kształtował się głównie poza Europą. I Europy nadal nie rozumie.
  • 2015-07-16 04:25 | kruk

    Grecja nie rozumie Brukseli, Bruksela - Grecji

    Czy zasadne jest wyciaganie z historii Grecji wniosku, ze jest ona niereformowalna? Ta opinia przewaza w komentarzach Polityki.
    Ale moze wlasnie teraz pozadane reformy zostana wprowadzone i Grecja przezyje swoje katharsis. Badzmy troche romantykami i pamietajmy o tym, co antyczna Grecja dala swiatu. Mimo czterech wiekow zamrozenia pod okupacja turecka dzisiejsi Grecy uwazaja sie za spadkobiercow antyku i to teraz bardziej niz kiedykolwiek.
  • 2015-07-16 16:47 | jakowalski

    Re:Grecja nie rozumie Brukseli, Bruksela – Grecji?

    Obecne kłopoty Grecji to tylko zwiastun tego, co niebawem czeka Polskę. Tyle, że w Polsce, w odróżnieniu od Grecji, był do niedawna polski przemysł, polska myśl techniczna oraz polska nauka. Grecja została tego pozbawiona zaraz po wojnie, kiedy to siłą zgnieciono w niej socjalistyczną rewolucję. Poza tym, to w Grecji nie było nigdy socjalizmu. Owszem, chciano tam go wprowadzić, ale skończyło się to zachodnią interwencją i obozami koncentracyjnymi. Problemy Grecji zaczęły się znacznie wcześniej, a mianowicie z dniem najazdu Niemiec na Grecję w roku 1941. Później z tego powodu były już same tylko problemy, takie jak wojna domowa spowodowana tym, że Grecję oddano pod kuratelę Zachodu, a więc brutalnie zwalczano w niej, silną wówczas, lewicę a później sponsorowana przez Zachód dyktatura pułkowników (lata 1967-1974) i że Grecję przyjęto do UE w roku 1981 tylko i wyłącznie z powodów politycznych, aby nie wstąpiła ona wtedy do RWPG i Układu Warszawskiego oraz że wprowadzenie w Grecji waluty Euro w roku 2002 doprowadziło Grecję do do spadku konkurencyjności jej gospodarki o 30% i w efekcie do głębokiego kryzysu finansowego. Stąd też w poważnych mediach cytowane są analizy dotyczące opcji opuszczenia przez Grecję strefy Euro, możliwość powrotu Drachmy i jej dewaluacji o ponad 50%. Mało kto też wie, że w Grecji działały po wojnie obozy koncentracyjne i ze w największym z nich, na wyspie Makronisos, w latach 1947-1950, więziono łącznie 1100 oficerów zawodowych i rezerwistów - kombatantów ELAS (greckiej umiarkowanie lewicowej partyzantki z czasów II WŚ) i 27 tys. niższych stopniem bojowników ELAS, DSE (komunistycznej partyzantki) i nawet żołnierzy królewskich. Jednak największą grupę więźniów, liczącą ok. 30 tys. osób stanowili cywile, w tym kobiety i dzieci, kierowani tu decyzjami administracyjnymi. Większość więźniów zmuszano do wyczerpującej pracy fizycznej, w palącym słońcu i zwykle bezużytecznej. Planowo i systematycznie popełniano tam zbrodnie. W latach 1967-1974, część obozów otwarto ponownie. Rząd Niemiec umywał wówczas ręce, jako że to była przecież „wewnętrzna sprawa Grecji”... :-(
  • 2015-07-20 15:43 | Andrzej

    Re:Grecja nie rozumie Brukseli, Bruksela – Grecji

    Jest sezon ogórkowy, a więc zabawa w głuchy telefon.